Przelew w imię Boże

21.11.20, 08:36
wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26528306,przelew-w-imie-boze-ziobro-ordo-iuris-szef-rosyjskich-kolei.html
Przelew w imię Boże. Ziobro, Ordo Iuris, szef rosyjskich kolei i Putin mają wspólne interesy?
Dominika Wielowieyska, Wacław Radziwinowicz

Jak ktoś ma pieniądze, to skądś je ma - powiedział Lech Kaczyński. Skąd mają pieniądze katoliccy fundamentaliści?

Bratnie organizacje: Stowarzyszenie oraz Instytut im. ks. Piotra Skargi, a także Instytut Ordo Iuris utrzymują kontakty z międzynarodową siecią religijnych fundamentalistów. Kluczowe są trzy platformy współpracy: organizacja Tradycja, Rodzina, Własność (TFP), Światowy Kongres Rodzin oraz Agenda Europe.

Kto je tworzy i finansuje? Jaką rolę odgrywają ludzie Putina? To ważne pytanie w kontekście sprawy sądowej jednej z liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marty Lempart, która ogłosiła, że Ordo Iuris to „opłacani przez Kreml fundamentaliści”. Toczą się też procesy przeciwko politykom i dziennikarzom, którzy środowisko ks. Skargi i Ordo Iuris nazywają „sektą” w związku z działalnością sieci TFP. Te powiązania międzynarodowe są ciekawe także ze względu na ostatnie działania Solidarnej Polski, która ewidentnie dąży do wyprowadzenia naszego kraju z Unii Europejskiej.

Czy TFP jest sektą?
Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi założyło Instytut Ordo Iuris. Stowarzyszenie powstało w 1999 r. z inspiracji organizacji, która ma korzenie w Brazylii i nosi nazwę Tradycja, Rodzina i Własność (Tradição, Familia e Propriedade – TFP). Stworzył ją w 1960 roku właściciel ziemski, prawnik, poseł dr Plinio Corrêa de Oliveira.

TFP uważała siebie za organizację katolicką, ale brazylijski episkopat pisał w 1985 r.: „Notoryczne jest oderwanie TFP od Kościoła, jego hierarchów i Ojca Świętego. Ezoteryczny charakter organizacji, religijny fanatyzm, kult założyciela oraz jego matki, nadużywanie imienia Matki Boskiej (…) w żaden sposób nie może zasługiwać na aprobatę Kościoła”.

Po latach TFP zyskała popularność na świecie, m.in. we Francji. W połowie lat 90. komisja francuskiego parlamentu określiła TFP mianem sekty. W 2008 r. organizacja wysłała interpelację do ministra spraw wewnętrznych, czy można TFP nazywać sektą. Resort odpowiedział: „Do tej pory działania członków stowarzyszenia Tradycja, Rodzina, Własność nigdy nie były przedmiotem postępowania sądowego i nie mogą być kwalifikowane jako nadużycia religijne stanowiące działania, które podlegają karze”. Ten dokument przedstawia Ordo Iuris w potyczkach z polskimi krytykami.

Dialog z szatanem
Oprócz stowarzyszenia od 2001 r. działa fundacja Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. ks. Piotra Skargi. Fundatorami są trzej obcokrajowcy: Brazylijczyk z francuskim paszportem Caio Xavier da Silveira, mieszkający w Krakowie obywatel Brazylii Leonardo Przybysz i Niemiec Mathias Gero von Gersdorff. Na założenie fundacji każdy przeznaczył po 500 dolarów. Da Silveira to bardzo ważna postać w TFP – uczeń samego de Oliveiry, odpowiedzialny za pozyskiwanie pieniędzy.

Kluczowa dla sieci TFP jest ideologia założyciela, którego wizerunek bez przerwy miga na stronach polskiej organizacji. De Oliveira zakładał przywrócenie porządku z czasów średniowiecznego chrześcijaństwa. Jedna z liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Klementyna Suchanow w książce „To jest wojna. Kobiety, fundamentaliści i nowe średniowiecze” pisze, że dla TFP ważna jest „cywilizacja chrześcijańska, surowa i hierarchiczna, sakralna od podstaw, antyegalitarna i antyliberalna”. De Oliveira uznaje, że „zdarzają się okoliczności, w których dla dobra ludu trzeba zawiesić indywidualne prawa. Dyktatura może być w niektórych przypadkach usprawiedliwiona”. Każdy aspekt życia powinien być zgodny z nauką Kościoła, bo społeczeństwo i państwo mają cel sakralny.

Brazylijska badaczka Gisele Zanotto w pracy doktorskiej opisywała funkcjonowanie organizacji: ważny był regulamin, klasztorny styl życia, pełne oddanie „panu Plinio” i „Matce Boskiej Fatimskiej”. Niektóre cechy takiej działalności można odnaleźć w Stowarzyszeniu ks. Skargi, gdzie szkolenia młodych ludzi są prowadzone przez przedstawicieli francuskiej i holenderskiej TFP. „Jak powstrzymać sodomski aktywizm i dlaczego należy to zrobić?” – to tytuł szkolenia organizowanego przez Krucjatę Młodych związaną ze Stowarzyszeniem ks. Skargi.

Po śmierci de Oliveiry w 1995 r. poprawiły się relacje między TFP a Kościołem. Sieć dr. Plinio od 2001 r. przybrała nazwę Heroldowie Ewangelii.

Organizacją kierował uczeń dr. Plinia i działacz TFP, brazylijski duchowny João Scognamiglio Clá Dias. Bomba wybuchła, gdy do sieci wyciekły w 2017 r. nagrania, na których Heroldowie odbywali osobliwe ceremonie religijne – egzorcyzmy polegające na dialogu z szatanem.

Wynika zeń, że de Oliveira siedzi po prawicy Maryi i jest wszechmocny. Sprawił, że psuły się komputery, by nie można było korzystać z internetu. Potrafi zmieniać klimat i odpowiada za globalne ocieplenie. „To Plinio odpowiada za to wszystko” – oznajmia szatan i przechwala się, że Watykan jest pod jego kontrolą, a Franciszek „robi wszystko, co chcę, bo jest głupi!”. Przysłuchujący się transkrypcji księża, członkowie Heroldów Ewangelii, reagują wybuchami entuzjazmu, a biskup Clá Dias stwierdza z satysfakcją, że „to najzdolniejszy spośród znanych nam diabłów”. Z rozmów z diabłem wynika, że Franciszek ma „zginąć, upadając”. „Doktor Plinio pracuje nad przyspieszeniem jego śmierci”, a „następny papież będzie dobry”. „Zamysły należą do Boga i do Doktora Plinio”, kończy szatan.

Śledztwo w sprawie Heroldów prowadziła Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego Stolicy Apostolskiej. Po dwóch latach Watykan ustanowił zarząd komisaryczny nad Heroldami Ewangelii.

Cerkiew na kółkach
Jednak kluczowa platforma współpracy fundamentalistów to Światowy Kongres Rodzin (WCF). Prawdziwa rozgrywka o wpływy w Europie zaczyna się w 2012 r., bo wtedy na Kreml powrócił Putin z ultrakonserwatywnym programem (rok później powstało w Polsce Ordo Iuris) i nagle przedsięwzięcie pod nazwą Światowy Kongres Rodzin nabrało konkretnych politycznych barw i wiatru w żagle. W tym planie Kremla najważniejsze są cztery osoby: Natalia i Władimir Jakuninowie, oligarcha Konstanty Małofiejew i jego człowiek Aleksiej Komow.

W 2012 r. Moskwa na szósty kongres WCF wysłała do Madrytu mocną ekipę. Była w niej Jakunina, żona szefa (do 2015 r.) kolei rosyjskich, wpływowy konserwatywny kaznodzieja protojerej Dmitrij Smirnow oraz Aleksiej Komow.

Władimir Jakunin należy do najbliższego kręgu wypróbowanych przyjaciół Putina. Tak jak prezydent był kadrowym oficerem KGB. Obaj należeli do założycieli „Spółdzielni Oziero”, grupy kumpli budujących sobie domy letniskowe nad jeziorem w pobliżu Sankt Petersburga. „Spółdzielcy” szli przez życie, wspierając się nawzajem, a kiedy najważniejszy z nich urządził się na Kremlu, stali się elitą elit.

Znienacka Jakunin okazał się kolejarzem bardzo religijnym, bo konserwatywna stała się polityka Kremla. Jego pomysłem było wypuszczenie na tory wagonów-świątyń, czyli cerkwi na kołach. Zorganizował podróż relikwii, co opłaca jego Fundacja Apostoła Andreja Pierwozwannego. Swoją fundację Świętość Macierzyństwa ma jego żona, Natalia.

CDN...
    • diabollo Re: Przelew w imię Boże 21.11.20, 08:38
      Fundacja Jakunina – z racji pozycji jej szefa – ma łatwość pozyskiwania środków od bogatych obywateli i potężnych rosyjskich firm.

      We wrześniu 2014 r. Natalia Jakunina w rządowej „Rossijskiej Gaziecie” przyznała, że organizacje jej i męża „aktywnie nawiązują kontakty z naszymi kolegami zagranicznymi”. „Szczególnie ciepłe okazały się nasze stosunki ze Światowym Kongresem Rodzin, którego przywódcy jeszcze kilka lat temu zaproponowali, by kolejne posiedzenie przeprowadzić w Moskwie. Było to zaplanowane na ten rok”.

      Kiedy Allan Carlson, sekretarz WCF, był w Rosji w 1995 r., spotykał się z niskiej rangi duchownymi. 19 lat później Moskwa szykowała mu kongres na bogato. Do dyspozycji był kremlowski Pałac Zjazdów i sala kongresowa stołecznej katedry Chrystusa Zbawiciela, jedna ze starych świątyń Kremla, gdzie szykowano pokaz laserowy. Z powodu sankcji po aneksji Krymu kongres się nie odbył, ale Rosja okazała się konsekwentna. Dzięki jej wsparciu udały się i zyskały bogatą oprawę kolejne szczyty Światowego Kongresu Rodzin w Gruzji (2016 r.) i Mołdawii (2018 r.).

      Obok Jakunina ważną postacią dla ultrareligijnej międzynarodówki jest Konstanty Małofiejew.

      Irina Kaszczej (Hromadzkie Radio – Ukraina), opisując kongres WCF w Weronie, przypomina o śledztwie dziennikarzy „L’Espresso”: „Znaleźli ślady milionowych wpłat przez raje podatkowe trafiających do różnych organizacji WCF i bezpośrednio do uczestników kongresu”. „Tropy prowadzą do oligarchy z otoczenia Putina”. Małofiejew, ultrakonserwatysta, monarchista, oligarcha bliski Kremlowi i patriarchatowi, jest poprzez swoją Fundację Świętego Wasyla Wielkiego najważniejszym rosyjskim sponsorem WCF. Rozgłos przyniosła mu wojna na Ukrainie i poprzedzająca aneksję „krymska wiosna”, których był znaczącym sponsorem. Fundacja Świętego Wasyla Wielkiego wspierała sprzętem, w tym wojskowym, oddziały kozackie walczące po stronie separatystów w Donbasie.

      Od 2012 roku spotkania Światowego Kongresu Rodzin zamieniły się w zloty nacjonalistycznych, antyunijnych formacji. Najgłośniejszy był właśnie kongres w Weronie, zorganizowany wiosną 2019 r. „To nie przypadek, że (…) odbył się dwa miesiące przed wyborami do Parlamentu Europejskiego” – napisała komentatorka „Die Tageszeitung” Patricia Hecht.

      Autorka zwraca uwagę, że od poprzedniego upłynęło zaledwie pół roku, chociaż wcześniej spotkania odbywały się co rok. Do Werony przyjechali prawicowo-populistyczni eurodeputowani z ugrupowania Marine Le Pen z Francji i Forza Italia z Włoch. „Światowy Kongres Rodzin (…) jest zapowiedzią walki chrześcijańsko-fundamentalistycznych, homofobicznych formacji przeciwko Unii Europejskiej i jej wartościom” – oceniła Hecht.

      Watykan zachował dystans wobec imprezy. „Zgadzamy się co do istoty, ale nie z metodologią” – powiedział sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin. Impreza miała być objęta patronatem rządu Włoch, ale został wycofany. Ruch 5 Gwiazd, który rządził razem z Ligą Matteo Salviniego, uznał, że to „zjazd nieszczęsnej prawicy reprezentującej średniowieczne idee”.

      Antyunijny i prorosyjski Salvini na kongresie był fetowany jak mało kto, ale zignorował apele uczestników kongresu o zniesienie legalnej aborcji i legalnych związków osób homoseksualnych. – Nie ma debaty ani na temat aborcji, ani na temat małżeństwa. Wszyscy kochają się, z kimkolwiek chcą, i jedzą obiad, z kim chcą – stwierdził. Ale jednocześnie był pierwszym politykiem Unii, który ze zrozumieniem wypowiadał się na temat rosyjskiej aneksji Krymu. Włoskie i amerykańskie media ujawniły w zeszłym roku rozmowy jego współpracowników z Rosjanami w sprawie finansowania kampanii wyborczej.

      Kreml lubi pożyczać pieniądze sojusznikom. W 2015 r. portal śledczy Mediapart odkrył, że nie kto inny, tylko Małofiejew „pożyczył” Marine Le Pen 11 mln euro.

      Współcześni krzyżowcy
      Co Światowy Kongres Rodzin ma wspólnego ze Stowarzyszeniem ks. Skargi i Ordo Iuris? Reklama kongresu wisi na stronach OI: „W ramach Światowego Kongresu Rodzin powstała inicjatywa sformułowania. Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris został poproszony o dołączenie do grona organizacji, które poręczają treść tej deklaracji. Każdy, komu zależy na wsparciu dla współczesnej rodziny, może ją podpisać”. Do poparcia deklaracji zachęcał ówczesny prezes prof. Aleksander Stępkowski, dziś sędzia Sądu Najwyższego, wskazany przez neo-KRS za rządów PiS.

      Organizacje im. ks. Skargi są wymieniane wśród partnerów WCF. W sieci istnieje polska strona kongresu, która odsyła do stowarzyszenia skargowców. Portal skargowców PCh24.pl z dumą donosił o kongresie w Madrycie: „Przeprowadzona z wielkim rozmachem impreza przyciągnęła wiele tysięcy osób z 6 kontynentów. Na 36 stoiskach prezentowały swą działalność organizacje broniące rodziny, w tym SKCh im. Ks. Piotra Skargi”.

      Kreml, wspierając takie przedsięwzięcia jak WCF, chciał wzmocnić fundamentalistyczne, skrajnie prawicowe siły, które będą rozsadzać Unię Europejską od środka.

      Mec. Tymoteusz Zych, wiceprezes Ordo Iuris, w rozmowie z „Wyborczą” dystansuje się od kongresu. Tłumaczy, że z chwilą agresji na Krym relacje osłabły, a stowarzyszenie było oficjalnym partnerem kongresu, ale przed wojną na Ukrainie. Tymczasem stoisko TFP, partnera skargowców, było także na słynnej imprezie w Weronie. Klementyna Suchanow zauważa, że wśród bliskich partnerów Ordo Iuris, wymienionych na stronie, jest C-Fam, jedna z sześciu organizacji, które wspierają Światowy Kongres Rodzin. Ordo Iuris z C-Fam wspólnie organizują różne imprezy w ONZ.

      Partnera OI, prezesa C-Fam Austina Ruse, tak opisał „Guardian”: „Pomógł nawiązać partnerstwo pomiędzy amerykańskimi grupami konserwatywnymi i prorodzinnymi ortodoksyjnymi organizacjami cerkiewnymi w Rosji z bliskimi powiązaniami z Putinem. Spotkał się z Konstantym Małofiejewem, rosyjskim oligarchą z rozległymi relacjami wśród europejskiej ultraprawicy i chwalił go za pracę na rzecz większego zbliżenia rosyjskiego prawosławia i amerykańskich chrześcijan ”.

      O ile do Światowego Kongresu Rodzin Ordo Iuris nie za bardzo chce się już przyznawać (choć deklaracja WCF wciąż wisi na stronie instytutu), o tyle z Agendą Europe jest inaczej. A według Suchanow to Światowy Kongres Rodzin był tym forum, z którego wyłonili się twórcy Agendy Europe.

      Neil Datta z EFP (forum parlamentarzystów z całej Europy walczących o prawa reprodukcyjne) w raporcie „Współcześni krzyżowcy w Europie” opisuje Agendę Europe jako sieć kontaktów organizacji i działaczy ultrakonserwatywnych, którzy spotykają się w tajemnicy.

      „W 2013 r. 20 amerykańskich i europejskich działaczy zaczęło planować realizację osiągalnych celów , aby doprowadzić do odrzucenia praw człowieka w dziedzinie zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego w Europie. Niedawno pojawiły się dokumenty ujawniające ekstremistyczną strategię działań Przywracanie naturalnego porządku: Agenda dla Europy, której celem jest uchylenie przepisów takich jak: prawo do rozwodu, dostęp kobiet do środków antykoncepcyjnych, technik wspomaganego rozrodu lub aborcji, równouprawnienie LGBTI. Pierwotna grupa działaczy znacznie się rozrosła, przyciągając ponad 100 organizacji z ponad 30 krajów Europy. Obecnie ruch ten nosi nazwę Agenda Europe”.

      Założenia Agendy Europe ujrzały światło dzienne dzięki francusko-niemieckiej telewizji Arte. Przedstawiciele Agendy tłumaczą, że raport EFP chce zdyskredytować organizacje, które opowiadają się za prawem do życia i za wolnością religijną. Zaprzeczają, że mają coś wspólnego z dokumentem „Przywrócić naturalny porządek”. „Jesteśmy nieformalną siecią, a nie organizacją, i nie otrzymujemy żadnego zewnętrznego finansowania” – wyjaśniają organizatorzy spotkań Agendy Europe. Tak odnoszą się do fragmentu dokumentu EFP o źródłach finansowania sieci.

      EFP pisze: „Nie ma jasnej odpowiedzi na pytanie, kto dostarczył środki finansowe, jednak analiza programów i uczestników daje pewne wskazówki”. Raport wśród uczestników szczytu Agendy Europe w 2014 r. wymienia Aleksieja Komowa, który w fundacji Małofiejewa odpowiada za projekty międzynarodo
      • diabollo Re: Przelew w imię Boże 21.11.20, 08:39
        EFP pisze: „Nie ma jasnej odpowiedzi na pytanie, kto dostarczył środki finansowe, jednak analiza programów i uczestników daje pewne wskazówki”. Raport wśród uczestników szczytu Agendy Europe w 2014 r. wymienia Aleksieja Komowa, który w fundacji Małofiejewa odpowiada za projekty międzynarodowe i którego zadaniem jest wspieranie wszelkich inicjatyw zgodnych z geopolitycznymi celami Kremla. W 2016 r. na spotkaniu Agenda Europe był też Austin Ruse z C-Fam. Inną organizacją, z którą OI współpracuje w gronie Agenda Europe, to CitizenGo. Tam we władzach zasiada Komow.

        To krąg wciąż tych samych osób, gdzie co rusz pojawiają się ludzie Putina.

        Sieć ultrakonserwatystów jest niezwykle ekspansywna w dawnym bloku sowieckim. To tam rosną w siłę bratnie organizacje Ordo Iuris i Stowarzyszenia ks. Skargi. Tak jakby tę część Unii można najłatwiej poróżnić z resztą jej członków.
        Bułgarski dziennik „Dniewnik”, jak inne gazety w tej części Europy, opisując działania Agendy Europe i Komowa, odnotowuje falę krytyki wobec konwencji stambulskiej dotyczącej zwalczania przemocy w rodzinie. Niezwykłym zbiegiem okoliczności temat powrócił z siłą w wielu krajach naszego regionu jednocześnie, choć już mało kto pamiętał, o co w tym dokumencie chodziło, a konserwatyści – w Polsce tacy jak prof. Andrzej Zoll czy Michał Królikowski – którzy na początku uznawali pewne zapisy konwencji za drażliwe, potem ogłosili, że dokument wartościom konserwatywnym nie zagraża. Zbigniew Ziobro razem z Ordo Iuris znów wrzucili kwestię na tapet.

        W 2016 r. szczyt Agendy Europe odbył się w Warszawie. Brał w nim udział prezes Ordo Iuris mecenas Jerzy Kwaśniewski. Mówiła o tym Suchanow w portalu Natemat.pl.

        „Grono Agendy Europe stara się zachować zjazdy w tajemnicy, ale na szczęście zdarzają się przecieki. Dzięki przeciekowi do Arte i informatorowi, który wkręcił się na jedno ze spotkań Agendy w Warszawie, wiemy, jakie zamiary mają chrześcijańscy fundamentaliści. Zakaz przerywania niechcianej ciąży to tylko krok na drodze do wprowadzenia reżimu quasi-wyznaniowego, od, przez, po”.

        Oficjalnie Ordo Iuris odcina się od całkowitego zakazu rozwodów i wielu innych radykalnych postulatów, a tych, którzy przypisują mu takie intencje, pozywa. Pod wywiadem Natemat.pl umieszcza długie sprostowanie mec. Kwaśniewskiego, a w nim zdania: „Nieprawdą jest, jakoby Instytut Ordo Iuris miał przynależeć do Agendy Europe, jak również nieprawdziwe są stwierdzenia, iż instytut działa w ramach ww. Agendy”. Choć dowodów, że przedstawiciele OI są obecni na spotkaniach Agendy Europe, nie brakuje.

        Raport EFP wspomina: „Agenda Europe przyciągnęła osobistości z Polski, takie jak wiceministra spraw zagranicznych – Konrada Szymańskiego, który przemawiał na szczycie 2016, czy wiceministra spraw zagranicznych z 2016 r. – Aleksandra Stępkowskiego, który był również prezesem Instytutu Ordo Iuris i stałym uczestnikiem szczytów Agenda Europe”.

        Pytam mec. Zycha, jak to możliwe, że prezes Kwaśniewski zaprzecza faktom, bo OI jest aktywne w sieci Agendy Europe. Otrzymuję odpowiedź: „Sprostowanie jest w pełni ścisłe i prawdziwe. Agenda Europe nie jest organizacją ani sojuszem, a jedynie cyklem spotkań networkingowych. Nie ma wspólnego programu i struktury zarządzania, a coroczne spotkania, w których brałem udział, gromadziły osoby o bardzo różnych stanowiskach ideowych – uczestnikiem był np. Rocco Buttiglione, który niedawno zasłynął bojkotem KUL. Nie sposób jest w związku z tym działać w ramach AE”. We wcześniejszym mailu Zych przyznaje, że mec. Kwaśniewski brał udział w spotkaniu w Warszawie, a ludzie IO byli też na spotkaniu w Dublinie. Dodaje, że każdy uczestnik sam opłacał swój udział.

        Skąd Ordo Iuris ma pieniądze?

        Ordo Iuris zapewnia mnie, że nie otrzymuje żadnych darowizn z zagranicy oprócz tych od przedstawicieli Polonii. Natomiast Stowarzyszenie i Instytut ks. Skargi nie ujawniają żadnych informacji na temat swoich darczyńców. Wiemy tylko, że transfery finansowe między fundamentalistycznymi i nacjonalistycznymi organizacjami mają miejsce. Litewski dziennikarz śledczy Šar?nas Cerniauskas odkrył, że Stowarzyszenie im. ks. Skargi wsparło 56 tys. euro Instytut Kultury Chrześcijańskiej, który jest powiązany z litewską nacjonalistyczną organizacją Pro Patria. Na spotkania z litewskimi działaczami jeździł mec. Zych, ale zapewnia, że o transferach finansowych nic nie wie.

        Oferuje pomoc w przekonaniu Stowarzyszenia ks. Skargi, aby odpowiedziało na nasze pytania o kwestie finansowe: skąd się wzięły pieniądze dla Litwinów? Ile podobnych transakcji miało miejsce, jakich zagranicznych organizacji dotyczyły? Czy podobne darowizny skargowcy dostawali z zagranicy? Ile i od kogo?

        Na pytania nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

        Natomiast mec. Zych twierdzi, że „finansowanie OI opiera się na wsparciu kilkunastu tysięcy indywidualnych darczyńców. Nie ma obecnie żadnych przepływów finansowych pomiędzy Stowarzyszeniem ks. Skargi a Ordo Iuris. Nie finansujemy też organizacji zagranicznych”. Ale wcześniej takie wsparcie od skargowców płynęło szerokim strumieniem. To skargowcy powołali do życia Ordo Iuris. W radzie tej fundacji nadal zasiada prezes Stowarzyszenia ks. Skargi Sławomir Olejniczak.

        Broń atomowa Ziobry
        Klementyna Suchanow jako pierwsza alarmowała, że międzynarodowa sieć religijnych fundamentalistów zyskuje coraz większe wpływy, szczególnie w naszym regionie Europy, a także w całej Unii. Dziś podsumowuje:

        „Czym omamili rządzących, że dopuszczono ich tak blisko władzy? Ordo Iuris w każdym normalnym kraju byłoby czujnie śledzone przez kontrwywiad”.
        Pytam przedstawiciela rządu PiS mającego wpływ na działania służb specjalnych, czy ktokolwiek monitoruje międzynarodowe transfery finansowe dwóch organizacji im. ks. Skargi. Odpowiada: chyba nie myślę, że on – urzędnik państwowy – będzie się dzielić tajemnicą państwową.

        Nie reaguje, gdy zauważam, że osoby z tego środowiska szeroką ławą weszły do struktur rządowych, przede wszystkim za sprawą Solidarnej Polski Ziobry, partii, której idee współgrają z programem nacjonalistycznych i antyunijnych formacji spotykających się w ramach Światowego Kongresu Rodzin. W Sądzie Najwyższym znalazło się dwóch sędziów związanych z Ordo Iuris, wiceministrem spraw zagranicznych jest działacz Ordo Iuris, szefem państwowej komisji ds. badania przypadków pedofilii jest przedstawiciel Ordo Iuris.

        CDN...
        • diabollo Re: Przelew w imię Boże 21.11.20, 08:40
          Ziobro przejmuje wszystkie idee OI, promowane przez międzynarodową sieć organizacji fundamentalistycznych, np. żądanie wypowiedzenia konwencji stambulskiej. A jednocześnie robi wszystko, aby skłócić Polskę z Unią. To Solidarna Polska oświadczyła, że sprzeciwia się propozycji powiązania wypłat z budżetu Unii z przestrzeganiem zasad praworządności. Jest tą grupą w obozie rządzącym, która pcha rząd – mimo oporów premiera Mateusza Morawieckiego – do użycia politycznej broni atomowej, jaką jest weto wobec unijnego budżetu.

          Prorosyjskie sympatie
          Jeśli wygra opcja Ziobry, to będzie kolejny sukces tych polityków, którzy dążą do osłabienia Unii i wyprowadzenia z niej Polski. Od 2012 roku rośnie w siłę lobby ultrakonserwatywne, a jego głównym przesłaniem, które dziś na sztandarach ma Solidarna Polska, to krytyka Unii Europejskiej, która ma rzekomo narzucić Polsce rozwiązania światopoglądowe. Tymczasem przez te wszystkie lata, które Polska jest w UE, nigdy nie było nacisków na to, by wymóc na Polsce liberalizację ustawy antyaborcyjnej, choć jak na warunki europejskie jest bardzo restrykcyjna, czy wprowadzić prawo do związków partnerskich. Od zawsze było jasne, że Unia nie może zmusić do czegoś takiego żadnego państwa członkowskiego.

          PiS zaostrzył wojnę religijną, organizując nagonkę na osoby LGBT, co spotkało się z oczywistą krytyką instytucji unijnych i państw europejskich. Teraz Solidarna Polska wykorzystuje to jako dowód, że ktoś chce nam narzucić przepisy dotyczące kwestii światopoglądowych. Obóz PiS wykreował sztuczny problem, strasząc Polaków obyczajową rewolucją, której nikt na nas nie chce wymusić. O taki zabieg socjotechniczny chodziło ludziom Putina, bo wiedzieli, że wątek ultrakonserwatywny można wykorzystać do poróżniania niektórych nowych członków Unii z Zachodem.

          Fundamentalna różnica między Solidarną Polską a PiS polega na tym, że o ile z powodu katastrofy smoleńskiej Jarosław Kaczyński jest nieprzejednanym wrogiem Rosji, o tyle Ziobro i jego ówczesny współpracownik Jacek Kurski – gdy byli w sporze z Kaczyńskim przed 2015 r. – otwarcie dystansowali się od teorii zamachowych. Za to politycznie Ziobrze blisko jest do prorosyjskiej Konfederacji. Środowisko skargowców też jest uważane za przyjazne wobec Rosji: portal PCh24.pl promuje poglądy posła Konfederacji Grzegorza Brauna, który krytykuje obecność wojsk amerykańskich w Polsce. W ciągu ostatnich kilku lat bardzo wzmocniło się środowisko przeciwników i krytyków Unii. Są skupieni wokół Solidarnej Polski, najbardziej konserwatywnej części PiS i Konfederacji, mają zaplecze ideologiczne i prawnicze w postaci OI.

          Polskie organizacje takie jak Ordo Iuris wystrzegają się jakichkolwiek oficjalnych konotacji z lobby putinowskim, bo to może zaszkodzić każdemu, kto chciałby utrzymać dobre relacje z Kaczyńskim. Ale zbieżność poglądów, radykalizm, antyunijna retoryka sytuują ich idealnie w gronie uczestników Światowego Kongresu Rodzin w Weronie. Podobnie jak Solidarną Polskę, która promuje działaczy Ordo Iuris w strukturach państwowych.

          Tytuł i śródtytuły od redakcji

          „To jest wojna. Kobiety, fundamentaliści i nowe średniowiecze”, Klementyna Suchanow. Książka dostępna w księgarniach i na kulturalnysklep.pl, e-book na publio.pl

          wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26528306,przelew-w-imie-boze-ziobro-ordo-iuris-szef-rosyjskich-kolei.html
Pełna wersja