diabollo 02.05.19, 18:11 krytykapolityczna.pl/gospodarka/mit-spontanicznosci-markiewka/ Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
oby.watel Re: Wolny rynek nie robi się sam 02.05.19, 19:04 Z cyklu "Jak mały Jasiu wolny rynek rozumie"? Dylemat dotyczy jedynie tego, kto i jak ma ustalać zasady działania naszych społeczeństw. Czy będziemy to robić demokratycznie w imię dobra wspólnego, czy może decyzje mają zapadać na „rynku”, czyli tak naprawdę w gabinetach najpotężniejszych korporacji, w imię prywatnych zysków? Czy kierujemy się zasadą „jeden człowiek, jeden głos”, czy też „jeden dolar, jeden głos”? Czy chcemy tworzyć świat powszechnego dobrobytu, czy może wolimy świat ogromnych nierówności? Jakież to głębokie, zwłaszcza gdy na górze, nad artykułem widnieje napis: Zapłać nam! Mamy 555 regularnych darczyńców. Brakuje nam jeszcze 996. Twoje wsparcie idzie w całości na opłacenie kosztów redakcji i dalszy rozwój Krytyki. No i mamy dylemat. No bo jeśli mamy płacić, to chcemy wiedzieć za co, chcemy mieć wpływ na to, co będzie publikowane i nie chcemy, żeby nam ktoś za nasze pieniądze wciskał kit. Jak Tomasz S. Markiewka i inni wytłumaczą dlaczego państwa, gdzie nie ma wolnego rynku nigdy i nigdzie nie osiągnęły dobrobytu, to natychmiast stanę się regularnym darczyńcą. Nie dziwi mnie, że pogrobowcy bolszewików znajdują wciąż i wciąż gorliwych wyznawców swoich wizji. Bo są atrakcyjne, zwłaszcza dla ludzi o bardzo małym rozumku, którzy sami nic nie osiągną i chętnie wyciągają łapy po cudze. Są jak ta świnia, która tak długo ryła pod dębem w poszukiwaniu orzeszków, aż dąb usechł, a ona zdechła z głodu. Wolny rynek nie wyklucza państwa, czego dowodem są Chiny. Bogacenie się także jest regulowane. A przynajmniej powinno być. Odpowiedz Link