Dodaj do ulubionych

Świat wcale nie zgłupiał. Polemika z Jackiem Żakow

10.02.20, 07:51
Świat wcale nie zgłupiał. Polemika z Jackiem Żakowskim
Stanisław Skarżyński

Kowalscy niby wiedzą doskonale, że choć apokalipsa się tak wyraźnie do nich szczerzy z telewizora o wysokiej rozdzielczości, to jutro trzeba będzie jak zwykle pójść do roboty. Ale pompowany w nich strach jednak nie ulatuje w nicość.

- Ludzie, czy nas pogięło? – pyta Jacek Żakowski w felietonie „Homo histericus zaatakowany przez strasznego wirusa”, w którym podejmuje próbę trzeźwego spojrzenia na to, co się dzieje w Polsce i na świecie z powodu epidemii rozpełzającej się z rybnego targu w chińskim mieście Wuhan.
Rzeczywiście, mikrob sam w sobie wydaje się mniej szkodliwy od konsekwencji paniki, którą wywołuje. Władze Chin ignorowały go przez cały miesiąc, a mimo to liczba jego ofiar (w chwili pisania tego tekstu było ponad 30 tys. przypadków i niespełna 800 zgonów) nadal nie przekracza żniwa, które dzień po dniu zbiera sezonowa grypa. WHO szacuje, że choruje na nią co roku ok. miliarda ludzi, a w konsekwencji powikłań umiera 290-650 tys.

Albo prościej: w czasie, w którym świat przeżywa tę ekscytującą panikę, w Stanach Zjednoczonych było 11 przypadków i żadnego zgonu wirusa z Wuhanu. W tym samym czasie na zwykłą grypę zachorowało ok. 19 mln Amerykanów, a na powikłania pogrypowe zmarło co najmniej 10 tys.
Jacek Żakowski ma rację, kiedy pisze, że reakcja jest zupełnie nieproporcjonalna do zagrożenia. I ma jeszcze bardziej rację, kiedy wpisuje to zjawisko we właściwe naszej epoce poszukiwania jakiegoś fantomu, który pozwoli nadać określoną postać tym nieokreślonym lękom cechującym nasze czasy.
Strach nasz powszedni
Przykłady można mnożyć: Andrzej Duda spać nie może i drży na myśl o obcym prawniku z żeńską końcówką, który w tęczowym turbanie będzie seksualizować Europę i islamizować polskie dzieci.

Neoliberalny publicysta o dumnym obliczu co noc budzi się z okrzykiem więznącym w gardle, bo wrócił koszmar o nowej lewicy, która płacą minimalną i długiem publicznym jak nożem i widelcem pcha sobie skrwawione strzępy wzrostu gospodarczego w socjalistyczną paszczę.
I tak dalej – bo wszyscy tak mamy. Naukowcy tłumaczą, że ludzki układ nerwowy nie jest przystosowany do warunków cywilizacji informacyjnej. Ewolucja ustawiła jego parametry jeszcze w czasach, gdy pokonanie na chwilę głodu i zimna było szczęściem. Bać się trzeba było dopiero wówczas, gdy coś zębatego zaczynało się oblizywać w zaroślach.

Teraz natomiast zewsząd płyną informacje o końcu świata. Krach ekonomiczny! Śmiertelne wirusy! Islamski terroryzm! Kacza dyktatura! Ruskie idą! Ale do państwa Kowalskich to wszystko dociera, gdy siedzą oni po przyjemnej kolacji w mieszkaniu z centralnym ogrzewaniem.
Kowalscy niby wiedzą doskonale, że choć apokalipsa się tak wyraźnie do nich szczerzy z telewizora o wysokiej rozdzielczości, to jutro trzeba będzie jak zwykle pójść do roboty, a na spacerze posprzątać po piesku. Ale pompowany w nich strach jednak nie ulatuje w nicość.Od bezradności wobec lęku coś w człowieku naprawdę wariuje.


Wiadomo, że na konsekwencje polityczne tego zjawiska pomagają sensowne instytucje zabezpieczenia społecznego, ale w szerszej skali jest ono częścią natury ludzkiej. Co najmniej od czasów Hobbesa wiemy, że nie ma takiej władzy i bogactwa, które uodparniałoby na ten strach. Im wyżej się wlezie, tym większy strach, że się zleci.
Nie ignorujmy czarowników
I tu, w mojej ocenie, Jacek Żakowski zaczyna się mylić. Zbyt łatwo przychodzi mu krytyka myślenia magicznego. A ono jest naturalną i jedną z nielicznych w naszym arsenale odpowiedzi na tę bezradność. Przede wszystkim jednak to odpowiedź zupełnie niegroźna.
Pewien znany mi lekarz wypisał na lotnisku pacjentce zaświadczenie. Na oficjalnym druku i opatrzonym wszelkimi możliwymi stemplami i zawijasami. Zaświadczało tylko, że samolot nie spadnie. I poprawił tym świat naprawdę, bo mając je przy sobie, przestała się ona faszerować środkami uspokajającymi przed każdym lotem, a latała niemało.

CDN...

--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Świat wcale nie zgłupiał. Polemika z Jackiem 10.02.20, 07:51
      Ten sam mechanizm odpowiada za to, że ktoś w Warszawie kupuje sobie maseczkę na twarz, która ma go ochronić przed diabolicznym wirusem z Chin. I znów będzie z tego dobro, bo ochroni go ona przed swojskim smogiem ze słowiańskiego węgla.
      Mój sąsiad zgromadził na strychu kartony z fasolą w sosie pomidorowym na pierwsze miesiące po brexicie. Ich okres przydatności do spożycia upływa w marcu 2021 r. Spokojnie zdąży je z rodziną zjeść, więc nic się nie stało.
      Obłędem zaczyna to pachnieć, gdy ktoś trzyma w domu 17 sztuk broni palnej i tysiąc sztuk amunicji na wypadek apokalipsy zombi. Albo kiedy ktoś z obawy przed edukacją seksualną w szkołach zagłosuje tak, że wysadzi Polskę z Unii Europejskiej. Ale nie zmienia to faktu, że mechanizm jest wciąż ten sam jak w przypadku człowieka, który Bogu podziękował, gdy się nie spóźnił na autobus, choć wyszedł z domu o całe sześć minut za późno.
      Pułapka elitaryzmu
      Ten błąd pociągnął Żakowskiego za pióro. Widząc społecznie nakręcane histerie i myślenie magiczne jako nowe zjawisko, napisał: „światem przestały rządzić myśli i informacje ustawione w racjonalnej hierarchii”.
      Nie wiadomo, jaki okres Żakowski ma na myśli, bo w zasadzie w całej znanej historii ludzkości łatwo wskazać piramidalne idiotyzmy, które stawiałyby tę idealizację przeszłości pod dużym znakiem zapytania. Ale błąd Żakowskiego w zasadzie nie na tym polega. Nie dostrzegł on, że krytykowany przez niego rozrost zjawiska do rozmiarów globalnej paranoi wynika z demokratyzacji i wzrostu udziału ogółu ludzkości w procesach władzy.
      To, że kiedyś ludzie mieli myśli i informacje ustawione w racjonalnym porządku, to nie jest prosta nieprawda. To prawda tylko w tym wąskim sensie, w którym ten stan rzeczy był efektem politycznego i majątkowego elitaryzmu.
      Podobnie jak Żakowski pisał na przykład Jurgen Habermas w „Strukturalnych przeobrażeniach sfery publicznej”. W tej kapitalnej książce argumentował, że sfera publiczna liberalnej demokracji rozpada się, bo masy zastępują w niej mieszczan, którzy mieli środki materialne i wolny czas pozwalające im czytać długie artykuły w elitarnych gazetach oraz spierać się w klubach politycznych.
      Od Florencji do Wuhanu
      A skoro rozmawiamy o epidemiach – to również fabuła „Dekameronu” Boccaccia. Gdy we Florencji w 1348 r. wybuchła dżuma, siedem szlachetnie urodzonych panien i trzech młodzieńców wraz z odpowiednią liczbą służby udało się do majątku na malowniczych wzgórzach Toskanii, by tam wypełniać sobie czas romansami i sztuką.
      Podobny spokój panuje pewnie w domach dzisiejszych bogaczy – „New Zealand Herald” donosi, że rynek czarterów prywatnych odrzutowców obsługujących kontakty z Chinami zwalił się na łeb na szyję jeszcze przed wprowadzeniem związanych z kwarantanną ograniczeń w przepływie ludności. Przestali sobie wypożyczać samoloty, bo było ich stać, żeby nie latać do Chin.
      W połowie XIV w. lud europejski spalił żywcem dwa tysiące Żydów w walentynki 1349 r. w Strasburgu. To jeden z ponad pięciuset pogromów będących rzekomą odpowiedzią średniowiecznej Europy na plagę. A mordowano nie tylko Żydów. Ofiarami padali chorzy na trąd, zakonnicy, pielgrzymi, Cyganie, żebracy, a nawet cierpiący tylko na łuszczycę lub pospolity trądzik. Echa tej reakcji widać i dzisiaj – CNN donosi, że szybciej od wirusa rozprzestrzeniają się rasizm i ksenofobia wymierzone w Azjatów.
      Demokratyzacja społeczeństw i rozwój globalnej sieci informacyjnej w dużym stopniu uniemożliwiają elitom ignorowanie strachu szerokich mas społecznych – niezależnie od tego, czy jest on racjonalny, czy nie.
      Panika stała się narzędziem kontroli władzy: potężny rząd Chin, zupełnie przecież niedemokratyczny i dysponujący olbrzymią machiną kontroli przepływu informacji, dał radę zaledwie przez miesiąc wytrwać przy pierwszej przyjętej wobec epidemii polityce. Mogło to być ignorowanie zagrożenia. Ale też racjonalna hierarchia priorytetów, w której wzrost gospodarczy był daleko przed wirusem. Liczy się to, że musiał zmienić zdanie – a jeszcze stosunkowo niedawno elity mogły spokojnie sobie bimbać i czekać, aż kryzys się przewali.
      Paradoksalnie reakcja na epidemię wirusa pokazuje, że świat wcale nie zgłupiał. Wręcz przeciwnie, zmądrzał - choć to wcale nie znaczy, że jest albo w ogóle kiedyś będzie mądry.

      wyborcza.pl/7,75968,25679860,swiat-wcale-nie-zglupial-polemika-z-jackiem-zakowskim.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.2.glowka
      --
      Religia jest dla ludzi bez rozumu.
      /Józef Piłsudski/
    • oby.watel Re: Świat wcale nie zgłupiał. Polemika z Jackiem 10.02.20, 09:31
      Jeden mówi 'a', drugi polemizuje i kasa leci. Jeden martwi się o ofiary koronawirusa, drugi triumfuje, że grypa zabiła więcej osób. Wyjaśnienia są dwa. Albo autor pisze, żeby pisać, bo ma podpisaną umowę i musi, a nie ma nic łatwiejszego niż polemika, czyli odwracanie kota ogonem, albo wie z całą pewnością, że epidemia została opanowana. W przeciwnym razie jego polemika wygląda żałośnie. Ktoś ubolewa, że wybuchł pożar w katedrze, a polemista w trakcie trwania pożaru triumfalnie stwierdza, że to nic takiego, bo pali się tylko jedno skrzydło.

      --
      Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
      • diabollo Re: Świat wcale nie zgłupiał. Polemika z Jackiem 10.02.20, 10:53
        "Jeden mówi 'a', drugi polemizuje i kasa leci"

        ... a trzeci czyta i za cholerę z jej pisaniny jajogłowych inteligecików nie pojmuje.

        Jakieś proste do zrozumienia yntelygenckie pierdolety jak "podatki to Zło", "zabobon katolicki umoralnia naród polski, z resztą już najmoralniejszy we wszechświecie", "pedały stanowią zagrożenie dla rodziny", etc, etc, to się czyta fajnie i przyjemnie, tak jak przyjemnie słucha się piosenek, które się zna.

        Polska yntelygencją nowym piosenkom mówi stanowcze: NIE!

        Kłaniam się nisko.

        --
        Religia jest dla ludzi bez rozumu.
        /Józef Piłsudski/
        • oby.watel Re: Świat wcale nie zgłupiał. Polemika z Jackiem 10.02.20, 12:44
          diabollo napisał:

          > ... a trzeci czyta i za cholerę z jej pisaniny jajogłowych inteligecików nie po
          > jmuje.

          Tak podejrzewałem że bezmyslnie wklejając polemikę, a nie wklejając tego, z czym autor polemizuje niewiele zrozumiałeś z jednego i z drugiego. Ale nie mam nic przeciwko temu, żeby Ci służyć jako środek na kompleksy. Mnie to bawi, innych doprowadza do szewskiej pasji.

          > Jakieś proste do zrozumienia yntelygenckie pierdolety jak "podatki to Zło", "za
          > bobon katolicki umoralnia naród polski, z resztą już najmoralniejszy we wszechś
          > wiecie", "pedały stanowią zagrożenie dla rodziny", etc, etc, to się czyta fajni
          > e i przyjemnie, tak jak przyjemnie słucha się piosenek, które się zna.

          Polemizujesz ze mną czy ze swoimi urojeniami? Dobrze o inteligencji świadczy pchanie palców między drzwi? Jeśli publiczne manifestowanie uczuć źle jest odbierane, a niechęć instytucjonalnie podsycana, to epatowanie swoimi uczuciami w miejscu publicznym nie znamionuje posiadania nie tyle rozumu, co instynktu samozachowawczego? Kto jak kto, ale Ty najlepiej wiesz, że pokorne ciele dwie matki ssie. Akceptacji nie da się wymusić!

          > Polska yntelygencją nowym piosenkom mówi stanowcze: NIE!

          Pełna zgoda. Polska inteligencja śpiewa stare, sprawdzone bolszewickie pieśni patriotyczne o spalonych wsiach, panach co radzili, wyklętym ludzie i temu podobne. I choć na głowie staje to nie potrafi wyjaśnić, dlaczego ich idee nigdzie się nie sprawdziły i wszędzie zostały zarzucone. A tam gdzie nie zostały ludzie masową mrą z głodu.

          > Kłaniam się nisko.

          Temu nie da się zaprzeczyć. Atawizm zmusza by do samej ziemi i czapką podłogę zmieść.

          --
          Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka