diabollo
28.05.19, 07:41
Donoszą do prokuratury na transparent z Trójmiejskiego Marszu Równości. "Nie ma zgody na profanację wartości"
Dariusz Gałązka
Jeden z niesionych przez uczestniczki V Trójmiejskiego Marszu Równości w Gdańsku transparentów miał według niektórych prawicowych polityków i dziennikarzy obrazić uczucia religijne. Do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
Zawiadomienie złożyli radny gdańskiej dzielnicy Chełm Hubert Grzegorczyk oraz Andrzej Jaworski, kandydat PiS na prezydenta Gdańska w wyborach z 2014 roku.
Jaworski: Nie ma zgody na profanację
Zdaniem zawiadamiających podczas Trójmiejskiego Marszu Równości doszło do obrazy uczuć religijnych. Miał ją wywołać transparent, który według nich imitował monstrancję, która tradycyjnie pojawia się w trakcie procesji Bożego Ciała. Transparent niesiony podczas marszu przez członkinie stowarzyszenia Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom przedstawiał serce z koroną z narysowaną w środku waginą. Do transparentu przymocowane były wstążki i kwiaty.
"Nigdy nie będzie zgody na profanację naszych wartości” – napisał na swoim profilu na Facebooku Andrzej Jaworski.
Na transparent zareagował również gdański radny z PiS Kacper Płażyński, który zapytał prezydent Aleksandrę Dulkiewicz, dlaczego w związku z obrazą uczuć religijnych nie rozwiązała zgromadzenia.
Organizatorzy: nasz przekaz był inny
W podobnym tonie komentowały marsz prawicowe media. „Wagina w miejsce Najświętszego Sakramentu na marszu pod patronatem prezydent Gdańska” – informowało TVP Info, a dziennikarze „Do Rzeczy” pisali „o atakach na Kościół”. Z kolei prawicowy publicysta Rafał Ziemkiewicz zaatakował personalnie Aleksandrę Dulkiewicz, nazywając ją na Twitterze „żałosną idiotką”. Była to reakcja na słowa prezydent Gdańska, która napisała, że „jest dumna i zaszczycona, że mogła otworzyć i uczestniczyć w V Trójmiejskim Marszu Równości”.
Do kwestii transparentu odnieśli się w niedzielę organizatorzy marszu – stowarzyszenie Tolerado. – Jest nam przykro, jeśli ten happening, który nie był planowany przez organizatorów, obraził czyjeś uczucia religijne. Naszym przekazem, najważniejszym przekazem marszu, były słowa tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza: miłość może tylko łączyć. Pamiętajmy, że marsz jest wolną przestrzenią do wyrażania poglądów, każdy może przyjść ze swoim przesłaniem – mówiła Marta Magott z Tolerado.
trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,24834375,transparent-z-marszu-rownosci-pod-lupa-prokuratury-nie-ma.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.maly:undefined