oby.watel
06.06.19, 10:39
Okazuje się, że pieniądze co prawda pozwalają odzyskać żebrakom godność, ale na niewiele się zdadzą w sytuacji, gdy żebrak ciamajda.
... pomimo pomocy finansowej państwa oraz dotychczasowych zmian w polityce rodzinnej w Polsce wciąż bardzo dużo jest rodzin, które nie radzą sobie z wyzwaniami dnia codziennego i nie zapewniają swoim dzieciom odpowiedniego rozwoju.
Co jedenaste dziecko w Polsce żyje poniżej minimum egzystencji*, a największe trudności przeżywają rodziny wielodzietne - z co najmniej trójką dzieci w wieku 0-17 lat. Problem skrajnego ubóstwa dotyka również rodziny z jednym lub dwójką dzieci. Z pomocy społecznej ze względu na bezradność skorzystało w 2017 roku 657,726 osób w rodzinach.
Same pieniądze naprawdę w takich przypadkach nie wystarczą. "Z rodziną w kryzysie trzeba być, motywować do zmiany i wspierać. Dla wielu rodziców zmiana jest trudniejsza, ponieważ życiowa bezradność jest przekazywana z pokolenia na pokolenie" - mówi Łukasz Łagód, Doradca ds. Programu Umacniania Rodziny „SOS Rodzinie”. „W ramach naszych działań inicjatywy 'SOS Rodzinie' organizowanej prowadzonych przez Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce w Polsce, pomoc dla każdej rodziny znajdującej się w programie wsparcia jest zindywidualizowana. Ma prowadzić do odkrycia możliwości i zasobów rodziców, umacniania ich i aktywnego towarzyszeniu rodzinie" - dodaje Łagód.
To żadna przecież tajemna wiedza, że pieniądze zawsze wystarczają, tylko czasem jest ich za mało. Jak się zlikwiduje takie organizacje, które przecież kosztują, to te pieniądze można będzie przeznaczyć na dofinansowanie rodzin. No bo na zdrowy rozum - po co różnicować pomoc, kiedy wystarczy wypłacać kinderbal w podwójnej lub nawet potrójnej wysokości? Zasiłki zamiast posiłków! Rodzice najlepiej wiedzą co dziecku smakuje.
Co 11 dziecko w Polsce żyje poniżej minimum egzystencji. 10 tysięcy posiłków może odmienić ich codzienność