suender
04.08.19, 10:46
Nie dosyć iż nie jest cnotą, to jeszcze jest bardzo nieetyczna!
Niestety otumanieni zabobonami ludzie tego nie rozumieją!, - oto kilka przykładów:
www.majewska-opielka.pl/akceptacja-siebie/
michalpasterski.pl/2009/07/akceptacja-klucz-do-pewnosci-siebie/
lekcjemilosci.pl/akceptacja-siebie/
A przecież nie od dziś wiadomo: Akceptacja siebie to jakaś herezja, gdyż akceptując siebie jakim się (tj, ze swymi wadami = "Jakim żeś mnie Panie stworzył, takiego mnie masz!" jest to brak ambicji by się doskonalić na przestrzeni całego życia. To jest zakonserwowanie swego stanu na stałe, bez możliwości wyjścia z takiej matni.
Przecież widać jak na dłoni: Nawet wady swego ciała np. otyłość, człowiek w większości przypadków przy wielkim samozaparciu może zminimalizować, a co dopiero z wadami ducha.
Zapraszam bardzo do ciekawej i kulturalnej dyskusji.
Łączę obie poły gorącego lata.: www.youtube.com/watch?v=sdytkFL9b4o