diabollo
25.10.19, 07:35
Przerażający obraz abp. Sławoja Leszka Głódzia. "Jesteś gówno, jesteś jak to opakowanie, beczkę soli musisz jeszcze zjeść"
Arcybiskup zareagował krzykiem: "Nie pier...l! Rozjeżdżasz się gdzieś po diecezji, masz za dużo czasu". Od tego wydarzenia przestał się hamować i wielokrotnie moje odpowiedzi ucinał "nie pier..." (tak też zwraca się do dziś - ostatnio do jednego z proboszczów podczas wizytacji).
W czwartkowym programie "Czarno na białym" w TVN24 w reportażu Leszka Dawidowicza ujawniono m.in. świadectwo ks. Piotra, które trafiło na biurko nuncjusza apostolskiego w Polsce.
Ks. Piotr opisał w nim, jak wyglądała jego posługa w rezydencji abp. Sławoja Leszka Głódzia, gdzie wytrzymał zaledwie kilka tygodni.
Przerażający obraz abp. Sławoja Leszka Głódzia. "Nie potrafią jajka ugotować... Cio...y pie...ne!"
"Pomijając cały szereg sytuacji, wymienię znamienną: kilka godzin po śniadaniu, podczas wprowadzenia relikwii św. Jana Pawła II do parafii w Kiezmarku – uroczystości podniosłej (w obecności abpa Lwowa) – arcybiskup podszedł do mnie w zakrystii i nie wiadomo dlaczego skomentował poranny „incydent", ze źle (jego zdaniem) przyrządzonym jajkiem: „nie potrafią jajka ugotować"... – i tu dodał określenie – „cio...y pie...ne! Zorientowałem się po kilku dniach, że posługa kapelana nie ma sensu. Poza tym po raz pierwszy usłyszałem, iż mam złożyć przysięgę, że wszystko co widzę i słyszę wewnątrz rezydencji – nigdy nie wyniosę na zewnątrz”.
s. Piotr miał także relacjonować w swoim świadectwie: "Któregoś dnia [który określam jako przełomowy], po kilkugodzinnych zakupach w celu zaopatrzenia rezydencji - na pytanie "gdzie byłeś?", odpowiedziałem - "robiłem zaopatrzenie rezydencji w kilku marketach". Arcybiskup zareagował krzykiem: "Nie pier...l! Rozjeżdżasz się gdzieś po diecezji, masz za dużo czasu". Od tego wydarzenia ksiądz arcybiskup przestał się hamować i wielokrotnie moje odpowiedzi na pytania ucinał "nie pier..." (tak też zwraca się do dziś - ostatnio do jednego z proboszczów podczas wizytacji)".
I dalej: „Moim zdaniem niedopuszczalnym było również wydarzenie, w którym ksiądz arcybiskup któregoś dnia przyniósł wagę, „poprosił” o wejście mnie i drugiego kierowcę, po czym powiedział: „Jak przytyjesz kilogram, wypi...lę cię po roku".
Sprawę trzeba zakończyć i wyciszyć
Jak usłyszeliśmy w reportażu w TVN24, w 2013 roku odbyła się konfrontacja w gdańskiej kurii - właśnie ks. Piotra z abp. Głódziem.
Były pracownik gdańskiej kurii opowiadał w materiale "Czarno na białym": "Na początku próbowano z tego księdza zrobić osobę niepoczytalną czy niezrównoważoną emocjonalnie. Ale ona zaczęła konkretnie odczytywać opisy zaistniałych sytuacji, które były szokujące dla słuchaczy. Skończyło się milczeniem, wszyscy się rozeszli i zaniechano dalszej próby skompromitowania tego księdza. Po prostu uznano, że sprawę trzeba zakończyć i wyciszyć".
A ks. Piotr miał dodawać w swoim świadectwie: "Najbardziej jednak zapamiętałem zdanie, które przytoczyłem księdzu arcybiskupowi podczas późniejszego przesłuchania kanonicznego - "Sub secreto - dupku jeden - jesteś gówno, jesteś jak to opakowanie, beczkę soli musisz jeszcze zjeść...".
Reporterzy "Czarno na białym" nie tylko dotarli do świadectwa, ale również spotkali się z ks. Piotrem. Nie chciał rozmawiać, ale potwierdził, że wszystko, co opisał w swoim świadectwie, jest prawdą.
"W tym kryzysie miałem myśli samobójcze"
W materiale TVN24 można było usłyszeć anonimowe wypowiedzi i opinie także innych księży.
Proboszcz z Trójmiasta: "Zbadałem, że mam ponad 200 ciśnienia i patrzę w jeden punkt i że ja się nie nadaję i nie dam rady, no to wiedziałem, że muszę szukać pomocy. Że wielu ludzi w konfesjonale wysyłałem na terapię i w końcu odważyłem się sam pójść na terapię. Na pewno w tym kryzysie miałem myśli samobójcze... To nie ulega kwestii, to jest taki stopień stresu".
Całość:
trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,25344570,wstrzasajacy-obraz-abp-slawoja-leszka-glodzia-jestes-gowno.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy