Dodaj do ulubionych

Dziki kapitalizm doprowadził do faszyzmu

01.10.20, 13:57
Nawet zaczęli to dostrzegać w Gazecie Wyborczej.


wyborcza.pl/alehistoria/7,162654,26353404,neoliberalizm-doprowadzil-do-kryzysu-populizm-to-jego.html
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Dziki kapitalizm doprowadził do faszyzmu 01.10.20, 18:21
      Andrzej Szahaj

      Neoliberalizm doprowadził do kryzysu. Populizm to tylko skutek uboczny

      Liberalizm ma tendencję do popadania w utopijne mrzonki. Znakomitym tego przykładem jest neoliberalizm.

      Czytam felieton prof. Macieja Janowskiego w „Gazecie Wyborczej” pod tytułem „Dwa kryzysy liberalizmu” i nie mogę wyjść ze zdumienia. Cały tekst zmierza do tezy, która wydaje mi się co najmniej dziwna: oto kryzys liberalizmu wynika jakoby ze znużenia „pokojem, dobrobytem i stabilnością”, „znudzenia codziennością”, chęci bardziej emocjonalnego podejścia do świata i życia" (a „liberalizm źle się czuje, jeśli musi apelować do emocji”), „demokratyzacji polityki”, dojścia do głosu „mas”.

      Wedle tej narracji sam liberalizm nie ponosi żadnej winy za to, że w pewnym momencie ludzie się od niego odwracają. Staje się on zatem ofiarą pewnego fatalizmu dziejów, które raz są dla niego łaskawe, a raz nie, a także nierozumiejących jego słuszności „mas”. Wiem, że narracja ta jest nader popularna w kręgu polskich liberałów. Wielu z nich szuka winy kryzysu liberalizmu wszędzie, tylko nie w liberalizmie samym.

      Nie jestem historykiem i w związku z tym nie mam zamiaru polemizować z tezami prof. Janowskiego dotyczącymi dosyć odległej przeszłości (przełomu XIX i XX w., gdy miał mieć miejsce pierwszy kryzys liberalizmu). Nie mogę pozostawić jednak bez komentarza głoszonego przez niego przekonania, że także ostatni kryzys liberalizmu i triumf tego, co nazywa populizmem, jest w gruncie rzeczy niezrozumiały i wynika z kapryśności ludzkiej oraz zmęczenia (znudzenia) dobrobytem.

      W moim przekonaniu kryzys ten jest w pełni zasłużony i wynika z zejścia liberalizmu na manowce.
      W nauce określa się owe manowce mianem „neoliberalizmu” i dziś w zasadzie nie ma już wątpliwości co do tego, że neoliberalizm był i jest zestawem określonych idei filozoficznych i ekonomicznych oraz uchwytną praktyką społeczną i ekonomiczną nimi sterowaną (pokazuje to skądinąd ziemską moc tak często lekceważonej filozofii). Napisano na ten temat dziesiątki książek oraz setki artykułów i czymś zaiste niepoważnym jest dzisiaj negowanie istnienia neoliberalizmu, jak to, ku mojemu zdumieniu, zdarzyło się w jednym z wywiadów Łukaszowi Pawłowskiemu z „Kultury Liberalnej”. (Skądinąd do ustalenia tego konsensu w nauce wydatnie przyczynił się wybitny amerykański teoretyk ekonomii o swojsko brzmiącym nazwisku Mirowski). Nieuzasadnione jest także przekonanie, wyrażone ostatnio w dyskusji w Fundacji Batorego przez prof. Aleksandra Smolara, że atak na neoliberalizm jest przede wszystkim atakiem na liberalizm jako taki.

      Te trzy tezy: że (1) kryzys atrakcyjności ideowej liberalizmu nie jest przez niego zawiniony, że (2) neoliberalizm nie istnieje, a jeśli nawet istnieje, to (3) atak nań jest de facto atakiem na liberalizm jako taki, to najbardziej typowe reakcje liberałów na zarzuty kierowane dziś pod jego adresem. To próba obrony pozycji, które są nie do obrony, albowiem kryzys liberalizmu jest zasłużony, jego przyczyną jest przybranie przez liberalizm postaci neoliberalizmu, zaś atak na neoliberalizm nie jest atakiem na liberalizm jako taki, ponieważ ten ostatni ma bardzo wiele odmian i dlatego nie można utożsamiać liberalizmu z neoliberalizmem albo udawać, że jest tylko jeden liberalizm (co np. ma w zwyczaju red. Witold Gadomski, zażarty obrońca neoliberalnej ortodoksji).

      Tylko wtedy, gdy liberalizm pogodzi się z tymi faktami, może dokonać autokorekty i wydobyć się kryzysu, w którym teraz tkwi. Przede wszystkim musi przyznać, że neoliberalizm - wywodzący się z myśli Friedricha Augusta von Hayeka i Miltona Friedmana tudzież kolegów tego ostatniego z Chicago University, a wprowadzany ochoczo w życie przez Margaret Thatcher, Ronalda Reagana i ich następców w USA i Wielkiej Brytanii, Augusta Pinocheta oraz innych przywódców w Ameryce Południowej, a także naszych reformatorów z początków lat 90. XX wieku - był faktem niezaprzeczalnym.

      Po drugie, że okazał się ślepą uliczką i doprowadził do dzisiejszego wielowymiarowego kryzysu z kryzysem ekonomicznym i klimatycznym na czele, zaś skutkiem obocznym jego wieloletniej dominacji jest zwrot ku populizmowi i nacjonalizmowi gospodarczemu.

      CDN...
      • diabollo Re: Dziki kapitalizm doprowadził do faszyzmu 01.10.20, 18:21
        I po trzecie wreszcie, że w łonie liberalizmu istnieją tradycje znacznie lepsze niż neoliberalizm i że warto dziś po nie sięgnąć. Szczególnie ta ostatnia sprawa jest pilna. Jeśli bowiem liberalizm w Polsce i gdzie indziej będzie się upierał, że wszystko z nim i ze światem pod jego panowaniem było w porządku, wśród jego zwolenników wciąż popularne będzie samobójcze przekonanie, że wystarczy wrócić do tego, co było, gdy tylko fala populizmu opadnie.

        W moim przekonaniu albo liberalizm polski i nie tylko polski dokona reorientacji w kierunku najcenniejszych swych tradycji związanych z socjalliberalizmem postulowanym przez myślicieli liberalnych z przełomu XIX i XX wieku zwanych Nowymi Liberałami Brytyjskimi, którzy ostatecznie doprowadzili do powstania państwa dobrobytu w Wielkiej Brytanii, albo zejdzie ze sceny. Byłaby to ogromna strata. Liberalizm jest bowiem niezwykle cenną tradycją polityczną Zachodu i domieszka jego idei w każdej innej orientacji politycznej i ekonomicznej gwarantuje, że nie stoczy się ona do poziomu destrukcyjnego dla jednostek.

        Jest to jednak tradycja, która jak każda ma pewne tendencje do dogmatyzmu, odrywania się do rzeczywistości i popadania w utopijne mrzonki, a nadto do wyniosłego elityzmu obecnego, niestety, w felietonie prof. Janowskiego (dodałbym do tego pychę i arogancję widoczną u wielu polityków mieniących się mianem liberałów).
        Znakomitym tego przykładem był wspomniany wcześniej neoliberalizm. Zestaw stosunkowo prostych idei (rynek kapitalistyczny jest lekiem na wszystko, każde planowanie i każda ingerencja państwa w gospodarkę jest złem, wyzysk nie istnieje, państwo socjalne to przeżytek, własność prywatna jest zawsze święta i z definicji lepsza niż wszystkie inne formy własności, podatki są zawsze za wysokie, bogactwo skapuje z góry na dół, społeczeństwo to jedynie zbiór jednostek, każdy jest kowalem swojego losu, nierówności są zawsze sprawiedliwe, zaś konkurencja zawsze dobra itd.), traktowany jak najwyższa Prawda pozbawił liberałów zarówno rozsądku, jak i wrażliwości. Najwyższa pora, aby je odzyskali.

        *Andrzej Szahaj - profesor filozofii, pracownik Katedry Filozofii Społecznej w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu

        wyborcza.pl/alehistoria/7,162654,26353404,neoliberalizm-doprowadzil-do-kryzysu-populizm-to-jego.html
        • oby.watel Re: Dziki kapitalizm doprowadził do faszyzmu 02.10.20, 09:45
          I co z tej paplaniny wynika? Jakie wnioski? Czy można poważnie traktować wywody w których autor przypisuje neoliberalizmowi cechy istoty myślącej, która powinna się zmienić, bo tylko wtedy zapanuje raj na ziemi? W moim przekonaniu albo Wyborcza dokona reorientacji w kierunku najlepszych swoich swych tradycji związanych z wartościami takimi jak rzetelność, wyraźne oddzielanie komentarza od informacji, wróci do standardów dziennikarstwa, któremu hołdowali założyciele w pierwszym okresie działalności w latach dziewięćdziesiątych i na początku dwutysięcznych, gdy Wyborcza decydowała kto zostanie premierem, a afera Rywina potwierdziła ogromną rolę jaką odgrywała w Polsce, albo zejdzie ze sceny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka