Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księży

15.05.20, 07:26
Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księży. Tajne i bulwersujące wytyczne dla prokuratorów

Śledczy mogą żądać kościelnych dokumentów w sprawie pedoflii księży. Ale Prokuratura Krajowa stanowczo ich do tego zniechęca.

Czerwiec ubiegłego roku. Arcybiskup Stanisław Gądecki, metropolita poznański, odmawia wydania prokuraturze akt kościelnego dochodzenia w sprawie księdza Krzysztofa G. Duchowny w latach 2001–2013 co najmniej kilkadziesiąt razy wykorzystał seksualnie i zgwałcił ministranta z Chodzieży. W zarzutach czytamy m.in. o wywożeniu do lasu i biciu po twarzy.

Jarosław Kaczyński: Kto podnosi rękę na Kościół, ten podnosi rękę na Polskę
Kościół potwierdza winę księdza i usuwa go ze stanu duchownego. Prokurator chce zobaczyć, jakie dowody zebrano w kościelnym dochodzeniu. Nakazuje wydanie dokumentów. Arcybiskup Gądecki odwołuje się do sądu, ale przegrywa. Wtedy zmienia front – twierdzi, że akta znajdują się w Watykanie. Pełnomocnicy gwałconego ministranta chcą, by prokuratura zrobiła przeszukanie w poznańskiej kurii.

Gdyby dokumenty ukrywała publiczna instytucja czy prywatna firma, prokurator zapewne by się nie wahał. Ale w Polsce rządzonej przez PiS prokuratorzy nie są niezależni. Ich najwyższym przełożonym jest polityk Zbigniew Ziobro. Pamiętają też słowa prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego: „Kto podnosi rękę na Kościół, ten podnosi rękę na Polskę”.

Paweł Ciesielczyk, prokurator z Chodzieży, postanawia skonsultować się z przełożonymi. Z Prokuratury Krajowej dostaje czerwone światło: ma sobie odpuścić kościelne dokumenty, nie wysyłać policji do kurii, nie wysyłać pytań do Watykanu.

Gdy pytamy prokuratora, dlaczego nie podjął decyzji samodzielnie, odpowiada nam tajemniczo: – Postępuję zgodnie z wytycznymi Prokuratury Krajowej dotyczącymi postępowań w przypadku przestępstw związanych z działalnością Kościoła. To wewnętrzne regulacje, dlatego nie mogę o nich mówić.

Pedofilia w Kościele. Co wolno prokuratorowi?
Ewa Bialik, rzeczniczka Prokuratury Krajowej, najpierw zaprzecza, by takie wytyczne w ogóle istniały. „W szczególności dementuję informację, że prokuratorzy muszą mieć zgodę Prokuratury Krajowej na przeszukanie w instytucji kościelnej” – odpisuje nam.

Podajemy jej sygnaturę pisma, które otrzymali szefowie prokuratur w całym kraju. Bialik już nie zaprzecza jego istnieniu, ale bagatelizuje jego znaczenie: „Celem pisma jest usprawnienie podejmowanych działań, które dotyczą udostępnienia dokumentów od władz kościołów i związków wyznaniowych”.

Przez kolejne miesiące wytyczne pozostają tajne. Dociera do nich dopiero dziennikarz portalu Gazeta.pl Marcin Kozłowski. Publikuje dokument, ale informacja o tym przechodzi praktycznie bez echa.

Autorem pisma ze stycznia ubiegłego roku jest Tomasz Szafrański, dyrektor biura prezydialnego Prokuratury Krajowej. Szafrański potwierdza, że kościelne dokumenty mogą być dowodami w prokuratorskich śledztwach. Ostrzega jednak, by nie drażnić Kościoła: „Zasada autonomii wymaga, aby organy państwa w swoich relacjach z instytucjami kościelnymi opierały się na współdziałaniu, rezygnując z wykorzystywania swoich uprawnień władczych w sposób antagonistyczny”.

CDN...
    • diabollo Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 15.05.20, 07:26
      W dokumencie czytamy, że decyzję o żądaniu kościelnych akt prokuratorzy powinni podejmować z rozwagą. Jeśli Kościół odmówi, prokuratorzy mają ocenić, na ile potrzebne są im kościelne akta. Mogą domagać się ich wydania tylko, jeśli pomogłoby to ustalić dane sprawcy czy pokrzywdzonego, a w inny sposób ustalić tego nie można. Ale gdy dokumenty miałyby stanowić jedynie dowód uzupełniający w śledztwie, prokuratorzy – poza wyjątkowymi sytuacjami – mają uszanować autonomię Kościoła i odpuścić. Tak właśnie stało się w sprawie gwałconego ministranta z Chodzieży.

      Prokuratorzy muszą też za każdym razem informować Prokuraturę Krajową, że planują wystąpić do władz kościelnych o ich dokumenty. Po co prokuratorskiej centrali ta wiedza? Oficjalnie pismo tłumaczy to koniecznością „ukształtowania należytej praktyki”.

      Interes Kościoła ważniejszy niż pokrzywdzonych
      Artur Nowak, prawnik pomagający ofiarom kościelnej pedofilii, nie rozumie, dlaczego w tej sprawie wydano specjalne wytyczne: – Czy inne organizacje lub grupy zawodowe też mogą liczyć na specjalne traktowanie?

      – To przykład uprzywilejowania instytucji kościelnych, który nie znajduje w prawie uzasadnienia – podkreśla poznański adwokat Mariusz Paplaczyk. I tłumaczy: – Celem postępowania karnego jest ustalenie sprawcy i ochrona interesów pokrzywdzonego, nie zaś ochrona interesów osób trzecich. Te wytyczne czynią w tej zasadzie wyłom – interes Kościoła jest ważniejszy niż pokrzywdzonych.

      – Prokuratorzy dostają wytyczne w różnych sprawach, np. przemocy domowej. Do tej pory były to instrukcje, jakie czynności mają wykonać prokuratorzy. Ale pierwszy raz spotykam się z wytycznymi, by czegoś nie robić – dodaje Paplaczyk.

      Wskazuje na efekt mrożący wytycznych: prokuratorzy odpuszczą sobie żądanie dokumentów od Kościoła. – Będą się trzymać wytycznych, bo ich zignorowanie grozi dyscyplinarką. Możliwość przeszukania w kościelnych instytucjach pozostanie tylko na papierze.

      poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,25946142,prokuratorze-nie-draznij-kosciola-w-sprawie-pedofilii-ksiezy.html?_ga=2.126240846.2106018299.1589174484-66682764.1584340826#S.koronawirus-K.C-B.1-L.1.duze
      • leda16 Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 15.05.20, 15:03
        diabollo napisał:
        Prokuratorzy muszą też za każdym razem informować Prokuraturę Krajową, że planu
        > ją wystąpić do władz kościelnych o ich dokumenty. Po co prokuratorskiej central
        > i ta wiedza?


        A po co rejonowej? Sprawa nie dotyczy przecież przestępstwa popełnionego przez Kościół Katolicki typu oszustwa, kradzieży, wyłudzenia, przestępstwa karno-skarbowego, tylko wykorzystania seksualnego jakiegoś wiejskiego chłopaka przez dorosłego mężczyznę o zawodzie ksiądz. Prokuratura jest niezawisła a ksiądz odpowiedzialny za siebie podobnie jak nauczyciel, lekarz, księgowy i krawiec. Nie ma znaczenia kto go zatrudnia i co pracodawca o nim myśli lub pisze. "akta kościelne" nie są żadnymi dowodami w sprawie. Istotne są tylko zeznania poszkodowanego, podejrzanego i świadków oraz opinia biegłych.


        > Interes Kościoła ważniejszy niż pokrzywdzonych


        Jeśli Kościół ma jakiś interes w ochronie sprawcy przestępstwa, należy najpierw skazać sprawcę a potem dochodzić czy Kościół go ochraniał, zaś do samego oskarżenia i skazania sprawcy "akta" kościelne są zbędne. Katoszczuje mogą o tym nie wiedzieć, ale już adwokat nie powinien się kompromitować nieznajomością Kodeksu Postępowania Karnego.



        > Wskazuje na efekt mrożący wytycznych: prokuratorzy odpuszczą sobie żądanie doku
        > mentów od Kościoła. –


        I słusznie. Interes pokrzywdzonego wymaga niezwłocznego skazania sprawcy a nie przewlekania postępowania latami pod pretekstem braku dostępu do "akt" kościelnych.
    • diabollo Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 15.05.20, 13:50
      poznan.wyborcza.pl/poznan/7,89336,25948559,tajne-wytyczne-w-sprawie-koscielnej-pedofilii-prokuratura-krajowa.html?_ga=2.152411001.1358722279.1589179450-1148904989.1525467904#S.koronawirus-K.P-B.1-L.1.glowka
    • leda16 Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 15.05.20, 14:35
      "Czerwiec ubiegłego roku. Arcybiskup Stanisław Gądecki, metropolita poznański, odmawia wydania prokuraturze akt kościelnego dochodzenia w sprawie księdza Krzysztofa G. Duchowny w latach 2001–2013 co najmniej kilkadziesiąt razy wykorzystał seksualnie i zgwałcił ministranta z Chodzieży. W zarzutach czytamy m.in. o wywożeniu do lasu i biciu po twarzy..."



      No i po co to bicie piany Diabollo? Jest poszkodowany, jest sprawca przestępstwa, brakuje tylko wyroku, którego przesłanki całkowicie wyczerpują 2 poprzednie elementy. Akta kościelnego dochodzenia w tej sytuacji nie są już do niczego potrzebne. Rozumiem, że robi to koszerny pismak, bo płacą mu od wierszówki, ale Ty???
      • diabollo Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 15.05.20, 14:49
        Tam chodziło prokuraturze o to, żeby się dowiedzieć jak wyglądało korporacyjne śledztwo w sprawie swojego zboczeńca-księdza. Koszczuj jednak wiedzą na temat swojego zboczeńca-księdza nie chciał się podzielić, bo zboczeńca chronił... i chronił siebie, interesy korporacji.

        A poza tym jutro się dowiemy, zapraszam na seans nowego filmu braci Sekielskich.

        Kłaniam się nisko
        • leda16 Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 15.05.20, 15:29
          diabollo napisał:

          > Tam chodziło prokuraturze o to, żeby się dowiedzieć jak wyglądało korporacyjne
          > śledztwo w sprawie swojego zboczeńca-księdza.


          Dla porządku czcigodny Diabollo podejrzanego o zboczenie seksualne. Ale zakładając, że miała niezbite dowody wykorzystania seksualnego z użyciem przemocy, to w interesie poszkodowanego było jak najszybsze skazanie sprawcy a nie szarpanie się z Kościołem o akta śledztwa na którego "wygląd" i tak nie ma żadnego wpływu i który ofierze nie jest do niczego potrzebny.


          Koszczuj jednak wiedzą na temat s
          > wojego zboczeńca-księdza nie chciał się podzielić, bo zboczeńca chronił... i ch
          > ronił siebie, interesy korporacji.


          Pomyśl logicznie szanowny Diabollo - gdyby go chronił, to wiedzę o tej ochronie wsmarowałby do własnych akt czy raczej spuścił do kibla z wodą święconą? Natomiast wg.kpk. dopiero PO skazaniu sprawcy prokuratura ma prawo wszczynać śledztwo na temat chronienia przestępcy przez instytucję a nie równocześnie. Mogę jedynie podejrzewać, że adwokacinie marzy się cassus Kaśki, który zarobił 400 tys. zł. i taki wniosek złożył do akt sprawy w imieniu rzekomo gwałconego w lesie (?) chłopka-roztropka, który jak by nie patrzeć, 18 lat czekał ze skargą a przez 13 dawał się gwałcić.



          > A poza tym jutro się dowiemy, zapraszam na seans nowego filmu braci Sekielskich



          Gdybyś mnie zaprosił do czytania akt tej sprawy, mogłabym tam uzyskać w miarę rzetelną wiedzę. A tu będzie tak, jak szukanie wiedzy o miłości w harlequinach, zamiast w podręcznikach psychologii.

      • diabollo Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 15.05.20, 14:54
        A w artykule chodzi o to, że rządzący państwową prokuraturą katolicy robią z koszczuja katolickiego instytucję nietykalną, która dalej może ukrywać swoje przestępstwa i swoich zboczeńców. Nikt tam nie zrobi rewizji.
        Ciekawe ile tam jeszcze szkieletów w szafach?

        Kłaniam się nisko.
        • leda16 Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 15.05.20, 15:38
          Nawet katoszczuje z koszernej przyznają, że podejrzanym o gwałty jakiegoś wsiowego przygłupa (sprawny umysłowo nie dawałby się gwałcić przez 12 lat) jest ksiądz katolicki a nie Kościół Katolicki a to ogromna różnica. No i nikt jeszcze nie udowodnił, że Kościół ukrywał wiedzę o przestępstwach zatrudnionego u siebie księdza.
          • walmart.ca Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 15.05.20, 19:41
            Niesamowite jest to towrzycho braci i sióstr w Ch. P., zwanych też ‘ludem bożym’. Na wszystko domagają się ‘niezbitych dowodów’ prócz tej jednej sprawy, w końcu chyba najważniejszej w ich życiu. Ale tu, o dziwo, słowo niedouczonego palanta w śmiesznej sukience wystarczy.
            • leda16 Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 15.05.20, 20:20
              walmart.ca napisał:

              > Niesamowite jest to towrzycho braci i sióstr w Ch. P., zwanych też ‘ludem bożym
              > ’. Na wszystko domagają się ‘niezbitych dowodów’


              Nie na wszystko szanowny Walmart.cu. Rozmawiamy w tej chwili o niezbitych dowodach popełnienia przestępstwa bez których nikogo skazać nie wolno, ani nawet nazwać "zboczonym pedofilem".
            • suender Re: Nie drażnić Kościoła w sprawie pedofilii księ 16.05.20, 09:42
              walmart:

              > Ale tu, o dziwo, słowo niedouczonego palanta w śmiesznej sukience wystarczy.

              Nie ma strachu, - wszystko jest pod kontrolą Najwyższego!, - ot co, ........

              Pozdrawiam miłościwie.
Pełna wersja