Dodaj do ulubionych

O szkodliwości Kościoła

13.04.21, 07:28
Magdalena Środa

Chrześcijaństwo nigdy nie było tym, co obiecywało: projektem zaprowadzenia powszechnej równości i miłości. Chrześcijaństwo było projektem zaprowadzenia powszechnego chrześcijaństwa.

Tak jak daltonista nie widzi pewnych kolorów, ja – w przeciwieństwie do Adama Michnika - w żaden sposób nie mogę zobaczyć dóbr, które przynosi ludziom religia, a co dopiero dóbr, które przynosi Kościół. Być może to jakieś kalectwo albo brak łaski, od której wiara zależy. Michnikowi została udzielona, mnie nie.

Religie mimo wielu błogosławieństw, jakie przyniosły ludzkości, stanowiły jedną z głównych przyczyn wojen, podbojów i nienawiści. Chrześcijaństwo nigdy nie było tym, co obiecywało: projektem zaprowadzenia powszechnej równości i miłości. Chrześcijaństwo było projektem zaprowadzenia powszechnego chrześcijaństwa.

Jeszcze sama religia jako zjawisko społeczne czy psychologiczne da się zrozumieć. Wielu ludzi potrzebuje transcendencji i wiary we wszechmocną istotę, dla wielu ta wiara jest niezbędna do życia lub raczej była; świat się przecież laicyzuje.

Kościół taki, jakim jest dziś w Polsce, to instytucja utrzymywana przy życiu mocą pieniędzy, politycznych wpływów i mitów. Wiara ma poślednie znaczenie dla zasięgu jego władzy. Sądzę, że to instytucja szkodliwa. Zubaża bowiem moralność, sprowadzając ją do kilku rodzajów wydumanego zła (LGBT, homoseksualizm), będąc ślepą na inne (korupcja, krzywda, bieda) lub też stawia tak wysoko poprzeczkę moralnych wymagań, że rodzi i utrwala hipokryzję. Wzmacnia podziały, sprzeciwia się emancypacji.

Oczywiście Kościół uznał egalitarne przemiany, które zainicjowała rewolucja francuska, ale nie w pełni: nadal nie uznaje praw kobiet i nie rozumie, że osoby LGBT też są ludźmi. Szerzy ksenofobię, a zamiast uniwersalizmu – sprzyja nacjonalizmowi. Wzmacnia postawy irracjonalne, co jest wyjątkowo szkodliwe np. w dobie pandemii.

Tak zwany ekumenizm w Kościele katolickim to nic innego jak narzucanie własnej prawdy innym. Dobitnie wyraził to Jan Paweł II w encyklice "Fides et ratio". Kościół uniemożliwia demokratyczną debatę, stawiając się w roli monopolisty wszelkich racji; osłabia też demokrację, sytuując się poza jej standardami: nie podlega bowiem żadnej kontroli, ani ekonomicznej, ani moralnej.

Jest skrajnie upolityczniony, a dziś upartyjniony. Skutecznie dąży do zanegowania świeckości państwa i wydrążenia społeczeństwa obywatelskiego: na prowincji poza Kościołem nie ma żadnej przestrzeni, gdzie ludzie mogliby się gromadzić i podejmować działania na rzecz własnej wspólnoty.

Jest za to zależny od władzy, bo większość jego bogactwa związana jest z transferami z budżetu. Kościelna katecheza, która nie przekłada się ani na wiedzę, ani na wiarę, ani na moralność, zabiera pieniądze i czas, które mogłyby być przeznaczone na lepsze cele (wychowanie obywatelskie, etyka, filozofia, edukacja ekologiczna).

Kościół jest największym obszarnikiem po skarbie państwa, choć nie uprawia ziemi. Obawy, że pandemia zuboży go, są płonne. To bardzo bogata instytucja, która wbrew wszystkim swoim duchowym przesłaniom rośnie ciągle w polityczną siłę, osłabiając demokrację i reprodukując szkodliwe mity, stereotypy i uprzedzenia.

wyborcza.pl/7,75968,26972405,o-szkodliwosci-kosciola.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.2.glowka
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: O szkodliwości Kościoła 13.04.21, 09:57
      Uprzywiliowanie koszczuja katolickiego było wręcz gigantyczną głupotą pseudoliberałów czy szerzej elit solidarnościowych (mówimy o tych decydentach uczciwych, których intencje były propaństwowe, katoprawica to zawsze targowica).

      I nie chodzi tu o standardową patologię, którą niesie ideologia katolicka i uprzywiliowanie koszczuja katolickiego jak bezkarna pedofilia w koszczuju, zasysanie miliardów jak kleszcz na ciele społeczeństwa, ogłupianie społęczeństwa antyaborcją czy całą masą innych zabobonów...

      Nie, jest coś jeszcze bardziej niebezpiecznego.
      Czy koledzy pana Michnika, Sienkiewicza, czy innych "inteligentów katolickich" kiedykolwiek pomyśleli, co zrobimy, jeżeli kontrolę nad koszczujem katolickim i kontrolę nad jego przekazem do społeczeństwa przejmie rosyjska agentura wpływu? I co wtedy Polska zrobi?

      Ciekawe jest pytanie dlaczego Rydzyk i Radio Maryja jest takie ważne i dlaczego PIS tak o Rydzyka zabiega, przecież tego radia nikt nie słucha, no jakieś śmieszne procenty udziału w medialnym rynku?
      Dlaczego?

      Otóż Rydzyka słucha 99% polskiego kleru i 90% polskich proboszów się retoryką Radia Maryja inspiruje i mulitiplikuje antyzachodni, antyunijny, antyoświeceniowy przezkaz z tysięcy ambon w najmniejszych wsiach.
      Gdyby Rydzyk nawet od początku nie był kremlowskim agentem wpływu, to dla FSB zarówno Rydzyk, jak i przejęcie kontroli nad przekazem polskiego koszczuja katolikciego musiałoby być uznane za target priorytet NUBER ONE.

      Jeżeli ruskie służby specjalne huśtają polityką i wyborami w USA, to gdzie huśtają w polityce w Polsce?
      W Polsce nie ma Russia Today, bo ruskim służbom po polsku RT jest zwyczajnie niepotrzebne. Przekaz RT (o zgniłym Zachodzie, upadającej UE i "Gejropie") trafia do maluczkich w każdej wsi z ambony koszczuja katolickiego. W bonusie jest niszowa prasa katoprawicowa.

      Kłaniam się nisko
          • diabollo Re: O szkodliwości Kościoła 14.04.21, 21:07
            Russia Today nadaje ustami polskiego episkopatu:

            Episkopat: Niektóre szczepionki powstają z abortowanych płodów. To budzi sprzeciw moralny

            - W produkcji szczepionek AstraZeneca i Johnson & Johnson korzysta się z linii komórkowych stworzonych na materiale biologicznym pobranym od abortowanych płodów. To budzi sprzeciw moralny - ogłosił bp Józef Wróbel. Jednocześnie podkreślił, że "wierni mogą się nimi szczepić, jeśli nie mają innej możliwości".

            Bp Józef Wróbel, przewodniczący Zespołu Ekspertów Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych, swoje stanowisko w sprawie szczepień przeciw COVID-19 ogłosił w środę. W jego odczuciu, szczepienia AstraZeneką oraz Johnson & Johnson "budzą poważny sprzeciw moralny". Powód? To właśnie te dwie firmy wykorzystują w produkcji swoich preparatów "linie komórkowe stworzone na materiale biologicznym pobranym od abortowanych płodów". Według biskupa "katolicy nie powinni się godzić na szczepienia tymi szczepionkami". Podkreślił jednak: nie powinni, ale mogą, jeśli nie mają innej możliwości. Bo chodzi tu o ochronę życia zarówno swojego, jak i bliźnich.

            wyborcza.pl/7,75398,26977770,episkopat-niektore-szczepionki-powstaja-z-abortowanych-plodow.html#S.main_topic_2-K.C-B.1-L.1.duzy

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka