Zatrzymać podatkowy wyścig do dna

25.02.19, 07:29
krytykapolityczna.pl/swiat/globalizacja-wyscig-do-dna-stiglitz/
    • privus Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 25.02.19, 21:03
      Nie wiem, czy chcesz krytykować państwa zachodnie, czy też wskazać, że w Polsce wcale nie dzieje się inaczej. Równość podatkowa została jedynie w teorii. W praktyce ulgi i zwolnienia w Polsce stosuje się nie do drobnych przedsiębiorców, ale do korporacji zagranicznych. Zresztą nie widzę w tym nic dziwnego. Każdy woli płacić podatki mniejsze niż większe. Jest to tylko kwestia stosowania zasady równości podatkowej w danym kraju. Nasi też w Polsce robią pieniądze a podatki płacą w rajach podatkowych i nic z tym cyrkiem się nie robi. Znacznie wygodniej jest obciążać podatkami rencistów i emerytów.
      • diabollo Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 26.02.19, 07:34
        Oczywiście, że w Polsce pod względem podatków jest jeszcze gorzej, i co gorsza świadomość społeczna jest ukształtowana przez profesora Korwina-Balcer-Mikke.

        Kłaniam się nisko.
        • oby.watel Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 26.02.19, 10:20
          diabollo napisał:

          > Oczywiście, że w Polsce pod względem podatków jest jeszcze gorzej, i co gorsza
          > świadomość społeczna jest ukształtowana przez profesora Korwina-Balcer-Mikke.

          Największą zaletą rozwiązań proponowanych przez dyletantów jest to, że są nierealne i nikt o zdrowych zmysłach ich nie wdroży. Z kolei rozwiązania proponowane przez fachowców są nie do przyjęcia dla grup interesów. Zwłaszcza, że nie przystają do rzeczywistości — przemysł działa globalnie, podatki ustanawiane są lokalnie. To nie może działać i nie działa. Epatowanie stale nazwiskami osób, których się nie lubi, bo głoszą poglądy sprzeczne z poglądami dyletantów jest i dziecinne, i głupie, i żałosne, a przede wszystkim prymitywne. Balcerowicz to nie teoria naukowa tylko określone poglądy poparty wiedzą. Tylko bezradny dureń nie mający pojęcia o przedmiocie może dyskredytować człowieka zamiast wdać się z nim w polemikę, wskazać miejsca gdzie ten się myli. Ale najbardziej żałosne jest przeciwstawianie autorytetów naukowych pismakom - Majmurkom, galopującym majorom, Sutowskim i tp.
          • grzespelc Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 26.02.19, 20:09
            Majmurek i Sutowski to akurat szanują i propagują dorobek autorytetów naukowych w tej dziedzinie.

            Co do globalnych rozwiązań - masz rację,. Krokiem naprzód mogła być CCTB, no ale trzeba było ją ukatrupić.
    • suender Czy godzi się płacić podatek Cezarowi? 26.02.19, 10:05
      diabollo 25.02.19, 07:29

      > Zatrzymać podatkowy wyścig do dna

      Ponieważ jesteśmy na forum specjalizowanym, więc komentarz powinien być również w takim samym aspekcie, czyli w moralno-etycznym.

      Wyżej wymienioną skomplikowaną kwestię podatkową bardzo roztropnie wyjaśnia Chrystus:

      "Wtedy faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Go w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby Mu powiedzieli: Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy godzi się płacić podatek Cezarowi, czy nie?

      Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: Czemu Mnie wystawiacie na próbę, obłudnicy? Pokażcie Mi monetę podatkową! Przynieśli Mu denara. On ich zapytał: Czyj jest ten obraz i napis? Odpowiedzieli: Cezara. Wówczas rzekł do nich: Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga" (Mt 22, 15-21)."


      Łączę pozdrowienia z Szamotuł.
      • privus Ot i powiedział co wiedział :) 27.02.19, 14:44
        Czyż nie jednoznacznie z tych przypominanych i zasłyszanych gdzieś przez Mateusza słów wynika, że skierowane one zostały do zawierzających tej tworzonej religii a nie ogółu danej społeczności ?
        Przecież tutaj właśnie dochodzi do fundamentalnego rozdzielenia między sacrum a profanum. Jezus nie chce ingerować w porządek polityczny żadnego kraju, on chce ingerować w każdego człowieka z osobna, polityka po prostu go nie interesuje.
        Warto też zastanowić się, czemu to Kościół Katolicki zaczął funkcjonować jako państwo monarchiczne. Jezus mówiąc do św. Piotra wprost: "...Paś owce moje" (Ewangelia wg św. Jana 21:16) i ustanawia go opiekunem religijnym, a nie przywódcą państwa.
        Kościół przyjął strukturę państwową dopiero po upadku Cesarstwa Rzymskiego jako spadkobierca i depozytariusz całej kultury starożytnej (a w tym i polityki). Związane to było z okolicznościami historycznymi, nie z rozkazem Chrystusa czy wolą Boga.
        Zachowałbym więc znacznie więcej pokory i umiaru od tych, którzy przewrotnie powołują się na potrzebę ujednolicenia tych paraleli między królestwem świeckim a tzw. Królestwem Bożym.

        "Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego" - pisał Mateusz (Mt 19,24)
        Czy nie uważasz, że jest to kolejna sprzeczność między głoszona ideą a stosowaną katolicką praktyką kościelną ?
        Pieniędzy brakuje nie tylko służbie zdrowia miedzy innymi dlatego, że polski Kościół katolicki kosztuje podatników 12 miliardów złotych rocznie. Nie znajduje tu żadnych podstaw - poza dziwnie podpisanym przez Suchocką końkordatem - do uzasadnienia uszczuplania nie tylko mojej kieszeni na rzecz środowiskowej instytucji. A jeżeli już, to na podobnych zasadach powinny być finansowane organizacje skupiające hodowców gołębi, zbieraczy znaczków, hodowców rybek... itp. Skoro jedni są zobowiązani do utrzymywania z własnej kieszeni swoich zrzeszeń, z powodzeniem mogą to robić i inni.
        • oby.watel Ot tak na marginesie 27.02.19, 21:46
          Chciałbym zauważyć, odnosząc się do marginalnego przykładu, że służba zdrowia działająca w warunkach rynkowych zależna jest od kaprysów socjalistycznego monopolisty. Gdy jednak zaproponować podniesienie składki lub wprowadzenie drobnych opłat za wizytę u lekarza podnosi się ryk, że nie wolno. Ale na tacę ci sami ludzie wrzucają nieporównanie więcej i nie krzywdują sobie. Dlatego zamiast opodatkowywać tacę należy wprowadzić obowiązek wrzucania na nią. Znając przewrotność Polaków taca po mszy świeciłaby pustkami z korzyścią dla wiernych. Amen.
          • privus Re: Ot tak na marginesie 27.02.19, 23:21
            Tysiąc lat przewrotności Kościoła w naszym państwie musiało na niektórych odcisnąć swoje piętno wśród wdrażanych zasad moralnych tej religii.
            • oby.watel Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 09:52
              Zasad moralnych... Zmuszony do wyjawienia boskich praw jeden z dyskutantów zacytował katolicką, a nie biblijną wersję Dekalogu. Czy z zasadami moralnymi jest tak jak z prawami boskimi — wiadomo, że są, nie wiadomo jakie?

              Dekalog według Biblii brzmi tak (Księga Wyjścia 20:3 i n.):
              1. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
              2. Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
              3. Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy2.
              4. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia. Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.
              5. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
              6. Nie będziesz zabijał.
              7. Nie będziesz cudzołożył.
              8. Nie będziesz kradł.
              9. Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.
              10. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony4 bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego».

              Dekalog według Biblii brzmi tak (Księga Powtórzonego prawa 5:7 i n.):
              1. Nie będziesz miał bogów innych oprócz Mnie.
              2. Nie uczynisz sobie posągu ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko albo na ziemi nisko, lub w wodzie poniżej ziemi. Nie będziesz oddawał im pokłonu ani służył. Bo Ja jestem Pan, Bóg twój, Bóg zazdrosny, karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i w czwartym pokoleniu - tych, którzy Mnie nienawidzą, a który okazuje łaskę w tysiącznym pokoleniu tym, którzy Mnie miłują i strzegą moich przykazań.
              3. Nie będziesz brał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, bo nie dozwoli Pan, by pozostał bezkarny ten, kto bierze Jego imię do czczych rzeczy.
              4. Będziesz zważał na szabat, aby go święcić, jak ci nakazał Pan, Bóg twój. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką twą pracę, lecz w siódmym dniu jest szabat Pana, Boga twego. Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służąca, ani twój wół, ani twój osioł, ani żadne twoje zwierzę, ani obcy, który przebywa w twoich bramach; aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem: przeto ci nakazał Pan, Bóg twój, strzec dnia szabatu.
              5. Czcij swego ojca i swoją matkę, jak ci nakazał Pan, Bóg twój, abyś długo żył i aby ci się dobrze powodziło na ziemi, którą ci daje Pan, Bóg twój.
              6. Nie będziesz zabijał.
              7. Nie będziesz cudzołożył.
              8. Nie będziesz kradł.
              9. Jako świadek nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa.
              10. Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego. Nie będziesz pragnął domu swojego bliźniego ani jego pola, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twojego bliźniego.

              Z wspomnianej na wstępie przytoczonej w innym miejscu listy wynika, że katoliccy ideolodzy nawet boskie przykazania twórczo interpretują zmieniając numerację, łącząc jedne przykazania i dzieląc inne. Dlaczego? Bo wiedzą doskonale, że bóg nic im nie zrobi, bo żadnego boga nie ma. Ktoś bojący się kary bożej odważyłby się kłamać, krzywdzić dzieci, chędożyć kobiety, błogosławić idących zabijać żołnierzy? Ma rację kardynał Beniamino Stella kiedy mówi, że księża mający dzieci powinni zająć się niemi i opuścić stan kapłański dla ich dobra. Tylko który klecha przedkłada cudze dobro przed własne?
              • suender Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 11:01
                oby.watel 28.02.19, 09:52

                > Czy z zasadami moralnymi jest tak jak z prawami boskimi — wiadomo, że są, nie wiadomo jakie?

                Jak to nie wiadomo jakie? Ten kto powinien wiedzieć, - to wie.
                cbdo.

                Łączę pozdrowienia ze Szczekocin.
                • oby.watel Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 12:38
                  suender napisał:

                  > Jak to nie wiadomo jakie? Ten kto powinien wiedzieć, - to wie.

                  I trzyma w najgłębszej tajemnicy, nikomu nie zdradzi, nie puści pary z gęby i na wszelki wypadek nie stosuje się do nich, żeby nikt nawet nie domyślił się, że je zna.

                  cbdo.
                  • suender Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 13:30
                    suender napisał:

                    > I trzyma w najgłębszej tajemnicy, nikomu nie zdradzi, nie puści pary z gęby ...

                    Odwrotnie, powiadamia na lewo i na prawo, tylko że ludzie małej wiary nie chcą tego słuchać.
                    Widać, że Oby.watel jest LUDZIEM małej wiary.
                    cbdo.

                    Łączę pozdrowienia ze Szczekocin.
                    • privus Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 14:04
                      suender napisał:

                      > Odwrotnie, powiadamia na lewo i na prawo, tylko że ludzie małej wiary nie chcą
                      > tego słuchać.
                      A więc papieże, krzyżacy, konkwistatorzy... Byli ludźmi małej wiary?
                      Jakimi ludźmi są dzisiejsi uduchowieni pedofile w Kościele?
                      Wielkiej czy małej wiary?
                      • suender Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 14:14
                        privus 28.02.19, 14:04

                        > Jakimi ludźmi są dzisiejsi uduchowieni pedofile w Kościele? Wielkiej czy małej wiary?

                        Tego typu pytania kieruj na adres: NIEBO.
                        Stamtąd dostałeś już wyjaśnienia na wiele Twoich zamotanych pytań,
                        - korzystaj z tego najlepiej poinformowanego źródła (póki żyjesz)!

                        Łączę kurki leśne.
                        • oby.watel Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 14:25
                          suender napisał:

                          > Tego typu pytania kieruj na adres: NIEBO.
                          > Stamtąd dostałeś już wyjaśnienia na wiele Twoich zamotanych pytań,
                          > - korzystaj z tego najlepiej poinformowanego źródła (póki żyjesz)!

                          No i skierował, ale okazało się, że inni szatani są tutaj czynni, bo akurat mają dyżur. I gmatwają jak diabli odpowiedzi płynące z góry
                          • suender Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 15:57
                            oby.watel 28.02.19, 14:25

                            > Taka gadanina oznacza, że ten, kto tak gada niczego nie wie,
                            > bo jak by wiedział, to by powiedział.

                            Przeczytaj sobie jeszcze raz Twoje zdanie (co to za przekaz w nim siedzi?, he., he, he.), a następnie przeproś żeś je pisał po pijaku.
                            Nie dziw zatem się, że w rankingu forumowym na IQ zajmujesz marne miejsce. Przerzuć się lepiej na pisanie i malowanie śmiesznych komiksów.

                            > No i skierował, ale okazało się, że inni szatani są tutaj czynni, bo akurat mają dyżur.

                            Ale on z NIEBA dostaje te wiadomości na jego prywatną skrzynkę mailową (w zalakowanej i opieczętowanej żelaznej kopercie) do jego biologicznego komputera, - z pominięciem tego forum.

                            A te wredne szatany które z forum Ci wlazły do głowy, wypal ogniem i gorącym żelazem.

                            Łączę ogniste ogniki.
                            • privus Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 16:22
                              Z braku sensownych argumentów zagotowało się ezoteryczne ego?
                            • oby.watel Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 18:12
                              suender napisał:

                              > Przeczytaj sobie jeszcze raz Twoje zdanie (co to za przekaz w nim siedzi?, he.,
                              > he, he.), a następnie przeproś żeś je pisał po pijaku.

                              Przeczytałem. Teraz Twoja kolej. Przeczytaj i przeproś, żeś czytał po pijaku.

                              > Nie dziw zatem się, że w rankingu forumowym na IQ zajmujesz marne miejsce. Prze
                              > rzuć się lepiej na pisanie i malowanie śmiesznych komiksów.

                              To dla mnie wielki zaszczyt móc rozmawiać z ludźmi o tak wysokim, a w nielicznych przypadkach gigantycznym IQ.

                              > Ale on z NIEBA dostaje te wiadomości na jego prywatną skrzynkę mailową (w zalak
                              > owanej i opieczętowanej żelaznej kopercie) do jego biologicznego komputera, - z
                              > pominięciem tego forum.

                              Wiesz, że dostaje, wiesz jaką drogą, znasz tematykę. Wiesz wszystko! Zaspokój ciekawość maluczkich — modlisz się już do siebie?

                              > A te wredne szatany które z forum Ci wlazły do głowy, wypal ogniem i gorącym
                              > żelazem.

                              Nie mogę. Nie mam uprawnień do posługiwania się narzędziami, które przeznaczone są do szerzenia słowa bożego.
                        • privus Na marginesie wiary i wiarygodności 28.02.19, 16:44
                          suender napisał:

                          > Tego typu pytania kieruj na adres: NIEBO.
                          Z niebem masz kontakt na co dzień i nie znasz odpowiedzi?
                          Tym bardziej, że czarno-sukienkowi kreują się na zastępców Boga?
                          Jak widać, fatalny masz kontakt z jedynymi źródłami jedynie słusznej prawdy odsyłając innych do odrabiania lekcji za siebie smile.

