diabollo
15.06.20, 14:17
Ponieważ tonący Andrzej Duda brzydko się chwyta napierdalając po katolicku w mniejszości seksualne, ostateczny wynik będzie miał duże znaczenie dla pozycji politycznej koszczuja katolickiego w Polsce.
Jeżeli Duda przerżnie pomimo czy z powodu napierdalanki w LGBT+, to koszczuj jest politycznie skończony.
Bo w przeszłości już wszyscy będą się bali ruszać i używać katolickich obsesji w kampaniach wyborczych.
Runie mit, że "tylko pod tym (kato)znakiem" można wygrać w Polsce wybory.
A może narodzi się i nowy mit, że z koszczujem katolickim wybory się w Polsce przegrywa?
No, a jak Andrzej Duda wygra, to na upadek polityczny koszczuja katolickiego będziemy musieli poczekać do upadku reżimu PISSu.
Tak czy siak mury runą, runą, runa, a może nawet już za miesiąc?
Kłaniam się nisko.