Brexit - lekcja dla Polski

31.01.20, 07:21
Adam Michnik

Brexit to odpowiedź na kryzys Europy. Ale jest to odpowiedź fałszywa.

Norman Davies, autor słynnej książki „Boże igrzysko. Historia Polski”, spiera się ze swoją żoną Polką o to, który naród jest bardziej nierozumny: Brytyjczycy czy Polacy? Żona Daviesa twierdzi, że Polacy, ale on jest zdania, że Brytyjczycy. Utwierdziły go w tym spory wokół brexitu, jednego z najważniejszych wydarzeń w długich dziejach tej najstarszej demokracji w Europie.

Dziś brexit stał się rzeczywistością.
A przecież konserwatywny premier brytyjski David Cameron wcale do tego nie dążył. Poparł referendum w sprawie wyjścia z Unii w przekonaniu, że Brytyjczycy z pewnością odrzucą ten ryzykancki – by nie rzec: awanturniczy – pomysł nacjonalistów. Cameron po prostu chciał wygrać wybory i umocnić swoją pozycję. Jednak jako przeciwnik brexitu realizował politykę, która do niego doprowadziła. Zachował się w sposób ryzykancki i otworzył bramę awanturnikom. Chciał wygrać, a przegrał Wielką Brytanię.
Trudno dziś przewidzieć wszystkie konsekwencje tego zdarzenia, ale pewne jest, że na salonach Trumpa i w gabinetach Putina będą otwierać szampana. Brexit jest porażką Unii Europejskiej i sukcesem jej przeciwników.

Tym razem europejska demokracja przegrała. Politycy populistyczni, szowinistyczni, ksenofobiczni i wrodzy wartościom europejskiej demokracji odnieśli sukces. Udzielili fałszywej odpowiedzi na prawdziwe pytania. Te pytania to kryzys związany z globalizacją, ze wzrostem nierówności społecznych i materialnych, z załamaniem się tożsamości narodowych uformowanych w innych epokach, a także z kryzysem finansowym i uchodźczym.
Brexit jest odpowiedzią, którą trzeba zrozumieć tak, jak trzeba było rozumieć faszyzm czy bolszewizm, jako odpowiedzi na kryzys Europy po I wojnie światowej. Ale były to odpowiedzi fałszywe i tragiczne w swych konsekwencjach.

A przecież brexit nie był żadną koniecznością historyczną. W ostatnich wyborach, które przesądziły o zwycięstwie zwolenników brexitu, partie przeciwne temu rozwiązaniu zdobyły więcej głosów niż zwolennicy. Zdecydowały brytyjski system wyborczy i brak wyobraźni polityków antybrexitowej opozycji. Zwyciężyły egoizm i partyjny partykularyzm. Natomiast zwolennicy wyjścia ze Wspólnoty umieli zewrzeć szeregi.

Ten mechanizm powtarza się w różnych krajach: Trump w USA, Putin w Rosji, Salvini w Italii, Erdogan w Turcji, Marine Le Pen we Francji, Orbán na Węgrzech, Kaczyński w Polsce. To przykłady tego samego, czyli odchodzenia od wartości demokratycznych ku praktykom autorytarnym.


Często ci politycy mówią o konserwatyzmie, ale uprawiają politykę rewolucji. To nie jest konserwatyzm, lecz rewolucyjny nihilizm.
Brexit może być ruchem skrzydeł motyla w Londynie, który wywołuje trzęsienie ziemi w Japonii - żyjemy przecież w świecie naczyń połączonych. Potraktujmy go jak przedwyborczą lekcję dla Polaków.
Jarosław Kaczyński zapewnia, że nie chce wyprowadzić Polski z UE. Być może deklaruje to szczerze. Jednak polityka prezesa PiS i jego ekipy nieuchronnie do tego prowadzi.
Dlatego najbliższe wybory prezydenckie będą miały charakter plebiscytu w sprawie tego, czy jesteśmy za miejscem Polski we wspólnocie europejskiej, czy czeka nas powrót do zaprzęgu Władimira Putina. To także lekcja dla opozycji w Polsce. W ostatnich wyborach na przeciwników partii Kaczyńskiego padło więcej głosów niż na zwolenników. Wybory do Senatu pokazały, że z PiS można zwyciężyć.
Polacy muszą dać sobie szansę. Trzeba zagrodzić drogę polexitowi i niszczycielom naszego państwa. Musimy pokazać, że w sporze z własną żoną to Norman Davies ma rację.

wyborcza.pl/7,75399,25650336,brexit-lekcja-dla-polski.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
    • walmart.ca Re: Brexit - lekcja dla Polski 31.01.20, 16:01
      Wszystko zależy od tego jak pp. Davisom leży pojęcie głupoty. A Michnik na stare lata tępieje, tzn., chciałem powiedzieć, się robi mniej ostry, i nawet tu – zamiast oryginalnej ‘głupoty’ – używa eufemizmu...
    • leda16 Re: Brexit - lekcja dla Polski 03.02.20, 10:41
      diabollo napisał:

      > Adam Michnik
      > A przecież konserwatywny premier brytyjski David Cameron wcale do tego nie dąży
      > ł. Poparł referendum w sprawie wyjścia z Unii w przekonaniu, że Brytyjczycy z p
      > ewnością odrzucą ten ryzykancki – by nie rzec: awanturniczy – pomysł nacjonalis
      > tów. Cameron po prostu chciał wygrać wybory i umocnić swoją pozycję. Jednak jak
      > o przeciwnik brexitu realizował politykę, która do niego doprowadziła. Zachował
      > się w sposób ryzykancki i otworzył bramę awanturnikom. Chciał wygrać, a przegr
      > ał Wielką Brytanię.
      > Trudno dziś przewidzieć wszystkie konsekwencje tego zdarzenia,


      Co zdanie to ohydne kłamstwo. Brytyjczycy demokratycznie zadecydowali - precz z lewackim eurokołchozem, a Cameron musiał podwinąć ogon pod siebie i realizować to, co mu naród nakazuje. W dn. 31.I. naród się cieszył, korki od szampana radośnie strzelały a funt szybował w górę. Kryzys czeka tylko UE. Następne będą Włochy a potem - daj Boże - Polska. Na resztę artykułu p. Michnika nawet splunąć nie warto, cóż dopiero polemizować. W dobie powszechnej dostępności papieru toaletowego, ta trująca ołowiem i komuną gazeta nawet do tego się nie nadaje.
      niepoprawni.pl/blog/husky/brexit-to-wielki-problem-ue-i-nadzieja-dla-polski
      • diabollo Re: Brexit - lekcja dla Polski 03.02.20, 13:28
        Jak widać w Europie wojny dawno nie było, więc się niektórym Europejczykom w dupach poprzewracało i tęsknią do konfliktów i rzezi sprzed UE.

        Kłaniam się nisko 
      • oby.watel Re: Brexit - lekcja dla Polski 03.02.20, 14:55
        leda16 napisała:

        > Co zdanie to ohydne kłamstwo. Brytyjczycy demokratycznie zadecydowali - precz z
        > lewackim eurokołchozem, a Cameron musiał podwinąć ogon pod siebie i realizowa
        > ć to, co mu naród nakazuje. W dn. 31.I. naród się cieszył, korki od szampana ra
        > dośnie strzelały a funt szybował w górę. Kryzys czeka tylko UE. Następne będą
        > Włochy a potem - daj Boże - Polska. Na resztę artykułu p. Michnika nawet spluną
        > ć nie warto, cóż dopiero polemizować. W dobie powszechnej dostępności papieru t
        > oaletowego, ta trująca ołowiem i komuną gazeta nawet do tego się nie nadaje.
        > niepoprawni.pl/blog/husky/brexit-to-wielki-problem-ue-i-nadzieja-dla-polski

        Sporo oemokratycznie, samodzielnie zadecydowało, żeby powierzyć swoje oszczędności Amber Gold czy GetBack. Zawierzyli tym, którzy przekonywali, że to bezpieczna lokata. Żeby podjąć świadomą i co ważne właściwą, przemyślaną decyzję, trzeba dysponować prawdziwymi danymi, znać i rozumieć uwarunkowania i zależności. Trzeba być bardzo ograniczonym, by uwierzyć, że Anglia teraz odzyskała niepodległość, że Unia jej narzucała swoje prawo, ograniczała suwerenność itp. Anglicy zafundują sobie teraz wzorowaną na polskich rozwiązaniach zaczerpniętych od Niemców reformę sądownictwa, żeby być jeszcze bardziej niezależnymi? Prawo międzynarodowe też zakwestionują?

        Polemika z zaczadziałym umysłem to orka na ugorze. Rozumowanie głupka wioskowego, który podpalił stodołę i wyklina tych, którzy przybiegli gasić, że "Podpalić nie miał kto, a ogrzać się wszyscy chcą". Mówię o Anglikach. Uprzedzam, bo nożyce są bardzo wrażliwe i często odzywają się nieproszone.
        • leda16 Re: Brexit - lekcja dla Polski 03.02.20, 17:17
          oby.watel napisał:


          Anglicy za
          > fundują sobie teraz wzorowaną na polskich rozwiązaniach zaczerpniętych od Niemc
          > ów reformę sądownictwa, żeby być jeszcze bardziej niezależnymi? Prawo międzynar
          > odowe też zakwestionują?
          > Polemika z zaczadziałym umysłem to orka na ugorze. Rozumowanie głupka wioskoweg
          > o, który podpalił stodołę i wyklina tych, którzy przybiegli gasić, że "Podpalić
          > nie miał kto, a ogrzać się wszyscy chcą". Mówię o Anglikach.



          Z przykrością stwierdzam czcigodny Oby.watelu, że nie wypowiadasz się merytorycznie. Intencją wypowiedzi Piotra Wielguckiego była wskazówka dla Polaków, aby wzorować się na pragmatycznych angielskich rozwiązaniach, choćby reformując prawo, czy tworząc system dwupartyjny. A głupka wioskowego już kiedyś wybraliśmy na prezydenta i sam widzisz, jak się to skończyło.
          • oby.watel Re: Brexit - lekcja dla Polski 03.02.20, 18:00
            leda16 napisała:

            > Z przykrością stwierdzam czcigodny Oby.watelu, że nie wypowiadasz się merytoryc
            > znie. Intencją wypowiedzi Piotra Wielguckiego była wskazówka dla Polaków, aby w
            > zorować się na pragmatycznych angielskich rozwiązaniach, choćby reformując praw
            > o, czy tworząc system dwupartyjny. A głupka wioskowego już kiedyś wybraliśmy n
            > a prezydenta i sam widzisz, jak się to skończyło.

            Z radością informuję, że nie piszę wypracowania na ocenę, ale rozmawiam na forum. Oczywiście mógłbym skorzystać ze sprawdzonych wzorców i zamiast odnieść się do wpisu ocenić go, ale ten sposób rozmowy pozostawiam lepszym od siebie. Tym bardziej, że im bardziej prężą muskuły, tym skwapliwiej wieją z podkulonym ogonkiem pod byle pretekstem, a nawet blokują.

            Nie da się wzorować na rozwiązaniach kraju, który ma inną historię i inne doświadczenia. Tam religia nie chroni zdrajców, a u nas wybacza się im, stawia pomniki, robi patronem kraju. Jeśli zaś chodzi o prawo, to właśnie mamy system niemiecki, kto wie czy nie lepszy od angielskiego. Jednak problem nie w tym skąd został skopiowany, ale jak został zaimplementowany i jak wdrożony. Takie same rozwiązania w jednych krajach działają, w innych nie. Jakoś w Iraku czy Afganistanie nie udało się zaimplementować demokracji, bo te nacje nie uznają kompromisów i w ryzach trzyma ich tylko siła.
            • leda16 Re: Brexit - lekcja dla Polski 04.02.20, 12:37
              oby.watel napisał:


              Oczywiście mógłbym skorzystać ze sprawdzonych wzorców i zamiast odnieść się
              > do wpisu ocenić go, ale ten sposób rozmowy pozostawiam lepszym od siebie.


              Przecież z autorem polecanego artykułu porozmawiać nie sposób, można jedynie ocenić zawarte tam ideologiczne treści. A propaganda jest następująca - UE albo śmierć i na TEN temat należy rozmawiać.



              > Nie da się wzorować na rozwiązaniach kraju, który ma inną historię i inne doświ
              > adczenia. Tam religia nie chroni zdrajców, a u nas wybacza się im, stawia pomni
              > ki, robi patronem kraju.


              A cóż ma do Brexitu religia? Więc nie dość, że nie merytorycznie to jeszcze nie na temat, ponieważ autor ani słowa nie poświęca religii. Każdy kraj jewropejskiego kołchozu ma inną historię co nie znaczy, że nie może być wzorem dla lepszych rozwiązań ekonomicznych. Natomiast od narzucania Polsce szantażem szkodliwych treści ideologicznych i prawnych, które niosą pasożytnictwo obcych nacji, chaos społeczny i zdziczenie moralne, należy się odciąć jak najszybciej.



              eśli zaś chodzi o prawo, to właśnie mamy system niemi
              > ecki, kto wie czy nie lepszy od angielskiego.


              My nie mamy żadnego systemu. Mamy bajzel sprzecznych, co chwilę zmieniających się przepisów prawnych, stosowanych po uważaniu i wg . widzimisię dyspozycyjnych sędziów.


              Jakoś w Iraku czy Afganistani
              > e nie udało się zaimplementować demokracji, bo te nacje nie uznają kompromisów
              > i w ryzach trzyma ich tylko siła.


              No popatrz, popatrz, nawet siłą, okupacją, narzucaniem marionetkowych rządów, rabunkową eksploatacją złóż naftowych, pod karabinami, nie udało się tam zaprowadzić "demokracji" smile Ale w Polsce, już od czasów hitlerowskich, demokracja ma się coraz lepiej...Gorzej, znacznie gorzej z tolerancją dla zboczeń seksualnych i nienawiści do religii katolickiej. I tak już pewnie zostanie.
              • oby.watel Re: Brexit - lekcja dla Polski 04.02.20, 14:48
                leda16 napisała:

                > Przecież z autorem polecanego artykułu porozmawiać nie sposób, można jedynie
                > ocenić zawarte tam ideologiczne treści. A propaganda jest następująca - UE albo
                > śmierć i na TEN temat należy rozmawiać.

                > Z przykrością stwierdzam czcigodny Oby.watelu, że nie wypowiadasz się
                > merytorycznie.

                Jak to nie sposób? Przecież tam można komentować. Rozmawiam z Tobą tu, a Ty cały czas ględzisz o wpisie na blogu, w którym jakiś piesek wypisuje takie brednie, że nawet jak to zgrabnie ujęłaś splunąć nie warto. Jeśli chcesz polemizować z nim, to po co to głowę zawracasz i pupę trujesz?

                Ktoś kiedyś stwierdził, że w jedności siła. Ale co racja, to racja. Jesteśmy taką potęgą, że bez Unii poradzimy sobie śpiewająco. Po co w ogóle do niej wstępowaliśmy? Ukraina nie wstąpiła i co? Kwitnie! Zwłaszcza rolnicy zyskają na wyjściu i zakręcaniu kurka z dopłatami. A gdy już uda się zarazą pokryć równo cały kraj, a importerzy przykręcą śrubkę, to i wieprzowinka potanieje. Jesteśmy taką potęgą, że nawet testy na koronawirusa robimy w Berlinie i od niedawana w Warszawie. Chińczycy zbudowali w dwa dni szpital, a nam dwa dni zabiera zawiezienie próbki do Warszawy tacy jesteśmy mocni w te klocki.

                > A cóż ma do Brexitu religia? Więc nie dość, że nie merytorycznie to jeszcze ni
                > e na temat, ponieważ autor ani słowa nie poświęca religii. Każdy kraj jewropejs
                > kiego kołchozu ma inną historię co nie znaczy, że nie może być wzorem dla lepsz
                > ych rozwiązań ekonomicznych. Natomiast od narzucania Polsce szantażem szkodli
                > wych treści ideologicznych i prawnych, które niosą pasożytnictwo obcych nacji,
                > chaos społeczny i zdziczenie moralne, należy się odciąć jak najszybciej.

                Długo tłumaczyć skoro zamiast przyjrzeć się różnicom między protestantami a katolikami chociażby w podejściu do obowiązków, pracy, znowu zajmujesz się oceną poziomu metaforyczności. Odpowiedz sobie na pytanie dlaczego żaden kraj katolicki nie stał się potęgą przemysłową i naukową.

                > My nie mamy żadnego systemu. Mamy bajzel sprzecznych, co chwilę zmieniających
                > się przepisów prawnych, stosowanych po uważaniu i wg . widzimisię dyspozycyjnych
                > sędziów.

                Prawdziwie dyspozycyjni to oni będą dopiero teraz.

                > No popatrz, popatrz, nawet siłą, okupacją, narzucaniem marionetkowych rządów,
                > rabunkową eksploatacją złóż naftowych, pod karabinami, nie udało się tam
                > zaprowadzić "demokracji" smile Ale w Polsce, już od czasów hitlerowskich, demokracja
                > ma się coraz lepiej...Gorzej, znacznie gorzej z tolerancją dla zboczeń seksualnych
                > i nienawiści do religii katolickiej. I tak już pewnie zostanie.

                Jak wsiadłem na Twojego ukochanego konika, to podkuliłaś ogonek i uciekłaś, więc po co znowu z religią wyjeżdżasz? Witek zawierzyła Polskę opiece Matki Boskiej, to czeka nas świetlana przyszłość i dwucyfrowy wzrost PKB. Do pełni szczęścia potrzeba obowiązkowych modłów co najmniej przez godzinę dziennie i zwiększenia wpływów z tacy o 66%. A skoro o okupacji mowa, to może wyjaśnisz dlaczego nas nikt nie okupuje, a mimo to lasy są eksploatowane na potęgę? Gdyby nie ta wstrętna Unia, to po Puszczy Białowieskiej nie byłoby już śladu.

                Zgodnie z teorią Darwina pierwsze wymierają osobniki nieprzystopowane. Jest nadzieja, że teraz też tak będzie. Tak normalnie, prywatnie, czy w ośrodku zdrowia, lekarze śmieją się z najnowszego wirusa, ale gdy tylko zobaczą kamerą i mikrofon natychmiast zaczyna się gadka o myciu rąk noszeniu maseczek i unikaniu zakupów internetowych przez Amazona. Człowiek męczy się, cierpi, a dureń nawet nie wie co go zabiło...
Pełna wersja