                          > Stamtąd dostałeś już wyjaśnienia na wiele Twoich zamotanych pytań,
                          > - korzystaj z tego najlepiej poinformowanego źródła (póki żyjesz)!
                          Widocznie podałeś zły adres, skoro żadnych sensownych wyjaśnień nie otrzymuję, a Twoje klepanie w klawiaturę trudno jest uznać za poważne.
                          Ale skoro Ci bliżej do fałszerzy ewangelii niż uruchomienia własnych komórek pod czupryną, trudno oczekiwać jakiejś zdolności samodzielnego wnioskowania czy szukania odpowiedzi.
                          • suender Re: Na marginesie wiary i wiarygodności 28.02.19, 18:16
                            privus 28.02.19, 16:44

                            > Z niebem masz kontakt na co dzień i nie znasz odpowiedzi?
                            > Tym bardziej, że czarno-sukienkowi kreują się na zastępców Boga?
                            > Jak widać, fatalny masz kontakt z jedynymi źródłami jedynie słusznej prawdy ....

                            Nie mam kontaktu w ogóle z Niebem.

                            Łączę cieplutkie wyborne flaczki.
                            • privus Re: Na marginesie wiary i wiarygodności 28.02.19, 23:01
                              suender napisał:

                              > Nie mam kontaktu w ogóle z Niebem.

                              Zatraciłeś więc ostatnią deskę ratunku, której mógłbyś się ew. jeszcze się przytrzymać. W takim razie poza zabarwionymi religijnymi urojeniami nic Ci już więcej nie pozostaje.
                              • suender Re: Na marginesie wiary i wiarygodności 01.03.19, 09:21
                                privus 28.02.19, 23:01

                                > Zatraciłeś więc ostatnią deskę ....

                                A może odpowiedź z NIEBA już otrzymał, - co?

                                Pozdr.
                                • oby.watel Re: Na marginesie wiary i wiarygodności 01.03.19, 11:14
                                  suender napisał:

                                  > A może odpowiedź z NIEBA już otrzymał, - co?

                                  Tego wykluczyć nie można. Jak i tego, że po opuszczeniu placówki zapomniał jak brzmiała.
                    • oby.watel Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 14:20
                      suender napisał:

                      > Odwrotnie, powiadamia na lewo i na prawo, tylko że ludzie małej wiary nie chcą
                      > tego słuchać.
                      > Widać, że Oby.watel jest LUDZIEM małej wiary.

                      Ani chybi powiadamia na lewo. Bo trudno nazwać powiadamianiem objawienie typu. Jeśli chodzi o wyż.wym, to w ogóle nie wierzy ludziom, którzy nie potrafią nic powiedzieć na temat, na który wypowiadają się oprócz

                      > Ten kto powinien wiedzieć, - to wie.

                      Taka gadanina oznacza, że ten, kto tak gada niczego nie wie, bo jak by wiedział, to by powiedział. Ergo aby tak odpowiadać nie trzeba mieć żadnej wiedzy. Wystarczy odrobina tupetu. Cbdo.
                      • privus Re: Ot tak na marginesie 28.02.19, 16:26
                        Raczej jest to pycha ze wszystkimi swoimi synonimami. Czyli mówiąc językiem bardziej dostępnym - tysiące diabłów w główce jednej szpilki smile
      • diabollo Re: Czy godzi się płacić podatek Cezarowi? 01.03.19, 09:23
        Podatki to podstawa etyki.
        W końcu kto kogo rucha to najważniejszy dylemat moralny u katolików?

        Kłaniam się nisko.
        • suender Re: Czy godzi się płacić podatek Cezarowi? 01.03.19, 14:11
          diabollo 01.03.19, 09:23

          > Podatki to podstawa etyki.

          Zgoda, ale tylko na zasadzie: "Oddać Cezarowi wszystko to co należy do Cezara!"

          Odkłaniam się nisko.
          • diabollo Re: Czy godzi się płacić podatek Cezarowi? 01.03.19, 20:49
            Czcigodny Grzeszniku,

            To zadziwiające jak perdolety ze starożytnej książki mogą zawężać horyzonty.

            Jak łatwo zauważyć cezara już dawno nie ma, trzysta lat temu rozpoczęło się oświecenie, a i od jakiegoś czasu nawet marzy nam się demokracja.

            Podatki, czyli transfery państwa to podstawy tego, jakie panują relacje społeczne w tym państwie, a co za tym idzie właśnie podstawy etycznych standardów państwa.

            Tak jak już Ci to tłumaczyłem, standardy etyczne oczywiście się bardzo zmieniają, i raptem 300 lat temu niewolnictwo było etyczne, ale już tak ze sto pięćdziesiąt lat skrajny wyzysk etyczny już nie jest.

            Oczywiście międzynarodowa korporacja biznesowa o nazwie kościół ginekologiczno-katolicki w awangardzie etyki nigdy nie był wcześniej sam jako właściciel niewolników żyjący z pracy niewolniczej, ani tym bardziej nie jest dzisiaj.

            Kłaniam się nisko.
    • oby.watel Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 26.02.19, 11:19

      Ach widzisz. Człowiek tak przyzwyczaił się do inwektyw, że praktycznie przestał zwracać na nie uwagę. A przykład idzie z góry, od pana naszego, któren uznał, że obrażanie, poniżanie rozmówców bardziej uwypukli jego boskość. Boskie!

      Korzystając z okazji pragnę zapytać, czy chrześcijany przestrzegają podstawowego przykazania i oddają dziesiątą część swoich poborów i zbirów bozi swej? Polecenie jest wyraźne: Przynieście całą dziesięcinę do spichlerza, aby był zapas w moim domu, a wtedy możecie Mnie doświadczać w tym - mówi Pan Zastępów - czy wam nie otworzę zaworów niebieskich i nie zleję na was błogosławieństwa w przeobfitej mierze.

      Pytanie pomocnicze — po co stwórcy, który stworzył ponoć wszystko, dziesiąta część zbir ów, mamona? Po wysiłku tworzenia dopadła bozię niemoc twórcza, niczego stworzyć sobie nie potrafi więc szuka jeleni?
      • suender Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 26.02.19, 12:33
        oby.watel 26.02.19, 11:19

        > Korzystając z okazji pragnę zapytać, czy chrześcijany przestrzegają podstawowego
        > przykazania i oddają dziesiątą część swoich poborów i zbirów

        Główna część tego pytania jest do Pana Boga, bo on tylko wie, czy przestrzegają.
        Natomiast co do ZBIRÓW, to krześciajany oddają ich pod pręgierz (również Boży).

        > Pytanie pomocnicze — po co stwórcy, który stworzył ponoć wszystko, dziesiąta część

        To też jest pytanie do Pana Boga.

        Dziękuję za uwagę .......

        Łączę wyśmienite pikle z Szamotuł.
        • oby.watel Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 26.02.19, 16:02
          Łoł! Chrześcijany nie wiedzą czy przestrzegają boskich praw!

          Druga część tego pytania stała się niejasna z uwagi na literówkę. Chodzi o dziesiątą część zbiorów, nie zbirów. Ktoś, komu za karę nie odebrano rozumu bez trudu domyślili się o co chodzi, pozostałym trzeba to wyjaśnić dla ich dobra.

          Jeśli chodzi o pytanie pomocnicze to logiczne jest, że stwórca żąda od stworzenia, które stworzył datków. Ale niezrozumiałe jest dlaczego tylko od ludzi.
          • suender Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 26.02.19, 16:50
            oby.watel 26.02.19, 16:02

            > Chrześcijany nie wiedzą czy przestrzegają boskich praw!

            Z mojej wypowiedzi tak nie wynika.
            Z mojej wypowiedzi wynika tylko, że tylko Najwyższy może dać tylko obiektywną odpowiedź na to pytanie.

            > Jeśli chodzi o pytanie pomocnicze to logiczne jest, że stwórca żąda od stworzenia,

            Jak potrafisz logicznie wydedukować wiedzę nt. Stwórcy, to nie zadawaj głupich pytań do Najwyższego na drugi raz, he, he, he ....

            Łączę pikle że tylko palce lizać!
            • oby.watel Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 26.02.19, 18:41
              suender napisał:

              > Z mojej wypowiedzi tak nie wynika.
              > Z mojej wypowiedzi wynika tylko, że tylko Najwyższy może dać tylko obiektywną o
              > dpowiedź na to pytanie.

              Żartujesz, rżniesz głupa czy rozmówców masz za durniów?

              > Jak potrafisz logicznie wydedukować wiedzę nt. Stwórcy, to nie zadawaj głupich
              > pytań do Najwyższego na drugi raz, he, he, he ....

              Zgaduj zgadula: Kogo poznać po śmiechu jego?
              • suender Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 26.02.19, 20:09
                oby.watel 26.02.19, 18:41

                > Żartujesz, rżniesz

                Ten cały wpis to brzęczenie szalonego komara, co zero rozumie, ma Keppele tępe jak stary kozik, chce kogoś ukąsić a nie wie kogo. Zamachniesz się na niego packą a on już płaską śmierdzącą plamą.
                Skąd się teraz w końcówce zimy wredne komary biorą, - no skąd?

                Łączę ogórki małosolne ze Skoczowa.
                • privus Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 27.02.19, 14:57
                  Jak widzę, ortodoksi religijni do dzisiaj nie byli w stanie wyciągnąć żadnych nauk z Rewolucji Francuskiej. Czy naprawdę dla uruchomienia zastałego od średniowiecza umysłu potrzebny jest powrót do epoki oświecenia ?
    • uff.o Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 26.02.19, 20:35
      stara śpiewka, gdzie wielka kasa tam najgorszy rodzaj się zbiera. Kto tworzy prawo lub je narzuca czy egzekwuje, tam tworzą się kliki i mafie. Prezydent Trup to i tak tylko marionetka w łapskach oligarchów, globalnych, szarych eminencji wielkiego biznesu konsumpcji-produkcji masowej, którym się zdaje że wszystko mają pod kontrolą. Trzeba zająć się czymś pożytecznym, nie dawać im energii. A przynajmniej dostrzegać pozytywne strony. Ponieważ nic nie dzieje się bez swojego przeciwieństwa. Np. cyrkowiec Trup odmładza energię demokratów, motywuje ludzi do większej aktywności społecznej, najwięcej kobiet dostało się teraz do Kongresu w historii Stanów. Baby biorą sprawy w swoje ręce. Wojna trwa, a ludzie widzą że skoro system nie działa to trzeba go rozsadzić od wewnątrz, poprzez bezpośrednie uczestnictwo. A jeśli poniesie się klęskę? To co? Czasem trzeba też ponieść klęskę ażeby móc się jeszcze bardziej wzmocnić.
      • suender Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 27.02.19, 09:36
        uff.o 26.02.19, 20:35

        stara śpiewka, gdzie wielka kasa tam najgorszy rodzaj się zbiera. Kto tworzy prawo lub je narzuca czy egzekwuje, tam tworzą się kliki i mafie. Prezydent Trup to i tak tylko marionetka w łapskach oligarchów, globalnych, szarych eminencji wielkiego biznesu konsumpcji-produkcji masowej, którym się zdaje że wszystko mają pod kontrolą. Trzeba zająć się czymś pożytecznym, nie dawać im energii. A przynajmniej dostrzegać pozytywne strony. Ponieważ nic nie dzieje się bez swojego przeciwieństwa. Np. cyrkowiec Trup odmładza energię demokratów, motywuje ludzi do większej aktywności społecznej, najwięcej kobiet dostało się teraz do Kongresu w historii Stanów. Baby biorą sprawy w swoje ręce. Wojna trwa, a ludzie widzą że skoro system nie działa to trzeba go rozsadzić od wewnątrz, poprzez bezpośrednie uczestnictwo. A jeśli poniesie się klęskę? To co? Czasem trzeba też ponieść klęskę ażeby móc się jeszcze bardziej wzmocnić.
        ============================================

        Całkowicie odrzucam ten post, ponieważ jest w nim ZERO odniesienie się do aspektu ETYCZNEGO (to jest forum o ETYCE!) w tej sprawie podatkowej! Po prostu czyste trollowanie w nim jest!

        Łączę smakowite grzybki marynowane.
        • oby.watel Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 27.02.19, 11:22
          suender napisał:

          > Całkowicie odrzucam ten post, ponieważ jest w nim ZERO odniesieni
          > e się do aspektu ETYCZNEGO (to jest forum o ETYCE!) w tej sprawie podatk
          > owej! Po prostu czyste trollowanie w nim jest!

          Chyba zaszło nieporozumienie. Forum to miejsce wymiany myśli, a nie pracowite praca w obejściu. Etyka to tylko jeden z aspektów. Ale w sumie to dobry ruch. Jak już odrzucisz wszystko, zostanie Ci tylko klepisko i będziesz mógł sobie pogadać z widłami.
          • suender Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 27.02.19, 15:18
            oby.watel 27.02.19, 11:22

            > Chyba zaszło nieporozumienie. Forum to miejsce wymiany myśli, a nie pracowite praca w obejściu.

            Tu się nie pisze o ogólnie o FORUMACH Gazety.pl, ale o konkretnym forum tematycznym!

            Jednym z kilku forumów dla dyskusji o gospodarce i ekonomii jest np. forum GOSPODARKA, to tu:

            forum.gazeta.pl/forum/f,30,Gospodarka.html

            W nim jak najbardziej wskazane i pożądane są dyskusje o podatkach!

            Łączę kurki marynowane.
            • privus Aspekty moralno-etyczne sięgania do... 27.02.19, 15:28
              ... cudzej kieszeni ???

              Może przedstawisz je mniej uświadomionym w oparciu o dekalog i cytowany przez Ciebie fragment z ewangelii Mateusza ?
              • suender Re: Aspekty moralno-etyczne sięgania do... 27.02.19, 17:55
                privus 27.02.19, 15:28

                > ... cudzej kieszeni ???

                W tym akurat wątku nie można o tym pisać, bo tu się dyskutuje o podatkach.
                Załóż więc nowy wątek w tym temacie.......

                Pozdr.
                • privus Re: Aspekty moralno-etyczne sięgania do... 27.02.19, 18:28
                  A podatki nie mają waloru pieniężnego?
                  Od kiedy wdrożono tą nową ekonomię gospodarczą i kto dokonał tak karkołomnego dzieła?
            • oby.watel Re: Zatrzymać podatkowy wyścig do dna 27.02.19, 16:52
              suender napisał:

              Chyba zaszło nieporozumienie. Forum to miejsce wymiany myśli. Na każdy temat. Jeśli czujesz się nieswojo nie rozumiejąc o czym mowa, to po prostu zignoruj zbyt trudne tematy. Poza tym daremny Twój wysiłek. Nie uda Ci się przekształcić tego forum w religijne, na którym wierni ścigają się w zapewnieniach który z nich lepiej rozumie pana i szybciej pada na kolan.

              > Tu się nie pisze o ogólnie o FORUMACH Gazety.pl, ale o konkretnym forum tematyc
              > znym!

              To forum nazywa się "Człowiek, Etyka, Społeczeństwo".

              > Jednym z kilku forumów dla dyskusji o gospodarce i ekonomii jest np. forum GOSP
              > ODARKA, to tu:
              > forum.gazeta.pl/forum/f,30,Gospodarka.html

              > W nim jak najbardziej wskazane i pożądane są dyskusje o podatkach!

              Jednym z kilku forów dla dyskusji o głębokości wiary jest np. forum WIARA W BOGA, to tu:
              forum.gazeta.pl/forum/f,263153,Wiara_w_Boga.html
              Tam jak najbardziej wskazane i pożądane są dyskusje o wyższości świąt! Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy.
Pełna wersja