Dodaj do ulubionych

Przedsiębiorcy, biskupi, wojskowi, profesorowie...

08.08.20, 12:50
wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26191602,przedsiebiorcy-biskupi-wojskowi-profesorowie-chcieli-dobrze.html
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Przedsiębiorcy, biskupi, wojskowi, profesorow 08.08.20, 13:53
      Przedsiębiorcy, biskupi, wojskowi, profesorowie chcieli dobrze. Faszyzm wyszedł im niechcący
      Philippe Burrin

      Elity państwa pragnęły przywrócenia władzy, która wydawała się osłabiona przez wewnętrzne spory partyjne. Świat gospodarczy pragnął wyeliminowania "polityki" i wprowadzenia dyscypliny w przedsiębiorstwach.

      Reżimy faszystowski i nazistowski zawdzięczają swoje narodziny nieformalnemu przymierzu z siłami konserwatywnymi. Kontrast w stosunku do władzy komunistycznej nie mógł być w tym względzie bardziej wyraźny. W bolszewickiej Rosji władza przejęła biurokratów i techników, ale chodziło w tym przypadku o konkretnych ludzi mających służyć reżimowi, który doprowadził do zlikwidowania dawnych elit, Kościoła, arystokracji, mieszczaństwa.

      Okoliczności zmusiły ten reżim do ustępstw wobec takiej czy innej warstwy, ale nie utracił on wyłączności władzy zdobytej w drodze rewolucji. Natomiast w przypadku reżimów niemieckiego i włoskiego poparcie sił konserwatywnych otworzyło drogę do przejęcia władzy, umożliwiło umocnienie się dyktatury.

      Wprowadzanie dyscypliny
      Konwergencja nie nastąpiła natychmiast. Podejrzliwość i pełna rezerwy postawa charakteryzują pierwszy z etapów, a niewypowiedziane głośno przymierze zostało ustanowione dopiero w wyniku stopniowego dopasowywania się.

      W procesie dochodzenia do władzy ludzie zajmujący stanowiska na szczycie aparatu administracyjnego odegrali kluczową rolę – odnosi się to zarówno do króla Włoch, jak i do prezydenta Hindenburga. Przywódcy masowego ruchu przejęli władzę po zaproponowaniu im, aby stanęli na czele koalicyjnego rządu, w którym byli w mniejszości. Równie zasadniczą rolę odegrał wkład wszystkich prawicowych sił politycznych, ponieważ to dzięki ich akceptacji nastąpiła – w tym samym czasie, co unicestwienie wolności publicznych i sił opozycyjnych – koncentracja władzy w rękach szefa rządu.

      Zarówno we Włoszech, jak i w Niemczech Kościół zgodził się, w nadziei na korzystne porozumienie z reżimem, na zlikwidowanie partii katolickiej, jedynego prawicowego ludowego ugrupowania, które oparło się nowym ruchom.

      W obu tych krajach dyktatury skorzystały z różnych atutów: demoralizacji opozycji, która okazała się niezdolna do połączenia sił, oraz biernej postawy ludności po części zastraszonej represjami, a po części gotowej udzielić kredytu zaufania nowej władzy.

      Rola elit pozostawała jednak decydująca w tym sensie, że oddały one do dyspozycji reżimu zarówno swoje wpływy, jak i cenne kompetencje. Kadra kierownicza państwa (wyżsi urzędnicy, wymiar sprawiedliwości, uniwersytety), grupy interesów w przemyśle i wśród właścicieli ziemskich, armia, Kościoły – wszystkie siły różniące się znaczeniem i zdolnością do autonomii spotkały się razem, aby wspierać reżim.

      W obydwu krajach siły konserwatywne porozumiały się z reżimami co do niektórych zasadniczych kierunków działania, a więc w kwestii zapanowania nad masowymi ruchami kontestacji i wyeliminowania pluralizmu demokratycznego, a także uznania zasad hierarchii, porządku, władzy i odnowienia narodowej wielkości.

      Elity państwa pragnęły przywrócenia władzy, która wydawała im się osłabiona przez spory partyjne. Świat gospodarczy pragnął wyeliminowania „polityki” i wprowadzenia dyscypliny w przedsiębiorstwach. Armia upatrywała w przywróceniu jej godności i powrocie do wojowniczych wartości nowej perspektywy zapanowania nad całym narodem. Kościoły natomiast chciały powstrzymać proces laicyzacji społeczeństwa i podjąć na nowo próby chrystianizacji.

      Przemysł popiera reżim
      Kompromis autorytarny oparty na zbliżonych interesach i wartościach pozwolił na stabilizację reżimów. Niemniej jednak podlegał on ze strony władz nieustannym i podstępnym zmianom, na które siły konserwatywne odpowiedziały z jednej strony chęcią dostosowania się, a drugiej – pragnieniem utrzymania pozycji. Władza deklarowała chęć sprawowania całkowitej kontroli, chociaż pod pozorami jedności kryły się odmienne tożsamości, interesy i cele, które pogłębiały się tym bardziej, im adaptacja była bardziej dobrowolna i szybka: przeszkodą dla reżimu byli więc ci, którzy twierdzili, że go popierają.

      Możemy się o tym przekonać w przypadku relacji między Confindustrią [powstałą we Włoszech w 1910 r. organizacją pracodawców i przemysłowców] i reżimem faszystowskim. W zamian za publiczne poparcie Confindustria uzyskała możliwość wywierania wpływu na wszystkich włoskich przedsiębiorców, co dodatkowo wzmacniało jej znaczenie jako partnera władzy.

      CDN...
      • diabollo Re: Przedsiębiorcy, biskupi, wojskowi, profesorow 08.08.20, 13:55
        W Niemczech przedstawiciele przemysłu włączyli się w opracowywanie i realizację polityki gospodarczej rządu. Takie zatarcie granic między sektorem publicznym i prywatnym, na czym zyskały wielkie koncerny, było jedną z wielu korzyści, jakie świat gospodarczy czerpał ze wspierania reżimu.

        Nie wolno zapominać o tym, co ten ostatni otrzymał w zamian. O ile niezależne związki zawodowe zostały zlikwidowane, o tyle nie powiódł się plan przywrócenia niepodzielnej władzy w przedsiębiorstwie. Przeciwnie: ograniczenia spotęgowały się, od umów zbiorowych po ingerencję w oficjalny ruch związkowy i od konieczności podporządkowania się gospodarce autarkicznej, na ustawodawstwie społecznym skończywszy.

        Ostatecznie świat gospodarczy miał ograniczone wpływy w obrębie reżimu. Olbrzymie różnice interesów, które się na ten świat składały, zawężona wizja przejawiająca się w poszukiwaniu indywidualnych korzyści oraz słabość wynikająca z tożsamości historycznej czyniły zeń partnera, którego poparcie zdobyto bez większego wysiłku.

        Armia stanowiła znacznie bardziej wymagającego rozmówcę, a jednocześnie znacznie bardziej niezbędnego sprzymierzeńca ze względu na środki, jakie podlegały jej kontroli, ale również z powodu względnej jednorodności społecznej kadry oficerskiej oraz solidarności grupowej wynikającej z tradycji i wspólnych wartości. Szybko jednak rozwiały się niepokoje związane z postawą armii wobec nowej władzy, ponieważ wykonała ona takie same ruchy dostosowawcze jak inne konserwatywne siły.

        Reichswehra szybko złożyła „przysięgę na wierność” narodowemu socjalizmowi. W trosce o zapewnienie sobie niezależności w stosunku do SA i udziału w procesie podejmowania decyzji okazała się wkrótce gotowa na duże ustępstwa.

        W taki sam sposób armia włoska próbowała uzyskać od Mussoliniego niezależność w zakresie organizacji i zarządzania w zamian za uznanie jego politycznego przywództwa. We Włoszech i w Niemczech pod naciskiem reżimu wojskowi coraz bardziej ustępowali pola, oddając pod kontrolę partii szkolenia wstępne na potrzeby armii, a zwłaszcza zgadzając się na możliwość tworzenia jednostek bojowych, które miały był trzonem przyszłej armii faszystowskiej lub nazistowskiej (bataliony milicyjne Camicie nere [czarne koszule] i Waffen-SS).

        Kościół wychwala wodza
        I wreszcie Kościoły, instytucje charakteryzujące się silną tożsamością i dysponujące znacznymi wpływami. W dalszej perspektywie czasowej ich istnienie stanowiło zasadniczą przeszkodę w projekcie totalitarnego zapanowania nad umysłami. W danym momencie jednak liczyło się tylko wsparcie z ich strony, na co zgodziły się bez większego trudu.

        Rezygnując z wszelkich działań o charakterze politycznym, wychwalały wodza, wspierały jego inicjatywy i świętowały jego sukcesy, chociaż nie udało im się zapobiec pewnym nadużyciom. W szczególności wpływ na młodzież stanowił obszar sporny z tymi, którzy pragnęli zawłaszczyć tę sferę w całości. W znacznie większym stopniu niż pozostałe siły konserwatywne Kościoły, a zwłaszcza katolicki, utrzymywały z reżimem pełne napięcia kontakty, które jednak nigdy nie doprowadziły do publicznej i globalnej próby sił. Nawet w Niemczech, gdzie ideologia nazistowska zdecydowanie przeciwstawiała się zasadom chrystianizmu, przymierze funkcjonowało całkiem dobrze.

        We Włoszech, gdzie Kościół katolicki miał znacznie więcej do powiedzenia, postawa reżimu również wywołała napięcia. W 1929 r. zostały zawarte traktaty laterańskie, przy czym każda ze stron starała się na ich podstawie zawładnąć społeczeństwem. O ile Kościół przyniósł władzy korzyści w postaci żarliwego wsparcia, w szczególności przy okazji wielkich kampanii (propaganda na rzecz zwiększenia przyrostu naturalnego, na rzecz rolnictwa, podbój Etiopii), również i on odniósł z tego tytułu istotne korzyści, ponieważ udało mu się zachować pozycję w systemie szkolnictwa, a także w dziedzinie wydawnictw prasowych i rozwijaniu sieci stowarzyszeń.

        I tak w 1935 r. katolickie stowarzyszenia i instytucje kontrolowały 1600 sal kinowych wobec 2175 sal komercyjnych, 600 sal związanych z Dopolavoro [organizacją założoną w 1925 r. w celu zagospodarowania wolnego czasu robotników] i 860 kin należących do innych organizacji zależnych od partii. Kościołowi udało się również zachować wpływ na młodzież uniwersytecką dzięki stowarzyszeniu FUCI, które skupiało wokół siebie środowisko zajmujące się refleksją nad katolicką tożsamością, skąd później wywodziła się włoska klasa rządząca.

        W obu krajach zachowane więc zostały solidne podstawy, które umożliwiły po wojnie długą hegemonię chrześcijańskiej demokracji.

        Niezmienne poparcie
        Nadzieje sił konserwatywnych na odnowienie ich wpływu na społeczeństwo i państwo zostały częściowo zawiedzione. Władza odpłaciła im dyskursem o autorytecie, o elitach i Opatrzności, ale prowadziła własną politykę, wykorzystując przy tym – aby zmiękczyć swoich partnerów i osłabić ich pozycję – środki nacisku, jakie dawały jej partia i jej odnogi: związki zawodowe pozostawały w opozycji do przedsiębiorców, organizacje paramilitarne w stosunku do armii, a partia wobec Kościoła i państwa.

        Poparcie ze strony konserwatystów pozostało jednak niezmienne niemal do samego końca. Dopiero katastrofalny przebieg wojny zmusił Niemcy do podjęcia prób, a Włochy – do faktycznego wyeliminowania dyktatora.

        Utrzymanie tego przymierza wyjaśnić można po części troską o zablokowanie, a przynajmniej o zahamowanie, tendencji uznawanych za niekorzystne, a także, od wybuchu wojny, lękiem przed kryzysem rewolucyjnym, jaki mógłby nastąpić po załamaniu się władzy. Sięgając nieco głębiej, odnosi się to do niezdolności sił konserwatywnych do wyjścia poza zakorzenioną od dziesięcioleci kulturę autorytarną.

        Philippe Burrin – ur. w 1952 r., historyk szwajcarski, badacz m.in. ideologii, ruchów i partii politycznych w latach 20. i 30., w tym faszyzmu

        Tekst pochodzi z książki Burrina „Faszyzm, nacjonalizm, autorytaryzm”, przeł. Oskar Hedemann, TAiWPN Universitas, Kraków 2013. Tytuł: „Wyborcza”. Wykorzystaliśmy część przypisów tłumacza.

        wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26191602,przedsiebiorcy-biskupi-wojskowi-profesorowie-chcieli-dobrze.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka