Co było pierwsze, religia czy...

21.06.19, 04:56
Good Omens, serial telewizyjny - adaptacja powieści Terry'ego Pratchetta i Neila Gaimana z 1990 roku – spotkał się, a raczej zderzył czołowo z religiancką głupotą.

Sześcioczęściowy serial ukazał się w zeszłym miesiącu z udziałem Davida Tennanta jako demona Crowleya i Michaela Sheena jako anioła Aziraphale, którzy współpracują, by zapobiec nadejściu antychrysta i zbliżającej się apokalipsy.

Ponad 20 000 chrześcijan podpisało petycję wzywającą do anulowania Good Omens! Tyle że zaadresowali swoją petycję do Netflix, podczas gdy serial został wykonany przez Amazon Prime.
...głupota? A może to Jahwe tak chciał?

www.theguardian.com/books/2019/jun/20/petition-netflix-cancel-amazon-prime-good-omens-christian-neil-gaiman-terry-pratchett
    • suender Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 08:07
      walmart.ca 21.06.19, 04:56

      > Tyle że zaadresowali swoją petycję do Netflix, podczas gdy serial został wykonany przez Amazon Prime.

      Włącz racjonalne myślenie!: Przecież miedzy wierszami można łatwo wyczytać, że grupa 20 000 zagrała całkiem racjonalnie wskazując pozornie winnego Netflixa, a nie Amazona P.. To jest tzw. pozyskanie nowego sprzymierzeńca do podgryzania prawdziwego winnego tj. Amazona P.
      Teraz ten ostatni będzie wściekły nie tylko na grupę 20 000, ale też na Netflixa, który broniąc się na tacy przeciwnikom podał prawdziwego winnego, o którym ci pierwsi dobrze po cichu wiedzieli ......
      Takim dosyć podstępnym sposobem Amazon Prime będzie się musiał tarmosić nerwowo aż z dwoma przeciwnikami na raz, a nie z tylko jednym. To będzie zatem piękny spektakl na wyczerpanie prawdziwego winnego ......
      cbdo.

      Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
      • diabollo Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 08:22
        Jeżeli chrześcijanie potrafią okrutne zabicie boga-syna przez boga-ojca wyjaśnić... ogromną miłością tego drugiego do ludzkości, to znaczy, że chrześcijanie potrafią "wyjaśnić" każdy absurd jeszcze większym absurdem.

        Kłaniam się nisko.
        • suender Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 09:54
          diabollo 21.06.19, 08:22

          > Jeżeli chrześcijanie potrafią okrutne zabicie boga-syna przez boga-ojca wyjaśnić...

          Włącz racjonalne myślenie!:
          Jakąż trzeba mieć naiwną nadziej, że jakiś człowiek jest w stanie wyjaśnić zamysły Omnipotenta Niebiańskiego, he, he ,he, he, ......
          Kto ma aby ździebko oleju w głowie ten zna słynny wyroczny cytat: "Bo myśli moje nie są myślami waszymi
          ani wasze drogi moimi drogami ...."

          - A tu masz drugiego chłopskiego filozofa, co sam sobie wymyślił problem i z nim walczy, strzelając babola za babolem ....

          cbdo.


          Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
    • supernowa Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 09:33
      Można by polonizować, czy głównym problemem jest tu adresat petycji. W końcu Netflix jest dystrybutorem i to mającym potężną moc.
      Dla mnie istotniejszy jest fakt, że chrześcijanie, i nie tylko zresztą oni, jak diabeł święconej wody boją się śmieszności.
      • suender Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 11:15
        supernowa 21.06.19, 09:33

        > że chrześcijanie, i nie tylko zresztą oni, jak diabeł święconej wody boją się śmieszności.

        Bzdurę strzeliłaś!: Ja jestem chrześcijaninem i bardzo kocham różne śmieszności (u siebie i mych bliźnich). Nie jeden na tym forum mógł się przekonać, jak często tryskam dobrym humorami i śmieję się, - zarażając tym też innych.
        Supernowo!: Śmiech to zdrowie, - rozchmurz się ....
        cbdo.

        Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
        • supernowa Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 11:45
          suender napisał:


          >
          > Bzdurę strzeliłaś!: Ja jestem chrześcijaninem i bardzo kocham różne śmieszności
          > (u siebie i mych bliźnich). Nie jeden na tym forum mógł się przekonać, jak czę
          > sto tryskam dobrym humorami i śmieję się, - zarażając tym też innych.
          > Supernowo!: Śmiech to zdrowie, - rozchmurz się ....


          To, co napisałeś, też jest bardzo śmieszne.
          • walmart.ca Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 15:13
            suender napisał:

            > supernowa 21.06.19, 09:33
            >
            > > że chrześcijanie, i nie tylko zresztą oni, jak diabeł święconej wody boją
            > się śmieszności.
            >
            > Bzdurę strzeliłaś!: Ja jestem chrześcijaninem i bardzo kocham różne śmieszności
            > (u siebie i mych bliźnich).

            No to się pośmiejmy.

            W każdą niedzielę o różnych porach dnia tłumy katolików (czyli najprawdziwszych z prawdziwych chrześcijan) gromadzą się w budynku zwanym kościołem, gdze są widzami albo uczestniczą w performansie zwanym mszą (zwykle, Mszą świętą, bo oni lubią te wszystkie... rzeczy... świętymi, nawet ten ich budynek).

            A tam, zwykle w drugiej połowie tego spektaklu, ale tylko ci którzy są tego godni, to znaczy odpowiednio czyści, to znaczy po spowiedzi (świętej), czyli po wyznaniu facetowi w sukience swoich sekretów, czyli grzechów, dostają cookies, każdy po jednym, czyli takie okrągłe wypieki z wody i mąki, ale to nie są zwykłe wypieki, bo to są niezwykłe (święte) wypieki, które w procesie transsubstancjacji (=facet w śmiesznej sukience, zwany kapłanem, księdzem albo duchownym, albo duszpasterzem mamrocze nad tym wypiekiem takie specjalne abra kadabra) stają się ciałem Chrystusa, czyli ich niby Pana, który jest w dodatku samego siebie i Ojcem i Synem, a wszystko to jest oczywiście święte... Oni uczestniczą w komunii świętej, czyli pożerają swego Boga, czyli i Ojca i Syna w jednym waflu...

            Ale to nie jest najśmieszniejsze – najśmieszniejsze jest to, że nie tylko ta msza (święta) ich czyni lepszymi od innych ludzi, to akurat bagatela, ale czyni ich – praktycznie! – nieśmiertelnymi. Ha, ha...
            • suender Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 15:40
              walmart.ca 21.06.19, 15:13

              > Ale to nie jest najśmieszniejsze – najśmieszniejsze jest to, że nie tylko ta msza (święta) ich
              > czyni lepszymi od innych ludzi, to akurat bagatela, ale czyni ich – praktycznie! – nieśmiertelnymi. Ha, ha...

              - Większość Twego wpisu to BEŁKOT, czysty BEŁKOT, - nie do komentowania!
              - Skomentuję tylko w/w wklejkę:

              Najśmieszniejsze jest to, że ateusze mają prawie zerowe pojęcie o sprawach o których piszą.
              Komunia św. (ten "wypiek") nie czyni przyjmującego ją nieśmiertelnym. Nieśmiertelność to nie atrybut ciała, ale niepozbywalny atrybut DUSZY, - każdej DUSZY (zbawionej czy potępionej na wieki ....) i Twojej też, choćbyś tego "wypieku" nawet nie przyjmował.
              Pośmiejmy się razem, he, he, he, he, .........
              cbdo.

              Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
              • oby.watel Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 16:23
                Czy mógłbyś w kilku słowach wyjaśnić co to jest ta dusza i na czym polega jej nieśmiertelność? Bo kości także są niesubtelnienie. Uczeni odkrywają skamieliny sprzed milionów lat. Na czym polega atrakcyjność czegoś nieokreślonego, pozbawionego świadomości, czego istnienia nie potwierdza nikt i nic? Margaret Thatcher była premierem Wielkiej Brytanii, a pod koniec życia nie pamiętała tego co powiedziała przed chwilą. Czy jej dusza będzie pamiętać czyja jest? Czy muzułmanie, hindusi, świadkowie Jehowy też mają dusze? A małpy? Lwy? Hipopotamy? Węże gadające i zwykłe?
                • suender Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 20:05
                  Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

                  > Czy mógłbyś w kilku słowach wyjaśnić co to jest ta dusza i na czym polega jej nieśmiertelność?

                  Te sprawy są wyjaśnione w Biblii, - minie wystarcza wiedza stamtąd czerpana plus inne przesłanki dostarczane mi codziennie.
                  Zatem polecam lekturę Biblii, a jak tego będziesz maił za mało to koniecznie napisać list z prośbą o pomoc na adres NIEBO!

                  > Uczeni odkrywają skamieliny sprzed milionów lat.

                  To nie jest do końca prawda, - powód: metody datowania skamielin są niedoskonałe.

                  > Na czym polega atrakcyjność czegoś nieokreślonego, pozbawionego świadomości,
                  > czego istnienia nie potwierdza nikt i nic?

                  Dusza jest czymś określonym, ma świadomość a jej istnienie potwierdzają ciężkie miliony ludzi, ze mną włącznie.

                  > nie pamiętała tego co powiedziała przed chwilą. Czy jej dusza będzie pamiętać czyja jest?

                  Oczywiście będzie pamiętać doskonale, bo po śmierci jej DUSZA nie będzie miała blokady pana Alzheimera.

                  > Czy muzułmanie, hindusi, świadkowie Jehowy też mają dusze?

                  DUSZĘ ma każdy człowiek, ale nie zwierzę ...........
                  cbdo.

                  Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
                  • oby.watel Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 21:29
                    suender napisał:

                    > Te sprawy są wyjaśnione w Biblii, - minie wystarcza wiedza stamtąd czerpana plu
                    > s inne przesłanki dostarczane mi codziennie.
                    > Zatem polecam lekturę Biblii, a jak tego będziesz maił za mało to koniecznie na
                    > pisać list z prośbą o pomoc na adres NIEBO!

                    Doprawdy? I mimo to nie potrafisz zacytować ani jednego zdania, podać ani jednego odnośnika?

                    > To nie jest do końca prawda, - powód: metody datowania skamielin są niedoskonałe.

                    Co znaczy "niedoskonałe"?

                    > Dusza jest czymś określonym, ma świadomość a jej istnienie potwierdzają ciężkie
                    > miliony ludzi, ze mną włącznie.

                    Potrafiłbyś jakoś uprawdopodobnić tę tezę? Dusza żyjącego człowieka też ma świadomość, czy uświadamia sobie do kogo należała dopiero po śmierci?

                    > Oczywiście będzie pamiętać doskonale, bo po śmierci jej DUSZA nie będzie miała
                    > blokady pana Alzheimera.

                    Doprawdy? Prowadzono badania nad duszami? Gdzie?

                    > DUSZĘ ma każdy człowiek, ale nie zwierzę ...........

                    A skąd ta pewność? Przecież człowiek to też zwierzę.
                    • suender Re: Co było pierwsze, religia czy... 22.06.19, 07:56
                      oby.watel 21.06.19, 21:29

                      > Doprawdy? I mimo to nie potrafisz zacytować ani jednego zdania,
                      > podać ani jednego odnośnika?

                      Nie bądź leniwy i sam sobie poszukaj w Piśmie.
                      Mogę jedynie pomóc, że są tam wypowiedzi Jezusa nt. DUSZY.
                      Słowa Zbawiciela są 100% wiarygodne już z samej definicji.

                      > Co znaczy "niedoskonałe"?

                      Metoda C-14 jest tak dokładna jak darwinizm.
                      Dla celów medycyny kryminalnej jak najbardziej ale po rozciągnięciu na tysiąclecia rozrzut jest jak w totolotku. Badania zaczynają się ocierać o statystykę i rachunek prawdopodobieństwa.
                      Świat naukowy trzyma się C14 jak rozbitek beczki.
                      Metoda radioureoli Roberta Gentry'ego wydaje się być skuteczniejsza , ale jest zakrzyczana , bo mogło by się okazać , że historię Ziemi trzeba by zacząć pisać od nowa.

                      Zmiana datowania , nowe oznaczenie wieku artefaktów mogło by spowodować masowe bezrobocie tzw świata nauki, który jest zawistny i mocno skorumpowany.

                      Poczytaj więcej: innemedium.pl/wiadomosc/czy-datowanie-radioweglowe-mit

                      > Przecież człowiek to też zwierzę.

                      Nie jest, - jest KRÓLEM zwierząt!

                      Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
                      • oby.watel Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 22.06.19, 11:42
                        suender napisał:

                        > Nie bądź leniwy i sam sobie poszukaj w Piśmie.
                        > Mogę jedynie pomóc, że są tam wypowiedzi Jezusa nt. DUSZY.
                        > Słowa Zbawiciela są 100% wiarygodne już z samej definicji.

                        Twierdzisz, że są, ale nie potrafisz ani ich przytoczyć, ani podać odnośnika? Jednakowoż zmuszając kogoś do grzebania w Twojej świętej księdza narażasz się na niebezpieczeństwo, że znajdzie coś, co zaprzeczy lansowanym przez Ciebie tezom jakoby dusza była nieśmiertelna.

                        > Metoda C-14 jest tak dokładna jak darwinizm.
                        > Dla celów medycyny kryminalnej jak najbardziej ale po rozciągnięciu na tysiącle
                        > cia rozrzut jest jak w totolotku. Badania zaczynają się ocierać o statystykę i
                        > rachunek prawdopodobieństwa.
                        > Świat naukowy trzyma się C14 jak rozbitek beczki.
                        > Metoda radioureoli Roberta Gentry'ego wydaje się być skuteczniejsza , ale jest
                        > zakrzyczana , bo mogło by się okazać , że historię Ziemi trzeba by zacząć pisać
                        > od nowa.

                        Oczywiście koncentrując się na jednej metodzie jesteś świadomy istnienia innych? W przeciwnym razie można powziąć podejrzenie, że nie masz pojęcia o czym mówisz i niczym małe dziecko zaprzeczasz, bo nie potrafisz pogodzić się z rzeczywistością.

                        > Zmiana datowania , nowe oznaczenie wieku artefaktów mogło by spowodować maso
                        > we bezrobocie tzw świata nauki, który jest zawistny i mocno skorumpowany.
                        > ]


                        Owszem, zmiana datowania oparta na objawieniach mogłaby rzeczywiście spowodować rewolucję. Wreszcie udałoby się udowodnić, że świat istnieje od sześciu tysięcy lat, a szczątki dinozaurów to skutki uboczne procesu tworzenia zwierząt. Niestety, ewolucja działa i nawet człowiek podlega jej prawidłom. Młodym ludziom wpatrzonym w ekrany smartfonów wyrastają dodatkowe kości w głowie. Klechy oczywiście będą te zmiany ignorowali dopóty, dopóki nie wymyślą sposobu powiązania ich z bozią. Nie byłoby żadnego problemu, gdyby rosły z przodu. Można by uznać smartfony za dzieło szatana, a dodatkowe kości za rogi. Niestety, rosną z tyłu.

                        > Poczytaj więcej: innemedium.pl/wiadomosc/czy-datowanie-radioweglowe-mit

                        Przeczytałem. Tam już w pierwszym akapicie w drugim zdaniu jest napisane, że W górnych partiach atmosfery ziemskiej, pod wpływem promieniowania kosmicznego, stale zachodzi przemiana azotu w radioaktywny węgiel. I to jest prawda. W trzecim akapicie jest z kolei napisane, że Koncentracja tego izotopu w atmosferze nie jest stała. I to też jest prawda. Niestety później zaczyna być bajkowo: Zależy w dużej mierze od aktywności słońca oraz promieniowania z innych źródeł pochodzenia pozaziemskiego. Wynika z tego, że węgiel C14 powstaje w wyniku promieniowania kosmicznego, ale promieniowanie pozaziemskie ma znaczący wpływ na jego ilość. Promieniowanie pozaziemskie i kosmiczne to dwa zupełnie różne, niezależne od siebie promieniowania? Dalej: Podobnie jest z ilością C12 czy C13, która jest uwarunkowana naturalnymi procesami klimatycznymi i geologicznymi Ziemi, jak na przykład erupcje dużych wulkanów czy zlodowacenia. Już to sprawia, że określenie proporcji węgla w danym momencie historii naszej planety staje się praktycznie nieosiągalne. To jest czysta fikcja. Chociażby dlatego, że wszystkie ziemskie organizmy, komórki są zbudowane z węgla. Ilość węgla w komórkach jest ścisłe określona i występuje w ścisłe określonych proporcjach. Podobnie jak liczba atomów wodoru w wodzie jest zawsze taka sama bez względu na to, czy wody jest dużo, czy mało. Zaś węgiel C14, co było napisane wcześniej, powstaje w górnych warstwach atmosfery i jest rozprowadzany przez wiatry. Jego ilość owszem, waha się, ale da się te wahania wychwycić i uwzględnić. Istnieją także inne metody ponieważ węgiel C14 nadaje się do datowania znalezisk nie starszych niż niecałe 100.000 lat.

                        Cechą charakterystyczną fanatyków religijnych jest traktowanie poważnie pseudonaukowego bełkotu, byle tylko pokrywał się z tym, co im w duszy gra. Problem w tym, że nauka poczyniła olbrzymie postępy, czego dowodem jest chociażby komputer i sieć, dzięki którym można bez przeszkód kolportować brednie. Wszechmogący bozia i jego wyznawcy o zastanawiająco wielu sprawach nie mają pojęcia.

                        > Nie jest, - jest KRÓLEM zwierząt!

                        Królem zwierząt jest lew.
                        • suender Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 22.06.19, 14:03
                          oby.watel 22.06.19, 11:42

                          > Owszem, zmiana datowania oparta na objawieniach mogłaby rzeczywiście spowodować rewolucję.

                          Ło matko!: Jaką rewolucję? Wiedza która jest znana od kilku tysięcy lat, nagle by miała się stać jakąś rewolucją, zaciągnąłeś się za dużym szlugiem butaprenu, albo jeszcze czegoś "lepszego", - he, he, he, he, ......

                          > Niestety później zaczyna być bajkowo.

                          "Bajeczna" raczej jest znajomość racjonalnej nauki przez Oby.watela.

                          > Cechą charakterystyczną fanatyków religijnych jest traktowanie poważnie pseudonaukowego bełkotu,

                          Prawda: Cechą charakterystyczną fanatycznych religiantów ateistycznych jest traktowanie pseudonaukowego bełkotu na poważnie .....
                          cbdo.

                          Odkłaniam się nisko.
                          • walmart.ca Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 22.06.19, 14:19
                            Trzeba przyznać, że potrafisz rozbawić publiczność opowiastkami o wyższości moralnej i intelektualnej swoich braci i sióstr (jak np leda) w Chrystusie Panu, czyli w wierze w absurdy, tyle tylko, że to wasze komediowe samookaleczenie, kiedy jest sponsorowane przez rząd i legitymizowane prawnie zamienia się często w tragedię dla innych braci i sióstr, tych nie obdarzonych łaską wiary, tzn, nie podzielających waszego obłędu

                            Okaż trochę empatii dla ateuszy, to nie ich wina, że nie splynela byla na nich łaska wiary (świ ętej)
                            • suender Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 22.06.19, 18:47
                              walmart.ca 22.06.19, 14:19

                              > opowiastkami o wyższości moralnej i intelektualnej swoich braci i sióstr

                              Nie zajmuję się opowiadaniem o wyższości moralnej mych bliźnich z wielkiej rodziny chrześcijańskie, bo pośród tego zbioru znajduje się b. liczne grono kanalii, szubrawców, łotrów i zwykłych bandytów, oraz cała rzesza szeregowych grzeszników.
                              Jedyna nasza przewaga nad ZBOREM ATEUSZAŃSKIM i innymi pojedynczymi bezbożnikami, jest taka, że w odróżnieniu od nas to Wy nie potraficie odróżnić DOBRA od ZŁA.

                              - Natomiast to nie w intelekcie stoimy wyżej, lecz w mądrości wszelakiej, a duuużo wyżej to szczególnie w mądrości życiowej, - zarówno w obliczu sfery materialnej co w obliczu sfery transcendentnej.

                              - Zapraszam więc: Dołączcie do nas, oraz jednocześnie porzućcie myślenie zabobonne!
                              Pokażcie że stać Was na więcej i potraficie się oprzeć na nieuprzedzonym ROZUMIE.

                              Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
                              • walmart.ca Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 24.06.19, 00:09
                                suender napisał:

                                > to nie w intelekcie stoimy wyżej, lecz w mądrości wszelakiej, a duu
                                > użo wyżej to szczególnie w mądrości życiowej, - zarówno w obliczu sfery materia
                                > lnej co w obliczu sfery transcendentnej.

                                Jako klechy w Klechostanie jakim jest Polska, na pewno... zwłaszcza w obliczu sfery materialnej
                                , co niejednokrotnie sygnalizowałeś: "Nawet najgłupszy chrześcijanin..."

                                > - Zapraszam więc: Dołączcie do nas, oraz jednocześnie porzućcie myślenie zabobo
                                > nne!
                                > Pokażcie że stać Was na więcej i potraficie się oprzeć na nieuprzedzonym ROZUMI
                                > E.

                                Rozmowa z religiantami nie ma właściwie sensu i zakładanie, że to, co nazywamy „mocą lepszego argumentu” będzie nie do odparcia jest naiwnością.

                                Ja z pewnością jestem bardzo daleki od zakładania, że niczym nieskrępowana dyskusja prowadzona w idealnych warunkach ostatecznie uwolni Was od poznawczych i moralnych wypaczeń i deformacji, na które cierpicie, i w końcu doprowadzi do konsensusu między nami.
                                A tym, co sprawia, że takie debaty są beznadziejne, a „lepszy argument” nagle cierpi na niemoc, to to że argumenty są stosunkowo nieskuteczne wobec odwołań do „tożsamości”. Bo w sumie to jest bez znaczenia w co tak naprawde wierzysz – przyciśniety w maglu konkretów, wierzysz raptem w wiarę pewnie - ale ważne, że jesteś człowiekiem wierzącym.
                                • suender Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 24.06.19, 07:31
                                  walmart.ca 24.06.19, 00:09

                                  > Rozmowa z religiantami nie ma właściwie sensu i zakładanie, że to, co nazywamy
                                  > „mocą lepszego argumentu” będzie nie do odparcia jest naiwnością.

                                  Przepraszam bardzo!: Przecież rozmowa z religiantami ateistycznymi, od Wielkiego Potwora Spaghetti, jest identyczna, jeżeli nie jeszcze mniej sensowna. Jak się ich przyciśnie walcem konkretów to zaraz pękają, ale wierzą iż WPS ich zawsze obroni. Oni po prostu nie wiedzą iż jaką bronią walczą od takiej zginą!
                                  cbdo.

                                  Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
                                  • oby.watel Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 24.06.19, 09:37
                                    suender napisał:

                                    > Przepraszam bardzo!: Przecież rozmowa z religiantami ateistycznymi, od Wielkieg
                                    > o Potwora Spaghetti, jest identyczna, jeżeli nie jeszcze mniej sensowna. Jak si
                                    > ę ich przyciśnie walcem konkretów to zaraz pękają, ale wierzą iż WPS ich zawsz
                                    > e obroni. Oni po prostu nie wiedzą iż jaką bronią walczą od takiej zginą!
                                    > cbdo.

                                    Naprawdę dostrzegasz różnicę między jednym stworzycielem a drugim? Nazwij Latającego Potwora Spaghetti (słyszałeś dzwon ale nie wiesz skąd on) bogiem i zapanuje ład pod sufitem.

                                    Tym niemniej z niecierpliwością oczekujemy "walca konkretów". Walcując weź pod uwagę, że na niebie też jest woda. I wygląda na to, że gdzieś puściły upusty niebios, stąd wzrost poziomu oceanów.

                                    Stworzył Bóg sklepienie i oddzielił wody, które były pod sklepieniem, od wód znajdujących się nad sklepieniem. To sklepienie Bóg nazwał niebem. Potem, W roku sześćsetnym życia Noego, w miesiącu drugim, siedemnastego dnia tego miesiąca, w tym właśnie dniu wytrysnęły źródła wielkiej otchłani i otworzyły się upusty nieba. Czekamy na zaproszenie do walca!
                                    • oby.watel Co było pierwsze, woda czy gwiazdy? 24.06.19, 09:56
                                      Aha. Walcować będzie zdecydowanie łatwiej ze świadomością, że Pan, Bóg Zastępów, dotyka ziemi, a ona topnieje, tak że lamentują wszyscy jej mieszkańcy; podnosi się wszędzie jak Nil i opada jak Nil egipski.i Poza tym warto wiedzieć, że [Pan] zbudował na niebiosach pałac wysoki, a sklepienie jego oparł o ziemię; nazywa wodę morzem i rozlewa ją na powierzchni ziemi
                                • oby.watel Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 24.06.19, 09:12
                                  walmart.ca napisał:

                                  > Ja z pewnością jestem bardzo daleki od zakładania, że niczym nieskrępowana
                                  > dyskusja prowadzona w idealnych warunkach ostatecznie uwolni Was od
                                  > poznawczych i moralnych wypaczeń i deformacji, na które cierpicie, i w końcu
                                  > doprowadzi do konsensusu między nami.

                                  Każdy kij ma dwa końce. Dyskusja ma tylko wtedy sens jeśli dyskutanci są równorzędni i chcą na wymianie poglądów skorzystać. Każde inne założenie, a zwłaszcza poczucie własnej wyższości prowadzi na manowce. W naszym czcigodnym interlokutorze udało się skrzesać iskierkę zwątpienia. Świadczą o tym chociażby farmazony, które wypisuje z jednej strony i rejterady z drugiej.

                                  A bierze się to stąd, że wiara zawsze przed wiedzą prędzej czy później kapituluje. Zresztą w początkowym okresie na wiedzy bazowała. Stąd ten pseudonaukowy anturaż kitu, którym wiernym się wciska. Na przykład opowieści, że szczepionki to dzieło szatana na nikim nie zrobią wrażenia. Dlatego trzeba posłużyć się nauką. A ponieważ sama nauka może nie wystarczyć trzeba koniecznie wyraźnie zaznaczyć kto na nich zarabia. Nieważne, że to nie ma najmniejszego sensu, bo zarabia się na leczeniu chorób, a nie na zapobieganiu im, ale wierni mają to do siebie, że im bardziej nieprawdopodobna bzdura, tym głębiej i szybciej w nią uwierzą.
                                  • suender Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 24.06.19, 10:29
                                    oby.watel 24.06.19, 09:12

                                    > wiara zawsze przed wiedzą prędzej czy później kapituluje.

                                    Jak już to kapitulują zabobony i zwidy ateuszańskie typu: samodziejstwo, ewolucja, wielki wybuch czy też pierwotna zupa rybna co urodziła pantofelki z łapkami co później przekształciły się w konie arabskie. Kiedy wy biedne ludziki włączycie racjonalne myślenie a porzucicie opieranie się na fantazjach wyssane kulawego kolana Prezesapana z rewiru Wolskiego, - no kiedy?, - he, he, he, he, ..................
                                    cbdo.

                                    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
                                    • oby.watel Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 24.06.19, 10:46
                                      suender napisał:

                                      > Jak już to kapitulują zabobony i zwidy ateuszańskie typu: samodziejstwo, ewoluc
                                      > ja, wielki wybuch czy też pierwotna zupa rybna co urodziła pantofelki z łapkami
                                      > co później przekształciły się w konie arabskie. Kiedy wy biedne ludziki włą
                                      > czycie racjonalne myślenie a porzucicie opieranie się na fantazjach wyss
                                      > ane kulawego kolana Prezesapana z rewiru Wolskiego, - no kiedy?, - he, he, he,
                                      > he, ..................


                                      To jest ten walec?!
                                      • suender Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 24.06.19, 13:25
                                        oby.watel 24.06.19, 10:46

                                        > To jest ten walec?!

                                        Znak zapytania dowodzi, że dla Ciebie jako religianta ateistycznego rozumienie mego wcześniejszego postu może być zbyt skomplikowanym wyzwaniem intelektualnym ...................

                                        Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
                                        • oby.watel Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 24.06.19, 15:46
                                          A czego dowodzi to, co przed znakiem zapytania?
                                          • suender Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 24.06.19, 19:42
                                            oby.watel 24.06.19, 15:46

                                            > A czego dowodzi to, co przed znakiem zapytania?

                                            WALEC dowodzi zgniecenia argumentów Oby.watela, - he, he, he, he, ..............

                                            Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
                                            • oby.watel Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 24.06.19, 22:54
                                              suender napisał:

                                              > WALEC dowodzi zgniecenia argumentów Oby.watela, - he, he, he, he, .............

                                              Walec zmiażdżył, bo Ty wymiękłeś? A konkretnie to czym objawiło się to miażdżenie?
                          • oby.watel Re: Co było pierwsze, mądrość czy głupota? 22.06.19, 18:40
                            suender napisał:

                            > Ło matko!: Jaką rewolucję? Wiedza która jest znana od kilku tysięcy lat, nagle
                            > by miała się stać jakąś rewolucją, zaciągnąłeś się za dużym szlugiem butapren
                            > u, albo jeszcze czegoś "lepszego", - he, he, he, he, ......

                            Jaka wiedza jest znana od kilku tysięcy lat i komu jest znana, skoro nawet troistość natury bożej odkryto kilkaset lat po śmierci bozi, a niepokalane poczęcie jego mamusi jeszcze później?

                            > "Bajeczna" raczej jest znajomość racjonalnej nauki przez Oby.watela.

                            Nic na to nie wskazuje. Nie potrafiłeś zaprzeczyć niczemu, o czym pisałem.

                            > Prawda: Cechą charakterystyczną fanatycznych religiantów ateistycznych jest tra
                            > ktowanie pseudonaukowego bełkotu na poważnie .....

                            Fanatyczni religianci ateistyczni są równie realni jak niewidzialni aniołkowie wyposażeni w pierzaste skrzydełka i wszelkie inne cuda niewidy. Natomiast prawda jest taka, że wszystko co ich otacza wierzący zawdzięczają nauce, zaś swojej wierze zawdzięczają wyłącznie pogromy, wojny religijne, biedę, krew, głód i zacofanie.
    • oby.watel Re: Co było pierwsze, religia czy... 21.06.19, 10:10
      walmart.ca napisał:

      > ...głupota? A może to Jahwe tak chciał?

      Dziecku na dobranoc opowiada się bajki i pilnuje, żeby nie zobaczyło a) damskiego sutka, b) gołej dupy, c) narządu d) drastycznych scen itp. Gdy dziecko dorośnie potrafi sobie poradzić z widokiem a) damskiego sutka, b) gołej dupy, c) narządu d) drastycznych scen itp. Niestety, nie wszyscy dorośleją. Niektórzy całe życie wierzą, że węże ogrodowe gadają i nie ma niczego nadzwyczajnego w tym, że wszechwiedzący bóg gania po ogródku i nawołuje Adasia, który ukrył się w krzakach, jak ryba połknęła Pinokia to he he he bajka, jak ryba połknęła Jonasza to najprawdziwszy fakt autentyczny. Nikt nie zaprzeczy, że dzieci potrzebują rodziców, opieki. Tym bardziej dorosłe dzieci potrzebują opiekuna, który dla ich dobra zabroni im patrzeć, słuchać, oglądać, czytać, powie co mają robić, co jest słuszne, a co godne potępienia. Oczywiście niczego nie wytłumaczy, jak tłumaczy się dziecku, bo nie wie o co chodzi. Niby skąd ma wiedzieć, skoro wiedzę uważa za dzieło szatana i woli od niej trzymać się z daleka? Problem z tymi dorosłymi dziećmi polega na tym, że oddają się w opiekę nie komuś rozsądnemu, mądremu, doświadczonemu, lecz równie dziecinnemu jak oni. I on im mówi czego stwórca od nich oczekuje. I oni starają się gorliwie spełniać te oczekiwania, chyba, że to dotyczy ich życia. Wtedy mają boga nie w sercu a gdzie indziej zgoła. Ale gdy sprawa dotyczy innych, po których na dodatek można odziedziczyć, to w imię boże zagonią do stodoły i podpalą, pogromik urządzą, grób zdemolują, szyby powybijają, zakład kamieniarski spychaczem wyrównają, bo właściciel pomagał przy renowacji cmentarza żydowskiego i tp. i td.. Bo oni wiedzą czego ich pan od nich oczekuje. Choć nie chcą wiedzieć, że jest żydem, a narodem wybranym nie są Polacy. Reasumując — dzieci mają rodziców, dorosłe bachory mają pana. I jak im pan w niedziele nie przypomni "nie kradnij", to w poniedziałek kogoś okradną.
      • walmart.ca Re: Co było pierwsze, religia czy... 22.06.19, 05:29
        się ocknęli:

        www.theguardian.com/books/2019/jun/21/christian-group-admits-error-good-omens-netflix-amazon
        • oby.watel Re: Co było pierwsze, religia czy... 22.06.19, 11:54
          walmart.ca napisał:

          > się ocknęli:

          Się nie ocknęli, tylko zachowując czujność działali samodzielnie, czyli bezmyślnie. To potwierdza potrzebę posiadania pana, który powie co można oglądać, wskaże przeciw czemu należy protestować, kogo oskarżyć o bluźnierstwo. To tłumaczy dlaczego dowodem na niewinność czasownicy była jej śmierć. Lepiej w imię boże zabić niż nie daj boże przyznać się do fałszywego oskarżenia.
Pełna wersja