diabollo
12.05.19, 10:46
Też mam chwilami takie myśli, że tego im się nie uda zamieść pod czerwony dywan, że to już musi spowodować jakąś zmianę. Ale wtedy sobie przypominam, że:
- W roku 1792 biskupi zawiązali antypolski spisek w Targowicy, finansowany przez ambasadę rosyjską (i pobłogosławiony przez papieża Piusa VI). Argumentacja była ta sama co zwykle, że bronią polskiej tradycji przed złymi wzorcami z Zachodu, osobliwie z Francji. Niektórych biskupów nawet wtedy za zdradę powieszono w Warszawie, reszta była akurat poza miastem
- W roku 1917 arcybiskup metropolita warszawski wszedł do tzw. rady regencyjnej, marionetkowej wobec zaborców pruskiego i austriackiego (przedtem zaś słał wiernopoddańcze adresy do cara... dopóki car kontrolował Warszawę, gdy ta przeszła z rąk do rąk, xiądz biskup zmienił sojusze, jak to oni mają w zwyczaju). Ta rocznica, którą świętujemy 11 listopada, to rocznica samorozwiązania się rady regencyjnej, helou
A mimo to ciągle nam wciskają bajeczkę o zasługach kościoła dla niepodległości. Teraz też coś wymyślą, spokojne wasze czaszencje.