Dodaj do ulubionych

Z pierwszej linii frontu walki z epidemią

22.03.20, 15:50
Głos sprzeczny z dobrymi wieściami, rządową propagandą sukcesu.


Podaj dalej !
Jestem lekarzem i mam już dość udawania!

Polskie dane to ściema, pokazują ok 5%prawdy .

W Polsce trwa program IRAN PLUS!! Jedyny jaki będzie skutecznie przeprowadzony ! SANEPID UTRUDNIA LEKARZOM POBIERANIE BADAŃ, ŻEBY POBRAĆ BADANIE TRZEBA MIEĆ ZGODĘ DYREKCJI.... TO JEST JAKIŚ ŻART !!! Na wyniki czeka się kilka dni.

Wiem co się dzieje w Pomorskich Szpitalach i nie tylko, to się dzieje w całej Polsce ! To jest dno, drżenie o własne stołki, polityczne lizusostwo, głupota urzędników . To co do mnie dochodzi od moich znajomych pracujących w całej Polsce to woła o pomstę do nieba. To będzie kosztować życie wielu pacjentów i personelu. Śmieszne.....bardziej boicie się o swoje stołki niż życie....To jest jakaś farsa , ściema, improwizacja, głupota, bezmyślność i kiedyś mam nadzieje za to odpowiecie!

Zmuszacie ludzi do misji samobójczych !!!

Ta telewizyjna propaganda sukcesu nijak się ma rzeczywistości.

Swoją miałkością i niekompetencją stanowicie zagrożenie dla ludzi....

Krew mnie powoli zalewa, nie chcę żeby umierali moi bliscy, znajomi, koleżanki i koledzy .....

SIEDZCIE W DOMACH , WYCHODZĄC UBIERAJCIE MASKI !



W ostatnich dniach internet obiegł tekst zaczynający się od słów: „To od dr Kocota. Ordynator chirurgii w Szpitalu MSWiA w Katowicach. Ważne, może i najważniejsze w moim i Waszym życiu. Myślę, że już czas zrozumieć koronawirusa”. Rzeczywistym autorem jest doktor Michał Pułtorak z szpitala w Kędzierzynie-Koźlu.

--
Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
Obserwuj wątek
      • leda16 Re: Z pierwszej linii frontu walki z epidemią 22.03.20, 17:26
        Najlepsza to ta pacjentka z sepsą leczoną...operacyjnie! Wiarygodności informacji pejsbukowej "lekarki" podającej się za lekarza ocenić nie mogę, ponieważ nie mam tam konta i mieć nie zamierzam. Ale nawet laborantka medyczna nie napisze, że SANEPID utrudnia lekarzom "pobieranie badań" choćby z tej prostej przyczyny, że to pielęgniarki pobierają materiał do badań. Natomiast styl cytowanego przez Oby.watela krótkiego tekstu wskazuje na z trudem ukończoną podstawówkę.

        --
        www.pmiska.pl
        • oby.watel Re: Z pierwszej linii frontu walki z epidemią 22.03.20, 18:01
          leda16 napisała:

          > Najlepsza to ta pacjentka z sepsą leczoną...operacyjnie! Wiarygodności informac
          > ji pejsbukowej "lekarki" podającej się za lekarza ocenić nie mogę, ponieważ nie
          > mam tam konta i mieć nie zamierzam. Ale nawet laborantka medyczna nie napisze
          > , że SANEPID utrudnia lekarzom "pobieranie badań" choćby z tej prostej przyczyn
          > y, że to pielęgniarki pobierają materiał do badań. Natomiast styl cytowanego p
          > rzez Oby.watela krótkiego tekstu wskazuje na z trudem ukończoną podstawówkę.

          Jeśli nie ma się nic do powiedzenia odnośnie treści, to ocenia się styl. Ale ponieważ znasz się na rzeczy to wytłumacz jak się "pobiera badania", czyli materiał do badań? Z całego serca życzę Ci, żebyś na własnej skórze nie przekonała się jak wygląda sprawa z badaniami. Od 16 marca na wykonanie testów czekał kierowca TIR-a wysłany na kwarantannę. Nie doczekał, zmarł.

          --
          Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
          • leda16 Re: Z pierwszej linii frontu walki z epidemią 23.03.20, 11:18
            Metody są dwie - inwazyjna i nieinwazyjna, gdzie materiał do badań przynosi do poradni pacjent. Lekarz pobiera wycinki a pielęgniarki krew ew. inne płyny ustrojowe. Gdy pracowałam na etacie, miałam raz na 5 lat obowiązkowe badania w Poradni Medycyny Pracy. Teraz robię je tylko profilaktycznie. Na własnej skórze, a jakże. A propo's, w diagnostyka wirusologiczna pacjenta w stanie terminalnym nie ma najmniejszego sensu skoro leku na tego wirusa nie ma i długo jeszcze nie będzie. No i mimo diagnostyki, kwarantanny, izolacji, kagańców na nos i usta zwanych "maseczkami" respiratorów, pozamykania granic oraz newralgicznych dla społeczeństwa zakładów pracy z bibliotekami włącznie, liczba zakażonych rośnie w postępie geometrycznym. A ta defetystyczna "lekarka" w którym szpitalu już nie pracuje?

            --
            www.pmiska.pl
            • oby.watel Re: Z pierwszej linii frontu walki z epidemią 23.03.20, 14:45
              leda16 napisała:

              > Metody są dwie - inwazyjna i nieinwazyjna, gdzie materiał do badań przynosi do
              > poradni pacjent. Lekarz pobiera wycinki a pielęgniarki krew ew. inne płyny ustr
              > ojowe.

              Tak. Do czego pobiera? Do kieszeni, czy do specjalnych pojemników? Co z nimi robi w sytuacji gdy laboratorium nie odbiera, bo on nie ma uprawnień do zlecania badań? Koszt badania NFZ wycenił na 460 zł. Nikt nie zrobi badania bez zlecenia, bo to oznaczałoby, że robił je na własny koszt.

              > Gdy pracowałam na etacie, miałam raz na 5 lat obowiązkowe badania w Pora
              > dni Medycyny Pracy. Teraz robię je tylko profilaktycznie. Na własnej skórze, a
              > jakże. A propo's, w diagnostyka wirusologiczna pacjenta w stanie terminalnym ni
              > e ma najmniejszego sensu skoro leku na tego wirusa nie ma i długo jeszcze nie b
              > ędzie.

              Owszem. Nie ma sensu. Nie ma sensu wiele rzeczy, jak chociażby utrzymywanie przy życiu ludzi w stanie wegetatywnym, nieprzytomnych, lub prowadzenie kosztującej krocie terapii po to, by przedłożyć życie o tydzień. Tyle, że eutanazja jest sprzeczna z bozią i nie wolno ludziom ot tak, po prostu pozwolić umrzeć.

              > No i mimo diagnostyki, kwarantanny, izolacji, kagańców na nos i usta zwa
              > nych "maseczkami" respiratorów, pozamykania granic oraz newralgicznych dla spo
              > łeczeństwa zakładów pracy z bibliotekami włącznie, liczba zakażonych rośnie w p
              > ostępie geometrycznym.

              Rośnie, ponieważ władza dopuściła do tego, by wirus rozniósł się po całej Polsce i dopiero wtedy zaczęła działać. Czysta statystyka — gdy chorych jest mało można izolując ich nie dopuścić do rozniesienia zarazy. Z drugiej strony testując trudno trafić na zakażonego. Jeśli na 2000 testów 100 jest pozytywnych, to znaczy, że na 2000 osób wytypowanych do badania 5% jest zakażonych. W miarę rozwoju epidemii i wzrostu liczby ten odsetek będzie wzrastał.

              > A ta defetystyczna "lekarka" w którym szpitalu już nie
              > pracuje?

              Nie wiem. Nie śledzę jej losów, bo po co? Też uważam, że lekarzy jest za dużo i im ich będzie mniej tym dla pacjentów lepiej. Nie będą przynajmniej żyli złudzeniami, że im ktoś w razie czego pomoże.

              --
              Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
    • oby.watel Re: Z pierwszej linii frontu walki z epidemią 23.03.20, 15:17
      Ksiądz Roman Adam Kneblewski:

      Uczestnikom dzisiejszej Mszy Świętej Wszechczasów w bydgoskim Sacre-Coeur pragnę z serca podziękować.
      Kochani, nie zawiedliście. Nie daliście się ogłupić, zastraszyć, nie poddaliście się psychozie i nie popadliście w histerię.
      Jak zwykle licznie i po katolicku przyjęliście Komunię św.
      Jestem z Was dumny.
      Deo gratias!


      Wirus gratis!

      Naprzeciw potrzebom wirusa wyszedł nie tylko krakowski, ale i Warszawski ratusz.

      https://pbs.twimg.com/media/ETxp42XXkAI9jp_?format=jpg

      --
      Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
    • oby.watel Re: Z pierwszej linii frontu walki z epidemią 24.03.20, 14:06
      Nowe wytyczne. Rodzina jest najważniejsza. Rodzina to podstawowa komórka społeczna. Rodzina moze sobie przekazywac wszystko, z koronawirusem włącznie. Dlatego:

      • Nie wolno organizować imprez w których bierze udział więcej niż jedna osoba. Nie dotyczy rodziny.

      • Nie wolno gromadzić się. Nie dotyczy rodziny.

      • Nie wolno spacerować w grupach powyżej dwóch osób. Nie dotyczy rodziny.

      • W pojeździe komunikacji miejskiej co drugie siedzenie musi być wolne. Nie dotyczy rodziny.

      --
      Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka