Dodaj do ulubionych

Piekło zakonnic

07.08.20, 11:36
wyborcza.pl/7,75968,26187654,pieklo-zakonnic.html#S.main_topic-K.C-B.4-L.1.glowka
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Piekło zakonnic 07.08.20, 16:28
      Stanisław Obirek, Artur Nowak

      Piekło zakonnic. Gdy klasztor staje się więzieniem

      Kościół do perfekcji wypracował swoisty etos jednostki uciemiężonej, która w pokorze, idąc za przykładem Jezusa, znosi grymasy przełożonych

      W najnowszym numerze włoskiego „La Civiltà Cattolica” jezuita Giovanni Cucci w tekście poświęconym patologiom w zakonach żeńskich kreśli dość ponury obraz świata kobiet zamkniętych za murami klasztorów. Kościół rozumiany przez wielu badaczy jako wspólnota zaprojektowana przez mężczyzn dla mężczyzn okazuje się przestrzenią rażących nadużyć władzy kobiet.

      Uprzedmiotowienie i służebność kobiet w Kościele to temat, który doczekał się osobnej literatury. Wnioski płynące z tekstu Cucciego idą dowiem dalej. „La Civiltà Cattolica” jest jednym z najstarszych pism katolickich i wyrażone w nim opinie są traktowane jako oficjalne stanowisko Watykanu. Tekst Cucciego można więc traktować jako rozwinięcie tematu rzuconego przez papieża Franciszka w trakcie zaimprowizowanej konferencji prasowej w samolocie w drodze do Watykanu ze Zjednoczonych Emiratów w lutym 2019 roku. Zapytany wówczas o przypadki molestowania zakonnic przez księży i biskupów Franciszek odpowiedział, że takie przypadki miały miejsce, i dodał, że „są księża i biskupi, którzy to robili. Nie chcę słyszeć, że Kościół nie ma tego problemu, bo ma”. Co więcej, papież podkreślił, że „Stolica Apostolska musi podjąć zdecydowane działania i robić więcej, by walczyć z molestowaniem i ‘niewolnictwem seksualnym’ w Kościele”.

      Analizując zjawiska, którymi Cucci ilustruje tekst, można postawić tezę, że sposób sprawowania władzy w Kościele stanowi samoistną i wystarczającą przesłankę zepsucia, w której płeć nie stanowi żadnej istotnej determinanty. Feudalny system, u podstaw którego legł absolutny posłuch wobec przełożonych, to fundament zepsucia. Podczas gdy wiele wspólnot religijnych wyszło z okowów poddaństwa, zadbało o kontrolę nad hierarchami, ich kadencyjnością, Kościół rzymsko-katolicki ostał się jako jedyny bastion w Europie, w którym zmiany w tym względzie idą dość opornie.

      Autor przywołuje słowa prefekta Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego kardynała Joao Braza de Aviza o przełożonych zgromadzeń, które „raz wybrane nie oddały już swego stanowiska” albo „przedłużały swą kadencję za wszelką cenę”, by pełnić funkcję dożywotnio. Władza staje się celem samym w sobie. Daje immunitet do wyjścia z kieratu ofiarowania. Z jednej strony wymaga się od młodych sióstr, by dla Boga „zostawić ojca i matkę”, z drugiej strony mamy przykłady, które podaje Cucci, przełożonych, które sprowadzają do zakonu na 20 lat swoją matkę.

      Przywileje matki przełożonej
      „Bycie przełożoną wydaje się gwarantować inne ekskluzywne przywileje, takie jak najlepsza opieka medyczna, podczas gdy zwykła zakonnica nie może nawet iść do okulisty czy dentysty, ponieważ 'musimy oszczędzać'. Autor podaje mniej lub bardziej prozaiczne przywileje przełożonych, poczynając od ubioru po możliwość wyjazdu na wakacje, otrzymanie dnia wolnego czy po prostu pozwolenia wyjścia na spacer. To przełożona sprawuje niczym nieskrępowaną kontrolę nad majątkiem wspólnoty zakonnej.

      CDN...
      • diabollo Re: Piekło zakonnic 07.08.20, 16:29
        Ten obraz doskonale znamy. Kościół do perfekcji wypracował swoisty etos jednostki uciemiężonej, która w pokorze, idąc za przykładem Jezusa, znosi grymasy przełożonych. Jej męczeństwo, zgodnie z tą socjalizacją, uświęca jednostkę, zbliżając ją do samego Zbawiciela. Z punktu widzenia psychologii mamy tu do czynienia z ewidentną autodestrukcją.

        Dobrym przykładem tego etosu jest postać Świętej Faustyny, która świadectwo zawarła w „Dzienniczkach”. Przedstawiana jest jako wzór najwybitniejszej polskiej mistyczki. Niektórzy, jak ks. Jan Machniak z Krakowa, całkiem serio proponują, by Kościół przyznał jej tytuł doktora na wzór św. Teresy z Avili czy Teresy z Lisieux. Ale tak naprawdę była ona obiektem nieustannego mobbingu ze strony sióstr przełożonych. Oczywiście można się upierać, że to właśnie doświadczone w klasztorze cierpienie stało się źródłem objawień miłosierdzia Bożego, jednak nie przestaje to być doświadczenie prostej kobiety nękanej przez inne kobiety tylko dlatego, że chwilowo sprawowały nad nią władzę absolutną.

        Z drugiej strony w ostatnich latach sporo napisano o Matce Teresie z Kalkuty. Okazuje się, że ta hołubiona przez papieża Polaka święta, która tak wiele wymagała od innych, niewiele wymagała od siebie. Dzięki demaskatorskim publikacjom, choćby Christophera Hitchensa „Misjonarska miłość. Matka Teresa w teorii i w praktyce” doskonale wiemy, że potrafiła zadbać o siebie i zatroszczyć się nie tylko o pierwszą klasę w samolotach czy najlepsze kliniki w przypadku zachorowań, zaś innym aplikowała medycynę „uświęcającego cierpienia”.

        Zakonnice odchodzą po cichu
        Największym dramatem sióstr, który opisuje Cucci, wydaje się to, że klasztor staje się ich więzieniem. Odchodzenie po wielu latach spędzonych w odosobnieniu społecznym jest trudnością nie do przezwyciężenia. Perspektywa powrotu do społeczeństwa staje się traumatyczna. Potrzeba readaptacji i przezwyciężenia poczucia winy, bo „nie wytrwałam”. Siostry często pozostają w zakonie „tylko dlatego, że nie widzą innego sposobu na przeżycie. Nie znają miasta, języka, nie były w stanie uzyskać kwalifikacji akademickich”. Taka sytuacja służy z kolei przełożonym do stosowania wobec nich szantażu psychologicznego. Kiedy zakonnica zdecyduje się opuścić klasztor, spotyka ją infamia. Jak pisała Marta Abramowicz, „zakonnice odchodzą po cichu”. Papież Franciszek jakiś czas temu polecił wybudowanie domu dla byłych sióstr, które nie mają gdzie się podziać. Niektóre z nich – aby zapewnić sobie utrzymanie – zmuszały się do prostytucji. Cucci wspomina, że już jako nowicjuszki wiele sióstr padało ofiarami przemocy seksualnej starszych stażem sióstr.

        Jakkolwiek liczba sióstr zakonnych spada, palącym problemem dla Kościoła są zmiany nie tylko w sposobie zarządzania zgromadzeniami, ale również innego ustawienia priorytetów w życiu zakonnym. Nie może być bowiem tak, że posiadanie władzy zwalnia z jakichkolwiek obowiązków i stwarza okazję do ogromnych nadużyć. Zakony stały się nie tylko „znakiem obecności Boga” w świecie, ale też miejscami nadużyć, a nawet zniewolenia. Wspomniana na początku rozmowa papieża Franciszka w samolocie jest przerażająca przez sam fakt, że on o wszystkim wiedział i wcale nie był zaskoczony. W istocie od lat jesteśmy bombardowani szokującymi informacjami o nadużyciach seksualnych wobec zakonnic ze strony księży i biskupów. Co więcej, niektórzy z nich zmuszali siostry do aborcji. To wszystko ma miejscu w instytucji, która od lat właśnie problem wstrzemięźliwości seksualnej i absolutnego zakazu aborcji uczyniła swoim głównym hasłem moralnej krucjaty. Dobrze się stało, że Franciszek przypomina, iż istnieją inne priorytety w życiu Kościoła, jak troska o ubogich, migrantów i uchodźców. Te priorytety jednak nie mogą przykryć tragicznej prawdy o położeniu zakonnic w Kościele.

        Prof. dr hab. Stanisław Obirek - ur. w 1956 r., antropolog kultury, teolog, historyk, publicysta. Pracuje w Instytucie Ameryk i Europy Uniwersytetu Warszawskiego. Wykładał w College of the Holy Cross w Worcester, na Uniwersytecie Łódzkim i w Wyższej Szkole Filozoficzno-Pedagogicznej „Ignatianum”. Wyświęcony w 1983 r. W 2005 r., po serii krytycznych ocen polskiego katolicyzmu i nałożonych nakazów milczenia, wystąpił ze stanu duchownego. Wydał m.in. „Wizja Kościoła i państwa w kazaniach ks. Piotra Skargi”, „Jezuici w Rzeczypospolitej Obojga Narodów w latach 1564-1668”, „Nad Dziesięcioma Przykazaniami”, „Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu” i rozmowę z Zygmuntem Baumanem „O Bogu i człowieku. Rozmowy”
        • diabollo Re: Piekło zakonnic 07.08.20, 16:29
          Artur Nowak - ur. w 1974 r., adwokat, publicysta i pisarz, między innymi autor książek „Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos” (współautorka: Małgorzata Szewczyk-Nowak) i „Kroniki opętanej”. W marcu 2020 r. ukazała się jego rozmowa ze Stanisławem Obirkiem „Wąska ścieżka. Dlaczego odszedłem z Kościoła”
    • suender Re: Piekło zakonnic 07.08.20, 17:44
      diabollo 07.08.20, 11:36

      > wyborcza.pl/7,75968,26187654,pieklo-zakonnic.html#S.main_topic-K.C-B.4-L.1.glowka

      Mądre pisanie o zakonach żeńskich jest zadaniem, które tu Obiraka i Nowaka absolutnie przerosło.
      Cbdo.

      Pozdrawiam etycznie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka