Dodaj do ulubionych

Przemiany cywiliacyjne

28.09.20, 07:50
Bohdan Halczak

Przemiany cywiliacyjne: kończy się świat rodzin, nadchodzi era singli

Rewolucja singielska lat 90. przeorała społeczeństwa naszej części Europy, jednak spora część obywateli nie przyjęła tego do wiadomości. Wojna o tęczę jest tego pokłosiem.

W Europie Środkowo-Wschodniej nastąpiły w latach 90. XX w. rewolucyjne przemiany kulturowe, których jednak nie dostrzegły społeczeństwa tego regionu przytłoczone trudną sytuacją gospodarczą i pochłonięte walką o przetrwanie. Świadomość społeczna narodów Europy Środkowo-Wschodniej nie nadążyła za postępującymi przemianami kulturowymi. Mentalność społeczeństw państw tego regionu Europy tkwi nadal w świecie, którego w rzeczywistości już nie ma. Efektem jest choćby toczona w Polsce wojna przeciw „ideologii LGBT”.

Do czasów II wojny światowej życie społeczeństw Europy Środkowo-Wschodniej koncentrowało się wokół rodzin. Jednostka była przede wszystkim cząstką swej rodziny. Przeznaczeniem kobiet i mężczyzn po osiągnięciu dojrzałości było założenie własnych rodzin. Jednostki, które z różnych przyczyn ich nie założyły, były na ogół oceniane negatywnie jako „niepełnowartościowe”.

Tak wyglądał tradycyjny świat rodzin
W rodzinach zaś istniał wyraźny podział ról. Zadaniem mężczyzn było zapewnienie środków materialnych, a kobiety na ogół nie pracowały zawodowo, lecz zajmowały się wychowaniem dzieci i domem.

Po narzuceniu państwom Europy Środkowo-Wschodniej dyktatur komunistycznych po II wojnie światowej tradycyjna, rodzinna struktura społeczeństw nie uległa radykalnej zmianie. Wbrew pozorom reżimy komunistyczne były dosyć konserwatywne. Propagowały jednak aktywność zawodową kobiet i rzeczywiście w okresie rządów komunistycznych w Europie Środkowo-Wschodniej kobiety podjęły masowo pracę zawodową. Zmusiło to mężczyzn do częściowego przejęcia obowiązków związanych z wychowaniem dzieci i utrzymaniem domu. Zjawisko to było jednak przede wszystkim wymuszone przez czynniki natury ekonomicznej.

Komuniści byli tradycjonalistami
Władze komunistyczne w Europie Środkowo-Wschodniej dążyły do zachowania tradycyjnej, rodzinnej struktury społeczeństwa. Na młodych ludziach wręcz wymuszano zakładanie rodzin i posiadanie dzieci (np. poprzez odsunięcie ludzi samotnych i bezdzietnych od przydziału mieszkań). W oficjalnej komunistycznej propagandzie rodzina była hołubiona jako „podstawowa komórka społeczna”.

Z punktu widzenia reżimów komunistycznych było to postępowanie uzasadnione. Zdawano sobie sprawę z tego, że osłabienie życia rodzinnego skutkowałoby zmniejszeniem dzietności społeczeństwa. Tymczasem niewydolna gospodarka potrzebowała wielu rąk do pracy, a rozbudowane armie – żołnierzy. Poza tym rodziny zapewniały starszym ludziom w wieku poprodukcyjnym opiekę, odciążając państwo. Wreszcie nie bez znaczenia było to, iż obywatel pochłonięty sprawami rodzinnymi miał mniej ochoty do działań wywrotowych wobec władzy państwowej.

Po upadku reżimów komunistycznych w Europie Środkowo-Wschodniej nastąpiło załamanie dotychczasowej struktury społecznej, jakkolwiek w państwach tego regionu zjawisko to wystąpiło z różnym nasileniem. Dla młodych ludzi z tego regionu głównym celem życiowym stała się w latach 90. indywidualna samorealizacja. Kwestia założenia rodziny zeszła na dalszy plan lub nawet przestała mieć znaczenie. Efektem był spadek liczby zawieranych małżeństw, częsty rozpad istniejących związków i radykalne zmniejszenie dzietności. Pojawiło się masowe zjawisko młodych mężczyzn i kobiet żyjących bez stałych związków i niedążących do zakładania rodzin. W Polsce określane jest mianem singielstwa.

Homoseksualiści wychodzą z kryjówki
Ubocznym następstwem rewolucji singielskiej lat 90. była zmiana położenia społecznego osób nieheteronormatywnych (głównie homoseksualistów). Przez stulecia ich funkcjonowanie w społeczeństwach Europy Środkowo-Wschodniej polegało na ogół na tym, iż zakładali „normalne” heteroseksualne rodziny, a swoje prawdziwe potrzeby seksualne realizowali na boku.

Reżimy komunistyczne odnosiły się do homoseksualistów bardzo wrogo. W niektórych państwach komunistycznych samo utrzymywanie kontaktów homoseksualnych było karalne, w innych prowadzono przeciw homoseksualistom agresywną nagonkę propagandową.

CDN...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Przemiany cywiliacyjne 28.09.20, 07:52
      Środowiska homoseksualne funkcjonowały w warunkach półkonspiracyjnych. Tutejsze społeczeństwa nie znały więc rzeczywistej skali zjawiska. W latach 90. nastąpiło więc swoiste uwolnienie osób nieheteronormatywnych od obowiązku posiadania fasadowych heteronormatywnych rodzin. Oficjalne ujawnianie przez część tego środowiska swojej orientacji seksualnej wywołało szok dużej części społeczeństwa.

      Przestraszni obywatele chcą powrotu "normalności"
      Duża część społeczeństw Europy Środkowo-Wschodniej nie przyjęła do wiadomości tych zmian kulturowych. Rozpowszechnianie się zjawiska singielstwa i związany z tym spadek dzietności wiele osób było skłonnych tłumaczyć trudną sytuacją materialną młodych ludzi. Poziom zamożności społeczeństw Europy Środkowo-Wschodniej jednak stopniowo wzrósł, a zjawisko singielstwa nie zmniejszyło się, lecz przeciwnie – nasiliło. Niepowodzeniem zakończyły się podejmowane przez rządy niektórych państw tego regionu programy socjalne skierowane do młodych ludzi, które miały skłonić ich do większej dzietności (np. 500 plus w Polsce).

      Ponieważ świadomość społeczna nie nadążyła za przemianami kulturowymi, duża część społeczeństw Europy Środkowo-Wschodniej nadal oczekuje powrotu „normalności”, czyli odrodzenia się „rodzinnej” struktury społeczeństwa. To, iż owa „normalność” ciągle nie wraca, a przemiany społeczne spowodowane rewolucją singielską pogłębiają się, wywołuje społeczną frustrację i pojmowane jest nierzadko w kategoriach apokaliptycznych jako koniec świata.

      Taka sytuacja rodzi skłonność do myślenia magicznego i poszukiwania kozła ofiarnego, na którego można byłoby zrzucić odpowiedzialność za zło tego świata. Takim kozłem ofiarnym stały się dla wielu osób w Europie Środkowo-Wschodniej osoby nieheteronormatywne. Zachodzące przemiany kulturowe część obywateli jest skłonna uznawać za efekt perfidnego spisku homoseksualistów. Opinie takie mają charakter skrajnie irracjonalny. Nawet gdyby się udało w jakiś sposób skłonić środowisko nieheteronormatywne do powrotu do dawnego półkonspiracyjnego funkcjonowania, czy spowodowałoby to, iż społeczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej powróciłyby do dawnego rodzinnego stylu życia? Czy single i singielki założyliby rodziny, a przyrost naturalny radykalnie by wzrósł?

      Trzeba jednak przyznać, iż obawy przed zmianami społecznymi, które nastąpiły w wyniku rewolucji singielskiej lat 90., mają nie tylko irracjonalny charakter. Przemiany kulturowe wywołują wiele realnych problemów społecznych, np. osłabienie więzi rodzinnych powoduje, iż państwa muszą w coraz większym stopniu przejmować od rodzin obowiązek opieki nad osobami starszymi. Tymczasem instytucje opieki socjalnej w większości państw Europy Środkowo-Wschodniej są do tego zupełnie nieprzystosowane. Zarazem rządy większości państw tego regionu, bez względu na orientację polityczną, nie podejmują realnych działań na rzecz poprawy funkcjonowania systemów opieki socjalnej nad seniorami.

      Politycy pasożytują na ludzkich lękach
      Sytuację wewnętrzną państw Europy Środkowo-Wschodniej komplikuje to, iż część ugrupowań politycznych wykorzystuje irracjonalne lęki społeczne, aby zdobyć bądź utrzymać władzę. Szczególnie chętnie wykorzystywane są przez część polityków Europy Środkowo-Wschodniej uprzedzenia społeczne wobec osób nieheteronormatywnych. Zjawisko to występuje we wszystkich państwach regionu chociaż z różnym nasileniem i wzbudza w środowiskach nieheteronormatywnych poczucie zagrożenia.

      Sytuacja ta może nawet doprowadzić do masowego exodusu osób nieheteronormatywnych z niektórych państw Europy Środkowo-Wschodniej. To tylko pogłębiłoby trudności w regionie, który na skutek starzenia się społeczeństw boryka się w coraz większym stopniu z brakiem siły roboczej. Warto też zauważyć, że część osób środowiska nieheteronormatywnego dysponuje wysokim kapitałem wiedzy lub kapitałem finansowym, a obu tych kapitałów społeczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej nie posiadają w nadmiarze.

      W dalszej perspektywie jednak społeczeństwa Europy Środkowo-Wschodniej będą musiały przyjąć do wiadomości przemiany kulturowe, które nastąpiły w latach 90. Po prostu nie mają innego wyjścia. Zrozumieją, że rewolucja singielska nie oznacza końca świata. Stawia natomiast przed państwami oraz wspólnotami narodowymi i wyznaniowymi Europy Środkowo-Wschodniej nowe wyzwania, na które trzeba po prostu odpowiedzieć.

      Nieprzyjmowanie przemian kulturowych do wiadomości i zrzucanie odpowiedzialności na kozła ofiarnego lub wykluczanie singli ze wspólnoty nie jest dobrą odpowiedzią.

      Dr hab. Bohdan Halczak, profesor Uniwersytetu Zielonogórskiego, jest historykiem związanym z Instytutem Nauk Prawnych UZ. W sferze jego zainteresowań naukowych znajdują się problemy narodowościowe w państwach Europy Środkowej w XX wieku, historia administracji oraz dydaktyka historii. Tekst zawiera wnioski formułowane w wystąpieniach uczestników dorocznej konwencji Association form Slavic, East European and Eurasian Studies (ASEEES) w San Francisco w listopadzie 2019 r., w której uczestniczył również autor niniejszego artykułu.

      wyborcza.pl/7,75968,26344895,przemiany-cywiliacyjne-konczy-sie-swiat-rodzin-nadeszla-era.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.1.glowka
    • suender Re: Przemiany cywiliacyjne 29.09.20, 11:19
      diabollo:

      > Homoseksualiści wychodzą z kryjówki ....

      Nie istnieją PRAWDZIWI homoseksualiści! Cbdo.
      Tylko DEWOCI ateistyczni mogą być przeciwnego zdania, - ot co, .....

      Wasz Suender.

      p.s.: "Ciągle za dużo osób wciąż jest pod wpływem hipnotycznej propagandy socjalistycznej."
        • suender Re: Przemiany cywiliacyjne 29.09.20, 17:29
          diabollo:

          > , to nie oznacza, że to coś nie istnieje.

          Jeżeli twierdzisz, że istnieje, to na Cię spoczywa obowiązek udowodnienia tego.
          Kiedy zaczniesz zacny Człowieku dowodzić?

          Wasz Suender.

          p.s.: "Ateism jest ciężka formą opętania!"
          • diabollo Re: Przemiany cywiliacyjne 29.09.20, 17:48

            Oczywiście.
            Najlepszym dowodem na istnienie homoseksualistów są homoseksualiści, którzy deklarują (tak określają swoją tożsamość) jako homo.
            Bez tożsamości nie ma człowieka, a skoro są ludzie z taką tożsamością, istnieją homoseksualiści.
            Najprawdziwsi na świecie.

            Badania naukowe dowodzą, że ok. 80% populacji ma skłonności biseksualne, "prawdziwych", "czystych" heteroseksualistów i homoseksualistów jest po ok. 10% w poplulacji.
            Tyle ma do powiedzienia seksuologia.

            Kłaniam się nisko.
            • suender Re: Przemiany cywiliacyjne 29.09.20, 19:29
              diabollo:

              > Najlepszym dowodem na istnienie homoseksualistów są homoseksualiści,
              > którzy deklarują (tak określają swoją tożsamość) jako homo.

              Najlepszym dowodem na istnienie NapoleonówNapoleony, którzy deklarują (tak określają swoją tożsamość) jako tożsamość NAPOLEONOWSKĄ!

              > Tyle ma do powiedzienia seksuologia.

              Tyle ma do powiedzenia napoleonowska seksuologia.

              Odkłaniam się jeszcze niżej.

              Wasz Suendr.

              p.s.: "WIARA to wyzwolenie od paranoi!"
              • diabollo Re: Przemiany cywiliacyjne 29.09.20, 22:15
                Twój sposób myślenia bywa zabawny, żeby zabłysnąć na spotkanu przy wódce, np.
                - Polacy nie istnieją, są tylko Rosjanie udający Francuzów
                - Nie istnieją ludzie niewinni, są tylko źle przesłuchani, etc.

                Jak już się pośmiejemy, to potem rozumiemy, że dzięki takim paradoksom można zaprzeczyć wszystkiemu, np, że prawdziwych katolików nie ma, są tylko ludzie zindoktrynowani katolicką ideologią przy udziale rodziców od najmłodszych lat.
                Albo prawdziwych wierzących w boga nie ma, są tylko ludzie przywiązani do bajek z którymi nie chcą się rozstać jak z bajką o św Mikołaju.

                Zabawa przy wódce fajna, ale wartość intelektualna takiego myślenia jest miałka, bo przyjdzie katolik i powie: oto jestem i istnieję.

                Kłaniam się nisko.
                • suender Re: Przemiany cywiliacyjne 30.09.20, 12:33
                  diabollo:

                  > .... , to potem rozumiemy, .....

                  Śmiesznie gaworzysz, - NIC zrozumiawszy!!
                  Patrz: Twoim sposobem wykazałem co znaczą deklaracje tych niby Lbgtowców. Po prostu znaczą tyle co deklaracje Napoleonowców.
                  Ciężko myślisz, oraz z czytaniem masz problemy.
                  Do którego liceum uczęszczasz?, - w którym grasz rolę pigmejskiego GARGAMELA.

                  Wasz Suender.

                  p.s.: "Aż miło patrzeć, jak Kościół po kostkach kopie zabobonnych ateuszańskich wyznawców. Tak trzymać, - i ani kroku w tył!"
                  • suender Re: Przemiany cywiliacyjne 30.09.20, 17:02
                    oby.watel:

                    > Nie istnieje PRAWDZIWY Diabollo!

                    Udowodnienie istnienia PRAWDZIWEGO Diabolla, czy Suendera, nie odbywa się na deklaracji owych delikwentów (jak się wydaje Diabollowi) tylko na niepodważalnym dowodzie z NIEBA.

                    Bądź cierpliwy, bo się czegoś takiego doczekasz. Cbdo.

                    Pozdrawiam środowo, - Wasz Suender.

                    p.s.: "Walczyć z NIETOLERANCJĄ należy metodą wprowadzenie totalnej NIETOLERANCI, - bo to działa na zasadzie paradoksu: Nieograniczona nietolerancja prowadzi do zaniku nietolerancji." [Karl Popper]
                      • suender Re: Przemiany cywiliacyjne 30.09.20, 19:05
                        oby.watel:

                        > do otrzymania potwierdzenia z nieba będę uważał, że nie istniejesz
                        > i adekwatnie traktował.

                        Tak musisz też traktować Diebollo, co padł przy dowodzeniu istnienia PRAWDZIWYCH Lbgtowców, - ot co, .....

                        Wasz Suender.

                        p.s.: "Walczyć z NIETOLERANCJĄ należy metodą wprowadzenie totalnej NIETOLERANCI, - bo to działa na zasadzie paradoksu: Nieograniczona nietolerancja prowadzi do zaniku nietolerancji." [Karl Popper]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka