walmart.ca 06.08.19, 21:41 jak alkoholizm. wyborcza.pl/7,75968,25058046,fundamentalizm-religijny-rodzicow-jest-jak-alkoholizm.html? i oczywista reakcja: wpolityce.pl/polityka/458052-ohydne-insynuacje-michalik-wierzace-rodziny-jak-narkomani Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
diabollo Re: Fundamentalizm religijny jest chorobą 06.08.19, 22:32 Oczywiste sprawy, choć jak widać w PL nie dla wszystkich. Kłaniam się nisko. Odpowiedz Link
diabollo Fundamentalizm religijny jest chorobą 07.08.19, 07:58 Eliza Michalik To niekończąca się sztafeta pokoleń: fanatycy przekazują pałeczkę swoim dzieciom. W Polsce rzadko – a jeśli nawet, to nigdy głośno – nie mówi się o tym, że fundamentalizm religijny rodziców jest takim samym zagrożeniem dla dzieci jak alkoholizm, narkomania, pracoholizm, seksoholizm i inne nałogi. To temat tabu, niemal przez wszystkich zamiatany pod dywan (wyjątkiem jest Wojciech Eichelberger, znakomity psychoterapeuta). Dzięki temu Kościół katolicki swoimi nienawistnymi poglądami, jak ten o tęczowej zarazie, demoralizuje ludzi i przyczynia się do degeneracji społeczeństwa. Zupełnie bezkarnie i przez nikogo nieniepokojony. Milczenie na temat regularnej nienawistnej, a często bezprawnej „edukacji” i indoktrynacji kościelnej nie dziwi, skoro Kościół katolicki jako instytucja ma pozycję niemal tak silną jak polski Sejm, a wpływy większe niż niejeden minister i niejedna wielka instytucja państwowa. Nie ponosi przy tym żadnej odpowiedzialności – żadnej! – za swoje słowa, czyny i decyzje. Żeby uświadomić sobie skalę jego bezkarności, trzeba zatrzymać się i naprawdę pomyśleć przez chwilę nad skalą nieprawości, których się dopuszczał i dopuszcza, o odrażających, trwających latami gwałtach na dzieciach, przy udziale biskupów, a być może jeszcze wyższych rangą hierarchów kościelnych, tuszujących prawdę i kryjących przestępców w sutannach (m.in. o tym będzie kolejny film braci Sekielskich). O zbrodniach na kobietach – głośny był kilka lat temu przypadek partnerki księdza, która zmarła w męczarniach przy porodzie, ponieważ nie wezwał do niej karetki pogotowia. Księdza przełożeni przenieśli później po prostu do innej parafii, nie spadł mu z głowy włos. Trzeba pomyśleć o usłużności wobec polityków, zwłaszcza polityków PiS, skrajnym upolitycznieniu i agitowaniu wiernych w zamian za określone finansowe korzyści uzyskiwane później od rządzących. O pijaństwie, tuszowaniu własnych przestępstw (pamiętacie arcybiskupa Michalika, który miał, jak opisywała prasa, doprowadzić do wyrzucenia z pracy policjanta za to, że ośmielił się zatrzymać jego auto do kontroli drogowej i wręczyć mu mandat?). Ten sam Kościół, instytucja już w tej chwili bardzo zdemoralizowana, chciwa i zła, działająca głównie dla pieniędzy i władzy, w swoim i swoich politycznych protektorów interesie świadomie wychowuje nie katolików, lecz fanatyków, którzy z kolei przekazują swój fanatyzm dzieciom, tworząc nigdy niekończącą się toksyczną sztafetę pokoleń i tresując – ośmielę się postawić tezę, że z pełną premedytacją – rzesze nowych wyznawców dla siebie i rzesze kolejnych wyborców dla populistów. Ten mechanizm nie jest niczym nowym, przeciwnie, jest od dawna zbadany i opisany przez psychologów, tyle że nie w Polsce, w której nawet najodważniejsi boją się wprost wystąpić o grant na takie badania i upublicznić informację o tym, jak fundamentalizm religijny rodziców wpływa na dzieci i jakimi ludźmi staną się maluchy wychowywane w toksycznych, fanatycznych rodzinach. Wiadomo (szkoda tylko, że nie z badań polskich psychologów), iż takie dzieci będą miały w przyszłości problemy z własną tożsamością i rozwojem, nie będą potrafiły być sobą i rozwijać się zgodnie ze swoimi naturalnymi predyspozycjami, przejmą wszystkie lęki, uprzedzenia, dogmaty i chory, nienawistny sposób patrzenia na świat swoich rodziców. A jeśli spróbują zakwestionować ich fundamentalizm i rozwijać się jako ludzie, czeka ich długa droga do normalności i zdrowienia. Pozwalając na uznawanie fundamentalizmu i fanatyzmu religijnego za jeszcze jeden normalny pogląd w przestrzeni publicznej, uprawniony i zasługujący na szacunek, traktując go jako po prostu odmienną opinię, szykujemy sobie piekło, z którego będziemy wychodzić przez dziesięciolecia. Bo wychodzi się z niego przez świadomość i edukację, pomoc terapeutyczną, opiekę pomocy społecznej i profilaktykę, a wszystko to, żeby było skuteczne, musi tyle właśnie trwać. wyborcza.pl/7,75968,25058046,fundamentalizm-religijny-rodzicow-jest-jak-alkoholizm.html? Odpowiedz Link
diabollo Re: Fundamentalizm religijny jest chorobą 07.08.19, 08:00 www.youtube.com/watch?v=s2FwSfqqW6I Odpowiedz Link
suender Podważaj istnienie Najwyższego, a będziesz mogła.. 08.08.19, 10:25 diabollo 07.08.19, 08:00 > www.youtube.com/watch?v=s2FwSfqqW6I Eliza M. ostatnio straciła dużo na etyce, kiedy zamiast komentowania polityki (co jej dobrze szło) przerzuciła się na ataki na DEKALOG. Widać, że dała się ponieść podszeptom okultystycznym, a może nawet zaczęła wyznawać bezbożna ateuszowską radę: "Podważaj istnienie Najwyższego, a będziesz mogła bezkarnie grzeszyć!" Łączę obie poły lata, - gorącego lata!: www.youtube.com/watch?v=sdytkFL9b4o Odpowiedz Link
oby.watel Re: Podważaj istnienie Najwyższego, a będziesz mo 08.08.19, 10:46 Suender ostatnio stracił dużo na etyce, kiedy zamiast pleść duby smaleone (co mu dobrze idzie) przerzucił się na ataki na moralność i etykę. Widać, że dał się ponieść podszeptom okultystycznym, a może nawet zaczął wyznawać bezbrzeżną faryzeuszowską radę: "Poważaj bezmyslnie najwyższego, a może pomyślą, że ci za karę niczego nie odebrał!" Odpowiedz Link
suender Re: Podważaj istnienie Najwyższego, a będziesz mo 08.08.19, 17:41 oby.watel 08.08.19, 10:46 > Poważaj bezmyslnie najwyższego, Jak można poważać "najwyższego" który nie istnieje? Natomiast poważanie Najwyższego, który jest Twoim i moim Panem, jest jak najbardziej wskazanie, - czego i Tobie radzę czynić ........... Łącze obie poły lata, - gorącego lata! Odpowiedz Link
oby.watel Re: Fundamentalizm religijny jest chorobą 07.08.19, 08:48 No proszę, wystarczy opuścić parafię i zreformować sposób wielbienia tego samego mzimu, żeby przejrzeć na oczy. Odpowiedz Link