Dodaj do ulubionych

Emilewicz z ambony głosi dobrą nowinę

21.06.20, 14:25
https://i.wpimg.pl/644x483/filerepo.grupawp.pl/api/v1/display/embed/6759f1eb-eb3b-47b3-a5ed-94eb276c83c4
Obserwuj wątek
        • walmart.ca Re: Emilewicz z ambony głosi dobrą nowinę 21.06.20, 19:52
          Wcale nie! Pamiętać należy, że drogę na Jasną Górę wydeptał był B. Komorowski, zaczynając swą prezydenturę od ‘powierzenia Bogu Ojczyzny’ tam właśnie. I min.Emilewicz i wszystko inne wskazuje na to, że ten Bóg, jakiemu Komorowski Ojczyznę powierzył, łaskawie go wysłuchał.
              • diabollo Re: Emilewicz z ambony głosi dobrą nowinę 22.06.20, 07:33
                No, nie, mizmu żydowskie to zupełnie inny bóg, z jajem, z charakterem, absurdalny, taki kapryśny i złośliwy bękart, zazdrosny, mściwy, ale z fantazją.

                Bóg katolików natomiast jest inny; ochlał się krwi ofiarnej własnego syna i zrobił się zwyczajnie dupowaty.

                Kłaniam się nisko.
                • oby.watel Re: Emilewicz z ambony głosi dobrą nowinę 22.06.20, 11:07
                  diabollo napisał:

                  > No, nie, mizmu żydowskie to zupełnie inny bóg, z jajem, z charakterem, absurdal
                  > ny, taki kapryśny i złośliwy bękart, zazdrosny, mściwy, ale z fantazją.

                  > Bóg katolików natomiast jest inny; ochlał się krwi ofiarnej własnego syna i zro
                  > bił się zwyczajnie dupowaty.

                  Cosik Ci się pokiełbasiło. To dokładnie jedno i to samo, tyle, że z nieco inaczej rozłożonymi akcentami. Żydzi po prostu za boga uważają boga, a katolicy Jezusa. Z ambony wierny nie usłyszy tego, co mówił bóg, ale wyłącznie to, co robił i mówił Jezus. A i to zinterpretowane tak, że zależnie od okoliczności te same słowa znaczą coś zupełnie innego.
                  • diabollo Re: Emilewicz z ambony głosi dobrą nowinę 22.06.20, 12:22
                    Nie, nie, nie. To różni bogowie są i katolicyzm wyznaje swojego trójboga, judaizm swojego monoboga, i to są zupełnie dwie różne religie.

                    Oczywiście dla mnie katobóg to postać mitologiczna jak Zeus czy Dionizos, ale katolicy udowadniają sami, że się swojego dupowatego katoboga w cale nie obawiają, skoro w miejscu kultu robią sobie przyziemną agitkę wyborczą.

                    Kłaniam się nisko
                    • oby.watel Re: Emilewicz z ambony głosi dobrą nowinę 22.06.20, 15:21
                      diabollo napisał:

                      > Nie, nie, nie. To różni bogowie są i katolicyzm wyznaje swojego trójboga, judai
                      > zm swojego monoboga, i to są zupełnie dwie różne religie.
                      >
                      > Oczywiście dla mnie katobóg to postać mitologiczna jak Zeus czy Dionizos, ale k
                      > atolicy udowadniają sami, że się swojego dupowatego katoboga w cale nie obawiaj
                      > ą, skoro w miejscu kultu robią sobie przyziemną agitkę wyborczą.

                      Tak, tak, tak. To ci sami bogowie. Katolicy po prostu musieli dokonać modyfikacji, ponieważ antysemityzm to nie jest wynalazek współczesny. Dlatego katolicyzm nie eksponuje żydowskości Maryi i całego rodu ludzkiego. Nawet dziś nie wszyscy chcą przyjąć do wiadomości, że to wszystko byli żydzi, a oni są Żydami, ponieważ rodowód Jezusa sięga Adama i Ewy, a jak wiadomo innych ludzi wtedy na Ziemi nie było. Potem sytuacja zmieniała się nieco, gdyż bozia utopił wszystko z wyjątkiem ryb, ale wtedy, co też należy pamiętać, także przetrwali wyłącznie Żydzi, ponieważ pozostali utopili się.

                      Jeśli dwa filmy są nakręcone według tej samej powieści, to nie mogą opowiadać o czymś innym. Jeśli różnią się, to jedynie szczegółami, innym rozłożeniem akcentów, tak jak Trędowata w reżyserii Juliusza Gardana i Jerzego Hoffmana. Wzbogacenie składu stwórcy o dodatkowe elementy dodało mu tajemniczości i powagi. W końcu ktoś, kto składa się z siebie, nieślubnego syna i ducha, zwłaszcza świętego, budzi większy respekt niż zwykły, trywialny stwórca składający się wyłącznie z samego siebie. No i Pismo Święte jest po polsku, więc kto będzie dociekał, że to tłumaczona na ojczysty mitologia żydowska?

                      Jeśli bogu nie przeszkadzali gorliwie heilujący biskupi, to dlaczego miałby mieć coś przeciwko poczciwej Emilewicz?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka