Dodaj do ulubionych

Polecam b. ciekawy artykuł ....

27.09.20, 10:32
Polecam b. ciekawy artykuł:

www.stowarzyszeniefidesetratio.pl/Presentations0/Ciborowska.pdf
Wasz Suender.

"Wir muessen wissen, - und wir werden wissen!" [David Hilbert]
Obserwuj wątek
      • diabollo Re: Polecam b. ciekawy artykuł .... 27.09.20, 12:36
        Śledzi w internecie powiązania polityków, ujawnił polskich sędziów z "Kasty". Wziął się za nacjonalistów

        Amerykańscy prawicowcy chcą pokazać Polskę jako dobry przykład nacjonalizmu - mówi Andrzej Górski. Pod tym pseudonimem ukrywa się internetowy aktywista, który śledzi powiązania polityków PiS w internecie. Odkrył m.in. aferę sędziowskiej "Kasty"

        Założyłeś konto na Twitterze, żeby śledzić polityczne powiązania i demaskować spiski?
        - Na początku, żeby tylko obserwować, co ludzie piszą, o czym dyskutują. Żeby zrozumieć co dzieje się po wyborach w 2015 roku. Do tego czasu nawet nigdy nie głosowałem… Byłem biernym czytelnikiem gazet, portali, przekonanym, że mój głos nie ma znaczenia. Dziś też tak uważam, ale w ostatnich wyborach parlamentarnych i prezydenckich wziąłem udział, by dać wyraz brakowi akceptacji wobec tego, co się dzieje. W parlamentarnych na Koalicję Obywatelską, w prezydenckich na Rafała Trzaskowskiego.

        Co cię pchnęło do wyborów?
        - Rządzący prowadzą nas w kierunku oderwania od Unii Europejskiej, przesuwają w kierunku wschodnim. Już w 2014 r., kiedy wybuchła afera podsłuchowa, zacząłem podejrzewać, że to wszystko nie dzieje się ot tak, samo z siebie. Że stajemy się ofiarą infiltracji obcych służb i wywiadów, przede wszystkim wywiadu rosyjskiego. Nie potrafiłem sobie tego jednak wytłumaczyć. Zacząłem więc czytać. Po to też założyłem Twittera: żeby zobaczyć, co o tym myślą inni, czy też to zauważają. Szybko okazało się, że takich jak ja, szukających odpowiedzi, jest dużo więcej. Zacząłem w to wsiąkać.

        Kilka tygodni temu razem z Anną Mierzyńską opublikowaliście w Oko Press wyniki waszego śledztwa dotyczącego, jak go nazwaliście, klanu #MEGA (od Make Europe Great Again). Prześledziliście związki polskich polityków i dziennikarzy ze środowiskiem amerykańskiej alt-prawicy.
        - Ustaliliśmy , że przekaz, jaki dociera do polskich odbiorców za pośrednictwem pisowskich mediów, głównie TVP Info, ale również zasilanych z budżetu państwa Telewizji Republika i „Gazety Polskiej” - ta cała niechęć, czy wręcz nienawiść, wobec osób homoseksualnych, kolorowych, wierzących w innego boga, po prostu wszystkich „innych” - tożsamy jest z tym, który sukcesywnie starają się sączyć w świat środowiska amerykańskich fundamentalistów chrześcijańskich. I że dzieje się tak również dlatego, że w mediach tych pracują osoby mające bezpośrednie, często towarzyskie, związki z czołowymi postaciami tego, co nazwaliśmy klanem #MEGA.

        Przede wszystkim z architektem zwycięskiej kampanii Donalda Trumpa z 2016 roku - Steve’em Bannonem, który szefował skrajnie prawicowemu, kolportującemu fake newsy portalowi Breitbart. Dość dokładnie pokazaliśmy, że koncepcje Bannona mają swoich zwolenników nad Wisłą. Nie tylko wśród dziennikarzy, ale i polityków, których przekaz, głównie w mediach społecznościowych, śledzą setki tysięcy ludzi.

        Wybijają u was nazwiska eurodeputowanego Dominika Tarczyńskiego, Michała Rachonia z TVP Info i „Gazety Polskiej”, czy Adama Starzyńskiego z TV Republika.
        - Biorą udział we wzmacnianiu i rozprzestrzenianiu przekazu alt-prawicy. Na początku Anna zwróciła uwagę na konto @BasedPoland, które - zanim w sierpniu, za naruszanie zasad tego serwisu zostało zamknięte przez Twittera - śledziło 150 tysięcy osób! Nie wiedzieliśmy początkowo, kto za nim stoi. Zainteresowało nas, bo w wydanym niedawno raporcie dotyczącym dezinformacji i propagandy w polskim internecie w czasie kampanii wyborczej w 2019 r. @BasedPoland „wyróżnione” zostało przez inicjatywę Front Europejski drugim miejscem w kategorii wpisów szczujących na społeczność LGBT oraz pierwszym w kategorii „obcy” - wzywając do nienawiści wobec Żydów, muzułmanów i uchodźców.

        Jak doszliście do tego, że należy do Starzyńskiego?
        - Nie ukrywał swojej twarzy, nie starał się być anonimowy. Któregoś razu pochwalił się, że jest zaangażowany w projekt Poland Daily - anglojęzyczny serwis Republiki. Można było zaobserwować, że konta @BasedPoland i @PolandDaily wzajemnie się wspierają, udostępniają swoje treści. Dziś można założyć, że Starzyński był administratorem obu. Bo kiedy w nocy z 21 na 22 sierpnia z sieci zniknęło @BasedPoland, wraz z nim przestało funkcjonować konto @PolandDaily. Twitter ma to do siebie, że kiedy usuwa z serwisu jakiś profil, to robi to samo również z innymi, z nim powiązanymi: zakładanymi z tego samego IP, czy numeru telefonu.

        Kim jest Starzyński?

        CDN...
        • diabollo Re: Polecam b. ciekawy artykuł .... 27.09.20, 12:37
          - Szwedem o polskich korzeniach, który po raz pierwszy przyjechał do Polski na Euro 2012, a potem wrócił, by rozpocząć studia w Collegium Civitas. Tam jednym z jego wykładowców był Dominik Smyrgała [w latach 2017-2018 wiceminister obrony narodowej przy Antonim Macierewiczu], autor bardzo krytycznych publikacji na temat ustaleń, jakie w swoich książkach poczynił Tomasz Piątek. Około roku 2017 Starzyński przyjął polskie obywatelstwo, choć jak wynika z dokumentów, do których udało nam się dotrzeć, wciąż na stałe zameldowany jest w mieszkaniu komunalnym w Malmö. Jest też właścicielem tamtejszej pizzerii Via Napoli AB.

          Twittować zaczął w roku 2016, od początku swój przekaz kierując poza Polskę, publikując głównie w języku angielskim. Jest wielkim fanem Donalda Trumpa, ale także Victora Orbana i obecnego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro. Trafiliśmy na interakcje Starzyńskiego z synem tego ostatniego, Eduardo Bolsonaro, który w 2019 r. został przedstawicielem europejskiego porozumienia populistycznych partii prawicowych The Movement, tworzonego przez Steve`a Bannona dla rozwalenia Unii Europejskiej. Wzajemnie się komplementowali i podawali swoje tweety.

          W listopadzie ub. roku Eduardo Bolsonaro został odznaczony medalem Pro Patria przez Chargé d’Affaires polskiej ambasady, panią Martę Olkowską, i attaché wojskowego, pułkownika Krzysztofa Rojka. Można było odnieść wrażenie, że twitterowe rozmowy jego i Starzyńskiego to rozmowy dobrych przyjaciół.

          Jaki cel mu przyświeca?
          - To chyba prawdziwy ideowiec, szczerze nienawidzi kolorowych, muzułmanów. Da się też wyczuć ogromne ambicje. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy za jakiś czas usłyszeli o nim, jako np. pracowniku polskiej placówki właśnie w Brazylii.

          A Dominik Tarczyński?
          - Wciąż pozostaje zagadką, bo wiele szczegółów jego życiorysu pozostaje nieodkrytych. Na przykład to, że gdy był prezesem kieleckiej, regionalnej TVP, przed europarlamentarnymi wyborami 2009 z niezwykłą determinacją zaangażował się w promowanie partyjki Libertas, będącej częścią międzynarodowej inicjatywy, o której mówi się, że była pierwszą rosyjską próbą zmanipulowania europejskiej polityki. Jednak na Tarczyńskiego zwróciłem uwagę dopiero wtedy, gdy został posłem w 2015 roku. Początkowo miałem go jedynie za skandalistę. Nic bardziej błędnego - jest on przecież ważnym reprezentantem klanu #MEGA. Czołowym, jeśli nie najważniejszym jego przedstawicielem w Polsce.

          Zaczęło się to prawdopodobnie w roku 2010, kiedy wyprodukował film o Kolumbii i rzekomej głębokiej wierze byłego prezydenta tego kraju Alvaro Uribe, w rzeczywistości współpracującego z paramilitarnymi organizacjami mordującymi cywilów. Dziś Uribe oskarżany jest o zbrodnie przeciwko ludzkości. Nie przeszkadzało to Tarczyńskiemu spotykać się z nim i wychwalać go w 2018 i 2019 r. Miał też kontakty z ultrakonserwatywnym stowarzyszeniem Incluende Mexico. Nawiązał stosunki z ludźmi Steve’a Bannona, na przykład z Jackiem Posobcem, kolejną bardzo ważną figurą w naszej układance.

          Kto to?

          - Bardzo kontrowersyjna postać. Żeby zrozumieć, jak jest ważny dla obecności klanu #MEGA w naszym kraju, trzeba zauważyć podobieństwa pomiędzy sytuacją polityczną w Polsce i w USA. Agenda konserwatyzmu Trumpa i polskiej Zjednoczonej Prawicy jest przecież niemal identyczna. Tu i tam podważa się idee politycznej poprawności i nie wierzy mediom, bo to establishment. Tu i tam zakłada się więc swoje media, wspierając się społecznościowymi. To są niebagatelne zasięgi. Posobca tylko na Twitterze obserwuje niemal milion osób, jego tweety rozpowszechnia nawet Donald Trump. A w Polsce? W Polsce Posobiec utrzymuje stosunki np. z Michałem Rachoniem z TVP Info, który zapraszał go do swojego programu. A nie zapominajmy, że Posobiec to król fejk-niusów. Dzięki niemu Amerykanie uwierzyli, że w podziemiach waszyngtońskiej pizzerii przetrzymywane są dzieci, wykorzystywane przez powiązany z najwyższymi kręgami Demokratycznej władzy gang pedofilów. Pracownicy TVP Info mają się więc od kogo uczyć…

          Podobno miał też coś wspólnego z wyciekiem maili Emmanuela Macrona, przed wyborami prezydenckimi we Francji?
          - Link do danych, których pozyskanie przypisywane jest rosyjskim hakerom z grupy Fancy Bear, a więc GRU, umieszczono na anonimowym forum dyskusyjnym. Czternaście minut później Posobiec puścił w świat 87 tweetów z hasztagiem #MacronLeaks. Dziś twierdzi, że autor wycieku skontaktował się z nim wcześniej i uprzedził go o akcji. Ale jego przyjaciółka, jeszcze wówczas pracująca dla Sputnik International Cassandra Fairbanks, przywoływała później jego wypowiedź: „właśnie zgwałciłem Macrona gorzej niż wówczas, gdy miał 15 lat”.

          Niezbyt poważny poseł i mało istotny propagandysta niszowej stacji telewizyjnej mają związki z ultrakonserwatystami. Czego to miałoby dowodzić?
          - Że środowisko amerykańskiej alt-prawicy, walczące o nowy porządek świata, znalazło w Polsce wygodny przyczółek. Chcą całej reszcie świata Polskę postawić za wzór do naśladowania w kwestii nacjonalistycznej transformacji państwa. Polska - w oczach zagranicznych nacjonalistów - staje się dowodem, że można odnieść sukces.

          Sugerujecie z Anną Mierzyńską, że za wszystkim stać może Kreml. Skąd te domniemania?

          CDN...
          • diabollo Re: Polecam b. ciekawy artykuł .... 27.09.20, 12:38
            - Osobiście nie mam żadnych wątpliwości, że amerykańska alt-prawica jest wytworem rosyjskich służb specjalnych. To jest widoczne i było przecież przedmiotem dochodzeń, choćby po wyborze Trumpa na prezydenta. Na ten temat powstało wiele publikacji, przede wszystkim anglojęzycznych, które staram się na bieżąco śledzić. Europejscy sojusznicy Bannona to przede wszystkim Nigel Farage, który doprowadził do Brexitu, ciążący ku Rosji Viktor Orban, czy Marine Le Pen we Francji, której stosunki z Moskwą też były opisywane. Chcą zniszczenia Unii Europejskiej.

            Sam Bannon też spotykał się z nazywanym „mózgiem Kremla” Aleksandrem Duginem, podczas jednej ze swoich wizyt w Rzymie. Opisał to Benjamin Teitelbaum w swojej książce „War for Eternity” ( „Wojna o wieczność”) śledzący poczynania światowej ultrakonserwatywnej prawicy. A w rozmowie z Rachoniem dla TVP Info sugerował, że Polska powinna się wreszcie dogadać z Rosją, by rozbić Unię. To właśnie na tle rozmawiających Bannona i Rachonia fotografował się drugi z opisywanych w cyklu #MEGAgate łączników klanu #MEGA z Polską - współpracownik Bannona, Matthew Tyrmand. Warto o nim wspomnieć na przykład to, że nie mógł się aż nachwalić byłego przedstawiciela stanu Kalifornia do Izby Reprezentantów - Dany Rohrabachera. Rohrabacher znany był wówczas jako “ulubiony kongresmen Putina”, mozolnie lobbujący na korzyść Kremla i twierdzący, że “musimy zbliżyć się do Rosjan, w przeciwnym razie będziemy cierpieć”. Faktycznie, jak okazało się niedawno, zbliżył się bardzo. W niedawno ujawnionych materiałach, wykazano, że Rohrabacher spotkał się z obłożonym amerykańskimi sankcjami Władymirem Jakuninem. Tym Jakuninem, który finansuje Światowy Kongres Rodzin (jego częścią jest Fundacja OI) i któremu zarzuca się udział w manipulowaniu kampanią wyborczą w USA…

            Zdajesz sobie sprawę, że brzmi to jak solidna teoria spiskowa?

            - A słowa Donalda Tuska, że afera podsłuchowa była „pisana obcym alfabetem” nie brzmiało jak taka teoria? A przecież dowiódł tego w swoich tekstach w „Polityce” i książce Grzegorz Rzeczkowski. Czytając dużo literatury anglojęzycznej potrafię wyobrazić sobie geopolityczne cele Moskwy. To, że wykorzystuje różne narzędzia do poszerzania swoich wpływów. Nie wiem, może to wpływ mojego rodzinnego domu, w którym zawsze mówiło się, że ze strony Sowietów spotkało Polskę dużo więcej złego, niż ze strony Niemiec? Jeśli więc uznasz mnie za rusofoba, to nie będę się obrażał.

            Bardzo dbasz o swoją prywatność - „Górski”, tak podpisywałeś swoje teksty dla Oko Press, ale to nie prawdziwe nazwisko. Dlaczego?
            - Nie szukam rozgłosu. Nie naruszam prawa, ale mam też świadomość, w jakich żyjemy czasach. Nie chciałbym, by ktoś próbował zakłócać mój domowy mir. Nie chciałbym, aby zakłócano moją pracę, zakładano sądowe sprawy. Robię to również, a może przede wszystkim, na prośbę mojej wspaniałej, życiowej partnerki. Rodzina to najwyższe dobro.

            Co możesz o sobie zdradzić?
            - Jestem mężczyzną w kwiecie wieku, mieszkańcem Trójmiasta, człowiekiem wykształconym. Pracuję na własny rachunek. Ale choć wiem, że na Twitterze krążą różne spekulacje dotyczące mojej osoby, to w żaden sposób nie chciałbym się do nich odnosić.

            Masz jakieś doświadczenie w pracy z komputerem? Doświadczenia z pracy śledczej? Z prowadzenia inwigilacji?
            - (Śmiech) Nie jestem żadnym byłym, ani obecnym funkcjonariuszem służb. Owszem, biegle posługuję się komputerem, ale żadnych inwigilacji nigdy nie prowadziłem. Nie hakowałem - to brudne metody. Używam wyłącznie powszechnie dostępnych narzędzi: komputera, telefonu, kilku stron internetowych pozwalających na śledzenie internetowych interakcji, czy aktywności w social mediach. Może jeszcze troszkę bardziej zaawansowanych aplikacji. Nic szczególnego.

            Korzystam też czasem z pomocy znajomych za granicą. Kilka lat temu poznałem ludzi tworzących obywatelski ruch #FBPE, od „Follow Back, Pro-European [Union]” - osoby sprzeciwiające się Brexitowi, dla których ważne są wartości europejskie. Mam również kontakt z kilkoma dziennikarzami z Holandii. Jeden z nich jest prawdziwym specjalistą od katastrofy MH17, malezyjskiego samolotu zestrzelonego przez rosyjskich separatystów nad Ukrainą. Dzięki nim mam dostęp do kilku naprawdę dobrych informatyków, z których wiedzy mogę czerpać w razie potrzeby. Udało mi się również nawiązać kontakt z ludźmi z Bellingcat [obywatelskiego portalu śledczego]. Anna też ma swoje kontakty za granicą, własne narzędzia i metody.

            Do swojego nicka na Twitterze dołączyłeś hasło „To jest wojna!”. To nawiązanie do książki Klementyny Suchanow? O jaką wojnę chodzi?

            CDN...
            • diabollo Re: Polecam b. ciekawy artykuł .... 27.09.20, 12:39
              - To cytat jednego z uczestników konferencji Agenda Europe, organizacji religijnych fundamentalistów, która miała miejsce z udziałem Ordo Iuris w Warszawie i została opisana przez Klementynę. Sens tego hasła sprowadza się do przekonania środowisk ultrakonserwatywnych, że oto na świecie toczy się wojna dobra ze złem. Wojna cywilizacyjna, o nowy światowy porządek. W naszych publikacjach staraliśmy się z Anną pokazać, że ta wojna zawitała już do Polski, a przeciwnik - ten, który ją wydał - jest zdeterminowany żeby wygrać za wszelką cenę.

              Czujesz się jej uczestnikiem?
              - Raczej obserwatorem. Ale chciałbym, żeby ludzie otworzyli oczy. Zabrzmi to górnolotnie, ale chciałbym odrobinę przyczynić się do podnoszenia społecznej świadomości tego, co nas otacza. By ludzie mieli świadomość procesów, jakie się wokół nich dokonują. Dobrze, żeby zaczęli się tym interesować, zaczęli ze sobą o tym rozmawiać.

              Opisanie klanu #MEGA nie jest twoją pierwszą aktywnością. Rok temu pomogłeś mi udowodnić, że za hejterskim, twitterowym kontem „Sędzia Polski” stał były wrocławski dziennikarz Jacek Ś. Dołożyłeś się też trochę do ujawnienia, kto stoi za grupą Kasta.
              - Udało mi się wywrzeć presję na panią Emilię - być może więc miałem jakiś swój udział w tym, że ujawniła mechanizm funkcjonowania grupy hejterów pod przywództwem Łukasza Piebiaka. Na jej twitterowe konto @MalaEmiEmi, zamieszczające hejterskie komentarze pod adresem przeciwników „dobrej zmiany”, zwróciłem uwagę jeszcze jakoś w 2018 r. „Mała Emi” zamieszczała na nim nie tylko hejt, ale wrzucała również sporo zdjęć. Stosując proste metody, jak odwrotna wyszukiwarka obrazów, trafiłem na jej Facebooka. I choć jej profil był zamknięty dla osób postronnych, to widoczne było zdjęcie profilowe autorki. Pod jednym ze zdjęć zamieszczane były pojedyncze komentarze i lajki - konto najwyraźniej było ściśle prywatne i odwiedzane tylko przez najbliższe grono znajomych. Jedno z polubień zostawił wiceminister Piebiak.

              Później, śledząc ruch pani Emilii w internecie, udało mi się ustalić, że to nie anonimowa użytkowniczka Twittera, a żona sędziego Tomasza Szmydta, dyrektora Wydziału Prawnego Krajowej Rady Sądownictwa. W następnej kolejności, na jednym z anonimowych kont wchodzących w interakcję z panią Emilią, zidentyfikowałem fotografię Tomasza Szmydta. Potem odnalazłem jeszcze dwa inne twitterowe konta sympatyzującego z ONR i rozpowszechniającego obraźliwe treści sędziego. Po publikacji Onetu zamieściłem na Twitterze długi wątek o małżeństwie Szmydtów, który stał się strzałem w dziesiątkę (twitter.com/EreaAndrzej/status/1163882878356393985?s=20). Opowiadały o nim media - np. Gazeta Wyborcza i Radio ZET.

              Nad czym, albo nad kim teraz pracujesz?
              - Sieć jest pełna ciekawych osób. Ale moją uwagę przykuł pewien mieszkaniec Lublina. Wygląda na to, że to kolejne polskie ogniwo światowej sieci Bannona. Wojciech P. był kiedyś zwolennikiem skrajnej prawicy, zdarzało mu się nawet wyśmiewać PiS, kpić z katastrofy smoleńskiej, czy szydzić z Jarosława Kaczyńskiego. Ale w 2015 r. doznał nawrócenia na pisowską religię. Obecnie współpracuje ze Stevenem Bannonem przy produkcji jego internetowego programu „WarRoom”. Zajmuje się też tworzeniem klipów dla amerykańskiej telewizji kablowej OANN, która powstała z myślą o odbiorcach, dla których Fox News stało się zbyt mainstreamowe. Klipy Wojciecha P. na Twitterze osiągają zawrotne zasięgi, udostępniali je na przykład wspierająca Trumpa aktywistka Candace Owens i aktor James Woods. A także Donald Trump Junior. Dotarłem do wpisów Wojciecha P. z forum Frondy, w których szczyci się swoją przyjaźnią z Jackiem Posobcem, chwali, że ma telefony do Steve’a Bannona, ale i do osobistego prawnika Trumpa. Twitterowe konto Wojciecha P. śledzi obecnie ponad 80 tysięcy osób, a rekordowy tweet został polubiony ponad 100 tysięcy razy.

              Chciałbym podziękować Annie Mierzyńskiej, za to że i ja mogłem mieć swój skromny udział w powstaniu cyklu artykułów o #MEGAgate.

              wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26340048,sledzi-w-internecie-powiazania-politykow-ujawnil-polskich.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka