diabollo
23.03.19, 11:43
Nie cofać się przed Kaczyńskim! Opozycja musi twardo bronić praw osób LGBT+
Jakub Majmurek
W polityce czasem trzeba być gotowym do wejścia w bardzo radykalny konflikt. Jak śpiewał Kaczmarski: "Komu zależy na pokoju, ten zawsze cofnie się przed gwałtem/ Wygra, kto się nie boi wojen". Nikt nie rozumie tego lepiej w polskiej polityce niż Kaczyński, który zawsze był gotowy do ataku i korzystał na tym, że inni się cofali.
Polaryzacje polityczne czasami kształtują się dość przypadkowo. Przypadkiem zaczęła się polaryzacja PO-PiS w 2005 r., gdy w wyniku implozji „wielkiego SLD” dwie postsolidarnościowe partie zaczęły ze sobą rywalizować. W dużej mierze kwestią przypadku były kolejne czynniki pogłębiające spór między tymi dwoma siłami, z katastrofą smoleńską na czele. Nikt w PO na pewno nie planował też tego, by jedną z głównych osi polaryzacji między dwoma blokami na początku kampanii do Parlamentu Europejskiego stała się kwestia praw osób LGBT+. Podpisanie przez Rafała Trzaskowskiego deklaracji LGBT, zgodnie z obietnicą wyborczą, wyzwoliło jednak zupełnie nową dynamikę polityczną, która może organizować polityczny spór w najbliższych miesiącach.
LGBT+ dzieli KE
Dla Koalicji Europejskiej taka polaryzacja jest pod wieloma względami niewygodna.
Elektorat KE jest światopoglądowo raczej liberalny. Jak pokazują choćby sondaże Ipsosu dla OKO.press, związki partnerskie popiera ponad 80 proc. osób głosujących na PO i Nowoczesną. Trochę inaczej wygląda to w PSL, gdzie poparcie to wynosi zaledwie 37 proc. Tym niemniej można przypuszczać, że całość elektoratu KE jest w kwestii praw mniejszości seksualnych w zupełnie innym miejscu niż Jarosław Kaczyński.
Jednocześnie tworzący Koalicję aktyw jest bardziej konserwatywny od własnych wyborców. Jeszcze niedawno Grzegorz Schetyna mówił o „konserwatywnej kotwicy” PO, a wszelkie żądania praw osób LGBT+ zbywał jako nieistotną sprawę, o której być może porozmawiamy, kiedy już odsuniemy PiS od władzy. Choć dużą część konserwatywnego skrzydła PO (z Jarosławem Gowinem na czele) już przejął PiS, to w szeregach partii Schetyny i Kosiniaka-Kamysza znajdzie się wielu posłów i wiele posłanek, którzy nawet jeśli są zniesmaczeni tym, jak Kaczyński atakuje mniejszości, to w kwestii ich miejsca w przestrzeni publicznej prywatnie mają podobne zdanie i jako obrońcy praw osób LGBT+ czują się bardzo niekomfortowo.
Im bardziej logika politycznej walki z PiS będzie spychała KE na liberalne pozycje światopoglądowe, tym bardziej będzie w Koalicji wewnętrznie trzeszczeć. Tym silniejsze będą głosy polityków, którzy do życia publicznego szli z różnymi planami, ale na pewno nie po to, by bronić agendy LGBT+. Coraz głośniej będzie wybrzmiewać opinia, że to, co zrobił Trzaskowski, to błąd. Że trzeba się wycofać.
Potrzeba konsekwencji
Koalicja Europejska nie może się jednak teraz cofnąć, jakkolwiek wewnętrznie trudna byłaby jej obecna pozycja w sprawie LGBT+. Nie tylko dlatego, że zwykła przyzwoitość nakazuje przeciwstawić się językowi nienawiści, jaki dziś uruchamia Jarosław Kaczyński.
W polityce czasem trzeba być gotowym do wejścia nawet w bardzo radykalny konflikt. Jak śpiewał Jacek Kaczmarski: „Komu zależy na pokoju, ten zawsze cofnie się przed gwałtem/ Wygra, kto się nie boi wojen”. Nikt nie rozumie tego lepiej w polskiej polityce niż Kaczyński, który zawsze był gotowy do ataku tam, gdzie inni mieli skrupuły i lęki. Niejednokrotnie korzystał na tym, że inni się cofali.
Tak było w 2015 r., gdy PiS – wspólnie z Januszem Korwin-Mikkem i ruchem Kukiz’15 – rozpętał nagonkę na uchodźców. PO ten spór całkowicie przegrała, co było jednym z kluczowych powodów utraty władzy przez tę partię. Platforma nie przegrała dlatego, że Kaczyński z Korwin-Mikkem od początku mówili to, co myśleli Polacy. Jeszcze w pierwszej połowie 2015 r. badania pokazywały, że większość Polaków jest za udzieleniem schronienia osobom uciekających z terenów objętych konfliktami zbrojnymi. Do końca roku nastroje opinii publicznej uległy odwróceniu. W grudniu badania już 53 proc. ankietowanych nie godziło się na nawet czasowe przyjęcie uchodźców.
CDN...