Dodaj do ulubionych

Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice?

24.02.19, 10:06
W nauce o moralności i nauce o etyce używane są terminy np.:
Cnota moralna oraz Cnota etyczna.
Jak myślicie, czym one się różnią?

Naturalnie tak z marszu na takie pytanie nie łatwo dać odpowiedź, - gdyż sam się dopiero nad tym zastanawiam.

Dla ułatwienia nam tego zadania proponuję na początku wypisywania owych cnót, a później po ich wylistowaniu może one porównać i wtedy chyba będzie łatwiej znaleźć odpowiedź na wątkowe pytanie.
Dając dobry przykład, ja jako rozpoczynający pozwalam sobie podać pierwszą cnotę, jest nią cnota moralna typu: "Umiejętność komunikowania się z drugim człowiekiem."

file:///C:/Users/tata/Downloads/458-888-1-SM%20(1).pdf
Dziękuję za uwagę i zapraszam do racjonalnej oraz uprzejmej dyskusji.

Pozdr.
Obserwuj wątek
    • a2-a Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 24.02.19, 11:27
      "Umiejętność komunikowania się z drugim człowiekiem."

      Moim zdaniem ta umiejętność polega na poszanowaniu praw drugiej osoby. Jeśli szanujemy wzajemnie swoje prawa, wtedy jest prawidłowa komunikacja między nami. Co ciekawe, tak samo dzieje się w relacji Bóg - człowiek. Bóg zawsze szanuje nasze prawa, ale to my zrywamy komunikację z Bogiem jeśli nie szanujemy Jego praw, praw Bożych.

      Ze swej strony proponuję cnotę moralną polegająca na umiejętności: "tak czynienia drugiemu, jakby się chciało, żeby nam czyniono".

      Miłego dnia smile
      • suender Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 24.02.19, 13:40
        a2-a 24.02.19, 11:27

        > Ze swej strony proponuję cnotę moralną polegająca na umiejętności:
        > "tak czynienia drugiemu, jakby się chciało, żeby nam czyniono".

        Z całym szacunkiem do Ciebie to jednak muszę zwrócić uwagę na nie zawsze odpowiednią adekwatność języka ludzkiego, do wyrażenia tego wszystkiego co pomyśli głowa. Mimo, że chyba domyślam co chciałeś wyrazić, ale jest jeszcze inne uboczne zrozumienie zdania: "tak czynienia drugiemu, jakby się chciało, żeby nam czyniono", gdy w miejsce tego "czyniącego" postawi się takiego MASOCHISTY. Czyli innym może on sprawiać ból, gdyż on ból lubi i też chce by mu ból czyniono ........

        Trzeba uważać, ponieważ b. wiele pułapek czai się w języku mówionym/pisanym.

        Łączę pozdrowienia.
      • oby.watel Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 24.02.19, 13:45
        a2-a napisał:

        > Bóg zawsze szanuje nas ze prawa, ale to my zrywamy komunikację
        > z Bogiem jeśli nie szanujemy Jego praw, praw Bożych.

        Miło z Waszej strony, że tak otwarcie i bez mataczenia przyznajecie się do nieposzanowania praw bożych. Ale może dzieje się tak dlatego, że nie macie o nich zielonego pojęcia? Nie wystarczy powtarzać jak papuga, że jakieś są. Trzeba jeszcze umieć je wymienić. Prosiłem Cię byś to zrobił w innym wątku, ale nawiałeś stamtąd niczym bies na widok wody święconej, to może chociaż tu od banałów i komunałów przejdziesz do konkretów?
        • a2-a Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 24.02.19, 14:23
          To nie jest jakaś wielka tajemnica, prawa Boże Bóg określił w Dekalogu:

          "Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
          1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
          2. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.
          3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
          4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
          5. Nie zabijaj.
          6. Nie cudzołóż.
          7. Nie kradnij.
          8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
          9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
          10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
          pl.m.wikipedia.org/wiki/Dekalog

          Później Syn Boży potwierdził prostszą wersję praw Bożych w formie Dwóch Przykazań Miłości: .
          "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy"
          pl.m.wikipedia.org/wiki/Przykazanie_miłości
          • privus Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 25.02.19, 15:01
            a2-a napisał:

            > 1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
            Banał, wystarczy pójść do pierwszego lepszego kościoła.

            > 2. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.
            Zbyt często na co dzień słyszę u katolików wzywanie Boga w zupełnie nieistotnych sprawach, by można było uznać to za cnotę traktowaną na serio.

            > 3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
            Dniem świętym u Jezusa był tylko szabas. Pozostałe święta zostały adaptowane na własne potrzeby z innych tradycji i religii.

            > 4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
            Delikatnie mówiąc, Jezus traktował swoją matkę cokolwiek lekceważąco mówiąc do niej "per niewiasto (Ewangelia wg św. Jana 19:26). O stosunku Jezusa do św. Józefa na próżno jest szukać jakiejś wzmianki w Biblii. Jedni mówią, że Jezus jest Synem Bożym (J 1/34), drudzy synem cieśli (Mt 13;55).
            Ona miała lat bez mała 14 , jak to panienki w tamtych czasach za mąż wychodziły, a on był, wedle tradycji, starcem. O tym że Maria jest w ciąży dowiedział się zapewne od niej samej. Biblia nie mówi na ten temat. Dopiero anioł powiedział mu że Maria urodzi Syna Bożego. Józef poślubił Marię ale nie współżył z nią aż do jej porodu (Mat 1,25). Później mieli jeszcze co najmniej 6 dzieci. Biblia wymienia z imienia tylko synów: Jakuba, Jozesa, Judę i Szymona. Oprócz tego były co najmniej 2 córki, lecz nie są wymienione z imienia (Mar 6,3).

            > 5. Nie zabijaj.
            Wyprawy krzyżowe, polowanie na Waldensów... podważają funkcjonowanie tego zakazu jako cnoty. Zresztą sami papieże wielokrotnie byli daleko od przestrzegania tej cnoty.

            > 6. Nie cudzołóż.
            No cóż. Wystarczy wspomnieć papieża Aleksandra VI.

            > 7. Nie kradnij.
            Tzw. zwrot znacjonalizowanych nieruchomości kościelnych wzbudza do dzisiaj sporo emocji, nie tylko w kontekście działania komisji majątkowych. Niektórzy twierdzą, że Kościółodzyskał więcej, niż posiadał przed wojną. Jak to nazwać?

            > 8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
            Donacja Konstantyna, Sprzedaż odpustów, nieomylnośc papieża, ubóstwo rodziców Jezusa, słowa Jezusa o szerokiej bramie (Mt 7:13), która wiedzie do zguby, a wchodzi przez
            nią wielu - brzmią w tym kontekście dziwnie znajomo...

            > 9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
            Wykorzystywanie seksualne nie tylko dzieci stawia walory tej cnoty pod wielkim znakiem zapytania.

            > 10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.
            Wcale nie trudno to skomentować - Rydzyk i zebrane fundusze na ratowanie Stoczni Gdańskiej, dematerializacja pieniędzy zbieranych przez abp Zimonia na głodujących murzynów w Afryce czy losy pieniędzy zbieranych przez katowicki Caritas na poszkodowanych w tragedii Hali Katowickiej...

            > Później Syn Boży potwierdził...
            Bądź uprzejmy nie uzupełniać własną inawncją treści dekalogu bez uprzedniego sięgniecia do Kazania na Górze.
            • oby.watel Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 25.02.19, 15:26
              privus napisał:

              > 2. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.
              > Zbyt często na co dzień słyszę u katolików wzywanie Boga w zupełnie
              > nieistotnych sprawach, by można było uznać to za cnotę traktowaną
              > na serio.

              Dziękowanie bogu za wszystko zalicza się do kategorii nadaremnego wzywania imienia, czy nie?
            • a2-a Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 25.02.19, 15:40
              privus napisał:

              > Bądź uprzejmy nie uzupełniać własną inawncją treści dekalogu bez uprzedniego si
              > ęgniecia do Kazania na Górze.


              Pierwsze 3 przykazania Dekalogu mówią o miłości do Boga, pozostałe 7 względem człowieka. Małe dzieci uczące się religii o tym wiedzą smile
                • a2-a Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 26.02.19, 11:03
                  Ktoś zapytał o prawa Boże, więc wymieniłem jakie zawarte są w Dekalogu, a następnie w Przykazaniach Miłości, a wiadomo że Miłość jest największą cnotą teologalną, nadprzyrodzoną: pl.m.wikipedia.org/wiki/Cnoty_teologalne
                  To że wymienione przykazania nie zawsze są przestrzegane, świadczy przede wszystkim o potrzebie ich przypominania, oraz o ich uniwersalności i aktualności mimo że mają już po kilka tysięcy lat.
                    • a2-a Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 26.02.19, 11:47
                      oby.watel napisał:

                      > Problem polega na tym, że wymienionych przykazań nie przestrzegają głównie ci,
                      > którzy o nich opowiadają i ciągle je przypominają...


                      Chociaż nie wszyscy, ale to prawda że niektórzy tak postępują. Ja znam natomiast wielu takich co sami przestrzegają zasady, które nauczają.
                      Czy wobec tego można wyrabiać sobie zdanie na przesądzie, że hołdowanie zasadzie odpowiedzialności zbiorowej jest postawą słuszną i racjonalną?
                        • suender Re: Wojna i wiara w tradycji chrześcijańskiej 26.02.19, 14:56
                          privus 26.02.19, 13:25

                          > Kościół Rzymskokatolicki przelał więcej niewinnej krwi,

                          Nie Kościół tylko Pan Bóg zabija nas wszystkich po kolei. Najpierw powołuje nas do życia z duszą włącznie i dalej my żyjemy dla Niego, później zabija nas kiedy wyznaczy kres, dla Niego docelowo nasze ciało nie jest zupełnie potrzebne wystarczy, że pobierze naszą DUSZĘ.

                          "Dane jest człowiekowi raz się urodzić i raz umrzeć."

                          Robi tak, gdyż nas kocha miłością dziwną i zaborczą:
                          Bardzo wielu usłyszy od Niego słowa: "Ja żem za dużo za cię wycierpiał, - tyś jest już mój!"

                          Łączę ciepłe pozdrowienia ze Szczekocin.
                          • oby.watel Re: Wojna i wiara w tradycji chrześcijańskiej 26.02.19, 15:06
                            suender napisał:

                            > privus 26.02.19, 13:25
                            >
                            > > Kościół Rzymskokatolicki przelał więcej niewinnej krwi,
                            >
                            > Nie Kościół tylko Pan Bóg zabija nas wszystkich po kolei. Najpierw powołuje na
                            > s do życia z duszą włącznie i dalej my żyjemy dla Niego, później zabija nas kie
                            > dy wyznaczy kres, dla Niego docelowo nasze ciało nie jest zupełnie potrzebne wy
                            > starczy, że pobierze naszą DUSZĘ.
                            >
                            > "Dane jest człowiekowi raz się urodzić i raz umrzeć."
                            >
                            > Robi tak, gdyż nas kocha miłością dziwną i zaborczą:
                            > Bardzo wielu usłyszy od Niego słowa: "Ja żem za dużo za cię wycierpiał, - ty
                            > ś jest już mój!"


                            No i teraz już wiadomo dlaczego katolicy sprzeciwiają się próbom rozwiązania problemu przemocy domowej. Im więcej bije i gwałci, tym bardziej kocha, a jak zabije to staje się równy panu swemu.
                            • privus Re: Wojna i wiara w tradycji chrześcijańskiej 26.02.19, 15:35
                              Jak ludzie byli jeszcze jaskiniowcami wystarczał bóg grzmot, potem bardziej złożone formy wierzeń: totemowe wartości, religia, światopogląd to wszystko jest złożone z rytułałów. Czy teraz potrzebny jest zaśniedziały testament ? Może niektórym tak. Ja wolę zaufać sokratejskiemu "wiem, że nic nie wiem". Jak w jakimś kraju nie ma czegoś podobnego do religii, to pojawia się kult wodza, partii itp. Jedną z pierwszych decyzji Kościoła katolickiego po uznaniu chrześcijaństwa religią państwową w Rzymie było potępienie innych religii, a potem zakaz uprawiania logiki i filozofii..., który obowiązywał przez 1000 lat, do okresu Renesansu.
                              Wpływ Kościoła rzymsko-katolickiego w cywilizacyjny rozwój Europy trwa do najnowszych czasów. Papież Pius XII na Boże Narodzenie 1939 r. apelował do katolików, aby zjednoczyli "swe siły w walce przeciw wspólnemu wrogowi, ateizmowi!" On to w tym samym roku, widział przyczynę 'dzisiejszej nędzy" nie w wojnie światowej Hitlera, ale w zbyt krótkich spódnicach kobiet. Zapewniał on Fuhrera, że "niczego nie pragnie bardziej, niż jego zwycięstwa".

                              "Nie liczy się religia, tylko liczy się polityka, nieważna jest sprawiedliwość, tylko ziemski interes Kościoła" (papież Grzegorz XVI).
    • privus Proste jak drut 24.02.19, 19:47
      Moralność traktować należy jako swego rodzaju zbiór zasad czy norm postępowania w danym środowisku. Stąd możemy rozróżniać moralność Kalego, złodzieja, bandyty...
      Natomiast pojecie etyki jest pojęciem znacznie szerszym odnoszących się badaniami środowiskowych systemów moralnych zajmujących się do zasadami kwalifikacji dobra i zła.
      Zatem w sensie stricto, to co jest dobre dla jednego środowiska, wcale nim być nie musi i często nie jest dla drugiego. Z tego względu nie są i nie mogą to być tożsame pojęcia.
      • suender Re: Proste jak drut 24.02.19, 20:13
        privus 24.02.19, 19:47

        > Moralność traktować należy jako swego rodzaju zbiór zasad czy
        >norm postępowania w danym środowisku.
        > Stąd możemy rozróżniać moralność Kalego, złodzieja, bandyty...

        Chyba myślisz bardziej nie o moralności lecz etyce zawodowej (np. etyka lekarza, prawnika, nauczyciela, biznesmena, kucharza, czy nawet ...... złodzieja).

        > Natomiast pojecie etyki jest pojęciem znacznie szerszym odnoszących się badaniami
        > środowiskowych systemów moralnych

        To jest raczej Metaetyka, ona się zajmuje badaniem etyki na przestrzeni dziejów i ludów.
        Natomiast od definiowania dobra i zła obowiązującego jednostkę (jednego człowieka) jest tylko sama etyka.

        > Zatem w sensie stricto, to co jest dobre dla jednego środowiska,
        > wcale nim być nie musi i często nie jest dla drugiego.

        - Od określania co jest dobre dla danej społeczności są normy prawne obowiązujące w konkretnym środowisku, - nie etyczne. I całkiem słusznie piszesz, że normy prawne uwzględniają uwarunkowania lokalne oraz sąsiadów danej społeczności.

        - Ponieważ teraz wszedłem na to forum, by napisać innego posta, ale widząc Twój to najpierw odpisałem.
        A tym planowanym postem jest przedstawienie drugiej cnoty etycznej tj.: "Nakaz na rzecz działania w interesie wspólnoty!"

        Dzięki za komentarz do mego poprzedniego postu i łącze pozdrowienia ze Szczekocin.
        • privus Re: Proste jak drut 24.02.19, 22:52
          Ależ owszem, czemu nie smile
          Jak można wnosić z tego wpisu np. etyka złodzieja nie może dotyczyć całego gangu złodziei, tylko jednego z nich? smile
          Pozostaje tylko znaleźć odpowiedź na pytanie, jaki to zawód uprawiał Kali i wszystko będzie lege artis i jasne.
          Zaiste, ciekawa i pouczająca to interpretacja smile

          > Chyba myślisz bardziej nie o moralności lecz etyce zawodowej (np. etyka
          > lekarza, prawnika, nauczyciela, biznesmena, kucharza, czy nawet ...... złodziej
          > a).
          Negacja lub bagatelizowanie roli i znaczenia moralności środowiskowej i sprowadzania jej wyłącznie do "sprawy prywatnej" kłóci sie nie tylko z katolicką postawą homofobiczną.

          > > Natomiast pojecie etyki jest pojęciem znacznie szerszym odnoszących się b
          > adaniami
          > > środowiskowych systemów moralnych
          >
          > To jest raczej Metaetyka, ona się zajmuje badaniem etyki na przestrzeni dziejów
          > i ludów.
          > Natomiast od definiowania dobra i zła obowiązującego jednostkę (jednego człowie
          > ka) jest tylko sama etyka.
          Przeczysz sam sobie.

          > - Od określania co jest dobre dla danej społeczności są normy prawne obo
          > wiązujące w konkretnym środowisku, - nie etyczne.
          O ile dobrze pamiętam, norma prawna jest częścią porządku prawnego ustanowionego i egzekwowanego przez władze państwowe. Nieprzestrzeganie ich zagrożone jest ściśle określoną sankcją obejmującą zarówno pojedynczego człowieka jak i całeh grupy. Oczywistym jest, że w tym czy innym środowisku mogą funkcjonować także normy etyczne związane z zawodem, środowiskiem czy religią. Nie mogą być one jednak sprzeczne z obowiązującymi normami prawnymi.

          > A tym planowanym postem jest przedstawienie drugiej cnoty etycznej tj.: "Nak
          > az na rzecz działania w interesie wspólnoty!"

          Bardzo wieloznacznie nieprecyzyjne określenie. Mylisz normę prawną zrównując ją z normą społeczną i normą zwyczajową, a to zdecydowanie nie jest jedno i to samo. Nakaz działania wśród wspólnoty cygańskiejwcale nie musi być tą cnotą etyczną w innej wspólnocie, czy w rozumieniu obowiązujących norm prawnych w danym państwie.
          Przytaczana powyżej norma społeczna jest pojęciem nie precyzyjnym i zbyt wieloznacznym dla definiowania dobra i zła w ogólnym tego słowa znaczeniu, i nie może stanowić powszechnej wykładni w tym zakresie.

          Również dziękuję za uwagi skierowane do treści mego postu i pozdrawiam.
          • suender Proszę powtórzyć w/w zdanie 1000 razy ...... 25.02.19, 10:04
            privus 24.02.19, 22:52

            > Jak można wnosić z tego wpisu np. etyka złodzieja nie może dotyczyć całego
            > gangu złodziei, tylko jednego z nich?

            Zadaniem ETYKA jest kształtowanie postawy człowieka (pojedynczego człowieka) zgodnej z kodeksem ETYCZNYM.

            Proszę powtórzyć w/w zdanie 1000 razy i dopiero później przystąpić do dalszej dyskusji zemną!

            Łączę pozdrowienia ze Szczekocin.
            • privus Fiu, fiu... Ale poleciałeś... 25.02.19, 12:35
              Może sprecyzujesz, o który kodeks etyczny Ci chodzi?

              Zdolność tworzenia złudzeń nie jest lekarstwem na niedoistnienie w dyskusji, gdy Twój własny świat mija się z rzeczywistością. Jeśli chcesz naprawdę pisać z sensem, odkryj najpierw może to, co w tym pisaniu jest bezsensem.
              • suender Re: Fiu, fiu... Ale poleciałeś... 25.02.19, 13:30
                privus 25.02.19, 12:35

                > Może sprecyzujesz, ....

                Dostałeś ważne zadanie do wykonania, - więc proszę je najpierw wykonać, a nie zdawać pytania, - tym bardziej że one są pytaniami do ETYKÓW, a ja takim jeszcze jestem!

                Dziękuję za uwagę.

                Łącze soczyste pikle.
    • uff.o Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 25.02.19, 01:51
      cnota?! moralna? cnota etyczna? w sensie konwencjonalnym to są iluzje stworzone na użytek funkcjonowania systemu patriarchalnego. Dekalog to źródło wszelkiego zła. Moralność z przymusu, nakazu-zakazu, podszyta strachem czy obowiązkiem służy tylko dobru tych którzy potrafią panować nad własnymi emocjami. I piętnowaniu tych którzy nie potrafią trzymać się kalkulowania, kontrolowania, Dobra z pre-medytacji.. Tzw. Dobro jest Pasywnością, tzw. Zło jest Energią. Dominacja jednego tworzy prawdziwe zło. Umiejętność utrzymywania równowagi między intelektem a emocjami jest stanem idealnym. Myślące emocje, czujący Intelekt. czyli np. Buddyjska Droga Środka, albo ‚chrześcijańska’ droga Skarbu Serca. Chrześcijańska, mówiąc umownie, ponieważ pierwszym i ostatnim Chrześcijaninem był Jezus, czyli metafora....człowieka wolnego, żyjącego intuicyjnie, impulsywnie.
    • suender Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 25.02.19, 17:48
      Ponieważ w tym wątku wielu forumowiczów ma mgliste rozeznanie w zawiłościach ETYKI, prawie nie zna nazwisk prominentnych etyków światowej i krajowej klasy, i dlatego stawiają błędnie pytania etyczne innym szeregowym dyskutantom, zamiast je kierować bezpośrednio do fachowców prawdziwych etyków, a jak już mają problem w dotarciu do nich osobiście, to niech się przynajmniej zapoznają z publikacjami tych ze świecznika.

      Na początek chcę wspomnieć (wypisać nazwisko) krajowego etyka przedwojennego chowu, nazwiskiem:

      Jan Hempel.

      To bardzo ciekawa postać, co się zajęła tzw. "Etyką Polską" Jego wyznawcy do dziś dnia promują jego światopogląd etyczny i sławią jego dokonania "na niwie".

      Zapraszam czytelników do lektury i poszerzenia wiedzy etycznej:

      etyka.uw.edu.pl/wp-content/uploads/2014/07/Etyka12_J_Szmyd.pdf
      Pozdrawiam Was Wszystkich!
      • privus Etyka może być tylko świecka 25.02.19, 18:57
        A więc uniwersalna pozbawiona sekciarskich, religijnych czy nazistowskich naleciałości.

        Gdyby dzisiejszy Polak będący nawet chrześcijaninem zauważył Abrahama unoszącego nóż nad związanym Izaakiem, nie zastanawiałby się w tym momencie nad tym, co bóg mógł powiedzieć Abrahamowi czy nad jakąś głębią sensu wyboru boskiego Abrahama jako swego sługi, lecz wezwałby oddział policji zwalczający przemoc wobec nieletnich.

        Do zamierzchłej przeszłości warto się odwoływać, ale nie można w tą ortodoksyjną przeszłość uciekać. Człowieczeństwo nie jest nam przez nikogo przekazywane, ale ma być przez nas zdobywane, jak słusznie zauważył w swej hamletowskiej kwestii słowami "To be, or not to be, that is the question" .

        Słusznie zwracasz uwagę na Jana Hempela. Niestety popełniasz fatalny błąd wspierając swoje katolickie dywagacje na temat etyki powołując się na niego. Znacznie bliżej mu było do Friedrich'a Nietzsche, niż takiego pojęcia etyki. Gdyby tego było mało, to szczególnym uznaniem darzył dawne wierzenia Słowian, a chrześcijaństwo uznawał za religię niewolników.

        W dalszym ciągu wypisujesz bezmyślnie absurdy. Próba dopasowania kogoś do cech swojego własnego egoizmu jest mało obiecującym zajęciem. Każda głupota może się namnażać stosunkowo szybko. Człowiek dorasta jednak powoli, a czasami nawet bardzo powoli.
        • suender Nowa kara! 25.02.19, 19:19
          privus 25.02.19, 18:57

          > A więc uniwersalna .....

          Nie masz zezwoleństwa na komentowanie kwestii etycznych, - bo nie wykonałeś zadania: Powtórzenia 1000 razy zdania:

          "Zadaniem ETYKA jest kształtowanie postawy człowieka (pojedynczego człowieka) zgodnej z kodeksem ETYCZNYM."

          Za karę dostajesz konieczność dodatkowego 1000-krotnego powtórzenia w/w !!!!!!!!!!!!!!

          Pozdrowienia z Szamotuł.
          • oby.watel Re: Nowa kara! 26.02.19, 09:20
            suender napisał:


            > Nie masz zezwoleństwa na komentowanie kwestii etycznych, - bo nie wykona
            > łeś zadania: Powtórzenia 1000 razy zdania:

            Jaka jest różnica między dzieciakiem a trollem? Dzieciak jest śmieszny, troll żałosny i denerwujący.
            • suender Re: Nowa kara! 26.02.19, 10:11
              oby.watel 26.02.19, 09:20

              > Jaka jest różnica .....

              Pisanie infantylne oraz nie w temacie, - post był dla kogoś innego, czyli traktuję komentarz jako smrodliwe powietrze.

              Łączę smakowite pikle.
    • uff.o Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 25.02.19, 20:35
      'kłamstwo jest matką dobroci, jak mawiał filozof uczucia. Moralność pochodzi od zwierzęcości, tak jak zdolność do robienia wielkiej kasy z instynktu przetrwania. Cała gama mimkry, udawania słabego, dobrego, podporządkowanego, posłusznego, dobrotliwego zachowania, pokazywanie dupy dominującym małpom, które są ponad prawem (lub je tworzą), żeby załagodzić Wielkich Inkwizytorów (o dawaniu dupy nie wspominając), upodabnianie się kolorem do otoczenia, udawanie martwego, czyli chowanie się w mentalności masowej, miernocie, etc. Moralność tak jak zdolność do robienia wielkiej kasy nie pochodzą z kultury i człowieczeństwa, tylko z natury, instynktu przetrwania i dominacji. Nie bierzesz pod uwagę psychologicznego aspektu natury moralności, a to poważne przeoczenie.

      suender napisał:
      proponuję na początku wypisywania owych cnót
        • uff.o Re: Cnoty etyczne wg. etyków ........... 26.02.19, 11:34
          Wiedza jest procesem rozwojowym. W naszych czasach WIEDZA postawiła ludzi, nieuchronnie, oko w oko ze ZŁEM (nieetycznością) wynikającym z uwolnienia się człowieka z mroków NIEWIEDZY, i z zależności wobec sił przyrodzonych i nadprzyrodzonych. Tu pojawił się też problem, wcześniej utajony, PYCHY z powodu wiedzy. Frankenstein był m.inn. tego zapowiedzią i przeczuciem.


          "Cnotą etyczną jest WIEDZA!" [Arystoteles]
          • uff.o Re: Cnoty etyczne wg. etyków ........... 26.02.19, 11:48
            jednym z 'ratunków' przed samo-destrukcją wiedzy wyzwolonej jest zarzucenie przez rozum tworzenia wielkich systemów porządkujących wszechświat. Wymieszanie rozumu z emocjami. Wejście do krainy Tworzenia i Wyobraźni. Współcześni myśliciele nie przypadkiem tak często posiłkują się sztuką i piszą niby chaotycznie, nie-logicznie, tworząc w odbiorcach poczucie niepewności, zmuszając ich do ciągłej czujności, własnej aktywności a jednocześnie niewystarczalności, nienasycenia....ażeby nie popadali w tę pychę zarozumiałości wiedzy, jednocześnie ją posiadając.

            Celem Nauki jest zniszczenie świata.
            Celem Sztuki jest zniszczenie Państwa.
            (Nietzsche)
      • ur-nammu Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 26.02.19, 16:09
        uff.o: Moralność pochodzi od zwierzęcości [...] Moralność tak jak zdolność do robienia wielkiej kasy nie pochodzą z kultury i człowieczeństwa, tylko z natury, instynktu przetrwania i dominacji. Nie bierzesz pod uwagę psychologicznego aspektu natury moralności, a to poważne przeoczenie.
        Uff, Uff.o miało odlot. Dla ochłodzenia rozpalonej główki przedszkolaka udającego znawcę filozofii i socjologii proponuję zapoznanie się z opisem moralności w postulowanym przez niego samego ujęciu psychologicznym:

        Ludzie często postępują niemoralnie, a jednak moralność jest zjawiskiem typowo ludzkim i tylko w odniesieniu do człowieka pojęcie to ma sens. Moralność jest systemem wzajemnie powiązanych wartości, norm, praktyk i instytucji społecznych oraz tożsamości osobistych ukierunkowanych na ograniczenie ludzkiego egoizmu i nakłonienie ludzi do współpracy, bez której niemożliwe byłoby życie społeczne (Haidt i Kesebir, 2010). Nie znamy ani jednego społeczeństwa pozbawionego jakiegoś systemu wartości [...]. Prawdopodobnie zdolność do tworzenia systemów moralnych jest biologicznie wykształconą adaptacją o równie otwartym charakterze, jak język. Każdy zdrowy człowiek rodzi się ze zdolnością do opanowania języka i moralności, choć to kultura, w której następuje socjalizacja, decyduje o tym, jaki konkretnie język i moralność zostaną wykształcone.

        Bogdan Wojciszke, Psychologia społeczna, Warszawa 2011, s. 225.
        Wytłuszczenia moje – U.

