Dodaj do ulubionych

Bogaczy pandemia się nie ima.

25.03.21, 07:29
Bogaczy pandemia się nie ima. Kto w Polsce dobrze zarabia i gdzie leży granica między zamożnym a bogatym?
Piotr Miączyński

Ile trzeba zarabiać, aby należeć do 1 proc. najbogatszych Polek i Polaków. Odpowiedź - 20 tys. zł brutto. Nasz 1 proc. najbogatszych zarabia mniej więcej tyle, ile 1 proc. najbogatszych mieszkańców Indii

Nawet w pandemii, gdy gospodarcze życie tąpnęło, raport firmy doradczej KPMG o dobrach luksusowych Polaków brzmi dla większości społeczeństwa jak bajka z życia bogatych. U części może budzić frustrację - w końcu, przypomnijmy, mediana zarobków w Polsce to ok 3 tys zł na rękę. Aż 95 proc. podatników, płaci pierwszą stawkę podatku − 17 proc., mamy więc w kraju podatek właściwie liniowy.

Ile trzeba mieć, żeby być bogatym w Polsce?
Na początek - z danych wynika, że się bogacimy.

Na koniec I połowy 2020 roku wartość aktywów polskich gospodarstw domowych wyniosła prawie 2,4 bln zł i była wyższa o 8,4 proc. niż rok wcześniej, przy czym blisko o jedną trzecią powiększył się majątek przechowywany w gotówce.

KPMG, używając twardych danych z Ministerstwa Finansów za rok 2019, podzieliło Polki i Polaków na kilka grup.

I tak osoby dobrze zarabiające to takie, które dostają powyżej 7,1 brutto (na umowie o pracę to niewiele ponad 5 tys. zł na rękę). Cezurą przejścia do tej kategorii jest drugi próg podatkowy.

Takich osób, według rozliczeń podatkowych, jest około 1 mln 684 tys. Z tego 449 tys. korzysta z podatku liniowego 19 proc.

Grupa ta rosła do niedawna rok w rok średnio o 12,5 proc. Dostęp do niej był trudny, aczkolwiek możliwy.

Osoby zamożne to już takie, które dostają miesięcznie powyżej 20 tys. zł brutto (znów na umowie o pracę to jest trochę ponad 14 tys. zł na rękę). Jest ich około 265,4 tys.

Często pada pytanie, ile trzeba zarabiać, aby należeć do 1 proc. najbogatszych Polek i Polaków. Odpowiedź – właśnie tyle, czyli 20 tys. zł brutto.
Ten nasz 1 proc. najbogatszych zarabia mniej więcej tyle, ile 1 proc. najbogatszych mieszkańców… Indii. W USA jest to siedem razy więcej. W Zjednoczonych Emiratach Arabskich – 13 razy więcej.
Ale aby być w Polsce naprawdę bogatym, trzeba zarabiać minimum 50 tys. zł brutto miesięcznie. Podobną kwotę na etacie płaci się raczej rzadko (dobrze opłacani fachowcy pracują najczęściej na kontraktach menedżerskich), ale możemy przyjąć, ze jest to około 35 tys. zł na rękę.

A średnie zarobki miesięczne osób bogatych to 124,1 tys. zł brutto. To nieco ponad 69 tys. osób. Grono to rośnie dość wolno – ostatnio powiększyło się o 3,6 proc.

Wreszcie osoby bardzo bogate, czyli o dochodach powyżej 1 mln zł brutto rocznie. Aby znaleźć się w tej grupie, trzeba kwalifikować się do tzw. daniny solidarnościowej, czyli być objętym dodatkowym czteroprocentowym podatkiem.

Ilu jest bardzo bogatych osób nad Wisłą?
To 32 tys. osób, ich liczba właściwie się nie zmienia, co pokazuje, że wstęp do tej grupy raczej jest zamknięty albo wręcz niewiarygodnie trudny.

Średnie zarobki miesięczne brutto osób bardzo bogatych to 192,6 tys. zł.

Ich łączny dochód w 2019 roku wyniósł 74,1 mld zł i był wyższy o 7,8 proc. w porównaniu z 2018 rokiem.

Tu uwaga - nawet nasi bogaci są na tle świata biedni. Na koniec 2019 roku w Polsce mieszkało przeszło 134 tys. osób z majątkiem wartym ponad 1 mln dol., a 386 z nich posiadało aktywa warte więcej niż 50 mln dol.

CDN...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Bogaczy pandemia się nie ima. 25.03.21, 07:31
      I owszem w rankingu analizowanych państw Europy z największą liczbą milionerów Polska wyprzedza Portugalię, Grecję i Finlandię. W Wielkiej Brytanii natomiast zamieszkuje prawie 2,4 mln milionerów.

      Gdzie mieszkają najbogatsi Polacy?
      - Niezmiennie największy odsetek osób dobrze zarabiających mieszka na Mazowszu, zwłaszcza w Warszawie, która jest nie tylko stolicą, ale również centrum biznesowym kraju. W całym województwie w 2019 roku mieszkało 452,8 tys. osób dobrze zarabiających, czyli 26,9 proc. ogółu, z czego 72,9 tys. stanowiły osoby zamożne, 16,8 tys. bogate i 7,1 tys. bardzo bogate – pisze KPMG.

      Osób zamożnych jest sporo również na Śląsku.

      Liczba podatników o miesięcznych dochodach przekraczających 7,1 tys. zł brutto wzrosła w 2019 roku we wszystkich województwach, a najbardziej dynamicznie w opolskim (+26,7 proc. r/r), warmińsko-mazurskim (+20,9 proc. r/r) oraz podlaskim (+20,5 proc. r/r).

      Dlaczego akurat tam? Tajemnica.

      Rynek luksusu w 2020 roku się skurczył
      KPMG liczy osoby zamożne, aby wycenić, ile mogą one wydać. Polski rynek luksusu w 2019 roku był wart 25 mld zł. W pandemicznym 2020 – już tylko 24 mld zł.

      Jak to ujął Andrzej Marczak z KPMG, 'nie wydaje się to straszną karą za pandemię'
      Lubimy pokazać, że mamy. Trochę łączy nas to z Chińczykami. W Chinach jest ogromna presja społeczna - albo pokazujesz, że cię stać, albo cię nie stać, innej opcji nie ma. W Polsce nie jest to aż tak skrajne, ale również z tego powodu kupujemy. Mieszkania, ubrania, samochody.

      Bo luksus po polsku to przede wszystkim samochód. W 2020 roku wartość sprzedanych w Polsce samochodów marek premium i luksusowych – zmniejszyła się tylko o 1,6 proc. r/r i osiągnęła wartość 16,3 mld zł.

      Dla porównania – nowych aut zarejestrowano w tym samym czasie o 22,9 proc. mniej.

      I tak w ubiegłym roku sprzedano w Polsce 207 samochodów z segmentu marek luksusowych. Numerem jeden był Bentley z wynikiem 58 nowych rejestracji.

      Numerem dwa Lamborghini – 53 sztuki, a trzeci był ubiegłoroczny lider Maserati (38 sztuk).

      Karolina Szulęcka, odpowiadająca za marketing w Ferrari Polska, słysząc te dane w trakcie konferencji prasowej, obruszyła się i dodała, że są one nieco niedoszacowane. Było ponoć lepiej. Owszem przez pierwsze dwa tygodnie pandemii w salonach Ferrari w Warszawie i Katowicach „był moment zawahania”, klienci odwoływali spotkania oraz konfiguracje zamówionych samochodów, ale już później było tak jak wcześniej.

      Polscy milionerzy kupowali też prywatne śmigłowce, których w listopadzie 2020 roku było o cztery więcej niż przed rokiem. Maszyny zarejestrowane na osoby fizyczne i jednoosobowe działalności gospodarcze są 42.

      W segmencie premium Polki i Polacy kupili najwięcej mercedesów 19,7 tys. Oraz bmw – 18,3 tys. Najwyższą dynamikę wzrostu odnotowała jednak… Tesla. Tych aut zarejestrowano w całym roku 158 – więcej o 68,1 proc. r/r. W połowie ubiegłego roku pojawił się oficjalny salon w Ząbkach pod Warszawą.

      To właśnie kosztowne auta mają najszybciej wyjść z pandemicznego załamania.

      Ile Polki wydają na luksusowe ubrania?
      Zasadniczo w raporcie widać przełamanie, osoby bogate mniej konsumowały, za to więcej inwestowały.

      Rynek luksusowej biżuterii i zegarków zmniejszył się o 31,4 proc. r/r i był wart w 2020 roku 376 mln zł.

      W ubiegłym roku kupowano mniej ultradrogiej odzieży i akcesoriów (takich jak okulary, paski, rękawiczki, apaszki). Rynek ten dotknęła recesja. Zmniejszył się o prawie 627 mln zł w porównaniu z 2019 rokiem i wynosi teraz ok. 2,5 mld zł.

      Dużo gorzej sprzedawały się luksusowe ubrania i obuwie, nieznacznie mniejszy spadek odnotowano w segmencie luksusowych akcesoriów.

      Sprzedawcy luksusowych marek nie mają co liczyć na specjalne współczucie, ale wartość rynku ma powrócić do stanu sprzed pandemii dopiero w 2024 roku.

      Zmienił się za to klient kupujący tego rodzaju produkty.

      - Zmiana generacyjna jest fundamentalna. Mówimy tutaj nie tylko i wyłącznie o tym, że największy przyrost klientów dóbr luksusowych jest w grupie wiekowej 18-36 lat, ale również o tym, jak duży wpływ mają młodzi ludzie na klienta 36-50 lat. 40- i 50-latkowie, chcąc się odmłodzić, znacznie częściej sięgają po produkty, które jeszcze 10 lat temu byłyby uznawane za modę dla młodzieży – mówi cytowany w raporcie Arkadiusz Likus właściciel DH Vitkac
      Spadł o 15,2 proc. r/r, do poziomu 1,1 mld zł, rynek luksusowych alkoholi. Aż 87,6 proc. segmentu luksusowych napojów spirytusowych stanowi whisk(e)y, ale słabo sprzedawał się zwłaszcza drogi szampan.

      Koronawirus najbardziej jednak uderzył w usługi hotelarskie i spa. W 2020 roku rynek skurczył się aż o 50,1 proc., do poziomu 748,1 mln zł. To efekt zmniejszonej mobilności społeczeństwa, administracyjnych ograniczeń, jeśli chodzi o prowadzenie takich lokali, strachu klientów oraz u niektórych pewnie chęci oszczędzania.

      - Bardzo optymistyczne są natomiast prognozy na nadchodzące lata. Przy przewidywanym średniorocznym wzroście o 28,3 proc. do 2025 roku będzie to segment, który tuż po rynku aut najszybciej spośród analizowanych w raporcie odbuduje swoją wartość sprzed wybuchu pandemii – twierdzi KPMG.

      Bogaci zaczęli inwestować. W co?
      W świecie, w którym lokaty są nisko oprocentowane, a warszawska giełda jest zmarginalizowana, bogaci szukają sposobu na zabezpieczenie swojego kapitału.

      Jak kupują zegarki, to takie po pół miliona złotych za sztukę.

      Według Łukasza Bernackiego, prezesa zarządu W.Kruk, pojawili się klienci zainteresowani zakupem czystych kamieni, luzem, bez opraw, np. kilkunastu diamentów.
      Jak luksusowe auta, to najchętniej edycje limitowane bądź klasyki.

      - W ostatnim roku wartość rynku dzieł sztuki w Polsce wzrosła o 29 proc. W 2020 roku rynek ten w naszym kraju osiągnął obrót sprzedaży aukcyjnych na poziomie 380 mln zł – twierdzi cytowana w raporcie Iwona Buchner-Grzesiak, prezes Domu Aukcyjnego "Polswiss Art".

      Klienci traktują dzieła sztuki jako lokatę. Chętnie wybierają coś, co w tej branży określa się jako „blue chipy”, znane obrazy o dużej wartości muzealnej, na których raczej ciężko stracić.

      W czerwcu ubiegłego roku prywatny kolekcjoner kupił "Portret prof. dr. Karola Gilewskiego", dzieło, które wyszło spod pędzla Jana Matejki w 1872 r. Licytacja zaczęła się od 2 mln zł i stanęła na 5,9 mln zł. Z opłatami aukcyjnymi (18 proc.) wyszło prawie 7 mln zł.

      CDN...
      • diabollo Re: Bogaczy pandemia się nie ima. 25.03.21, 07:32
        W grudniu obraz “M22” Wojciecha Fangora z 1969 roku został sprzedany za 7,3 mln zł.

        Z kolei kilka dni temu za 6 mln 720 tys. zł (z opłatami aukcyjnymi) sprzedano "Prządkę" Jacka Malczewskiego.

        Wreszcie nieruchomości. Najwyższe ceny w ubiegłym roku osiągnęły dwa warszawskie apartamenty – za lokale o powierzchni 274 m kw. kupujący zapłacili 7,7 i 7,6 mln zł.

        Najdroższy apartament pod względem ceny metra kwadratowego znajdował się również w Warszawie – lokal o powierzchni 117 m kw. kosztował 5 mln zł, co oznacza 42,6 tys. zł za 1 m kw.
        Poza stolicą najwyższe ceny w 2020 roku odnotowano w nadmorskiej Juracie. Metr kwadratowy w jednym z apartamentowców kosztował ok. 39 tys. zł.

        - Oceniamy, że w Polsce rynek nieruchomości luksusowych również nie ucierpiał z powodu pandemii. Szacujemy, że jego wartość wyniosła od 1,8 mld zł do 2,6 mld zł w 2020 roku, w zależności od przyjętych definicji nieruchomości luksusowych – twierdzi KPMG.

        Minister finansów obiecuje: zamożnych i bogatych czeka reset
        Minister finansów Tadeusz Kościński w Programie 1 Polskiego Radia potwierdził, że rząd pracuje nad nowym systemem podatkowym.

        Ma być on przedstawiony w ciągu najbliższych kilku tygodni.

        - Ta zmiana podatków będzie taka, by były one sprawiedliwe - zapowiedział szef MF. - W Polsce mamy niestety tak ustawiony system, że procentowo ci biedniejsi płacą więcej podatków niż ci bogatsi. Tu będzie "reset". Ci, co zarabiają mniej, będą procentowo płacić mniej podatku, a ci, co zarabiają więcej, będą procentowo płacić więcej - wyjaśnił. - To bardziej sprawiedliwe – zaznaczył Tadeusz Kościński.

        wyborcza.biz/biznes/7,147743,26910757,raport-kpmg-o-luksusie-kto-w-polsce-dobrze-zarabia-i-ile-trzeba.html?_gl=1*1mrhzv0*_ga*NjY2ODI3NjQuMTU4NDM0MDgyNg..*_ga_WQB1X4MJHS*MTYxNjY1MzI0MC4yNjkuMS4xNjE2NjUzNDkzLjYw&_ga=2.219017435.351811275.1616232384-66682764.1584340826#S.Gospodarka-K.C-B.2-L.1.duzy

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka