Dodaj do ulubionych

Politycy PiS, czyli ludzie jak bogowie

02.06.20, 07:53
Magdalena Środa

Politycy PiS są dla nas jak stwórcy. Im zawdzięczamy zwalczenie wirusa, przekopanie mierzei i pieniądze z Brukseli.

Gdzie rządzący politycy mają sumienie?! Pytam tak nie z powodu jakiejś złośliwości, ale dlatego, że minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego nakazał wszystkim osobom ze środowiska akademickiego czytać i analizować dorobek najważniejszego naukowca w dziejach, czyli Jana Pawła II. Z nowym rokiem akademickim porzucimy więc swoje zbędne zajęcia i wszyscy zajmować się będziemy tą Nauką nad Naukami.

Oczywiście, ci, którzy jak Pan minister już dawno opanowali kanon dzieł papieża, a w szczególności przetrawili (nie raz) dwie najważniejsze dla świata nauki i polityki encykliki Veritatis Splendor i Fides et ratio – doskonale wiedzą, czym powinien zajmować się naukowiec, jak dojść do Prawdy oraz czym jest sumienie. Mówiąc lakonicznie: naukowiec powinien trzymać się światła tomizmu, droga do prawdy prowadzi przez wiarę, a sumienie znajduje się w Kościele. Papież poucza nas bowiem, że sumienie, na którego autonomię tak stawiał w czasie II Soboru Watykańskiego, wypaczyło się, zdeprawowało i jedyną drogą ratunku dla niego jest posłuszeństwo Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła.

Papież nic co prawda nie pisze o duchowym posłannictwie ministra nauki i innych partyjnych władców, ale przecież papież nie dożył tych błogosławionych czasów, gdzie słowa biskupa i słowa PiS to jedno.

Wracając jednak do kwestii sumienia, gdzie ono jest? Oglądam najbardziej rozmodlonego polityka na świecie, jakim jest prezydent Duda, przyglądam się głęboko katolickiej rodzinie premier Szydło, obserwuję katolickiego dyktatora Kaczyńskiego, słucham (a jakże, co dzień) ultrakatolickiego premiera Morawieckiego i nadziwić się nie mogę ich pogaństwu. Pycha, hucpa, chciwość, narcyzm, zakłamanie, hipokryzja, fałsz. I tak dzień po dniu, mowa po mowie, show po show. Tak jakby świat kończył się na dniu dzisiejszym i nie było jutrzejszej odpowiedzialności, tak jakby życie wyczerpywało się w czasach rządów PiS i nie było już nic po nich, o wieczności nie wspominając. Św. Tomasz pisał o sumieniu habitualnym i aktualnym, pisowscy katolicy mają tylko sumienie doraźne, które polega na bezwzględnej wierności woli Prezesa. Co tam zbawienie? Po nas choćby potop.

wyborcza.pl/7,75968,25993485,politycy-pis-czyli-ludzie-jak-bogowie.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.glowka
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Politycy PiS, czyli ludzie jak bogowie 02.06.20, 08:04
      Nie będę orgnalny parafrazując myśl pana Kołakowskiego, mianowicie wszystkie zabobony religijne to ściema, ale katolicyzm jako ideologia służąca korporacji koszczuj katolicki najlepiej w symbiozie z przemocą władzy państwowej, jest wyjątkowo skorumpowany od korzenia do papieża.

      Innego katolicyzmu nigdy nie było, nie ma i nie będzie.
      Katolicyzm jest doskonale niereformowalny, bo w samych swoich założeniach jest kłamstwem i korupcją.

      Garbage in - garbage out.

      Kłaniam się nisko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka