diabollo
08.11.19, 07:34
Policja w Łodzi. "Jesteśmy policją religijną. Klękamy, bo chcemy awansować"
Blanka Rogowska
Do "Wyborczej" zgłosiła się grupa policjantów. - Chcecie zobaczyć jedną z najdroższych kaplic w policji? - zapytali i pokazali nam zdjęcie policyjnej sali modlitw zlokalizowanej przy ulicy Pienistej w Łodzi.
Nowo wyremontowane pomieszczenie do niedawna było tylko świetlicą, w której powieszony był krzyż, stał też prowizoryczny ołtarz. Msze święte były tam odprawiane od lat 90. Dziś to elegancka kaplica, z podwieszanym sufitem, z miękkimi krzesłami.
Msze święte dla policjantów i ich rodzin są tu odprawiane co niedzielę oraz przed ważnymi dla garnizonu wydarzeniami - m.in. odprawami mundurowych.
Odpada farba, pękają rury
Na remont łódzka policja wydała 154 302,73 zł brutto. - Wszystko rozumiemy i też uważamy, że ludzie nie powinni się modlić w brzydkim pomieszczeniu, ale czy naprawdę nie było pilniejszych wydatków? Czy to musiało tyle kosztować? - pytają policjanci.
- W komendzie w Łasku rury pękają. W komendzie wojewódzkiej ściany aż płaczą. Odpada farba. Tynk się sypie. Syf jak w bunkrze. Wstyd kogoś zaprosić. Nie wspomnę o toaletach. Jakiś czas temu musieli wymienić rury i po tych pracach zostały dziury – opowiada mundurowi z KWP w Łodzi. Inni dodają, że w wielu jednostkach brakuje nawet podstawowych materiałów biurowych.
Mł. insp. Joanna Kącka, rzeczniczka komendanta wojewódzkiego, przekonuje, że remont kaplicy był sprawą pilną i “bezwzględnie konieczną”. Twierdzi, że zakres rzeczowy robót obejmował między innymi dostosowanie pomieszczenia do obowiązujących przepisów przeciwpożarowych i wynikał z zaleceń pokontrolnych inspektorów ochrony przeciw pożarowej KWP w Łodzi.
Na co wydano ponad 150 tys. złotych? Mł. insp. Kącka informuje, że usunięto - uznane za łatwopalne - materiały wykończeniowe ze ścian, sufitów, podłóg, poprawiono stan estetyczny i techniczny mając ściany, wymieniając okładzinę podłogową, stolarkę drzwi i oświetlenia.
"Proszę o przybycie na mszę"
- Uważacie, że kaplicy być nie powinno? - pytamy policjantów.
- Ja jestem wierzącym katolikiem, ale za dużo jest ołtarza w państwie. A w policji to już w ogóle - zaczyna opowiadać jeden z komendantów powiatowych. Wyjmuje telefon i pokazuje całą serię wiadomości przesłanych z Wydziału Komunikacji Społecznej KWP na polecenie nadinsp. Andrzeja Łapińskiego, komendanta wojewódzkiego. Czytamy:
“Proszę o przybycie na mszę świętą z okazji otwarcia kaplicy...”, “Informuję, iż podczas piątkowej mszy (…) obowiązuje umundurowanie wyjściowe ze sznurem galowym”, “Informuję, iż na dzisiejszej mszy świętej wspominkowej obowiązuje umundurowanie wyjściowe bez sznura”.
- Szanuję wszystkich wierzących, ale to jest przesada. Msze święte są dosłownie z każdej okazji. Ślubowanie nowo przyjętych, rocznice, odprawy - mówi anonimowy komendant powiatowy.
Udział w nabożeństwach nie jest obowiązkowy. Wiadomości od naczelnika wydziału komunikacji zaczynają się od “proszę o przybycie”.
- To nie rozkaz, ale proszę sobie wyobrazić taką sytuację. Pod KWP w Łodzi podstawiony jest autokar. Zabiera naczelników i dowództwo np. do Tomaszowa Mazowieckiego na jakąś uroczystość. Przed nią jest msza święta. Mam przez godzinę w galowym mundurze siedzieć w barze z kebabem, czekając, aż skończą się modlić i zacznie się uroczystość świecka? - pyta funkcjonariusz KWP w Łodzi. Komendant powiatowy dodaje:
Zdarza się, że komendant wojewódzki po mszy staje w drzwiach i każdemu z nas osobiście dziękuje za udział w nabożeństwie
- A w jaki sposób mają policjanci nie brać udziału w modlitwach, jak jest msza polowa i stoją w pododdziale? Mają z niego wystąpić? - pyta policjant z KWP.
A co z awansem?
- Na stanowiska kierownicze w policji nie ma konkursów, więc, niestety, awanse opierają się trochę na sympatiach czy subiektywnej ocenie. Nie ma u nas chyba w garnizonie innowierców, ale są ateiści. I oni ze strachu, że wypadną z grona lubianych przez dowództwo, przychodzą i klękają na dwa kolana. Boją się, że jak się wyłamią, to będą na nich krzywo patrzeć - mówi policjant z KWP. Inny dodaje, że wśród policjantów krążą nawet żarty: - Śmiejemy się, że dzięki policji choć kilka razy w roku w kościele jesteśmy.
Krzysztof Balcer, szef Niezależnego Samorządowego Związku Zawodowego Policjantów, mówi: - Jestem zwolennikiem oddzielenia spraw wiary od pracy, zwłaszcza od służb mundurowych, które podlegają władzy świeckiej. Rozwiązania, które dziś funkcjonują, nie są najmądrzejsze.
CaloscNa co wydano ponad 150 tys. złotych? Mł. insp. Kącka informuje, że usunięto - uznane za łatwopalne - materiały wykończeniowe ze ścian, sufitów, podłóg, poprawiono stan estetyczny i techniczny mając ściany, wymieniając okładzinę podłogową, stolarkę drzwi i oświetlenia.
"Proszę o przybycie na mszę"
- Uważacie, że kaplicy być nie powinno? - pytamy policjantów.
- Ja jestem wierzącym katolikiem, ale za dużo jest ołtarza w państwie. A w policji to już w ogóle - zaczyna opowiadać jeden z komendantów powiatowych. Wyjmuje telefon i pokazuje całą serię wiadomości przesłanych z Wydziału Komunikacji Społecznej KWP na polecenie nadinsp. Andrzeja Łapińskiego, komendanta wojewódzkiego. Czytamy:
“Proszę o przybycie na mszę świętą z okazji otwarcia kaplicy...”, “Informuję, iż podczas piątkowej mszy (…) obowiązuje umundurowanie wyjściowe ze sznurem galowym”, “Informuję, iż na dzisiejszej mszy świętej wspominkowej obowiązuje umundurowanie wyjściowe bez sznura”.
- Szanuję wszystkich wierzących, ale to jest przesada. Msze święte są dosłownie z każdej okazji. Ślubowanie nowo przyjętych, rocznice, odprawy - mówi anonimowy komendant powiatowy.
Udział w nabożeństwach nie jest obowiązkowy. Wiadomości od naczelnika wydziału komunikacji zaczynają się od “proszę o przybycie”.
- To nie rozkaz, ale proszę sobie wyobrazić taką sytuację. Pod KWP w Łodzi podstawiony jest autokar. Zabiera naczelników i dowództwo np. do Tomaszowa Mazowieckiego na jakąś uroczystość. Przed nią jest msza święta. Mam przez godzinę w galowym mundurze siedzieć w barze z kebabem, czekając, aż skończą się modlić i zacznie się uroczystość świecka? - pyta funkcjonariusz KWP w Łodzi. Komendant powiatowy dodaje:
Zdarza się, że komendant wojewódzki po mszy staje w drzwiach i każdemu z nas osobiście dziękuje za udział w nabożeństwie
- A w jaki sposób mają policjanci nie brać udziału w modlitwach, jak jest msza polowa i stoją w pododdziale? Mają z niego wystąpić? - pyta policjant z KWP.
A co z awansem?
- Na stanowiska kierownicze w policji nie ma konkursów, więc, niestety, awanse opierają się trochę na sympatiach czy subiektywnej ocenie. Nie ma u nas chyba w garnizonie innowierców, ale są ateiści. I oni ze strachu, że wypadną z grona lubianych przez dowództwo, przychodzą i klękają na dwa kolana. Boją się, że jak się wyłamią, to będą na nich krzywo patrzeć - mówi policjant z KWP. Inny dodaje, że wśród policjantów krążą nawet żarty: - Śmiejemy się, że dzięki policji choć kilka razy w roku w kościele jesteśmy.
Krzysztof Balcer, szef Niezależnego Samorządowego Związku Zawodowego Policjantów, mówi: - Jestem zwolennikiem oddzielenia spraw wiary od pracy, zwłaszcza od służb mundurowych, które podlegają władzy świeckiej. Rozwiązania, które dziś funkcjonują, nie są najmądrzejsze.
Całość:
lodz.wyborcza.pl/lodz/7,35136,25383643,policja-w-lodzi-komendant-po-mszy-kazdemu-dziekuje-za-obecnosc.html#S.main_topic-K.C-B.6-L.2.maly