Dodaj do ulubionych

Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow

08.03.20, 11:48
Zakazana antykoncepcja i tęsknota za zabijaniem homoseksualistów. Jeszcze nie, ale już za progiem
Katarzyna Wężyk

Lobbyści średniowiecznych reguł prą do władzy "Przygotuj kolację, przygotuj siebie, przygotuj dzieci, ogranicz wszelki hałas, wysłuchaj go, niech wieczór będzie dla niego". Wraca licealny podręcznik z lat 50.

– Kochanie, jestem w domu! – mówi George i rzuca kapelusz na wieszak. W salonie czeka na niego Betty, żona idealna, w szpilkach i fartuszku na rozkloszowanej sukience, dwójka uroczych nastoletnich dzieci oraz obfita kolacja. Parkerowie mieszkają w idyllicznym osiedlu z lat 50.: jednorodzinne domki z białym płotem, zero przemocy i seksu (nawet małżeństwa śpią osobno), straż pożarna zdejmuje koty z drzew, deszcz nie pada, a wszystkie piłki rzucane przez licealną drużynę koszykarską trafiają do kosza. To świat bezpieczny, który cię otuli. Prosty i czarno-biały. Dosłownie – Pleasantville to miasteczko z serialu z epoki.
Gdy do tego świata trafia rodzeństwo z lat 90., David, fan serialu, początkowo jest wniebowzięty. Szybko jednak zaczyna dostrzegać jego ograniczenia. Świat poza Pleasantville nie istnieje, książki mają puste strony, a Betty chyba nie jest szczęśliwa. Tymczasem jego siostra beztrosko uświadamia seksualnie nastolatki i serialową matkę, a czarno-biały świat zaczyna nabierać kolorów...
W „Miasteczku Pleasantville”, filmowej reklamie rewolucji kulturowej lat 60., kolor jest metaforą wolności, otwarcia i samorealizacji poza dominującym schematem. Ale i krytyka lat 50. nie wypada szczególnie zjadliwie: owszem, jest trochę duszno, ale zasadniczo Pleasantville skąpane jest w wygładzającym kanty świetle nostalgii – obłe krążowniki szos, skarpetki do oksfordów i mleczne koktajle z bitą śmietaną wyglądają bardzo fotogenicznie. Bo gdyby naprawdę zajrzeć pod podszewkę idealnego miasteczka amerykańskiego lat 50., obraz byłby dużo mniej przyjemny.
Dla wszystkich poza Georgem.

Depresja pod uśmiechem
Po pierwsze, byłby to świat totalnie biały. Amerykanów o innym kolorze skóry, zwłaszcza czarnym, na idyllicznych przedmieściach nie ma – chyba że w roli służących. Nie stać ich na te urocze domki, a prawo (na Północy) i terror (na Południu) to strażnicy ich izolacji.

Po drugie, wszyscy byliby heteroseksualni, przynajmniej oficjalnie. Do lat 60. „sodomia” – czyli homoseksualizm – była przestępstwem w każdym stanie, karanym więzieniem lub ciężkimi robotami.
Po trzecie, te radosne panie domu powitalnym uśmiechem przykrywały depresję, uzależnienie od leków, a przede wszystkim to, co Betty Friedan nazwała „problemem, który nie ma nazwy”, frustrację, że spełnienie się w roli matki i żony jakoś je ominęło. W latach 50. jedyną akceptowalną ścieżką życia dla kobiety było małżeństwo i macierzyństwo. „Przygotuj kolację, przygotuj siebie, przygotuj dzieci, ogranicz wszelki hałas, bądź szczęśliwa, że go widzisz, wysłuchaj go, niech wieczór będzie dla niego” – czytały dziewczęta w licealnym podręczniku. Na studia szły, by znaleźć męża, i nie były to najlepsze uniwersytety, bo te do późnych lat 60. kobiet nie wpuszczały. Pozbawione edukacyjnych ambicji lub funduszy na naukę mogły pracować jako sekretarki albo pielęgniarki – do czasu, aż usidliły dyrektora lub lekarza. Praca ledwo się kalkulowała: kobieta dostawała 59 procent tego, co kolega na tym samym stanowisku, jeśli w ogóle ją do tego stanowiska dopuszczono. A ciąża oznaczała zwolnienie.

Seksu przed ślubem porządne dziewczyny nie uprawiały, zwłaszcza że wiązał się z konsekwencjami: do 1960 r., gdy wprowadzono na rynek pigułki, nie było skutecznego środka antykoncepcyjnego, a i potem lekarze przepisywali je początkowo tylko mężatkom. Nieślubne dziecko było wstydem, piętnem, dlatego dziewczyny chwytały się desperackich metod. Legalna była wyłącznie aborcja ze względów zdrowotnych, dla ratowania życia, na którą musiał zgodzić się szpitalny komitet złożony z mężczyzn.
Bez zgody męża kobieta nie mogła założyć konta ani dostać karty kredytowej.
Spisek naprawdę istnieje
„Miasteczko Pleasantville” to obraz wyidealizowany jeszcze z jednego powodu. Nakręcone w 1998 r., w czasach „końca historii”, pokazuje świat przepełniony wiarą w to, że liberalne wartości są uniwersalne, że wolność – w sferze obyczajowej, ale też artystycznej czy intelektualnej (Jennifer staje się kolorowa, gdy po raz pierwszy przeczyta książkę) – jest czymś jednoznacznie dobrym, że świat będzie już tylko nabierał kolorów.


Wiara ta okazała się równie naiwna jak przekonanie o nieuchronnym triumfie liberalnej demokracji.

CDN...



--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 08.03.20, 11:50
      Jak pokazuje niedawny raport „Kontrrewolucja kulturowo-religijna. Czy Polsce grozi prawo podporządkowane ideologii chrześcijańskich fundamentalistów” Wielkiej Koalicji za Równością i Wyborem, książka Klementyny Suchanow „To jest wojna”, raporty Unii Europejskiej, a z drugiej strony działania Trumpa, Jaira Bolsonaro, Erdo?ana czy PiS, liberalne wolności i prawa – a zwłaszcza prawa kobiet i osób LGBT – są pod zmasowanym ostrzałem. Sieć znakomicie zorganizowanych, dysponujących sporymi funduszami, bardzo mało transparentnych, świetnie poruszających się w międzynarodowych gremiach i mediach społecznościowych reakcyjnych organizacji usilnie stara się wrócić do czarno-białego świata bardzo przypominającego lata 50. Te prawdziwe, nie filmowe.
      Brzmi jak spiskowa teoria dziejów?

      „Po dekadach stałego postępu w zakresie praw kobiet na początku XXI wieku pojawiła się opozycja praw reprodukcyjnych i seksualnych; ruch anti-choice staje się coraz bardziej widoczny na szczeblu międzynarodowym, europejskim i krajowym”, pisała cztery lata temu brukselska analityczka Elena Zacharenko w tekście o lobbingu ultraprawicowych organizacji na szczeblu europejskim. W USA siły prawicowej reakcji wspierała administracja republikanina George’a Busha. Amerykańscy konserwatyści niedługo później połączyli siły z rosyjskimi, działającymi pod egidą Kremla, a na forum ciał międzynarodowych także z państwami muzułmańskimi oraz krajami afrykańskimi i Azji Środkowej. W Europie dołączyły do nich organizacje i politycy z Chorwacji, Francji, Niemiec, Włoch, Słowacji, Słowenii, Hiszpanii i Polski. Jak widać, chętni do odebrania praw kobietom i osobom LGBT potrafią porozumieć się ponad geopolitycznymi i religijnymi podziałami.
      Działające w poszczególnych krajach ruchy i organizacje łączą finansowe, kadrowe i towarzyskie relacje, wspólne taktyki i stosowane argumenty oraz oczywiście przekonania. Ramię w ramię zwalczają feminizm, prawa osób nieheteronormatywnych, antykoncepcję, aborcję, edukację seksualną, małżeństwa osób jednopłciowych oraz działania antyprzemocowe – czyli, używając ich nazewnictwa, „ideologię gender”.
      Watykan zawsze w tle
      Termin ów nie jest świeżym wynalazkiem polskich hierarchów usiłujących przykryć pedofilski skandal w Kościele: wymyślił go Watykan w odpowiedzi na IV Światową Konferencję w sprawie Kobiet w Pekinie w 1995 r. To na niej Hillary Clinton, wówczas pierwsza dama i feministyczna ikona, stwierdziła z mównicy, że „prawa kobiet to prawa człowieka”, a we wnioskach z konferencji zapisano, że prawa reprodukcyjne i emancypacja kobiet są gwarancją zrównoważonego rozwoju. Watykan, któremu nie udało się zablokować dokumentu, uznał, że był on motywowany przez „ideologię gender”, której celem jest antropologiczna rewolucja mająca zlikwidować różnice między płciami. Współczesne organizacje anti-choice przejęły tę argumentację.

      Ich celem jest wejście do mainstreamu i za pomocą zmian w prawie powrót do historii do starych dobrych patriarchalnych czasów, gdy mężczyźni byli mężczyznami, kobiety znały swoje miejsce, a dzieci można było uciszyć karami cielesnymi. Seksualność owieczek kontrolował wtedy Kościół, a osoby nieheteroseksualne wysyłało się na modlitewną reedukację (tzw. pray the gay away – wymodlić geja z człowieka).
      Choć według raportów UE i dziennikarzy śledczych ultraprawicowe organizacje finansowane są przez europejskich arystokratów, rosyjskich oligarchów, brytyjskich i amerykańskich miliarderów, skorumpowanych polityków i osoby zaprzeczające globalnemu ociepleniu, to same bardzo niechętnie pokazują źródła finansowania. Przedstawiają się jako oddolne organizacje reprezentujące konserwatywnych obywateli zatroskanych kryzysem rodziny i „narzucanym przez wąskie, kosmopolityczne elity” modelem życia.
      Lista lobbystów
      Zdaniem Zacharenko tylko w Europie działa około 500 ruchów anti-choice. Na forum Unii starają się wyrugować z rezolucji Parlamentu i decyzji Rady Europejskiej poparcie dla praw kobiet i mniejszości seksualnych, a także obciąć fundusze dla organizacji zajmującej się tymi kwestiami. Do najważniejszych z tych lobbujących w Brukseli należą:


      Alliance Defending Freedom (używa pozwów sądowych do „obrony wolności wyznania, świętości życia, małżeństwa i rodziny”, wolności wypowiedzi, zwłaszcza tej homofobicznej, i klauzuli sumienia),
      Alliance VITA (sprzeciwia się małżeństwom jednopłciowym),
      European Dignity Watch (sieć NGO-sów i ekspertów anti-choice),
      Federation of Catholic Family Associations in Europe (grupa lobbingowa, protestowała przeciw dyrektywie wprowadzającej równe traktowanie niezależnie od religii, niepełnosprawności, wieku lub orientacji seksualnej),
      Federation pro Europa Christiana (część ultrakonserwatywnego ruchu Tradition, Family, Property, którego członkowie wzywają do krucjaty i chrześcijańskiej rewolucji),
      One of Us (autorzy odrzuconej przez Komisję Europejską petycji ws. zakazu finansowania działalności związanej z niszczeniem ludzkich embrionów – badań i aborcji – przez UE).

      Zacharenko wymienia też organizacje wspierające. Należą do nich blog Agenda Europe, internetowe platformy generujące petycje wspierające inicjatywy anti-choice - hiszpańska Hazte Oir i jej europejska filia (obecna także w Polsce) CitizenGo.org - think tank Dignitatis Humanae Institute oraz polskie Ordo Iuris.
      Sieć ruchów anti-choice wykorzystuje lobbing, pozwy sądowe, propozycje zmian w prawie, a także mobilizowanie obywateli do poparcia konkretnych inicjatyw lub sprzeciwu wobec nich. W ich władzach często pojawiają się te same nazwiska.
      „Przegląd organizacji anti-choice i osób je popierających pokazuje istniejące między nimi powiązania oraz ich zdolność do połączenia sił. Dzięki temu są one w stanie dotrzeć do polityków i decydentów należących do umiarkowanych lub centrowych kręgów” – pisze Zacharenko.
      Cele maskują, używając przewrotnie interpretowanego języka praw człowieka: tzw. prawa rodziny są ważniejsze od praw jednostki, wolność wyznania oznacza prawo do dyskryminowania myślących i wierzących inaczej, wolność słowa jest wolnością wypowiedzi seksistowskiej i homofobicznej, sprzeciw sumienia – w doktrynie praw człowieka ograniczony przez ochronę praw innych, w tym prawa do zdrowia i prywatności – oznacza odmowę usług medycznych oraz sprzedaży antykoncepcji. A pro-life odnosi się do życia płodu.
      Co jest toksyczne?
      Sophie in ’t Veld, europosłanka i członkini Komitetu Praw Kobiet: – Nie używam terminu „pro-life”. Ci ludzie opowiadają się przeciw wyborowi (anti-choice). Używają terminów takich jak „godność”, „sprawiedliwość”, „pokój”, „wolność”, „życie”, „rodzina”. Brzmi świetnie, jak pokój, szczęście i błogość, ale tego nie oznacza. Ci ludzie zabierają kobietom wszystkie opcje.

      Ultraprawicowe organizacje nie cofają się też przed rozpowszechnianiem fałszywych informacji, przeinaczaniem faktów oraz obrażaniem przeciwników. Gdy w 2013 r. w europarlamencie miało się odbyć głosowanie nad przyjęciem raportu Estreli na temat praw i zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego, w skrzynkach europosłów pojawił się mail od European Dignity Watch. Według EDW „antywolnościowy”, „toksyczny” raport miał „promować ultrafeministyczną agendę wprowadzającą obowiązkową edukację seksualną i genderową dla dzieci w pieluchach” („masturbacja w wieku lat 0-4 jest obowiązkowa”), a także „aborcję na żądanie oraz poważne ograniczanie klauzuli sumienia dla lekarzy”. A sprzeciwiać się jego wprowadzeniu – w obronie „godności kobiet” – miało tysiące Europejczyków uświadomionych przez „organizacje praw człowieka”. Podobnego języka – „wulgarna edukacja seksualna”, „tak zwane prawa reprodukcyjne i seksualne”, „radykalni aktywiści aborcyjni”, „wyuzdane zachowania seksualne” – używa Ordo Iuris.
      Raport Estreli nie przeszedł niewielką większością głosów. Uchwalono za to zaproponowaną przez konserwatystów i eurosceptyków rezolucję, według której kwestie praw reprodukcyjnych pozostawiono na szczeblu krajowym.
      Totalitarny manifest
      Ideologiczny projekt ruchów anti-choice zawiera manifest „Przywracanie naturalnego po
      • diabollo Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 08.03.20, 11:52
        Totalitarny manifest
        Ideologiczny projekt ruchów anti-choice zawiera manifest „Przywracanie naturalnego porządku” zamieszczony na blogu Agendy Europe. Anonimowy 134-stronicowy i początkowo nieprzeznaczony do publikacji dokument (w 2017 r. zdobyła i upubliczniła go telewizja ARTE3) to, według badaczki ruchów prawicowych Ellen Rivery, „trochę traktat ideologiczny, trochę antykomunistyczny pamflet, trochę ultraprawicowa teoria spisku, a trochę droga do totalitaryzmu”.

        Program Agendy Europe opisał w 2018 r. zespół Neila Datty, sekretarza Europejskiego Forum Parlamentarnego ds. Ludności i Rozwoju. Według Datty funkcjonowanie Agendy Europe, „wyspecjalizowanej grupy wsparcia inspirowanej przez Watykan”, zaczęło się w 2013 r. od spotkania 20 prawicowych działaczy z Europy i USA. Dziś obejmuje ona ponad 100 organizacji anti-choice z ponad 30 państw spotykających się raz na rok na szczycie. W 2016 r. jego gospodarzem było Ordo Iuris.
        Agenda Europe ma konkretne osiągnięcia: kilkanaście ustaw na szczeblu krajowym i w instytucjach europejskich, w tym polski projekt zakazu aborcji z 2016 r. Wszystkie zgodne z wizją z manifestu.
        „Przywracanie naturalnego porządku” zaczyna od nakreślenia manichejskiej wizji świata: po jednej stronie, tej dobrej, siły „Naturalnego Porządku”, po drugiej, tej złej, „Rewolucja Kulturalna”, która od lat 60. „zdeformowała” Zachód. Bo dała kobietom prawo do decydowania o własnym ciele i życiu, małżonkom prawo do rozwodu, a osobom LGBT do wyboru partnerów zgodnych z własną orientacją.
        W imię ratowania Zachodu trzeba się tym „nienaturalnym” zmianom przeciwstawić, narzucając własne wartości – te oparte na „obiektywnej” prawdzie – także tym, którzy ich nie akceptują. Prawo stanowione powinno bezwzględnie egzekwować „prawo naturalne” rozumiane jako patriarchalny, heteroseksualny porządek.
        Manifest ponagla: okno jest wąskie, dekada lub dwie, i jeśli nie przeprowadzą kulturowej kontrrewolucji w tym czasie, „zachodnia cywilizacja w wyniku przyjęcia perwersyjnej ideologii może łatwo ulec samounicestwieniu”. Żeby temu zapobiec, proponują radykalny zwrot.

        Małżeństwo ma być związkiem wyłącznie kobiety i mężczyzny, którego celem jest przede wszystkim prokreacja. „Idealnie rozwód nie byłby możliwy”.
        Osoby nieheteroseksualne – według terminologii Agendy Europe to „sodomici” („odwołując się do sodomii, należy konsekwentnie używać tego terminu”), dlatego będą obywatelami drugiej kategorii. Tekst wyraźnie tęskni za czasami, gdy stosunek homoseksualny karany był śmiercią.
        Antykoncepcja jest niemoralna, bo „podważa godność aktu seksualnego, a więc także małżeństwo”, prowadzi do rozwiązłości, rozwodów, wzrostu niechcianych ciąż i aborcji, nawet pedofilii. Dlatego zakaz „wydaje się całkowicie uzasadniony”

        Aborcja zaś powinna zostać zdelegalizowana w każdym przypadku, także gwałtu, kazirodztwa, anomalii płodu lub zagrożenia dla zdrowia matki, i miałaby „podlegać skutecznym i odstraszającym sankcjom, w tym sankcjom karnym, wobec wszystkich zaangażowanych w nią osób”.
        „Nie powinniśmy obawiać się, że nasze cele będą nierealistyczne lub ekstremistyczne”, konkluduje manifest. Tylko przesuwając okno Overtona maksymalnie w prawo, religijni ekstremiści uzyskają – w ramach kompromisu (patrz: polski tzw. kompromis aborcyjny) – realizację przynajmniej części swoich postulatów.
        Cytując Ernesto Che Guevarę z graffiti na murach podczas paryskiego maja 1968: „bądźmy realistami, żądajmy niemożliwego”.
        Na razie niemożliwego.

        wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25765969,zakazana-antykoncepcja-i-tesknota-za-zabijaniem.html
        --
        Religia jest dla ludzi bez rozumu.
        /Józef Piłsudski/
        • leda16 Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 09.03.20, 09:41
          Ależ po cóż ich zabijać? Coronawirus zrobi to skutecznie, z biologicznie naturalną precyzją. Nawet w Polsce sodomici już przestali gonić po ulicach i pierdzielić jacy to oni primi inter pares a tylko ślubów i naszych dzieci im do szczęścia potrzeba. Nawet zainteresowanie mediów całkowicie stracili.

          --
          www.pmiska.pl
          • diabollo Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 09.03.20, 10:24
            "Nawet w Polsce sodomici już przestali gonić po ulicach i pierdzielić jacy to oni primi inter pares a tylko ślubów i naszych dzieci im do szczęścia potrzeba"

            Dawno temu katolicy kłamali, że Żydzi porywają katolickie dzieci na krew na macę.

            Czasy się zmieniają, ale katolicy dalej kłamią o porywaniu katolickich dzieci, tym razem przez homoseksualistów i przez adopcję do homoseksualnego szczęścia.

            Kłaniam się nisko.

            --
            Religia jest dla ludzi bez rozumu.
            /Józef Piłsudski/
            • suender Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 10.03.20, 08:34
              diabollo:

              > Dawno temu katolicy kłamali, że Żydzi porywają katolickie dzieci na krew na macę.

              To nie byli katolicy, tylko WTYKI ateistyczne co się podszywały pod katolików. Cbdo.
              Nie czytaj tak często Faktów I Mitów, bo może Ci w końcu paść na szare komórki, - ot co, ....

              Odkłaniam się nisko Szacowny Panie.
                • diabollo Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 10.03.20, 09:52
                  Z resztą dzisiaj też katolickie klechy kłamią i podburzaja lud absurdalnym twierdzeniem, że małżeństwa homoseksualne stanowią zagrożenie dla małżeństw heteroseksualnych.
                  No i oczywiście, że zagrażają "naszym" dzieciom.

                  Kłaniam się nisko.

                  --
                  Religia jest dla ludzi bez rozumu.
                  /Józef Piłsudski/
                  • diabollo Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 10.03.20, 09:56
                    Göbbels w cale tego nie wymyślił, ale nauczył się w koszczuju katolickim, w którym się wychował: im bardziej absurdalne kłamstwo, tym więcej znajdzie się gorliwców, żeby w nie wierzyć i wyznawać.

                    Kłaniam się nisko.

                    --
                    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
                    /Józef Piłsudski/
                  • diabollo Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 10.03.20, 16:42
                    Czyba trochę rozumiem co masz na myśli, czcigodny Grzeszniku.

                    Sam wielokrotnie wyrażałem na forum moje głębokie przekonanie, że od wiejskiego proboszcza w górę w strukturze koszczuja katolickiego nie ma tzw. "wierzących" klech.
                    I tak zawsze było, jest i będzie.

                    Inaczej klechy nie byłyby w stanie tak sprawnie manipulować owcami i baranami przy pomocy narzędzi kato-mizmu i kato-bajek.

                    Kuglarz nie wierzy w to, że czyni cuda, tylko ma dobrze wyćwiczony kuglarski warsztat i rozumie jak działa percepcja tłumu, którym manipuluje.
                    Podobnie z klechami: sami w mizmu nie wierzą.

                    Ale na baala, czcigodny Grzeszniku, nie rób z klech rycerzy ateizmu!
                    Oni z teizmu żyją, teizm jest ich narzędziem, jak łopata dla grabarza. I tak jak grabarz do swojej łopaty, tak i klecha do teizmu jest bardzo przywiązany.

                    Kłaniam się nisko

                    --
                    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
                    /Józef Piłsudski/
                    • suender Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 10.03.20, 17:48
                      diabollo:

                      > Oni z teizmu żyją, teizm jest ich narzędziem, jak łopata dla grabarza.

                      Gdyby tak łatwe i dostanie było życie okutanych-teistów to młodzi by się na kleryków garnęli (ręcami i łokciami), a seminaria były pełne po brzegi, - a jak jest sam wiesz.
                      Zatem Twa w/w teza jest do bani, - niestety.

                      > , nie rób z klech rycerzy ateizmu!

                      - A St. Obirek, T. Barość i cała czelotka pozostałych to gips?

                      - Sam nawet napisałeś, że: "że od wiejskiego proboszcza w górę w strukturze koszczuja katolickiego nie ma tzw. "wierzących" klech."

                      Zdecyduj się wreszcie na jedną wersję, - ot co, he, he, he, he, ....

                      > przy pomocy narzędzi kato-mizmu i kato-bajek.

                      No to tego jest już za dużo!

                      Nie może tak być, by jakiś ludzik typu: Diabollo definiował nam co jest BAJKĄ, a co nie.
                      Nie daj Wielki różowy Nosorożcu, by się nagle tu znalazł jakiś o odwrotnym nicku niż Twoim tj.: OLLOBAID i nam zdefiniował, że dogmaty ateistyczne to też ateo-bajki z mchu i paproci.
                      Do czego to dojdzie, do forumowej anarchii, - czy takiego czegoś forumowicze oczekują? Daj sobie siana!


                      Pozdrawiam.
                      • diabollo Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 10.03.20, 23:05
                        Pan Obirek czy Bartoś byli takimi klechami "powyżej wiejskiego proboszcza" w strukturze koszczuja katolickiego.
                        I najwyraźniej mieli w sobie jakieś pokłady przyzwoitości, że uznali że ogłupianie owiec, szczucie a co za tym idzie demoralizacja owiec jest zbyt niemoralna, żeby znieść własne spojrzenie w lustrze przy goleniu.
                        Więc porzucili tę patologiczną korporację - koszczuj katolicki.

                        Inne klechy zwyczajnie nie są na tyle przyzwoici; rozleniwiły ich zawsze wyprane przez służące gacie, wyprasowane ubrania i koryto podstawione pod nos 3 x dziennie.
                        Tamte klechy uznają, że nigdzie nie będzie im lepiej, więc zatykają nos i urządzają się i trwają w tej patologicznej korporacji.
                        Ot i cała różnica.

                        Kłaniam się nisko.

                        --
                        Religia jest dla ludzi bez rozumu.
                        /Józef Piłsudski/
                        • suender Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 11.03.20, 10:25
                          diabollo:

                          > Pan Obirek czy Bartoś byli takimi klechami "powyżej wiejskiego proboszcza" w strukturze
                          > koszczuja katolickiego. I najwyraźniej mieli w sobie jakieś pokłady przyzwoitości,
                          > że uznali .......

                          - Jednym z czym mogę się zgodzić, to z tym, że zdania uczonych nt. księży Obirka i Bartosia są podzielne na fifti-fifti.
                          Pierwsi twierdzą, że będąc w KK próbowali go rozwalić od wewnątrz, a obecnie niszczą go od zewnątrz.
                          Natomiast drudzy, są zdania, że będąc w KK usiłowali go z wewnątrz naprawiać (co ich zdaniem się nie za bardzo powiodło), a więc chcą teraz naprawiać go od zewnątrz (licząc iż tym razem praca naprawcza będzie bardziej skuteczna).

                          Więc owi pierwsi uczeni przyznają Diabollowi rację, że: są ciągle rycerzami ateizmu, - ot co, .....

                          - Na koniec jeszcze raz ostrzegam, by: "Diabollo nie definiował tu nam ARBITRALNIE, co jest BAJKĄ, a co nie." Prawda ----> PRAWDA!

                          Pozdrawiam.
              • leda16 Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 11.03.20, 10:49
                suender napisał:

                Nie czytaj tak często Faktów I Mitów, bo może Ci w końcu paść na
                > szare komórki, - ot co, ....


                Już Mu padło, skoro w kółko androny pieprzy o tych rzydach jak porypany, a kopulację doodbyniczą za szczęście uważa smile Jedź do Israela Diabolo, skoro icki Cię tak seksualnie rajcują, zamiast tutaj rzygać obrzydłym antypolonizmem.



                --
                www.pmiska.pl
                • oby.watel Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 11.03.20, 14:33
                  leda16 napisała:

                  > Już Mu padło, skoro w kółko androny pieprzy o tych rzydach jak porypany, a kopu
                  > lację doodbyniczą za szczęście uważa smile Jedź do Israela Diabolo, skoro icki Cię
                  > tak seksualnie rajcują, zamiast tutaj rzygać obrzydłym antypolonizmem.

                  Specjaliści już dawno zdiagnozowali chorobę polegającą na wmawianiu innym własnych obsesji. A skoro już rozmawiamy, to co z odpowiedzią na pytanie o mężczyźnie spoczywającym na piersi drugiego mężczyzny?

                  --
                  Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
            • oby.watel Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 10.03.20, 18:33
              suender napisał:

              "zrobi to skutecznie, z biologicznie EKOLOGICZNĄ precyzją."

              Skąd pewność, że katolicy są odporni? Jeśli okaże się, że nie uwierzyli, to mają przechlapane. Ale mogą w każdej chwili sprawdzić. Test trwa krócej niż na obecność koronawirusa.

              Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.

              --
              Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
              • suender Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 10.03.20, 20:30
                oby.watel:

                > Skąd pewność, że katolicy są odporni?

                Chrześcijanie (w tym Katolicy) są oczywiście dużo mniej odporni.
                Z tym, że oni mają skuteczne modlitwy, co w połączeniu z nowoczesną medycyną stawia ich w dużo lepszym położeniu.

                > Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi
                > językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić.
                > Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.

                I to jest bardzo dobre podsumowanie, - ot co, ....

                Pozdrawiam.
                • oby.watel Re: Zakazana aborcja i zabijanie homoseksualistow 10.03.20, 21:58
                  Zdenerwowany koronawirus dzwoni do kolegi:
                  - Słuchaj, w Polsce pozamykali uczelnie, odwołują imprezy. Co my teraz zrobimy?
                  - Nie denerwuj się. Spotkamy się w kościele.

                  --
                  Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka