Z bloga Orlińskiego.

18.06.19, 15:50
ekskursje.pl/2019/06/now-playing-175/
    • oby.watel Re: Z bloga Orlińskiego. 18.06.19, 17:24
      Analogowe nośniki pozwalały na stosunkowo łatwe puszczenie czegoś od tyłu. Na czterościeżkowym magnetofonie szpulowym (np. marki Zakłady Kasprzaka) regularnie to się przydarzało przez przypadek – kierunek odtwarzania ustawiało się wihajstrem na chybił-trafił.

      Orliński widział na oczy czterościeżkowy magnetofon? Jak można takie idiotyzmy wypisywać? Puścić coś od tyłu można było jedynie wtedy, gdy nagrana na dwuścieżkowym magnetofonie próbowało odtworzyć na czterościeżkowym. Jedna ścieżka szła do przodu, druga od tyłu.
      • diabollo Re: Z bloga Orlińskiego. 19.06.19, 09:11
        Nie znam się na magnetofonach szpulowych.
        Ale o zabobonach o szatańskich treściach przy puszczaniu muzyki rockowej od tyłu jak najbardziej słyszałem...

        Kłaniam się nisko
        • oby.watel Re: Z bloga Orlińskiego. 19.06.19, 11:14
          Też słyszałem. Natomiast na magnetofonach się znam, czy może raczej znałem. Dziś żeby puścić coś od tyłu wystarczy jedno kliknięcie myszy. W darmowym Audacity dwa — najpierw trzeba zaznaczyć nagranie lub fragment. Funkcja nazywa się Reverse, co zostało zgrabnie przetłumaczone na ojczysty jako "Cofnij w czasie" (nie mylić z "Dzieckiem w czasie", bo to zupełnie inna funkcja).

          Oczywiście zarzut nie dotyczy tego, że Orliński czegoś nie wie, bo nikt nie wie wszystkiego. Zarzut dotyczy, że nie wie, a wydaje mu się, że wie. Chwila zastanowienia wystarczy by zdać sobie sprawę ile technicznych problemów trzeba pokonać, żeby móc za pomocą wihajstra puszczać nagrania od tyłu. Magnetofony za komuny były bez takich udziwnień dostatecznie drogie. Nie mówiąc już o sensie wyposażania sprzętu domowego w taką funkcjonalność.
    • diabollo Re: Z bloga Orlińskiego. 27.06.19, 12:32
      ekskursje.pl/2019/06/face-lifting-kontra-classic/
      • oby.watel Re: Z bloga Orlińskiego. 27.06.19, 14:29
        Dziwne. Choć w wielu kwestiach z Orlińskim nie zgadzam się, to w jednym jestesmy zgodni: Schetyna woli być liderem opozycji niż premierem.
Pełna wersja