diabollo
08.10.19, 07:38
"Nie chcemy wieńców na naszych grobach". Organizacje LGBT mówią politykom "sprawdzam"
Paweł Kośmiński
Tylko 32 proc. kandydatów Lewicy i 12 proc. Koalicji Obywatelskiej odpowiedziało jak dotąd na pytania KPH dotyczące równości osób LGBT+. Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza apeluje do polityków i hierarchów kościelnych: "Macie potępić homofobiczną i transfobiczną przemoc. Zanim będzie za późno".
„Politycy! Każda lesbijka, gej, osoba biseksualna, transpłciowa – każda nieheteronormatywna osoba, która dostała w twarz, była skopana na ulicy, wyrzucona z pracy, zastraszona przez sąsiadów, zadręczona w szkole, doprowadzona do samobójstwa… Każda z nich ryzykuje, po prostu żyjąc w Polsce. Wy ponosicie jedynie ryzyko polityczne. To nie jest czas na tchórzostwo i polityczne kalkulacje. Dość bredni o «światopoglądzie» i «tematach zastępczych”. Nie chcemy pustych gestów i «wyrazów solidarności». Nie chcemy wieńców na naszych grobach. Macie głośno i wyraźnie potępić nagonkę na ludzi LGBT+ prowadzoną przez władze, media i Kościół. Macie potępić homofobiczną i transfobiczną przemoc. Zanim będzie za późno”.
Ładunek wybuchowy w Lublinie
To fragment apelu, jaki stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza wystosowało do polityków i duchownych: Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Grzegorza Schetyny, Barbary Nowackiej, Katarzyny Lubnauer, Władysława Kosiniaka-Kamysza, prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka oraz arcybiskupów Wojciecha Polaka i Stanisława Gądeckiego. MNW przygotowało odpowiednie grafiki do zamieszczenia na Twitterze i Facebooku polityków i duchownych, z napisem „Nie chcemy waszych wieńców, nie chcemy waszych kondolencji”. Używając hasztagu #maszpotępić, można wywołać do odpowiedzi dowolną osobę.
Apel powstał po Marszu Równości w Lublinie, podczas którego zatrzymano małżeństwo posiadające ładunki wybuchowe. Według biegłych ich eksplozja mogła doprowadzić nawet do śmierci.
– Na Facebooku zareagowała przyciśnięta do muru Barbara Nowacka, w TVP Rafał Lipski [oboje KO] powiedział o „szczuciu na ludzi”. Jako winnych wskazali PiS. Zabrakło głosu z góry i przyznania, że bańka nienawiści, która wybuchła, to też efekt wieloletnich zaniedbań – mówi „Wyborczej” Hubert Sobecki z MNW. – Zresztą skala reakcji jest nieporównywalna do tego, co wydarzyło się w Lublinie. Gdyby do próby zamachu doszło podczas innego zgromadzenia, podniosłoby się larum, PO wykorzystałaby to zapewne w kampanii. I słusznie. Ale w tym przypadku politycy milczą.
CDN...