        Hm, domyślam się, że w odpowiedzi – w najlepszym razie – zostanę uraczony jakimś cytacikiem zaczerpniętym z kolekcji złotych myśli, którymi tu pozorujesz wiedzę. I po co to się brać za pisanie o czymś, o czym się nie ma bladego pojęcia?
          • ur-nammu Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 26.02.19, 19:41
            ur-nammu: Hm, domyślam się, że w odpowiedzi – w najlepszym razie – zostanę uraczony jakimś cytacikiem zaczerpniętym z kolekcji złotych myśli, którymi tu pozorujesz wiedzę.
            uff.o: po owocach ich poznć (Jezus)
            No i się spełniło (wprawdzie cytacik z pamięci i niedokładnie, ale nie wymagajmy zbyt wiele od przedszkolaka). Nie ma to jak kontakt z „wybitnym” umysłem.
              • privus Panie ksiądz, co z tą katolicką "etyką" ? 27.02.19, 01:08
                suender napisał:

                > Uff.o to człowiek ułomny, - nie godzi się z niego natrząsać, bo to nie etyczne!

                Czy znowu mam przypominać, że punktem wyjścia do tej etyki katolickiej jest dekalog a nie jakieś prywatne trądy filozoficzne ?
                Czy w nieułomnej łepetynie księdza pouczacza dopuszczalna jest taka retoryka z braku umiejętności argumentacji ?
            • uff.o Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 27.02.19, 04:53
              niestety, ale sam świadczysz o swoim poziomie, gdyż twoje inwektywy są bezpodstawne. Tym bardziej że gdybym miał cytować 'dokładnie' musiałbym być durniem takim jak większość polskich pseudo-intelektualistów, zainteresowanych głównie posłusznym klepaniem świętych norm i zasad, razem z kropkami i przecinkami, a nie aktywnym, swobodnym używaniem wiedzy. To nie wątpię jest spuścizną po czołobitności względem Jedynie nam panującego Wszechmogącego i po kapłańskim sposobie rozumowania. Zawsze z poczuciem wyższości i poniżaniem inności.
              Przemalować się gębą na ateistę albo agnostyka łatwo, ale słoma z trzewików wystaje, i zakuty łeb w dogmatyzm i infantylizm. Dlatego zresztą Polskę dotyka tyle nieszczęść i cierpień. Bo bez wykształconej wyobraźni i głębszej analizy psychologicznej i refleksji, bez poważniejszego dyskursu, trzeba uczyć się być człowiekiem poprzez cierpienia i boleści.


              ur-nammu napisał:
              No i się spełniło (wprawdzie cytacik z pamięci i niedokładnie, ale nie wymagajmy zbyt wiele od przedszkolaka
              • ur-nammu Re: Cnoty moralne a cnoty etyczne: Jakie różnice? 27.02.19, 11:10
                uff.o: gdybym miał cytować 'dokładnie' musiałbym być durniem takim jak większość polskich pseudo-intelektualistów, zainteresowanych głównie posłusznym klepaniem świętych norm i zasad, razem z kropkami i przecinkami, a nie aktywnym, swobodnym używaniem wiedzy.
                Ho, ho, Uff.o znów miało odlot.
                Właśnie się dowiedzieliśmy, że dokładne cytowanie czegokolwiek znamionuje bycie durniem. I cóż tu rzec na takie dictum, żeby nie obrazić autora wypowiedzi? Z kąśliwym uśmieszkiem daruję sobie komentarz.
                I jeszcze jedno. Nie opowiadaj tu bajek o aktywnym i swobodnym używaniu wiedzy, bo nie trzeba wiele, żeby zauważyć, że do wiedzy to ty się nigdy nawet nie zbliżyłeś, a dodam, że i twoja inteligencja kwalifikuje się do wydania orzeczenia o inwalidztwie.
      • privus Re: Zawiązują się tzw. KMN ...... 27.02.19, 15:37
        suender napisał:

        > Kolejna Cnota, -tym razem Etyczno-Behawioralna: MORALNY NIEPOKÓJ.
        > Nawet zawiązują się tzw. KMN (Kluby Moralnego Niepokoju).
        > Poza tym jest bardzo sporo etyków ją propagujących.

        Kabaret Moralnego Niepokoju jest mi znany. Ale Kluby Moralnego Niepokoju? Czy chodzi o te kluby, z którymi chce walczyć Watykan zapowiadając walkę z pedofilią ?
        wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/592065,papiez-franciszek-watykan-pedofilia-szczyt.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka