oby.watel
18.05.19, 15:04
W roku 2001, kardynał Joseph Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary rozesłał do wszystkich biskupów Kościoła katolickiego list, w którym przypominał, że wszystkie wewnętrzne dochodzenia dotyczące wykorzystywania nieletnich przez księży są objęte tajemnicą, zaś ujawnienie ich oznacza ekskomunikę.
Kilka tygodni wcześniej, w kwietniu tego samego roku, papież Jan Paweł II wydał List apostolski "Motu proprio Sacramentorum Sanctitatis Tutela", w którym ogłosił normy postępowania związane z wykroczeniami przeciwko przykazaniu szóstemu.
List powołuje się na tajną instrukcję "Crimen sollicitationis" z 1962 roku, regulującą zasady postępowania wobec księży dopuszczających się nadużyć seksualnych w stosunku do osób, które spowiadają.
Instrukcja nakazywała, by wszystkie osoby zaangażowane w proces — sędzia, prokurator, obrońca, notariusz, a nawet personel pomocniczy i specjalni świadkowie, których opinie decydowały o wiarygodności powoda i oskarżonego — były duchownymi. Zalecała, by poza protokołem procesu nie powstawały dodatkowe dokumenty pisane. Dopuszczała możliwości przesłuchiwania bez notariusza, a także specjalne rozwiązania w przypadku zagrożenia skandalem.
Najważniejszy fragment listu Jana Pawła II brzmi: "Ilekroć ordynariusz lub hierarcha dowie się chociażby o prawdopodobieństwie grzechu zastrzeżonego, po przeprowadzeniu wstępnego dochodzenia, winien powiadomić o nim Kongregację Nauki Wiary, która, z wyjątkiem zastrzeżenia dla siebie procesu z powodu szczególnych okoliczności sprawy, winna zarządzić ostateczne postępowanie ordynariuszowi lub hierarsze w ramach jego własnego sądu, któremu winna wskazać odpowiednie normy".
Kaczyński: To my podjęliśmy walkę z pedofilią, wprowadziliśmy rejestr pedofilów. A kto się przeciwstawiał, krzyczał o wolności? Platforma Obywatelska!
Dariusza Olejniczaka nie ma w ogólnie dostępnej części rejestru opracowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
W Polsce w lipcu 2017 roku weszła w życie nowelizacja Kodeksu karnego, która wprowadziła obowiązek niezwłocznego zawiadomienia organów ścigania przez osoby, które mają wiedzę o przestępstwach wykorzystania seksualnego małoletnich. Dotyczy to także duchownych. Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki poinformował kilka dni temu, że wśród 877 osób odbywających obecnie karę za pedofilię jest tylko dwóch księży. Z raportu episkopatu wynika, że między 1990 a 2018 rokiem 382 księży i zakonników miało skrzywdzić 625 dzieci.
Całość.