diabollo 02.05.19, 07:20 krytykapolityczna.pl/felietony/jas-kapela/dlaczego-nie-plakalem-po-notre-dame/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 02.05.19, 10:16 Cytat A jednak z pożaru katedry się śmiałem. Głupi śmieje się nawet do sera. Tak po prostu ma. Odpowiedz Link
gaika Re: nie płakałem po Notre Dame 02.05.19, 22:26 diabollo napisał: > krytykapolityczna.pl/felietony/jas-kapela/dlaczego-nie-plakalem-po-notre-dame/ > Pod tekstem taki był wpis podlinkowany: lewica: hehe katedra gówno me: przez takie gadanie tylko zniechęcacie zwykłych ludzi i wpychacie ich w ręce skrajnej prawicy lewica: Co ty p**lisz, taka katedra #nikogo. Prawicowe urojenia o jakiś tożsamościach kulturowych, które nie interesują zwykłego robotnika. Pogadajmy lepiej o pismach Chantal Mouffe tym teraz żyje proletariat na wsi. *skrajna prawica wygrywa wybory lewica: Pieprzeni neoliberałowie, znowu przez nich faszyzm doszedł do władzy. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 03.05.19, 07:29 Nie można tego przeczytać. Krytyka najwyraźniej usunęła tego prawackiego prowokatora. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
gaika Re: nie płakałem po Notre Dame 03.05.19, 17:28 diabollo napisał: > Nie można tego przeczytać. Wkleiłam ten komentarz w poprzednim poście. > Krytyka najwyraźniej usunęła tego prawackiego prowok > atora. To absolutnie nie ma tu znaczenia. Nieważne, czy to prawica, lewica, 'centrzyca' czy' jajczyca'- ważna jest moim zdaniem bańka. Tyle razy czytamy i piszemy o polaryzacji stanowisk i teraz mam nieodparte wrażenie, że i Ty, Diabollo, udałeś się do bańki. Taką osobą bywał (choć nie zawsze) Gumpel, który lubił poukładać sobie wszystko według schematu pasującego do obrazka (nieistotne czy prawdziwego), ponazywać, przypiąć etykiety i według tego schematu prowadził rozmowę, z której miał wyskoczyć z góry założony rezultat. To jest tak, jak z przypisywaniem ateistom całego zestawu poglądów, jakby to był gotowiec. Podobnie z feminizmem. Kiedy ktoś Ci przypisuje cechy czy przekonania, z którymi się nie zgadzasz, czy których nie podzielasz tylko z tego powodu, że się jakoś określiłeś, to Cię to irytuje. Popatrz na to zatem (empatycznie) z innej strony: jeżeli masz serce po lewej stronie, musisz łyknąć gotowy zestaw upichcony przez KP, bo inaczej gardzisz albo masz niedobory intelektualne. Można być zwolennikiem sprawiedliwości społecznej, państwa socjalnego, redystrybucji i niekoniecznie podzielać diagnozy KP i Twoje. Między jednym i drugim jest przestrzeń do rozmowy, której tutaj nie tworzysz, której nie widzisz (albo masz to gdzieś, tylko wtedy dobrze to wyartykułować). Moim zdaniem to smutne, że nie tylko trudno porozumiewać się ludziom, którzy mają skrajnie różne poglądy, ale że między ludźmi o zbliżonych poglądach także kopie się rowy. Myślę, że to jest jeden z podstawowych problemów lewicy, która, jak wynika z tekstu Kuronia i Modzelewskiego z 2002 roku(sic!), pozostaje w permanentnym kryzysie. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 03.05.19, 20:04 gaika napisała: > Moim zdaniem to smutne, że nie tylko trudno porozumiewać się ludziom, którzy ma > ją skrajnie różne poglądy, ale że między ludźmi o zbliżonych poglądach także ko > pie się rowy. Myślę, że to jest jeden z podstawowych problemów lewicy, która, j > ak wynika z tekstu Kuronia i Modzelewskiego z 2002 roku(sic!), pozostaje w perm > anentnym kryzysie. Nic dodać, nic ująć. Z tym, że nie jest to problem wyłącznie lewicy. Wszyscy ubolewają nad podziałami, te fikcyjne podziały polegają na tym, że zamiast ze sobą rozmawiać ludzie skaczą sobie do oczu. Obstają przy swoim wbrew faktom, a gdy braknie argumentów uciekają się do tanich chwytów i wycieczek osobistych — "przeczytaj jeszcze raz", "doucz się" itp. Odpowiedz Link
grzespelc Re: nie płakałem po Notre Dame 03.05.19, 21:47 Drogi Obywatelu, Mnie tam podziały nie przeszkadzają, one są naturalne, ludzie mają rożne perspektywy i próbują sobie wizję świata dostosować do swojej pozycji i interesów, które są różne. Problemem nie jest też to, że ludzie mają rożne poglądy. Problemem jest to, że uważają, że mają na 200% rację, a adwersarz to głupek i jedyne, co z nim można zrobić, to wyśmiać, wykpić, a w żadnym razie nie podejmować żadnej rzetelnej dyskusji. W końcu ten drugi się zniechęci, no i myślisz, że wygrałeś. Działasz w ten sposób od wielu lat. Wymądrzasz się na tematy, o których nie masz pojęcia i zniechęcasz wszystkich do dyskusji a to agresją, a to brakiem zrozumienia fundamentalnych pojęć. Generalnie jest tak, że żeby się dogadać, trzeba mówić tym samym językiem, ale trzeba się nim posługiwać poprawnie. Jeżeli się tego nie ma, to trudno w ogóle rozpoczynać dyskusję. Pamiętam taki wątek, w którym wielkie korzyści z OFE próbowałeś uzasadniać ogłoszeniem przez PTE ogromnych zysków nie rozumiejąc sprzeczności, nie odróżniając PTE od OFE i zysków PTE od wzrostu wartości kont w OFE. Minęło z 5 lat, a Ty dalej nie kumasz i co gorsza nie chcesz się dowiedzieć. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 04.05.19, 00:12 grzespelc napisał: > Drogi Obywatelu, > > Mnie tam podziały nie przeszkadzają, one są naturalne, ludzie mają rożne perspe > ktywy i próbują sobie wizję świata dostosować do swojej pozycji i interesów, kt > óre są różne. Prawda, racja, fakty nie zależą od pozycji i interesów, a nagięte, dostosowane do subiektywnej wizji świata przeistaczają się w swoje przeciwieństwo. > Problemem nie jest też to, że ludzie mają rożne poglądy. Problemem jest to, że > uważają, że mają na 200% rację, a adwersarz to głupek i jedyne, co z nim można > zrobić, to wyśmiać, wykpić, a w żadnym razie nie podejmować żadnej rzetelnej dy > skusji. W końcu ten drugi się zniechęci, no i myślisz, że wygrałeś. Jeśli ktoś twierdzi, że Ziemia jest płaska, to nie głosi poglądu na temat kształtu, tylko po prostu gada bzdury. > Działasz w ten sposób od wielu lat. Wymądrzasz się na tematy, o których nie ma > sz pojęcia i zniechęcasz wszystkich do dyskusji a to agresją, a to brakiem zroz > umienia fundamentalnych pojęć. Niestety, muszę Cię zmartwić. Nie wymądrzam się, tylko przedstawiam swój punkt widzenia wraz z uzasadnieniem. > Generalnie jest tak, że żeby się dogadać, trzeba mówić tym samym językiem, ale > trzeba się nim posługiwać poprawnie. Jeżeli się tego nie ma, to trudno w ogóle > rozpoczynać dyskusję. Niekoniecznie. Żeby się dogadać trzeba chcieć się dogadać. Język ma znaczenie drugorzędne. Nie znając języka można dogadać się na migi. > Pamiętam taki wątek, w którym wielkie korzyści z OFE próbowałeś uzasadniać ogło > szeniem przez PTE ogromnych zysków nie rozumiejąc sprzeczności, nie odróżniając > PTE od OFE i zysków PTE od wzrostu wartości kont w OFE. > Minęło z 5 lat, a Ty dalej nie kumasz i co gorsza nie chcesz się dowiedzieć. Gratuluję doskonale wybiórczej pamięci. Nasze dyskusje tutaj są i można je po prostu podlinkować zamiast o nich opowiadać. Chyba, że się puszcza wodze fantazji. Zawsze uzasadniałem to, co twierdziłem, a jeśli ktoś wykazał, że się mylę, to przyznawałem mu rację. Niestety, nie da się tego powiedzieć o Tobie. Zamiast argumentami posługiwałeś się inwektywami, nie potrafiłeś obronić stawianych przez siebie tez i dostawałeś amoku gdy nie przyjmowałem ich na wiarę. Oto przykład Twojej "argumentacji": > Obywatelu, > Nikt Ci tu nie będzie tłumaczył podstawowych pojęć. To jest forum dla ludzi o n > ieco większej wiedzy, niż 2 plus 2. Tutaj. Zwróć uwagę, że postawiłem pytanie, na które człowiek o nieco większej wiedzy potrafiłby bez trudu odpowiedzieć, a Ty wymiękłeś. Odpowiedz Link
grzespelc Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 01:20 No wymiękam. To tak jakbyś ludzi rozmawiających o meblach pytał, co to stół... No litości. Szkoda mi czasu na takich, jak Ty. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 18:16 grzespelc napisał: > No wymiękam. To tak jakbyś ludzi rozmawiających o meblach pytał, co to stół... > No litości. Szkoda mi czasu na takich, jak Ty. Nie pierwszy raz wymiękłeś. Bo to kompletnie nie tak jak Ci się wydaje. To tak jakbyś ludzi rozmawiających o meblach przekonywał, że jak stół się kiwa, to trzeba go gwoździami wzmocnić. > No litości. Szkoda mi czasu na takich, jak Ty. Szkoda. Miałem niezły ubaw... Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 04.05.19, 08:45 Masz dużo racji. Niemniej ten konkretny przykład z tym "katedra to gówno, hehe, podpisała się lewica" jest kompletnie chybiony. Na 99% napisany przez prawackiego trolla, i taką najwyraźniej interpretację przyjęła Krytyka Polityczna, bo trolla wywaliła. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 04.05.19, 08:49 No i fakt jest niezaprzeczalny, że faszystowskie prawactwo dominuje w polskim internecie, youtube, fora, etc. Jednak to lewica jest w bańce i kopie rowy i nie potrafi rozmawiać ani się otworzyć... Hallo? Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
gaika Re: nie płakałem po Notre Dame 04.05.19, 21:40 diabollo napisał: > Masz dużo racji. > Niemniej ten konkretny przykład z tym "katedra to gówno, hehe, podpisała się lewica" jest >kompletnie chybiony. >Na 99% napisany przez prawackiego trolla, i taką najwyraźniej interpretację przyjęła Krytyka >Polityczna, bo trolla wywaliła. > No i fakt jest niezaprzeczalny, że faszystowskie prawactwo dominuje w polskim i > nternecie, youtube, fora, etc. > Jednak to lewica jest w bańce i kopie rowy i nie potrafi rozmawiać ani się otwo > rzyć... > Hallo? Zupełnie się nie zrozumieliśmy. Spróbuję jeszcze raz wyjaśnić, o co mi chodziło. Niepotrzebnie skupiasz się na 'gównie', czy na tym, kto to wyprodukował. To trzeciorzędna, a nawet w tym przypadku zupełnie nieistotna kwestia, wobec tego, co próbuję wyartykułować. Nie piszę tu o bańkach lewicowych i prawicowych ani nie zestawiam zachowań wzajemnych, tylko piszę o lewicy wobec lewicy i zastanawiam się, dlaczego sama sobie tak często strzela w stopę. Widzisz, nawet Tobie trudno odspawać się w rozmowie od 'oczywistego wroga' i skupić się na mniej oczywistym; uważam, że to niezbędne, żeby mieć jaki taki wgląd we własne (czy bliskie własnym poglądom) podwórko. Ta wyolbrzymiona, wyimaginowana, 'kabaretowa' rozmowa jest po prostu dobrą ilustracją tego, o czym od jakiegoś czasu usiłuję pisać: o niedopuszczaniu innego postrzegania i diagnozowania rzeczywistości jak np. w Twoim przypadku. Dlatego napisałam, że widzę Cię zamkniętego w bańce, ale nie wobec prawicy tylko wobec innych 'lewicujących'. To mi przypomina tarcia w środowiskach feministycznych i licytowanie się na 'jedyniesłuszność'. Coraz częściej autorzy KP (a Ty, mam wrażenie za nimi), tworzą przekaz nieznoszący sprzeciwu i do tego skupiający się na polaryzacji, poszukiwaniu wroga, konieczności ustawienia się w opozycji, walenia w ustalonego przez siebie winnego. Coraz mniej racjonalnych pomysłów, jak można wpływać, docierać do odbiorcy-wyborcy, czyli być skutecznym i konstruktywnym, a coraz więcej zgorzkniałej krytyki. Nasza polska przypadłość to wieczne skupianie się na tym, co dzieli, a nie na tym, co łączy; ucieczka od pragmatyzmu i ruchów jednoczących. W dzieleniu jesteśmy genialni, w poszukiwaniu punktów wspólnych -fatalni. Mam wrażenie, że w ostatnim czasie tylko Sutowski no i Galopujacy Major trzymają jeszcze jaki taki azymut, a reszta (tych, których zdarza mi się czytać, a nie czytam wszystkiego i wszystkich, rzecz jasna) chadza coraz częściej po bandzie. Akurat bardzo dobre tego przykłady to dwa ostatnie artykuły Leszczyńskiego, które tu linkowałeś. Kolejna dobra ilustracja do tego fikcyjnego 'dialogu' to podniecenie KP 'debatą' między Żiżkiem i Petersonem. Pomysł i realizacja tego spotkania to jakieś horrendalne nieporozumienie. Komu i czemu to miało służyć? Co ważnego, konstruktywnego lub chociażby interesującego na poziomie intelektualnym miało dać to wydarzenie? Sumując: po jaką cholerę ludzie mają głosować na lewicę, skoro są albo 'ynteligentami pełnymi pogardy' (ale już Ty, czy niektórzy z KP nie widzicie własnej wobec nich pogardy, bo gardzić można tylko według ustalonego schematu). Z kolei ci, którzy według lewicy są 'ciemnym ludem' i w zwiazku z tym nikim nie gardzą, mają gdzieś lewicowe partie, bo nie rozumieją, o co im chodzi, a już tym bardziej Żiżkowi i Petersonowi do kupy wziętymi. Tak właśnie: lewica kopie we własnym obozie rowy (i poza nim także) oraz zapętla się w sprzeczności, wpisując się pięknie w społeczne, głębokie podziały. I niech ta lewica nie twierdzi, że nie wyklucza, bo wyklucza jak diabli, tylko tak się złożyło, że akurat nie lud. Ale niech no tylko ten lud się wykształci i zacznie szlajać po Starbucksach, to już lewica mu powie, co on do kogo czuje i jak bardzo sobie tego nie uświadamia. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 05.05.19, 09:06 Kochana Gaiko, Dziękuję za interesującą analizę. Osobiście nie widzę żadnej pogardy w tekstach p. Leszczyńskiego, tylko niezwykle trafne choć bolesne dla inteligencji analizy. Z resztą do kogo ta pogarda redaktora Leszczyńskiego miałaby być skierowana? Do siebie jako wieloletniego dziennikarza Gazety Wyborczej? Wszystko jest super, jak krytyka dotyczy "ciemnego ludu, który się sprzedał za 500+". Pogarda zaczyna być wtedy, kiedy dużo bardziej przenikliwe krytyczne analizy dotykają nas. Jeżeli chodzi o jakieś kłótnie lewicy w swojej bańce, czy kłótnie prawicy w swojej bańce, to przecież przełożenia na postawy wyborcze społeczeństwa nie ma to żadnego. Przełożenie na postawy wyborcze i fakt, że prawica bardziej i mniej zdziczała w PL zgarnia 80-90% głosów mają postawy ideowe klasy średniej i wyższej w PL groteskowo antykomunistyczne, przekrzywione na prawicę, konserwę, nacjonalizm, katozabobon i "wolny rynek" objawiający się postulatem Średniowiecznej w ostatnich wyborach 3x16% i do niedawna wstręt do "rozdawnictwa". Cieszę się (żeby być sprawiedliwym i czepiać się jakoś nadzei), że te postawy w części klasy średniej właśnie pod wpływem takich Leszczyńskich, Sierakowskich, Pacewiczów, Szczęśniak, itd, ulegają jakby ewolucyjnej zmianie. Zdaję sobie sprawę, że to proces dla inteligencji/klasy średniej zajebiście bolesny i w tym kontekście postrzegam Twój ostatni, bardzo interesujący wpis. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
gaika Re: nie płakałem po Notre Dame 05.05.19, 15:42 Drogi Diabollo, I znów co nieco wymaga wyklarowania. Przyjrzyjmy się sposobowi argumentacji: jeżeli niektórzy przedstawiciele tzw. liberalnego dziennikarstwa krytykując tzw. klasę nieco niższą za sposób bycia czy zachowania, poglądy, wybory, stosunek do innych czy cokolwiek innego oznacza, że tzw. klasa nieco wyższa okazuje pogardę wobec tej drugiej (zbiorowo) to fakt, że niektórzy lewicowi przedstawiciele dziennikarstwa krytykując tzw. klasy wyższe za sposób bycia, zachowania, poglądy, wybory itd. także wykazują wobec nich pogardę (do całej zbiorowości). Trzeba być jednak w miarę konsekwentnym, żeby zasługiwać na wysłuchanie czy wzięcie pod uwagę swoich racji. Albo, być może, lepiej ważyć argumenty? Czyż nie? Akurat o Leszczyńskim napisałam, że dzieli, co wykazałam w cytatach oraz przedstawionych badaniach. Natomiast, kiedy pytałam, przy okazji nauczycieli, jak klasa średnia może hejtować samą siebie, nie miałeś z tym problemu, a teraz Leszczyński nie mógłby gardzić klasą tzw.wyższą, bo gardziłby sam sobą. Ciekawe jest także, że nie napisałeś po prostu, że jest dziennikarzem, co raczej determinuje przynależność 'klasową', a nie fakt, w której gazecie publikuje (pisał w GW!). Żonglowanie argumentacją w zależności od wygody zawsze walnie rykoszetem Powtarzasz argument, który jest chybiony i na który po wielokroć już odpowiadałam: krytyka dotyczy "ciemnego ludu, który się sprzedał za 500+". 1. Pierwsza wersja 500+ nie objęła tylko 'ciemnego ludu', objęła także osoby majętne. Pierwotnie PiS obiecywało, że będzie wypłata na każde dziecko, ale po swojej wygranej z różnych opcji rakiem się wycofało (jednak nie z finansowania ludzi bogatych). 2. Na PiS nie głosował tylko 'ciemny lud', a więc argument (jeżeli taki pada) dotyczy wszystkich, którzy na PiS głosowali (łącznie z najlepiej wykształconymi, którzy w większej liczbie głosowali na PiS niż PO). 3.Połowa Polaków nie poszła w ogóle do urny. A zatem prosty podział klasowy, na przekupiony ciemny lud i nieprzekupioną krytycznie nastawioną resztę, ma się nijak do rzeczywistości. Na tym przykładzie widać, jak sztucznie kreowana jest ta klasowa polaryzacja. Może po prostu dziennikarze muszą z czegoś żyć? Inna sprawa, że nieuczciwe jest twierdzenie, że 500+ to super rozwiązanie systemowe. Kiedy niektórzy badacze ostrzegali, że nie podniesie dzietności i wyautuje kobiety z rynku pracy, to część lewicy była głucha lub przypisywała im pogardę. I co? Dzietność nie wzrosła, kobiety zostały wyautowane. Cieszę się (żeby być sprawiedliwym i czepiać się jakoś nadzei), że te postawy w części klasy średniej właśnie pod wpływem takich Leszczyńskich, Sierakowskich, Pacewiczów, Szczęśniak, itd, ulegają jakby ewolucyjnej zmianie. Zdaję sobie sprawę, że to proces dla inteligencji/klasy średniej zajebiście bolesny i w tym kontekście postrzegam Twój ostatni, bardzo interesujący wpis. Moja frustracja i mój smutek bierze się z tego, że tego typu myślenie jest w jakimś sensie samooszukiwaniem. Ty naprawdę myślisz, że KP czyta jakaś szersza rzesza ludzi? I że to ma na nich wpływ? Tylko gdzie Ty to widzisz? Gdzie masz na to dowody? W słupkach od 1-5% w porywie? Szukam odpowiedzi na pytanie, dlaczego lewicowe argumenty nie trafiają? I jedna z nich (choć nie jedyna) to taka, że lewica się zaplątała w sprzecznościach, że jedzie na negatywach i że ma udział w skłócaniu. A zatem jest kontrproduktywna. Nie wiem, gdzie widzisz ten 'ból' ludzi, którym się nieco lepiej powodzi i jak on się przejawia? Gdzie ten proces wykreowany przez KP? Takie myślenie życzeniowe to jest, mam wrażenie, recepta na skuteczne 'zabańkowanie się'. Istotą rzeczy są takie mechanizmy w państwie, które będą wyrównywały szanse i warunki życia i na tym powinna się skupiać dyskusja 'okołolewicowa', a nie na klasowych fantasmagoriach (kto krzywo i czy rzeczywiście krzywo spojrzał na odbiorcę pięćsetki). Takie dywagacje nikogo jeszcze nie zbawiły, a ciepły posiłek każdego dnia, dobra, darmowa edukacja i możliwość wypracowania sobie godziwej emerytury- i owszem. Odpowiedz Link
grzespelc Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 02:32 Gaiko, Chyba wypada zacząć od tego, że Twój sposób myślenia wynika z założenia, że lepiej, jak ludzie pracują, niż nie. A to przecież niesprawdzalne założenie. Te kobiety nie żyją w próżni społecznej i mają jakieś powody, żeby tak wybrać. Jeżeli ktoś woli mieć 1000 i nie pracować, niż powiedzmy 1400 i pracować, to są jakieś powody. Właściwie ich nie znamy, bo nikt tego rzetelnie nie zbadał. Więc cała dalsza dyskusja właściwie jest bez sensu.... Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 20:17 grzespelc napisał: > Chyba wypada zacząć od tego, że Twój sposób myślenia wynika z założenia, że lep > iej, jak ludzie pracują, niż nie. A to przecież niesprawdzalne założenie. > Te kobiety nie żyją w próżni społecznej i mają jakieś powody, żeby tak wybrać. > Jeżeli ktoś woli mieć 1000 i nie pracować, niż powiedzmy 1400 i pracować, to są > jakieś powody. Właściwie ich nie znamy, bo nikt tego rzetelnie nie zbadał. Wię > c cała dalsza dyskusja właściwie jest bez sensu.... Jak się nazywa takie stworzenie, które żyje kosztem innych? Pasożyt? Odpowiedz Link
gaika Re: nie płakałem po Notre Dame 09.05.19, 23:48 grzespelc napisał: > Gaiko, > > Chyba wypada zacząć od tego, że Twój sposób myślenia wynika z założenia, że lep > iej, jak ludzie pracują, niż nie. > A to przecież niesprawdzalne założenie. Slucham?? > Te kobiety nie żyją w próżni społecznej i mają jakieś powody, żeby tak wybrać. > Jeżeli ktoś woli mieć 1000 i nie pracować, niż powiedzmy 1400 i pracować, to są > jakieś powody. Właściwie ich nie znamy, bo nikt tego rzetelnie nie zbadał. Wię > c cała dalsza dyskusja właściwie jest bez sensu.... Grzesiu, wybrałeś jedno zdanie z długiej dyskusji, żeby mnie poinformować, że nie ma o czym rozmawiać. Czy aby nie nadmiar fatygi? A poważnie mówiąc, Twoja wypowiedź mnie zatrwożyła, bo na bank słyszałeś o takich choćby (s)tworach jak składka emerytalna i ubezpieczenie zdrowotne. Pisaliście tu po wielokroć o nieszczęściu 'umów śmieciowych', ale zupełny brak umów z jakichś powodów nieszczęściem już nie jest. Czy to, aby nie pogarda wobec kobiet, które chcąc czy nie chcąc wybierają ścieżkę Kórwina pt. zdychaj pod płotem jako kowal (kowalka?) własnego losu? Nie będę się rozwijać, jeśli chodzi o przyczyny, które uważasz za tajemne, tylko zwrócę Ci uwagę, że choćby w jednym z Twoich niedawnych linków, jako negatywny efekt 500+ wskazano właśnie ten motyw oraz sytuację (marną) kobiet na rynku pracy i emerytalnym. Nie doczytałeś, to i nie masz o czym rozmawiać Odpowiedz Link
grzespelc Re: nie płakałem po Notre Dame 14.05.19, 00:09 Owszem, przeczytałem, ale to, że coś linkuję, to nie znaczy, że się ze wszystkim zgadzam. To jest efekt negatywny, jeżeli przyjmiemy założenie, że każdy powinien pracować. A to wymaga pewnych założeń. A tu np. moja bratowa nie pracuje, od paru lat wychowuje z pomocą pracującego i dobrze zarabiającego mego brata dwójkę dzieci. Tak wybrała, bo nie musiała iść do pracy. Teraz poszła na kurs i poszuka pracy, jak dzieci pójdą do szkoły. Sa takie głosy, że bylibyśmy bogatsi, gdyby więcej ludzi pracowało, tylko pytanie, kogo ta osoba ma na myśli, skoro płace to niewiele ponad 40% PKB, a podatki ledwo 1/3... Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 04.05.19, 12:10 diabollo napisał: > Masz dużo racji. > Niemniej ten konkretny przykład z tym "katedra to gówno, hehe, podpisała się le > wica" jest kompletnie chybiony. > Na 99% napisany przez prawackiego trolla, i taką najwyraźniej interpretację prz > yjęła Krytyka Polityczna, bo trolla wywaliła. Cenzurą nie załatwi się problemu trolli. Dużo zasadniej jest sygnować takie posty. Ale to wymaga wysiłku. Kasowanie niewygodnych postów pod pretekstem trollingu jest proste, ale nie da się wygrać tej wojny, ponieważ takie działania wymuszają doskonalenie metod. Ze słowem jeszcze nikt nie wygrał, choć wszyscy próbują. Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 05.05.19, 20:43 oby.watel napisał: > Cenzurą nie załatwi się problemu trolli. Dużo zasadniej jest sygnować takie pos > ty. Ale to wymaga wysiłku. Kasowanie niewygodnych postów pod pretekstem trollin > gu jest proste, ale nie da się wygrać tej wojny, ponieważ takie działania wymus > zają doskonalenie metod. Ze słowem jeszcze nikt nie wygrał, choć wszyscy próbuj > ą. Sygnować, kasować, penalizować, za mordy brać, kagańce nakładać! A po co? Jeszcze jeden Polak, który nie zna ani nie szanuje polskiej Konstytucji - art.54 i nawołuje do jej łamania. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 00:38 leda16 napisała: > Sygnować, kasować, penalizować, za mordy brać, kagańce nakładać! A po co? Jesz > cze jeden Polak, który nie zna ani nie szanuje polskiej Konstytucji - art.54 i > nawołuje do jej łamania. Sygnować to nie kasować. To oznaczać jako spam lub złamanie prawa. Jednak prościej skasować niż polemizować, tłumaczyć, przekonywać. Za komuny była cenzura prewencyjna, teraz Unia przyjęła dyrektywę wprowadzającą cenzurę prewencyjna z automatu. Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 10:26 oby.watel napisał: Sygnować to nie kasować. To oznaczać jako spam lub złamanie prawa. Jednak prośc > iej skasować niż polemizować, tłumaczyć, przekonywać. Za komuny była cenzura pr > ewencyjna, teraz Unia przyjęła dyrektywę wprowadzającą cenzurę prewencyjna z au > tomatu. Ależ to jeszcze gorzej. Oznaczenie postu jako złamanie prawa, automatycznie naraża piszącego na sprawę karną ściganą z urzędu. Jedynym, pozbawionym zamordystycznych inklinacji wyjściem jest polemizować bądź ignorować. Za tzw. komuny była cenzura ale nie było wolności słowa, co ludzie odczuwali na własnej skórze. Teraz rządzący pierdzielą, że Polska jest wolnym, demokratycznym krajem, zaś nawet cień cenzury zaprzecza tej tezie. Oczywiście, każdy rząd aż się trzęsie z chcicy do cenzurowania internetu, celem ukrycia przed suwerenem własnych szwindli, tłumienia krytyki swoich poczynań oraz forsowania lansowanych wrażych, szkodliwych dla narodu ideologii. Po to im potrzebna jest cenzura a nie dla żadnych szczytnych celów. Unia zawarta w celach ekonomicznych jest ok, ale w celach ideologicznych, sprzecznych z Konstytucją, tradycją i wartościami moralnymi poszczególnych narodów już nie! Podejrzewam, że w żadnej Konstytucji stowarzyszonych krajów nie ma zapisu zezwalającego na cenzurę łamiącą wolność słowa i prawo do wyrażania swoich poglądów. Wręcz przeciwnie, każda Konstytucja te na wskroś demokratyczne wartości chroni. Skoro jakaś "dyrektywa" unijna je łamie, jest defekacyjnym odchodem nadającym się tylko do spuszczenia jej w toalecie. Ps. Ponieważ Notre Dame jest w końcu jedną z najwspanialszych świątyń katolickich, podobnie jak Kaplica Sykstyńska, Kościół Katolicki w imieniu wiernych (podpisanych pod pozwem), powinien autorowi tego plugawego artykułu i wpisu wytoczyć proces o obrazę uczuć religijnych. I tyle. Można żyć bez cenzury? Można. A zamordystycznemu Państwu precz od naszych umysłów, brzuchów i kieszeni. Na koniec dodam moją ulubioną maksymę: "Demokracja jest tylko wówczas, gdy to Obywatele trzymają władzę za mordę". Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 10:47 To albo jest wolność słowa (nie ma cenzury), albo są procesy o obrazy uczuć religijnych. Ale czy od polskich, katolickich wnuków Kurwina można oczekiwać logiki? Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 09:19 diabollo napisał: > To albo jest wolność słowa (nie ma cenzury), albo są procesy o obrazy uczuć rel > igijnych. Oczywiście, że nie ma. Ale chyba widzisz różnicę między ściganiem z urzędu a ściganiem z powództwa cywilnego? Jeśli staniesz na ulicy i zaczniesz wrzeszczeć: pani XY to k...a , Twój czyn nie znajdzie ochrony w art.54 Konstytucji a owa pani powlecze Cię do sądu na podst paragrafu kk o zniesławieniu. Natomiast jeśli pozew przeciwko obywatelowi wnosi Państwo i osądza go urzędnik państwowy (sędzia) sprawa robi się "delikatna" choćby w sensie równości stron procesowych. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 09:51 Z powództwa cywilnego o 6 rano wpadła policja do mieszkania Elżbiety Podleśnej, zatrzymała ją, zarekwirowała komputery i telefony, a prokuratura postawiła zarzut "obrażania uczuć religijnych". Ogarnijcie się polscy katolicy. Zrobiliście już z Polski faszystowski kraj. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 10:02 diabollo napisał: > Z powództwa cywilnego o 6 rano wpadła policja do mieszkania Elżbiety Podleśnej, > zatrzymała ją, zarekwirowała komputery i telefony, a prokuratura postawiła zar > zut "obrażania uczuć religijnych". A któż to jest ta Elżbieta Podleśna i co chcesz tym plotkarskim wpisem uzasadnić? Rozmawiajmy o faktach. Jak poprzednio pisałam, obraza uczuć religijnych powinna być ścigana z powództwa cywilnego. Że nie jest, to przecież nie wina Katolików, tylko konstrukcji systemu prawnego. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 11:27 Konstrukcja prawa polskiego stworzona przez katolików pod nadzorem i naciskiem kościoła ktolicko-ginekologiczno-homofobicznego nie jest winą Katolików. Rozmawiamy o faktach. Obraza katolickich uczuć powinna być ścigana z powództwa cywilnego według czcigodnego Lada16 (Katolickie uczucia mają osobowość prawną?). Fakty są takie, że katolicy zrobili z tego paragraf w Kodeksie Karnym. I nasyłają z tego paragrafu policję o 6 rano. Ale Katolicy nie są temu winni. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
grzespelc Re: nie płakałem po Notre Dame 14.05.19, 00:11 Diabollo, Ten przepis wraz z całym kk uchwaliła SLD. Oczywiście nie sama, bo wraz z PSL. A kodeks pisali wybitni profesorowie... Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 14.05.19, 07:31 Ja tam twierdzę i mam na to dowody, że PZPR i SLD rządzili katolicy. Obalam od lat mit "żydokomuny". W rzeczywistości mieliśmy "katokomunę". A w III RP kościół ginekologiczny trzymał SLD na krótkiej smyczy, i chyba żadna ekipa rządząca nie dała kościołowi tyle (pieniędzy, majątków, zaszczytów, uchwalanego pod kościół prawa) co tzw. "postkomuniści". Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 14.05.19, 10:11 diabollo napisał: > A w III RP kościół ginekologiczny trzymał SLD na krótkiej smyczy, i chyba żadna > ekipa rządząca nie dała kościołowi tyle (pieniędzy, majątków, zaszczytów, uchw > alanego pod kościół prawa) co tzw. "postkomuniści". Tym samym potwierdzasz, że lewica w Polsce to katobolszewicy. Antykościelni w gębie, prokościelni czynem. Po materiale Sekielskiego prawica dostała amoku, miota się i rzuca, a lewica ze stoickim spokojem milczy. Jażdżewski nie skradł show Tuskowi. On skradł show lewicy, która nie ma do zaproponowani niczego sensownego, poza wyświechtanymi bolszewickimi frazesami — zabrać bogatym, rozdać biednym, wszystkim po równo, wszystkim tyle samo. Maciej Konieczny Razem błaźnił się w Toku opowiadając jak to Razem w Europie znacjonalizuje przemysł farmaceutyczny i obniży ceny leków. Bo "nie może być tak", że firmy farmaceutyczne na lekach zarabiają. Zapłacimy im jakieś grosze, one wynajdą jakiś lek i on będzie dostępny od razu tanio. Przedszkolak większej bredni by nie wymyślił. Nawet Lewicka, która bez popitki łyka każda lewicową brednię tym razem miała wątpliwości. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 14.05.19, 13:03 Nie. Tym samym potwierdzam, że SLD, przynajmniej kiedy rządziło nie było w ogóle lewicą. I napewno nie prowadziło żadnej polityki lewicowej. Lewica po filmie Sekielskich, podobnie jak po wystąpieniu liberała Jażdżewkiego nie milczy, ale głośno popiera. Racjonalizacja niektórych gałęzi przemysłu (czy racjonalizacja katokościoła) to w całe nie są złe pomysły, napewno warte dyskusji, dopracowania i realizacji. W wielu krajach kluczowe gałęzie gospodarki są własnością bądź pod kontrolą państwa (udziały większościowe). Pierdolety Margaret Thatcher, jak to prywatne jest dobre, a państwowe złe, pod koniec drugiej dekady XXI wieku są już skompromitowane. (No może jeszcze nie w Polsce, ale u nas nawet kościół ginekologiczno-katolicki wśród inteligenckiego mainsteamu ciągle nie jest skompromitowany). Kłaniam się nisko Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 14.05.19, 13:09 Nacjonalizacja. Oczywiście. Kłaniam się nisko Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 14.05.19, 16:57 Wiesz dlaczego z Tobą tak ciężko rozmawiać? Dlatego, że uwielbiasz szufladkować, ale Twoje szufladki są z bardzo rozciągliwej, półprzepuszczalnej gumy. I zależnie od okoliczności i potrzeb jedno i to samo raz jest, a raz jest w tej przegródce, raz w innej. Masz całkowitą rację, że nacjonalizacja niektórych gałęzi przemysłu ma głęboki sens. Zwłaszcza w krajach skorumpowanych. Weźmy nasze spółki skarbu państwa. Co z tego, że ich wartość spada, skoro finansują to, co według władzy powinny finansować? Wiem, wiem. PiS powinno nastać od razu po PZPR. Byłbyś wtedy szczęśliwy — wszystko w rękach państwa. Raj na ziemi. Że nigdy i nigdzie się nie sprawdziło? No to co? W wielu krajach kluczowe gałęzie gospodarki są własnością bądź pod kontrolą państwa (udziały większościowe) i kwitną. Powiedz Diabollo, wytłumacz dlaczego PRL się nie sprawdziła, CSRS, NRD, ZSRR itp. nie sprawdziły się, balansowały na skraju bankructwa, a ich obywatele klepali biedę. Dlaczego ich chcesz z powrotem pozamykać w gettach i sprowadzić nędzę? Kiedy do Ciebie dotrze wreszcie, że perpetuum mobile nie istnieje? Wszystkie ideologie, zarówno bolszewicka, jak i komunistyczna, nazistowska, faszystowska, katolicka, muzułmańska, zawsze i wszędzie prowadzą do ubóstwa, pozogi i nieszczęść. Kiedy wreszcie to dotrze do wszelkij maści pogrobowców fanatyzmu? Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 12:34 leda16 napisała: > A któż to jest ta Elżbieta Podleśna i co chcesz tym plotkarskim wpisem uzasadnić? A cóż to zapytanie? Kimże powinna być, żeby takie pytanie nie padło? > Rozmawiajmy o faktach. Jak poprzednio pisałam, obraza uczuć religijnych powi > nna być ścigana z powództwa cywilnego. Że nie jest, to przecież nie wina Katoli > ków, tylko konstrukcji systemu prawnego. Najpierw należy ściśle określić co to są te uczucia religijne. Żeby każdy z góry wiedział kiedy łamie prawo, a nie dowiadywał się tego dopiero od gliniarzy czy w sądzie. Katolikom też byłoby łatwiej, bo nie musieliby miotać na prawo i lewo oskarżeniami. Dobrze by było także wyjaśnić dlaczego zawsze, o co by ktoś nie był oskarżony, policja zawsze "zabezpiecza" komputery i nośniki? Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 12:56 oby.watel napisał: > A cóż to zapytanie? Kimże powinna być, żeby takie pytanie nie padło? Dowodem na poparcie głoszonej przez autora tezy. Niczyje dane osobowe, prawdziwe czy zmyślone nie mogą służyć jako argument. I póki nie zna się dokładnie akt sprawy nie powinno się oceniać, czy zamknięcie i rewizja u tej pani była zasadna, bo tego nie wiemy > Najpierw należy ściśle określić co to są te uczucia religijne. Pełna zgoda. Natomiast każdy obywatel ma obowiązek znać prawo i sam się dowiedzieć na czym polega łamanie konkretnych artykułów. Szczerze mówiąc, ponieważ odnoszę się z szacunkiem do każdej religii, nie za bardzo interesuje mnie prawna definicja uczuć religijnych i znamiona obrażania ich. Dobrze by było także wyjaśnić dlaczego zawsze, o co by ktoś ni > e był oskarżony, policja zawsze "zabezpiecza" komputery i nośniki? Ti już mogę Ci powiedzieć: w celach dowodowych. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 16:31 leda16 napisała: > Pełna zgoda. Natomiast każdy obywatel ma obowiązek znać prawo i sam się dowied > zieć na czym polega łamanie konkretnych artykułów. Szczerze mówiąc, ponieważ o > dnoszę się z szacunkiem do każdej religii, nie za bardzo interesuje mnie prawna > definicja uczuć religijnych i znamiona obrażania ich. Jak się ma dowiedzieć i od kogo, skoro nikt, łącznie z Tobą tego nie wie? Czy jak ktoś pomaluje skrzyżowanie na tęczowe kolory to obrazi uczucia czy nie? No bo jak się zrobi zdjęcie z drona, z góry, to widać krzyż... > Ti już mogę Ci powiedzieć: w celach dowodowych. Jeśli ktoś przejdzie na czerwonym świetle, to mu w celach dowodowych zabezpieczą sprzęt komputerowy. Logiczne. Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 12:40 No i jeszcze jedno przekłamanie faktów - prokuratura nie zajmuje się sprawami z powództwa cywilnego. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 10:24 Dlaczego, choć w bozię wierzyć można na tak wiele różnych sposobów, chronione są uczucia religijne tylko jednych, ściśle określonych wyznawców? Dlaczego każdy człowiek ma obowiązek zachwycać się katedrą, a meczetem nie? W ogniu piekielnym spłonął zabytek. Chodzą słuchy, że była to kara boża. I tu ciekawostka - nikt nie oburza się, że robienie z boga idioty, który chcąc ukarać swoich wyznawców pali własną świątynię, obraża jego uczucia religijne. A przecież jeśli przyjąć, że bóg w tym pożarze maczał palce, to raczej tylko po to, by w swej nieskończonej dobrotliwości po prostu zwolnic miejsce pod meczet. Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 12:36 oby.watel napisał: > Dlaczego, choć w bozię wierzyć można na tak wiele różnych sposobów, chronione s > ą uczucia religijne tylko jednych, ściśle określonych wyznawców? Nieprawda. Gdyby ktoś spróbował obrazić uczucia religijne żydów wyrażane w Synagodze, naród (?) żydowski, sprofanować macewę, reperkusje byłyby takie same albo ostrzejsze. Pamiętasz jeszcze, co się stało z redakcją gazety Charlie Hebdo? Przypomnę, że ośmieliła się zelżyć symbole religijne islamu. 12 osób zapłaciło za to nie wyrokami karnymi, tylko życiem. Ostatnio Żydzi za symbolicznego przedstawiciela swojej nacji wybrali sobie he, he - Judasza. I już prokuratura ma pełne ręce ręce roboty ścigając wieśniaków za ...wybatożenie i ściganie wiązki słomy . Nie pisz więc, że tylko uczucia Katolików są chronione przez polskie Państwo - he, he - prawa. Dlaczego każdy > człowiek ma obowiązek zachwycać się katedrą, a meczetem nie? A kto Cię do takiego obowiązku przymusza? A przecież jeśli przyjąć > , że bóg w tym pożarze maczał palce, To Ty tak przyjmujesz, nie ja. A jeżeli jeszcze potrafisz udowodnić swoją tezę, dalsza dyskusja będzie miała sens. Na razie jest go w niej tyle, co w zabobonach ociężałej umysłowo lokatorce PDPS. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 13:04 Ortodoksyjny Żydzi są na okrągło wyśmiewani przez Żydów nieortodoksyjnych. A ci pierwsi nawet czasem modują tych drugich w odwecie (zabójstwo Rabina). Co wy, katoprawico, macie taki ruski zwyczaj argumentacji, że na każdy zarzut odpowiadanie, że "W Ameryce Murzynów biją". Najczęściej już nie biją, a Charlie Hebdo dalej i mocniej nadaje, więc dajcie już spokój z tą ruska erystyką. Jako ateista, gdybym był należał do LGBT to obraźliwe byłoby dla mnie łączenie pięknego tęczowego symbolu tolerancji ze wstrętnymi katolickim bałwanem częstochowskim symbolizującym zatęchły smród zwycięstwa kontrreformacji w I RP i targowicki upadek tej wielokulturowej IRP. Ale nigdy ukojenia mojej obrazy nie szykałbym w przemocy państwa i Kodeksu Karnego. Bo wszystko jest względne, a już napweo ludzkie uczucia, katoprawicowe jełopy. Kłaniam się nisko Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 17:20 diabollo napisał: > Co wy, katoprawico, macie taki ruski zwyczaj argumentacji, że na każdy zarzut o > dpowiadanie, że "W Ameryce Murzynów biją". Najczęściej już nie biją, a Charlie > Hebdo dalej i mocniej nadaje, więc dajcie już spokój z tą ruska erystyką. Dlaczego z taką łatwością obrażasz innych choć sam nie lubisz być obrażany? Sam także przecież potrafisz być impregnowany na argumenty i dajesz wiarę jakimś guru, a opinie fachowców wyśmiewasz. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 17:54 A to katoprawica jest już dla katoprawicy obraźliwa? Ruska erystyka, whatabautyzm, "a w Ameryce Murzynów biją" to oficjalna erystyka PISSu. (Strajk nauczycieli - a co wtedy robiła PO w sprawie podwyżek nauczycieli, a PO też łamało Konstytucję etc, etc). I to tak poleciało w społeczeństwo, że już u nas na forum wyłazi. Natomiast naprawdę bardzo przepraszam za "jełopów". Bardzo przepraszam. Kłaniam się nisko. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 18:47 diabollo napisał: > A to katoprawica jest już dla katoprawicy obraźliwa? Nie wiem. Ale skoro na Koreę Północą reagowałeś alergicznie... > Ruska erystyka, whatabautyzm, "a w Ameryce Murzynów biją" to oficjalna erystyka > PISSu. (Strajk nauczycieli - a co wtedy robiła PO w sprawie podwyżek nauczycie > li, a PO też łamało Konstytucję etc, etc). > I to tak poleciało w społeczeństwo, że już u nas na forum wyłazi. Cóż. Tonący brzytwy się chwyta. Jak się nie ma argumentów, to się albo atakuje rozmówcę, albo argumentuje od czapy. Przypomnę Ci gdy sam się zapomnisz Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 20:01 Dzięki, czcigodny Oby.są temu, przypomnij. Korea Pónocna była zawsze od czapy. Ale czcigodny nowy kolega Leda16 chyba uważa się za katolicki-prawicowego? Jeżeli uważa się za lewicowca i tak się zdeklaruje, to też go za katoprawicę przeproszę. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 20:38 diabollo napisał: > Korea Pónocna była zawsze od czapy. Stanowczo protestuję. Nigdy nie była od czapy, ale zawsze nie umiałeś sobie z nią poradzić Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 20:55 oby.watel napisał: Jak się nie ma argumentów, to się albo atakuje > rozmówcę, albo Słuszne słowa. Z argumentami ad personam czyli inwektywami i obelgami nie sposób dyskutować. Panu "diabolo" Erystykę Schopenhauera polecam ufając, że poziom nie za wysoki. Sorry, że niestety dzisiaj już nie mam czasu na kontynuowanie tej jakże ciekawej dyskusji. Ps. O prowokacyjnej promocji wynaturzonego seksu przy użyciu chrześcijańskich symboli religijnych rzeczywiście głośno w internecie. Cóż, ta pani własnymi rękami zabazgrała sobie kartotekę karalności. Gdyby tą tęczę umieściła na symbolach islamu i rżnęła głupa, już by leżała na śmietniku z podciętym gardłem. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 21:26 Pozwolę sobie skopiować linki z innego forum zapodane przez czcigodnego Gumpela. Symbole islamu w tęczy: www.google.com/search?client=firefox-b-d&biw=1280&bih=556&tbm=isch&sa=1&ei=PlDRXI6nOsvI6QTs3qPYDg&q=islam+symbol+rainbow&oq=islam+symbol+rainbow&gs_l=img.12...15093.19127..21093...0.0..0.162.1578.1j12......1....1..gws-wiz-img.......0i7i30j0i8i7i30.N3MnxFguH9w Symbole żydowskie w tęczy: www.google.com/search?q=david+star+rainbow&client=firefox-b-d&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiwlrvEjYniAhVQposKHSsyDdgQ_AUIDigB&biw=1280&bih=556 A teraz skończ z tą ruską erystyką "a w Amerce gdyby Murzyn wyszedł na ulicę to by go zbili". Komentuj z łaski swojej na temat, bo jak zauważył czcigodny Oby.watel, źle znoszę takie pierdolety od czapy. A z wiekiem i z cierpliwością coraz gorzej. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 21:46 Jesteś pewny, że autorzy tych grafik nie zostali obudzeni o szóstej rano, przesłuchani i rozstrzelani? Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 22:53 Tak między nami mówiąc mogen David nie jest symbolem religijnym. Symbolem religii judaizmu jest menora: www.google.com/search?q=Menora+rainbow&tbm=isch&ved=2ahUKEwj1ufPTpYriAhVPSxoKHb-FCxMQ2-cCegQIABAC&oq=Menora+rainbow&gs_l=mobile-gws-wiz-img.3...5846.12788..13774...0.0..0.166.2167.1j17......0....1.........35i304i39j0i8i7i30j0i19j0i7i30i19j0i8i7i30i19j0i8i13i30i19j0i5i30i19j0i7i30j0i13j0i67j0.CAXdnMxneZw&ei=Wu_RXPWkF8-Wab-LrpgB&bih=556&biw=1280&client=firefox-b-d Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 08.05.19, 11:29 diabollo napisał: źle znos > zę takie pierdolety od czapy. A z wiekiem i z cierpliwością coraz gorzej. Symbole kalifatu nie są symbolami religijnymi islamu. Wizerunku Mahometa owiniętego tęczową flagą jednak tam nie ma, zaś do knajackiego stylu wypowiedzi jaki prezentujesz wyżej ani nie przywykłam, ani nie myślę przywyknąć. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 21:43 leda16 napisała: > Ps. O prowokacyjnej promocji wynaturzonego seksu przy użyciu chrześcijańskich s > ymboli religijnych rzeczywiście głośno w internecie. Cóż, ta pani własnymi ręk > ami zabazgrała sobie kartotekę karalności. Gdyby tą tęczę umieściła na symbolac > h islamu i rżnęła głupa, już by leżała na śmietniku z podciętym gardłem. Czyli powiadasz, że ponieważ muzułmanie podrzynają ludziom gardła pod byle pretekstem, to chrześcijaninie też mogą prześladować tych, którzy im się narażą? Na czym w takim razie polega wyższość chrześcijaństwa nad islamem? Na czym polega wyższość moralna, mentalna, kulturalna? Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 08.05.19, 11:50 oby.watel napisał: > Czyli powiadasz, że ponieważ muzułmanie podrzynają ludziom gardła pod byle pret > ekstem, Dla nich bezczeszczenie wizerunku Mahometa nie jest to byle pretekst, tylko wystarczający powód dla zastosowania kary śmierci. to chrześcijaninie też mogą prześladować tych, którzy im się narażą? Hm...biorąc pod uwagę stopień zażydzenia prokuratury, to chyba jednak nie "chrześcijanie" wydali nakaz rewizji w domu tej Pani Ale pomijając żarty powiem wprost, bez pokrętnej sofistyki - działanie w granicach prawa i ochrona porządku prawnego nie wyczerpuje znamion prześladowania. Inaczej większość polskich agnostyków o ateistów stwierdziłaby, iż największym prześladowcą obywateli jest...urząd skarbowy a nie chrześcijanie Na > czym w takim razie polega wyższość chrześcijaństwa nad islamem? Na czym polega > wyższość moralna, mentalna, kulturalna? Nie wiem. To pytanie zakłada, że chrześcijanie są moralnie i kulturalnie wyżsi od wyznawców islamu więc w pewnym sensie stronnicze. Nie jestem religioznawcą, żeby czynić takie porównania. Religię islamu znam bardzo, bardzo powierzchownie. A ludzie? Są dobrzy i źli, jak wszędzie. Odpowiedz Link
walmart.ca Re: nie płakałem po Notre Dame 08.05.19, 13:12 leda16 napisała: > Hm...biorąc pod uwagę stopień zażydzenia prokuratury, to chyba jednak nie "chrz > eścijanie" wydali nakaz rewizji w domu tej Pani Uff, co za ekstrapolacja! No ale w czym problem? Dlaczego z 'zażydzonej prokuratury' wykluczasz chrześcijan? Biorrąc pod uwagę stopień zażydzenia oryginalnej świętej rodziny, nie wspominając Wielkiego Taty, żydofila, hm? Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 08.05.19, 13:34 Antysemityzm to odruch warunkowy nowej, kucowatej katoprawicy. Oni nad tym nie panują, a tym bardziej nie może to być przedmiotem refleksji, czcigodny Walmarcie. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 08.05.19, 13:42 No i widzimy tu dlaczego katoprawicy tak bardzo potrzebni są niewystępujący w Polsce Żydzi. Po prostu, jak gówno wpadnie w wentylator to zawsze odpowiedzialność z katolików można zwalić na jakąś "żydoprokuraturę". To tak jak Gomułka ku uciesze moczrowni wymyślił, że odpowiedzialność za polskie zbrodnie stalinizmu można zwalić na Żydów i "żydokomunę". Jak widać moczrownia wiecznie żywa a nawet stanowi trzon katoprawicy, więc nawet jak Żydów nie ma, to należy ich wymyślić. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Płakałem po Notre Dame 08.05.19, 15:41 leda16 napisała: > Dla nich bezczeszczenie wizerunku Mahometa nie jest to byle pretekst, tylko wys > tarczający powód dla zastosowania kary śmierci. Czyli różnica między muzułmanami a chrześcijanami polega na tym, że podchodzą poważnie do zapisów swej świętej księgi i stosują się do jej zapisów, a my nie. Innymi słowy wyższość moralna chrześcijan polega na tym, że olewają polecenia swojego boga. Czy jednak powoływanie się na chrześcijańskie korzenie Europy ma sens, skoro zdobycze cywilizacji — współczesna etyka, moralność — to zaprzeczenie boskich nakazów? Innymi słowy ktoś, kto stosowałby się ściśle do zawartych w Biblii poleceń trafiłby na długie lata za kraty. > Hm...biorąc pod uwagę stopień zażydzenia prokuratury, to chyba jednak nie "chrz > eścijanie" wydali nakaz rewizji w domu tej Pani U tej pani była policja. Prokuratur nie zastosował aresztu. Masz jakies dane dotyczące stopnia zażydzenia policji? > Ale pomijając żarty powiem wprost, bez pokrętnej sofistyki - działanie w granicach > prawa i ochrona porządku prawnego nie wyczerpuje znamion prześladowania. > Inaczej większość polskich agnostyków o ateistów stwierdziłaby, iż największym > prześladowcą obywateli jest...urząd skarbowy a nie chrześcijanie Ściganie kogoś, kto pomalował obrazek jest "działaniem w granicach prawa i ochrona porządku prawnego"? Czy to nie dziwne, że nie obraza uczuć religijnych jawne łamanie boskich przykazań, a kolorowanie obrazków jest uznawane za świętokradztwo i ścigane? > Nie wiem. To pytanie zakłada, że chrześcijanie są moralnie i kulturalnie wyżsi > od wyznawców islamu więc w pewnym sensie stronnicze. Nie jestem religioznawcą, > żeby czynić takie porównania. Religię islamu znam bardzo, bardzo powierzchownie. > A ludzie? Są dobrzy i źli, jak wszędzie. To pytanie niczego nie zakłada i nie jest stronnicze. Stale przeciwstawiasz chrześcijan muzułmanom, więc chciałem wiedzieć na czym polega wyższość jednych nad drugimi. Czy oskarżony o zniewagę uczuć religijnych zostanie sprawiedliwie osądzony, gdy jeden krzyż wisi na piersiach, a drugi na ścianie? Odpowiedz Link
leda16 Re: Płakałem po Notre Dame 09.05.19, 15:38 oby.watel napisał: > Czyli różnica między muzułmanami a chrześcijanami polega na tym, że podchodzą p > oważnie do zapisów swej świętej księgi i stosują się do jej zapisów, a my nie. Nie o to chodzi. Tylko w skrajnie wyznaniowych państwach kara śmierci jest wydawana przez sąd. Sąd nie kamieniuje przecież muzułmanki zdradzającej męża. Ona podlega wendecie środowiska. W Charlie Hebro nie wymiar sprawiedliwości pozbawił życia 12 ludzi, zrobili to islamscy zamachowcy. Nie pamiętam nazwiska pisarza, któremu wyznawcy islamu grozili śmiercią za jego poglądy na islam. > Innymi słowy wyższość moralna chrześcijan polega na tym, że olewają polecenia s > wojego boga. Na pewno olewają niektóre normy moralne głoszone przez Kościół. Dziś już chyba nikt nie powstrzymuje się od współżycia seksualnego przed ślubem mimo iż zalecane jest "życie w czystości" o zachowanie cnoty dla męża. Nie nazwałabym tego wyższością moralną chrześcijan i nie rozumiem czemu upierasz się tak to nazywać. Czy jednak powoływanie się na chrześcijańskie korzenie Europy ma s > ens, skoro zdobycze cywilizacji — współczesna etyka, moralność — to zaprzeczeni > e boskich nakazów? Innymi słowy ktoś, kto stosowałby się ściśle do zawartych w > Biblii poleceń trafiłby na długie lata za kraty. Te korzenie były przyczyną najwspanialszych w dziejach cywilizacji pomników kultury - malarstwa, rzeźby, muzyki, architektury. Czy bez chrześcijaństwa, bez mecenatu chrześcijańskich władców moglibyśmy podziwiać freski Michała Anioła, rzeźby Wita Stwosza, Katedrę Notre Dame? Na pewno odnośnie Biblii masz rację ale prócz rzeczy złych, są tam przypowieści budujące. Zresztą Biblię, Torę, należy traktować jako symbolikę a nie dosłownie. > > U tej pani była policja. Prokuratur nie zastosował aresztu. Która podlega prokuraturze wydającej nakaz aresztowania i zabezpieczenia dowodów przestępstwa. Masz jakies dane do > tyczące stopnia zażydzenia policji? Takiej statystyki się nie prowadzi. Natomiast mnóstwo Polaków potrafi odróżnić osobę żyda od aryjczyka. Ściganie kogoś, kto pomalował obrazek jest "działaniem w granicach prawa i ochr > ona porządku prawnego"? Po co ta drwina? Po pierwsze to nie był pierwszy lepszy "obrazek", tylko wizerunek MB otaczany czcią przez Katolików. Po drugie w internecie krążą informacje lub plotki, że Pani Elżbieta jakaśtam rozwieszała ten wizerunek na klozetach i śmietnikach. Dla mnie to wystarczy, żeby się nad Nią nie rozczulać. Gdybym była homo, też poczułabym się zelżona taką promocją moich preferencji. W ogóle motywacja tej Pani w związku z Jej wybrykiem pozwala podejrzewać jakieś głębokie zaburzenia osobowości. Nie wyraziła bowiem tym sposobem szacunku ani tolerancji do odmienności w sposobie zaspokajania cudzych potrzeb seksualnych, tylko kompromitację samej siebie. Czy to nie dziwne, że nie obraza uczuć religijnych jawn > e łamanie boskich przykazań, a kolorowanie obrazków jest uznawane za świętokrad > ztwo i ścigane? Bóg chrześcijański przykazał - nie zabijaj. I łamanie tego przykazania jest karalne. Tyle, że na Ziemi Bóg nie włada nami, tylko prawo. Czy oskarżony o zniewagę uczuć religijnych zostanie sprawiedliwie osą > dzony, gdy jeden krzyż wisi na piersiach, a drugi na ścianie? > Sędzia na piersiach ma godło Polski a nie krzyż. Skoro został złamany artykuł kodeksu karnego, to sprawiedliwym wyrokiem będzie tylko kara. Kiedyś w sądzie przysięgało się na Biblię, jeszcze wcześniej na krzyż i mękę Pańską i wówczas te symbole miały na sali sądowej sens. Teraz nie. Odpowiedz Link
oby.watel Re: Płakałem po Notre Dame 09.05.19, 16:59 leda16 napisała: > Nie o to chodzi. Tylko w skrajnie wyznaniowych państwach kara śmierci jest wyda > wana przez sąd. Sąd nie kamieniuje przecież muzułmanki zdradzającej męża. Ona p > odlega wendecie środowiska. W Charlie Hebro nie wymiar sprawiedliwości pozbawi > ł życia 12 ludzi, zrobili to islamscy zamachowcy. Nie pamiętam nazwiska pisarza > , któremu wyznawcy islamu grozili śmiercią za jego poglądy na islam. Ani Stany Zjednoczone, ani Chiny nie są państwami wyznaniowymi. Mam nadzieje, że dostrzegasz różnicę między karą śmieci zasądzaną za przestępstwo, a karą śmierci zasądzana za bluźnierstwo czy wyśmianie fikcyjnej postaci. > Na pewno olewają niektóre normy moralne głoszone przez Kościół. Dziś już chyba > nikt nie powstrzymuje się od współżycia seksualnego przed ślubem mimo iż zaleca > ne jest "życie w czystości" o zachowanie cnoty dla męża. Nie nazwałabym tego wy > ższością moralną chrześcijan i nie rozumiem czemu upierasz się tak to nazywać. Nie o to chodziło, choć to także nie najlepiej o wierzących świadczy. Biblia zawiera o wiele poważniejsze zakazy, których nieprzestrzeganie należy karać śmiercią, jak chociażby nieprzestrzeganie szabatu. > Te korzenie były przyczyną najwspanialszych w dziejach cywilizacji pomników kul > tury - malarstwa, rzeźby, muzyki, architektury. Czy bez chrześcijaństwa, bez me > cenatu chrześcijańskich władców moglibyśmy podziwiać freski Michała Anioła, rze > źby Wita Stwosza, Katedrę Notre Dame? Na pewno odnośnie Biblii masz rację ale > prócz rzeczy złych, są tam przypowieści budujące. Zresztą Biblię, Torę, należy > traktować jako symbolikę a nie dosłownie. Dokładnie tak samo argumentowali swego czasu komuniści. Że jakby nie oni to by tego nie było i tamtego. Byłoby, tylko inne i kto wi czy nie wspanialsze. Piramidy egipskie zaliczane są do cudów świata. Do zbudowania ich chrześcijaństwo nie było potrzebne. Za to chrześcijaństwo ma na sumieniu mroki średniowiecza, wojny i pożogi. Cywilizacja ruszyła z kopyta gdy zamiast świątyń zaczęto wznosić uczelnie. > Która podlega prokuraturze wydającej nakaz aresztowania i zabezpieczenia dowodó > w przestępstwa. Jakich dowodów? Kredek? > Takiej statystyki się nie prowadzi. Natomiast mnóstwo Polaków potrafi odróżnić > osobę żyda od aryjczyka. W policji się nie prowadzi, ale w prokuraturze już tak, o czym sama wspomniałaś. Dlaczego Polacy pozwalają żydom tak się szarogęsić? A może nie mają po prostu nic do gadania? > Po co ta drwina? Po pierwsze to nie był pierwszy lepszy "obrazek", tylko wizeru > nek MB otaczany czcią przez Katolików. Ach, to nie był obrazek tylko wizerunek! A jak córka na lekcjach religii miała za zadanie taki obrazek wyciąć i pokolorować, to też powinna być przesłuchana? Poza tym > Po drugie w internecie krążą informacje lub plotki, że Pani Elżbieta jakaśtam > rozwieszała ten wizerunek na klozetach i śmietnikach. Dla mnie to wystarczy, > żeby się nad Nią nie rozczulać. Informacje czy plotki? Bo to istotna różnica. Krążyły informacje swego czasu, że muzułmańscy imigranci gwałcą Niemki. Okazało się, że to plotka rozsiewana przez imigrantkę z Rosji. Poza tym dużo chodzę po mieście i ani klozetów ani śmietników. Pewnie gdzieś są, ale trzeba się dobrze naszukać, żeby znaleźć. Po co miała na nich wieszać, żeby nikt nie zauważył? > Gdybym była homo, też poczułabym się zelżona taką promocją moich > preferencji. W ogóle motywacja tej Pani w związku z Jej wybrykiem > pozwala podejrzewać jakieś głębokie za burzenia osobowości. Nie > wyraziła bowiem tym sposobem szacunku ani tolerancji do odmienności > w sposobie zaspokajania cudzych potrzeb seksualnych, tylko > kompromitację samej siebie. Nie uważasz, że do zaburzeń osobowości wzywa się specjalistę a nie policję? Jesteś pewna, że ktoś, kto amoku dostaje na widok pomalowanego obrazka także ma kłopoty i nie byłoby od rzeczy odbyć wizytę u specjalisty? Warto pamiętać, że ta pani nie tknęła wizerunku. Pomalowała tylko aureolę wokół głowy. Na czym polega obraza uczuć? Skąd wiadomo, że aureola tak właśnie nie wygląda, skoro nikt nigdy jej nie widział? > Bóg chrześcijański przykazał - nie zabijaj. I łamanie tego przykazania jest > karalne. Tyle, że na Ziemi Bóg nie włada nami, tylko prawo. Może to i lepiej. > Sędzia na piersiach ma godło Polski a nie krzyż. Skoro został złamany artykuł k > odeksu karnego, to sprawiedliwym wyrokiem będzie tylko kara. Kiedyś w sądzie pr > zysięgało się na Biblię, jeszcze wcześniej na krzyż i mękę Pańską i wówczas te > symbole miały na sali sądowej sens. Teraz nie. Są dwie możliwości. Albo nie byłaś w sądzie, albo jesteś mało spostrzegawcza. Na niektórych piersiach wisi duże godło i nieco mniejszy krzyżyk na łańcuszku. A na ścianie na gwoździu. Jeśli ktoś nosi krzyżyk, powinien być wyłączony z orzekania o bluźnierstwie, obrazie uczuć religijnych, ponieważ nie jest obiektywny. Dowodem jest pobłażliwie traktowanie zniewag rzucanych pod adresem wszystkich poza katolikami. Nie sądzę, że sojusz tronu z ołtarzem jaki obserwujemy obecnie w Polsce wyjdzie Kościołowi na dobre. Widocznie duchown uwierzyli, że PiS będzie rządziło wiecznie. Pycha zawsze kroczy przed upadkiem... Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 17:13 leda16 napisała: > Nieprawda. Gdyby ktoś spróbował obrazić uczucia religijne żydów wyrażane w Syna > godze, naród (?) żydowski, sprofanować macewę, reperkusje byłyby takie same alb > o ostrzejsze. Doprawdy? Chrześcijanie niczym nie różnią się od żydów? Czyli te opowieści o miłości, miłosierdziu, tolerancji, wybaczaniu, odpuszczaniu to kompletna ściema i kłamstwo? > Pamiętasz jeszcze, co się stało z redakcją gazety Charlie Hebdo? Przypomnę, że > ośmieliła się zelżyć symbole religijne islamu. 12 osób zapłaciło za to nie > wyrokami karnymi, tylko życiem. Marzy Ci się terror chrześcijanki na wzór muzułmańskiego? To tłumaczy dlaczego tak wielu katolików dołącza do talibów. Ręce ich świerzbią, rwą się do czynu... > Ostatnio Żydzi za symbolicznego przedstawiciela swojej nacji wybrali sobie > he, he - Judasza. I już prokuratura ma pełne ręce ręce roboty ścigając > wieśniaków za ...wybatożenie i ściganie wiązki słomy . Pozwól, że też zaśmieję się wraz z Tobą he he he. Robienie afery z tego, że ktoś okłada żyda Judasza, podczas gdy jego krajan zdradzon krwawi na krzyżu wszędzie, w każdej instytucji, w każdym urzędzie jest śmieszne. Jeśli coś może budzić oburzenie to pozbawienie go pejsów. Wiadomo przecież z Pisma, że był Żydem, czuł się żydem i zginął za Żydów. > Nie pisz więc, że tylko uczucia Katolików są chronione przez polskie > Państwo - he, he - prawa. W sprawie biczowania Judasza wszczęto śledztwo. W sprawie pokolorowania aureolki już zdążono wykonać najazd na dom i zabezpieczyć komputer w — jak to zgrabnie ujęłaś — celach dowodowych. Cele dla bluźnierców grają kluczową rolę. > A kto Cię do takiego obowiązku przymusza? A Ty, próbując ścigać każdego, komu katedra nie podoba się i dał temu wyraz, za obrazę uczuć religijnych. > To Ty tak przyjmujesz, nie ja. A jeżeli jeszcze potrafisz udowodnić swoją tezę, > dalsza dyskusja będzie miała sens. Na razie jest go w niej tyle, co w zabobona > ch ociężałej umysłowo lokatorce PDPS. Jaką tezę? Że postanowił zrobić miejsce pod meczet? Oczywiście, że nie potrafię, tak jak da się udowodnić, że pożar to kara boża. Natomiast z udowodnieniem tezy, iż kogo bóg chce ukarać to mu rozum odbiera nie powinno być większych kłopotów. Sam bowiem stwierdził, co zostało skrzętnie odnotowane, że człowiek jest tak mądry jak on, a jedyna różnica polega na tym, że nie żyje wiecznie. Człowiek który nie korzysta z najhojniejszego, najwspanialszego daru bożego, rozumu, po prostu bluźni lub jest... bezrozumny. Cbdo. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 17:58 Tęczowy Izrael: pl.wikipedia.org/wiki/Sytuacja_prawna_i_społeczna_osób_LGBT_w_Izraelu Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 20:14 leda16 napisała: > Unia zawarta w celach ekonomicznych jest ok, ale w celach ideologicznych, > sprzecznych z Konstytucją, tradycją i wartościami moralnymi poszczególnych > narodów już nie! Możesz to jakoś uzasadnić? Uważasz, że każdy naród powinien żyć w izolacji i pielęgnować tradycję, wareskości moralne? Potrafiłabyś jakoś uzasadnić potrzebę takiego postępowania? Jakie wartości na przykład powinna pielęgnować Polska? Nie zgadzasz się z teorią, która głosi, że w jedności siła? Że choćby w starciu z krajem liczącym grubo ponad miliard mieszkańców trzydziestomilionowy naradek nie ma żadnych szans? > Ps. Ponieważ Notre Dame jest w końcu jedną z najwspanialszych świątyń katolicki > ch, podobnie jak Kaplica Sykstyńska, Kościół Katolicki w imieniu wiernych (podp > isanych pod pozwem), powinien autorowi tego plugawego artykułu i wpisu wytoczy > ć proces o obrazę uczuć religijnych. Możesz wyjaśnić związek Notre Dame z obrazą uczuć religijnych? Co to są te uczucia religijne? To istotne, bo z tego czego się domagasz wynika, że to coś podobnego do mowy nienawiści, czyli wygodny pretekst do zamykania ust. Jeśli to są owe "wartości moralne to.... ciarki chodza po plecach. > Na koniec dodam moją ulubioną maksymę: "Demokracja jest tylko wówczas, gdy to > Obywatele trzymają władzę za mordę". Czy dotyczy to także władzy kościelnej? Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 22:22 U polskich katolików uczucia mogą się obrazić. Ewenement na skalę globalną. Coś jednak polscy katolicy wnoszą do kultury i światowego dziedzictwa: bezmyślną głupotę. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 22:38 diabollo napisał: > U polskich katolików uczucia mogą się obrazić. Nie ma się z czego śmiać. To może jest jedyne uczucie jakie znają. Odpowiedz Link
diabollo Re: nie płakałem po Notre Dame 06.05.19, 22:49 Ciekawe jak w na policji/prokuraturze/sądzie przesłuchiwane jest obrażone uczucie? Aha. Kodeksu Karnego nie pisał Lud. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 09:52 diabollo napisał: Coś jednak polscy katolicy wnoszą do kultury i światowego dziedzictwa: bezmyśln > ą głupotę. Mogę dyskutować z logicznymi i rzeczowymi argumentami. Ale z inwektywami i obelgami pod adresem wyznawców jakiejkolwiek religii, polemizować nie sposób. Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 09:46 oby.watel napisał: Uważasz, że każdy naród powinien żyć w izolacji i pi > elęgnować tradycję, wareskości moralne? Potrafiłabyś jakoś uzasadnić potrzebę t > akiego postępowania? Ależ ja niczego takiego nie napisałam. Niby czemu pielęgnowanie narodowych tradycji, zwyczajów i wartości moralnych miałoby skazywać poszczególne kraje członkowskie UE na izolację? Zresztą prawo do ich realizacji jest zapisane w postanowieniach unijnych pod wytycznymi o szacunku i tolerancji dla takich wartości. Tyle, że zapis sobie a życie sobie. Nie > zgadzasz się z teorią, która głosi, że w jedności siła? Że choćby w starciu z > krajem liczącym grubo ponad miliard mieszkańców trzydziestomilionowy naradek ni > e ma żadnych szans? Nie. Siła leży w mądrości i rozumie obywateli oraz bogactwie ekonomicznym Państwa. Nie w ich liczebności. No i z kimże to , z jakim miliardem obywateli obcego kraju mielibyśmy się "ścierać" i po co? > Możesz wyjaśnić związek Notre Dame z obrazą uczuć religijnych? Nazwanie jednej z najwspanialszych świątyni Boga chrześcijańskiego "gównem" i jawna satysfakcja z jej zniszczenia jest plwociną na przeżycia ludzi wyznających tą religię. Co to są te uczu > cia religijne? Tak jak psychopacie nie wytłumaczysz co to jest poczucie winy i wyrzuty sumienia, ponieważ on sumienia nie ma, nie wytłumaczę człowiekowi totalnie pozbawionemu empatii, co to są jakiekolwiek uczucia, niekoniecznie religijne. T Jeśli to są o > we "wartości moralne to.... ciarki chodza po plecach. Proponuję sięgnąć do pierwszego lepszego podręcznika filozofii, choćby Ossowskiej, działu wartości etycznych i moralnych. Tu nie miejsce na wykłady. > Czy dotyczy to także władzy kościelnej? Żaden kościół nie ma w Polsce władzy nad obywatelami. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 11:42 leda16 napisała: > Ależ ja niczego takiego nie napisałam. Niby czemu pielęgnowanie narodowych tra > dycji, zwyczajów i wartości moralnych miałoby skazywać poszczególne kraje czło > nkowskie UE na izolację? Zresztą prawo do ich realizacji jest zapisane w postan > owieniach unijnych pod wytycznymi o szacunku i tolerancji dla takich wartości. > Tyle, że zapis sobie a życie sobie. Niby temu, że nie ma narodowych tradycji, zwyczajów i wartości moralnych. Wszystkie są wynikiem mieszania się kultur, zapożyczeń. Chociażby przeniesienie terminu urodzin Jezusa na koniec grudnia, czas zimowego przesilenia, to ukłon w stronę pogaństwa. O innych zwyczajach przejętych wprost z pogaństwa nawet wspominać nie warto. Nie jest ujmą czegoś nie wiedzieć, bo zawsze można dowiedzieć się, poszerzyć wiedzę. Jednak nieprzyjmowanie do wiadomości, strach przed prawdą to zupełnie co innego. > Nie. Siła leży w mądrości i rozumie obywateli oraz bogactwie ekonomicznym Państ > wa. Nie w ich liczebności. No i z kimże to , z jakim miliardem obywateli obcego > kraju mielibyśmy się "ścierać" i po co? To tłumaczy masową emigrację ludzi mądrych i rozumnych. Ale jak sobie wyobrażasz budowanie bogactwa ekonomicznego państwa w izolacji, w oderwaniu od innych? Naprawdę uważasz, że jeden jest w stanie konkurować z wieloma? Polska jest atrakcyjna dla inwestorów dopóty, dopóki jest w Unii, dopóki daje dostęp do całego europejskiego rynku. Dziwne, że zamiast spojrzeć na mapę pytasz "z kimże to" mielibyśmy się "ścierać". Unia dla Rosji jest partnerem i konkurentem. Polska jest mrówką, czego dowiódł swego czasu bank Goldman-Sachs w ciągu kilku dni wyprowadzając kilka miliardów złotych dzięki spekulacji walutką malutką. Jak spojrzysz na mapę to zobaczysz co najmniej dwa kraje z miliardem ludzi. Jak myślisz, jak wygląda rynek wewnętrzny, produkcja takiego kraju w porównaniu z krajem trzydziestomilionowym? Import i eksport? > Nazwanie jednej z najwspanialszych świątyni Boga chrześcijańskiego "gównem" i j > awna satysfakcja z jej zniszczenia jest plwociną na przeżycia ludzi wyznającyc > h tą religię. Nie każdy uważa, że to jest jedna z najwspanialszych świątyń. To jeden z najwspanialszych i najstarszych zabytków. Ale były wspanialsze. Nie spłonęły, zostały zniszczone. Często przez chrześcijan, a zawsze przez oczadziałych fanatyków religijnych. I to woła o pomstę do nieba. Nazywanie zabytku gównem nie jest obrazą uczuć religijnych, ale oznaką braku kultury. W ostateczności prowokacją. Reagowanie na prowokację nie świadczy najlepiej o reagującym. > Tak jak psychopacie nie wytłumaczysz co to jest poczucie winy i wyrzuty sumieni > a, ponieważ on sumienia nie ma, nie wytłumaczę człowiekowi totalnie pozbawionem > u empatii, co to są jakiekolwiek uczucia, niekoniecznie religijne. Czyli uczucia religijne to coś nieokreślonego, coś, czego nie da się opisać, wyjaśnić. To by tłumaczyło dlaczego jedno i to samo raz te uczucia obraża, a raz nie. A nie prościej było zapisać w kodeksie, że Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy Kościoła, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza odrąbie, w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny? > Proponuję sięgnąć do pierwszego lepszego podręcznika filozofii, choćby Ossowski > ej, działu wartości etycznych i moralnych. Tu nie miejsce na wykłady. Dziękuje za propozycję. Rozumiem, że tu nie miejsce na wykłady, zwłaszcza jeśli wykładowca nie sprosta. Mowa o konkretnych normach, najnormalniejszych i jedynie słusznych, których przewaga nad innymi nie jest wątpliwa. Jest fikcyjna. Normy wykuwa cywilizacja w miarę rozwoju. Chwilę trwało zanim doszła do wniosku, że palenie czarownic jest niehumanitarne, choć karanie śmiercią za wyimaginowane złe moce stoi przed zakazem zabijania. > Żaden kościół nie ma w Polsce władzy nad obywatelami. Owszem. Ale jeden ma większą niż pozostałe i uzurpuje sobie absolutną. Zakaz aborcji nie jest wymogiem świeckim, medycznym, naukowym. Jest wymogiem wyłącznie religijnym, choć niczym nie popartym. Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 13:42 oby.watel napisał: > Niby temu, że nie ma narodowych tradycji, zwyczajów i wartości moralnych. Wszys > tkie są wynikiem mieszania się kultur, zapożyczeń. Chociażby przeniesienie term > inu urodzin Jezusa na koniec grudnia, Ty chyba mieszasz tradycję religijną z tradycją historyczną i obyczajową. Hasło - "Bóg, Honor, Ojczyzna" niesione kiedyś na sztandarach, święto Konstytucji 3 Maja, zjazdy szlachty herbowej, pielęgnowanie pamięci o swoich korzeniach, stroje ludowe, architektura regionalna, to tylko niektóre przykłady ściśle polskich tradycji. Najważniejszą dla Polaków wartością jest na szczęście ciągle jeszcze rodzina a kierunkowskazem moralnym Dekalog w całej zresztą rozciągłości zgodny z ogólnoświatowym systemem prawnym. To tłumaczy masową emigrację ludzi mądrych i rozumnych. Masowa emigracja na zmywak jest dowodem mądrości i rozumu? Czyżby? Dowodem rozumu jest raczej być bogatym w źle rządzonym kraju. Chociaż niektórzy uważają, że to wstyd. Ale jak sobie wyobrażas > z budowanie bogactwa ekonomicznego państwa w izolacji, w oderwaniu od innych? W prościutki sposób, który zna nawet dziecko - w przewadze eksportu nad importem N > aprawdę uważasz, że jeden jest w stanie konkurować z wieloma? Przecież na tym polega konkurencja. Mam dobre dochody, ponieważ oferta handlowa mojej firmy jest lepsza i tańsza niż wielu innych firm. Polska jest atrak > cyjna dla inwestorów dopóty, dopóki jest w Unii, dopóki daje dostęp do całego e > uropejskiego rynku. Uważam, że nie o dostęp tu chodzi, tylko preferencje podatkowe i tanią siłę roboczą. Dostęp do zasad wilczego kapitalizmu. To owszem, Polska ze zdradzieckimi rządami łamiącymi polską rację stanu dawała w nadmiarze. Rozdawali za pół darmo "inwestorom" huty, fabryki, latyfundia ziemskie w których Polacy byli przez tych inwestorów zatrudniani za psie gówno a zyski transferowali za granicę. Nawet mieli...5-cio letnie wakacje podatkowe, żeby dokładniej zniszczyć Polskę. Po wpuszczeniu do Polski Price Waterhouse padły dokładnie wszystkie z wyjątkiem jednej polskie firmy "łowców głów" łącznie z moją. To tylko jeden przykład... Polska jest > mrówką, czego dowiódł swego czasu bank Goldman-Sachs w ciągu kilku dni wyprowa > dzając kilka miliardów złotych dzięki spekulacji walutką malutką. Dlatego, że jest mrówką, czy dlatego, że stworzyła przepisy prawne umożliwiające ten proceder? Jak spojrzysz > na mapę to zobaczysz co najmniej dwa kraje z miliardem ludzi. Jak myślisz, jak > wygląda rynek wewnętrzny, produkcja takiego kraju w porównaniu z krajem trzydz > iestomilionowym? Import i eksport? Polecam spojrzenie na Szwajcarię z 10 mln. ludzi... I jakie wnioski? Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 07.05.19, 16:26 leda16 napisała: > Ty chyba mieszasz tradycję religijną z tradycją historyczną i obyczajową. Hasło > - "Bóg, Honor, Ojczyzna" niesione kiedyś na sztandarach, święto Konstytucji 3 > Maja, zjazdy szlachty herbowej, pielęgnowanie pamięci o swoich korzeniach, stro > je ludowe, architektura regionalna, to tylko niektóre przykłady ściśle polskich > tradycji. Najważniejszą dla Polaków wartością jest na szczęście ciągle jeszcze > rodzina a kierunkowskazem moralnym Dekalog w całej zresztą rozciągłości zgodny > z ogólnoświatowym systemem prawnym. Ktoś w Unii żąda od jakiegoś kraju, by wyrzekł się swojej spuścizny, tożsamości? Poza tym mylisz się. Dekalog nie jest zgodny z systemem prawnym w "całej rozciągłości", a jedynie w kilku punktach. Jeśli w całej rozciągłości, to jedynie w krajach wyznaniowych. Wskaż proszę kraj, w którym prawo zabrania posiadania innych bogów poza właściwym. > Masowa emigracja na zmywak jest dowodem mądrości i rozumu? Czyżby? Dowodem rozu > mu jest raczej być bogatym w źle rządzonym kraju. Chociaż niektórzy uważają, że > to wstyd. Polscy lekarze i polskie pielęgniarki raczej nie pracują na zmywakach. Być bogatym w źle rządzonym kraju można jedynie dzięki układom, a nie rozumowi. Ponieważ każdy bogaty spoza układu jest podejrzany i musi mieć świadomość, że pod byle pretekstem władza może położyć łapę na jego majątku. > W prościutki sposób, który zna nawet dziecko - w przewadze eksportu nad importem Genialne, ale niewykonalne. Ponieważ na współczesnym świecie nie ma krajów samowystarczalnych. Gdyby mądra władza inwestowała w naukę, badania i rozwój można by eksportować technologie. Ale nie inwestuje, więc musi technologie kupować. Prosty przykład: polski samochód elektryczny. Startowaliśmy razem z Niemcami. Oni już mają gotowy prototyp, my nadal ambitne plany. > Przecież na tym polega konkurencja. Mam dobre dochody, ponieważ oferta handlowa > mojej firmy jest lepsza i tańsza niż wielu innych firm. W teorii tak, w praktyce jest to bardziej skomplikowane. Doskonale wiesz, że produkcja na ogromną skalę jest dużo tańsza niż na małą. Jeśli jakaś firma produkuje na miliardowy rynek, to zwiększenia produkcji dla kilku dodatkowych milionów nawet nie odczuje. Nie sprostasz takiemu wyzwaniu, zawsze będziesz droższa. Albo będziesz płacić pracownikom grosze. Poza tym nie da się produkować praktycznie niczego bez wspomagania się importem. W Polsce zaczyna się zapaść w przemyśle hutniczym, bo rosną koszty emisji dwutlenku węgla z jednej strony i prądu z drugiej. A stal produkowana w krajach dobrze rządzonych jest po prostu tańsza. Co ciekawe przed takim scenariuszem ostrzegali specjaliści już w poprzedniej dekadzie i nikt z tym nic nie robił. > Uważam, że nie o dostęp tu chodzi, tylko preferencje podatkowe i tanią siłę roboczą. Uważasz, że płacąc robotnikom grosze można zbudować dobrobyt? Ale to już przeszłość. Polacy już ani nie są tani, ani wykwalifikowani, a preferencje podatkowe wcale nie są atrakcyjniejsze niż gdzie indziej. Zapominasz też (albo nie chcesz pamiętać) że zagraniczne koncerny swoją potęgę budowały dziesiątki lat i dziś obracają gigantycznym kapitałem przewyższającym budżet Polski. Tania siła robocza i nędzne preferencje to za mało, by zainwestować miliardy, skoro kraj jest niewiarygodny z rozwalonym systemem sądowniczym i z przepisami zmieniającymi się z dnia na dzień. > Dostęp do zasad wilczego kapitalizmu. To owszem, Polska ze zdradzieckimi > rządami łamiącymi polską rację stanu dawała w nadmiarze. Rozdawali za pół darmo > "inwestorom" huty, fabryki, latyfundia ziemskie w których Polacy byli przez ty > ch inwestorów zatrudniani za psie gówno a zyski transferowali za granicę. Nawet > mieli...5-cio letnie wakacje podatkowe, żeby dokładniej zniszczyć Polskę. Po w > puszczeniu do Polski Price Waterhouse padły dokładnie wszystkie z wyjątkiem jed > nej polskie firmy "łowców głów" łącznie z moją. To tylko jeden przykład... Wybacz, ale zanim zacznie się takie brednie wygadywać warto coś niecoś poczytać na ten temat jeśli jest się na tyle młodym, że nie da się sięgnąć pamięcią. Naprawdę uważasz, że ktoś ten zdezelowany, zrujnowany, przestarzały przemysł chciałby przejąć? Zapłacić za to? Wiesz ile lat polskie fabryki tłukły małego fiata, dużego fiata, poloneza? Polska Ludowa zbankrutowała! Nie zapominaj o tym! > Dlatego, że jest mrówką, czy dlatego, że stworzyła przepisy prawne umożliwiające > ten proceder? Jakie konkretnie? Jeśli ktoś jest na tyle głupi, że chce być sam zamiast dołączyć do wspólnoty, to chyba jest jego problem? Rozsądek podpowiada, by dołączyć do większego i silniejszego, a nie prężyć muskuły i porykiwać niczym mrówka przy słoniu, bo to na nikim nie zrobi wrażenia, ani nie wzbudzi litości. A trzeba liczyć się z tym, że ktoś przypadkiem mróweczkę przydepnie i nawet tego nie zauważy. > Polecam spojrzenie na Szwajcarię z 10 mln. ludzi... I jakie wnioski? Spojrzałem. Nie odnotowano tam ani jednego przypadku oskarżenia kogokolwiek o obrazę uczuć religijnych. Kościół trzyma się z daleka od polityki. Odrzucono pomysł dochodu gwarantowanego. Nie podporządkowano systemu bankowego władzy. Nie obsadza się stanowisk w firmach, przedsiębiorstwach i instytucjach kolesiami polityków. Mam wymienić wszystkie zaobserwowane różnice czy tyle wystarczy? Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 08.05.19, 13:04 oby.watel napisał: Dekalog nie jest zgodny z systemem prawnym w "całej rozc > iągłości", a jedynie w kilku punktach. W większości - nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż Jeśli w całej rozciągłości, to jedynie w > krajach wyznaniowych. Wskaż proszę kraj, w którym prawo zabrania posiadania in > nych bogów poza właściwym. Ale Polska z definicji nie jest krajem wyznaniowym i nie zabrania mi czczenia kilku Bogów na raz. Osobiście wielką sympatią darzę Dionizosa, Bachusa, ideę reinkarnacji. Bóg chrześcijański zdecydowanie mi się nie podoba. > > Polscy lekarze i polskie pielęgniarki raczej nie pracują na zmywakach. Wiele lekarzy i pielęgniarek uzyskuje godziwe zarobki w Polsce. Deficyt tych ostatnich wynika z likwidacji średnich szkół pielęgniarskich i cięciu kosztów w NFZ. Rzeczywiście, przeciętny lekarz, specjalista w UK jest w stanie bez większego wysiłku zarobić 10000,00 Ł miesięcznie, ale odpowiedzialność zawodowa i ubezpieczenia są nieporównywalne do polskich. U nas co by się nie stało to "Bóg tak chciał" i winnych nie ma. Być boga > tym w źle rządzonym kraju można jedynie dzięki układom, a nie rozumowi. Poniewa > ż każdy bogaty spoza układu jest podejrzany i musi mieć świadomość, że pod byle > pretekstem władza może położyć łapę na jego majątku. Uważam, że decyduje - jak wszędzie - rozum i układy i niestety w Polsce urząd skarbowy i bank może położyć łapę na majątku każdego z nas, nie tylko polskich milionerów. > > Genialne, ale niewykonalne. Ponieważ na współczesnym świecie nie ma krajów samo > wystarczalnych. Gdyby mądra władza inwestowała w naukę, badania i rozwój można > by eksportować technologie. Ale nie inwestuje, więc musi technologie kupować. Prawda, lecz jest jeszcze gorzej niż piszesz. Polski pracownik realizuje wyłącznie podzespoły do technologii niemieckich, francuskich i in. i kupuje gotowe wyroby. Polskich technologii nie ma i są podpisane zapewne jakieś porozumienia unijne blokujące nam ew. handel nimi na identycznej zasadzie jak płacenie rolnikowi, żeby nie produkował płodów rolnych, zaniżanie cen skupu itp. Można to prześledzić na przykładzie produkcji leków. Odkąd Polfa padła, ceny sprowadzanych przez nas leków i szczepionek, które produkowała, dyktuje nam Zachód. Oczywiście są one i 500% wyższe od naszych a jakość też pozostawia b. dużo do życzenia. Doskonale wiesz, że pr > odukcja na ogromną skalę jest dużo tańsza niż na małą. Ależ oczywiście. To elementarz przedsiębiorczości Ja sprzedaję wysokospecjalistyczne usługi na które jest popyt. > Uważasz, że płacąc robotnikom grosze można zbudować dobrobyt? Można przyciągnąć zachodnich inwestorów i tyle. Jeśli się im na dodatek zaoferuje 5-cioletnie wakacje podatkowe w stosunku do łupionych bezlitośnie rodzimych inwestorów, to jest to nie tylko budowanie nędzy ale ziałanie przeciwko polskiej racji stanu. Tania siła roboc > za i nędzne preferencje to za mało, by zainwestować miliardy, skoro kraj jest n > iewiarygodny z rozwalonym systemem sądowniczym i z przepisami zmieniającymi się > z dnia na dzień. Ależ w Polsce nigdy nie było lepiej, jednak zaraz po wejściu do UE dysponowała ona możliwościami "prywatyzacyjnymi, była zarazem pewną konkurencją i potężnym rynkiem zbytu. Można było np.kupić Polfę i zniszczyć, żeby dyktować swoje ceny. Wiesz ile lat polskie fabryki tłukły małego fiata > , dużego fiata, poloneza? Polska Ludowa zbankrutowała! Tia... za to teraz stać nas na kupowanie citroenów, seatów, hond, itp. montowaowanych w Chinach na niemieckich technologiach. Rozsądek podpowiada, by dołączyć d > o większego i silniejszego, a nie prężyć muskuły i porykiwać niczym mrówka przy > słoniu, bo to na nikim nie zrobi wrażenia, ani nie wzbudzi litości. A zapewne, np. do USA. Większy i silniejszy będzie zapewne miał dla niego litość, bronił interesów malucha jak niepodległości. Nie zdradzi go i nie wykorzysta. Dzieci tak myślą. > > Polecam spojrzenie na Szwajcarię z 10 mln. ludzi... I jakie wnioski? > > Spojrzałem. Nie odnotowano tam ani jednego przypadku oskarżenia kogokolwiek o o > brazę uczuć religijnych. Kościół trzyma się z daleka od polityki. Odrzucono pom > ysł dochodu gwarantowanego. Nie podporządkowano systemu bankowego władzy. Nie o > bsadza się stanowisk w firmach, przedsiębiorstwach i instytucjach kolesiami pol > ityków. Mam wymienić wszystkie zaobserwowane różnice czy tyle wystarczy? I to jednak a nie liczebność, jest powodem ich bogactwa? > Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 08.05.19, 16:26 leda16 napisała: > W większości - nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż "W większości" czyli nie "w całej rozciągłości". Tu osiągnęliśmy consensus. > Ale Polska z definicji nie jest krajem wyznaniowym i nie zabrania mi czczenia k > ilku Bogów na raz. Osobiście wielką sympatią darzę Dionizosa, Bachusa, ideę rei > nkarnacji. Bóg chrześcijański zdecydowanie mi się nie podoba. To okaże się dopiero, gdy zaczniesz czcić publicznie. Jeśli nie wpadnie ktoś o szóstej rano z wizytą i nie zabezpieczy komputera, to znaczy, że (jeszcze) można. > Wiele lekarzy i pielęgniarek uzyskuje godziwe zarobki w Polsce. Deficyt tych os > tatnich wynika z likwidacji średnich szkół pielęgniarskich i cięciu kosztów w N > FZ. Rzeczywiście, przeciętny lekarz, specjalista w UK jest w stanie bez większe > go wysiłku zarobić 10000,00 Ł miesięcznie, ale odpowiedzialność zawodowa i ubez > pieczenia są nieporównywalne do polskich. U nas co by się nie stało to "Bóg tak > chciał" i winnych nie ma. Mylisz skutki z przyczynami. Wadliwy system wypycha specjalistów zagranicę, a beneficjenci zarabiają krocie. > Uważam, że decyduje - jak wszędzie - rozum i układy i niestety w Polsce urząd > skarbowy i bank może położyć łapę na majątku każdego z nas, nie tylko polskich > milionerów. Umożliwia to tworzone ad hoc prawo. Ciekaw jestem ile osób odliczyło sobie ulgę na internet, która nie została zlikwidowana, ale bez rozgłosu ograniczona. > Prawda, lecz jest jeszcze gorzej niż piszesz. Polski pracownik realizuje wyłącz > nie podzespoły do technologii niemieckich, francuskich i in. i kupuje gotowe wy > roby. Polskich technologii nie ma i są podpisane zapewne jakieś porozumienia un > ijne blokujące nam ew. handel nimi na identycznej zasadzie jak płacenie rolniko > wi, żeby nie produkował płodów rolnych, zaniżanie cen skupu itp. Można to prześ > ledzić na przykładzie produkcji leków. Odkąd Polfa padła, ceny sprowadzanych pr > zez nas leków i szczepionek, które produkowała, dyktuje nam Zachód. Oczywiście > są one i 500% wyższe od naszych a jakość też pozostawia b. dużo do życzenia. Naprawdę wierzysz w teorie spiskowe, które głosisz? Jak według Ciebie można blokować coś, czego nie ma? I — ważniejsze — po co? Przypomnij sobie los niebieskiego lasera, grafenu. Nie trzeba Unii ani zmowy, nikt tak jak my nie potrafi marnować okazji, nikomu tak jak nam miliardy nie przelatują koło nosa. Ktoś, kto coś wymyśli patentuje to na Zachodzie, bo u nas to kompletnie nie ma sensu — nikt mu nie pomoże, Urząd Skarbowy dobije, a Chińczycy, Amerykanie natychmiast poszukają alternatywnych rozwiązań i wdrożą produkcję. Lub kupią patent razem z wynalazcą. > Ależ oczywiście. To elementarz przedsiębiorczości Ja sprzedaję wysokospecjalist > yczne usługi na które jest popyt. Jesteś w mniejszości. Większość nie ma niczego atrakcyjnego na sprzedaż. > Można przyciągnąć zachodnich inwestorów i tyle. Jeśli się im na dodatek zaoferu > je 5-cioletnie wakacje podatkowe w stosunku do łupionych bezlitośnie rodzimych > inwestorów, to jest to nie tylko budowanie nędzy ale ziałanie przeciwko polskie > j racji stanu. Tania siła robocza nie przyciąga już inwestorów, bo roboty (metalowe, nie ziemne) są tańsze i wydajniejsze. Zaś preferencyjne traktowanie jest oczywiste. Zagraniczny inwestor nie może być łupiony, bo ucieknie. Polski nie ma gdzie uciec. Trzeba tylko pilnować, by za bardzo się nie rozwinął, bo wtedy też może dać nogę. W tym celu przygotowano prawo umożliwiające przejęcie firmy. > Ależ w Polsce nigdy nie było lepiej, jednak zaraz po wejściu do UE dysponowała > ona możliwościami "prywatyzacyjnymi, była zarazem pewną konkurencją i potężnym > rynkiem zbytu. Można było np.kupić Polfę i zniszczyć, żeby dyktować swoje ceny. Znowu ulegasz teoriom spiskowym. Naprawdę czasami kupujesz tylko po to, żeby zniszczyć, inwestujesz w nieruchomość po to, by ją zburzyć co spowoduje wzrost ceny wynajmu? > Tia... za to teraz stać nas na kupowanie citroenów, seatów, hond, itp. montowao > wanych w Chinach na niemieckich technologiach. Mówiłem o produkcji, ale nieważne. Mamy montownie także w Polsce. Bo jak się nie stawia na edukację, to polskich inżynierów zatrudniają producenci citroenów, seatów, hond, itp. A Chiny już mają swoje technologie, niemieckich nie potrzebują. Teraz Niemcy od nich licencje kupują. > A zapewne, np. do USA. Większy i silniejszy będzie zapewne miał dla niego litość, > bronił interesów malucha jak niepodległości. Nie zdradzi go i nie wykorzysta. > Dzieci tak myślą. Owszem. Myślą. I wymyśliły, że nie ma sensu by szóstoklasista dołączył do Gołoty, ale by skrzyknął podobnych sobie. Unia to zbiór krajów podobnych do Polski, nieco bogatszych, nieco biedniejszych, większych, mniejszych. Razem są więksi i silniejsi niż osobno i mogą konkurować z gigantami. Osobno są zerem. Rozumieją to Niemcy, Francuzi, Hiszpanie. Nie zrozumieli Anglicy i zapłacą za to. Jeśli oczywiście zdecydują się opuścić Unię. > I to jednak a nie liczebność, jest powodem ich bogactwa? Tak. Powodem ich bogactwa jest system bankowy, przemysł precyzyjny, technologie. Sama to zresztą przyznajesz powyżej. Odpowiedz Link
leda16 Re: nie płakałem po Notre Dame 09.05.19, 16:13 oby.watel napisał: > To okaże się dopiero, gdy zaczniesz czcić publicznie. Jeśli nie wpadnie ktoś o > szóstej rano z wizytą i nie zabezpieczy komputera, to znaczy, że (jeszcze) możn > a. Prędzej ja bym została zabezpieczona kaftanem i zawieziona do szpitala z diagnozą wstępną zespołu urojeniowego. Cześć dla Boga powinna być wyrażana w miejscach do tego stosownych czyli kościołach, meczetach, synagogach a nie na ulicy. Religia jak i seks to sprawa prywatna, intymna. > Mylisz skutki z przyczynami. Wadliwy system wypycha specjalistów zagranicę, a b > eneficjenci zarabiają krocie. Znam bardzo dobrze środowisko lekarskie. Tam nie ma beneficjentów, tylko ludzie bardzo zapracowani. Poza tym pieniądz to jeszcze nie wszystko. > > Umożliwia to tworzone ad hoc prawo. Ciekaw jestem ile osób odliczyło sobie ulgę > na internet, która nie została zlikwidowana, ale bez rozgłosu ograniczona. Przecież cały czas o tym piszę. Złe prawo jest źródłom patologii. Co do rozliczeń, robi to moja księgowa. Jak według Ciebie można blo > kować coś, czego nie ma? Trudno mi o konkretne przykłady bo działam w innej branży, nieprodukcyjnej. Przychodzi mi na myśl oscypek. Jest, po długich targach z UE. Ale nie pisz - "my nie potrafimy". Ja się do zbrodni nie poczuwam. Nie ja sprzedawałam Polfę i nie ja jechałam do Israela izgadniać treść Ustawy o IPN. > Jesteś w mniejszości. Większość nie ma niczego atrakcyjnego na sprzedaż. Wiem > Naprawdę czasami kupujesz tylko po to, żeby zn > iszczyć, inwestujesz w nieruchomość po to, by ją zburzyć co spowoduje wzrost ce > ny wynajmu? Tak. Jeśli kupuję 50 arów z jednym domem, to go burzę i buduję hotel, restaurację, apartamentowiec i zarabiam na klientach. Im relatywnie niższe dam ceny, tym więcej zarobię Unia to zbiór krajów podobnych do Polski, > nieco bogatszych, nieco biedniejszych, większych, mniejszych. Razem są więksi i > silniejsi niż osobno i mogą konkurować z gigantami. Zła definicja. W samej Unii bogatsi podporządkowują sobie biedniejszych oraz leją po nogach ze strachu jak Trump podniesie cła. Powodem ich bogactwa jest system bankowy, przemysł precyzyjny, technologie Sama to zresztą przyznajesz powyżej. Miło mi, że w końcu to napisałeś. Odpowiedz Link
oby.watel Re: nie płakałem po Notre Dame 09.05.19, 17:22 leda16 napisała: > Prędzej ja bym została zabezpieczona kaftanem i zawieziona do szpitala z diagno > zą wstępną zespołu urojeniowego. Cześć dla Boga powinna być wyrażana w miejscac > h do tego stosownych czyli kościołach, meczetach, synagogach a nie na ulicy. Re > ligia jak i seks to sprawa prywatna, intymna. Chyba nie, skoro obrazek powieszony na płocie stawia na nogi policje i prokuraturę. I to nie z powodu zaśmiecania miasta. > Znam bardzo dobrze środowisko lekarskie. Tam nie ma beneficjentów, tylko ludzie > bardzo zapracowani. Poza tym pieniądz to jeszcze nie wszystko. Oczywiście, że tam nie ma. Naprawdę trzeba tłumaczyć gdzie są? Słyszałaś, żeby funkcjonariusze NFZ strajkowali? Narzekali na niskie płace? > Przecież cały czas o tym piszę. Złe prawo jest źródłom patologii. Co do rozlicz > eń, robi to moja księgowa. Czyli osiągnęliśmy consensus. Z tym zastrzeżeniem, za za złe uważam także to prawo, które chroni jakieś "uczucia" bez względu na ich proweniencję. > Trudno mi o konkretne przykłady bo działam w innej branży, nieprodukcyjnej. Prz > ychodzi mi na myśl oscypek. Jest, po długich targach z UE. Ale nie pisz - "my n > ie potrafimy". Ja się do zbrodni nie poczuwam. Nie ja sprzedawałam Polfę i nie > ja jechałam do Israela izgadniać treść Ustawy o IPN. Polfa istnieje i płaci podatki w Polsce. Zarząd też powinien być polski? Może z PiS-u? Bez prywatyzacji, terapii szokowej bylibyśmy dziś tam, gdzie jest Ukraina. Startowaliśmy z podobnego poziomu. Łatwo dezawuować pracę lekarza, który wyciął raka, że spokojnie by się bez tego obeszło. > Tak. Jeśli kupuję 50 arów z jednym domem, to go burzę i buduję hotel, restaurac > ję, apartamentowiec i zarabiam na klientach. Im relatywnie niższe dam ceny, tym > więcej zarobię Dziękuję. Lepszego przykładu sam bym nie wymyślił aby zilustrować to, że pleciesz od rzeczy zarzucając wyprzedaż za bezcen "majątku narodowego" i inne zbrodnie. Tak! Trzeba ruderę oddać tym, którzy mają środki, by albo ją wyremontować, albo zburzyć i wybudować nowoczesny hotel. > Zła definicja. W samej Unii bogatsi podporządkowują sobie biedniejszych oraz > leją po nogach ze strachu jak Trump podniesie cła. Ach, czyli bogaci powinni podporządkować się biednym, mądrzy głupcom, duzi małym itd.? Naprawdę tak uważasz? A jak sobie to wyobrażasz w praktyce? Że Niemcy będą zabiegać u Polaków, żeby ci pozwolili im u siebie fabrykę wybudować? Świadczysz usługi tym, którzy nie są w stanie za nie zapłacić? Przecież to absurd, nie uważasz? > Miło mi, że w końcu to napisałeś. Mnie też jest miło, że Ci jest miło. Tyle, że to przecież oczywista oczywistość. Można porównywać tylko rzeczy porównywalne. Szwajcarzy nie budowali socjalizmu przez pół wieku. Nie reformowali edukacji pięć razy na dekadę. Wiedza i rozumieją co jest źródłem ich bogactwa i pilnują tego. W przeciwieństwie do nas, bo my zawzięcie piłujemy gałąź na której siedzimy. Odpowiedz Link