Dodaj do ulubionych

Raj dla nierobów czy kosztowna błyskotka?

02.05.21, 10:42
Raj dla nierobów czy kosztowna błyskotka? Skąd wziąć pieniądze na dochód podstawowy
Marek Beylin

Mrzonka i raj dla nierobów - pieklą się liberałowie. Kosztowna błyskotka, która do reszty zniszczy już zerodowane państwo socjalne. I spowoduje obniżkę płac - pomstują lewicowcy. Nie stać nas na dochód podstawowy - konstatują jedni i drudzy.

wyborcza.pl/ksiazki/7,154165,27014885,dochod-podstawowy-jak-mozemy-sprawic-zeby-to-sie-udalo-guya.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.1.glowka
Koncepcja wprowadzenia dochodu podstawowego w takiej samej wysokości dla wszystkich, kobiet, mężczyzn, biednych i bogatych, wzbudza coraz więcej namiętności w każdym obozie politycznym. A to dlatego, że staje się realna w nieodległej przyszłości, choć jeszcze niedawno uważano to jedynie za ekstrawaganckie ćwiczenie wyobraźni.

Standing: dochód podstawowy nas wyzwoli
Do tej zmiany przyczynił się Guy Standing, błyskotliwie łączący myśl ekonomiczną, społeczną i zaangażowanie aktywisty. Standinga znamy w Polsce głównie z upowszechnienia pojęcia prekariatu, kluczowego w naszych czasach.

Prekariusze to ci wszyscy z różnych, choć głównie młodszych pokoleń, którzy żyją i marnie zarabiają od projektu do projektu, bez szans na stabilność, więc teraźniejszość ich frustruje, zaś przyszłość napawa lękiem. Pandemia dodatkowo ścisnęła ich za gardło, stanowią więc gniewną armię ludzi, którzy często współczesne demokracje kojarzą z niesprawiedliwością i złym losem. Co zwiększa ich podatność na populistyczne obietnice. Choćby tę o „dobrej zmianie”.


Standing, który od lat propaguje koncepcję dochodu podstawowego, widzi w nim najlepszy instrument wyrywania społeczeństw spod władzy populistyczno-autorytarnych pokus. I jest w tym, co pisze, bardzo przekonujący.

Dochód podstawowy, wywodzi, wzmocniłby nasze ważne, codzienne wolności. Nie bylibyśmy zmuszeni do pracy „uciążliwej, nudnej, niskopłatnej czy po prostu odpychającej”. Moglibyśmy natomiast zajmować się tym, co nas ciekawi, nawet za marne pieniądze. Albo angażować się w darmowe prace na rzecz własnych społeczności. Albo opiekować się bliskimi lub stawiać na własny rozwój i wykształcenie. Albo też ryzykować, zakładając własny mały biznes.

Dochód podstawowy dałby również wolność kobietom tkwiącym w toksycznych lub przemocowych związkach i uzależnionych ekonomicznie od partnerów. Pozwoliłby także młodym ludziom – nierzadko zmuszonym do podłych prac, by utrzymać siebie i rodzinę – na wybór własnej ścieżki życia.

Mielibyśmy więcej wolności oraz godności, ludzkiej i obywatelskiej. A społeczeństwa równiejsze, w których status społeczny nie przesądza o naszym losie, są „zwykle bardziej demokratyczne i tolerancyjne”.

CDN...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Raj dla nierobów czy kosztowna błyskotka? 02.05.21, 10:43
      Żeby jednak tak mogło być, dochód podstawowy nie powinien uszczuplać państwa socjalnego. I musi być dla wszystkich, nie tylko dla bardziej potrzebujących. Co pozwoli uniknąć rozkwitu koszmarnie kosztownej biurokracji oraz stygmatyzowania tych, którzy z takiego świadczenia korzystają.

      Nie może być też zbyt wysoki, ma bowiem gwarantować „elementarne bezpieczeństwo ekonomiczne”, a nie wszelakie życiowe rozkosze. A jego wysokość musi zależeć od poziomu rozwoju kraju.

      Mamy grube setki miliardów
      A skąd forsa? Forsy jest aż nadto – tłumaczy Standing – lecz bezwstydnie ją marnotrawimy. Na przykład brytyjska pomoc dla korporacji przekracza 93 mld funtów rocznie; w USA takie dotacje kosztują co roku ok. 100 mld dol. Ba, „globalna elita posiada od 21 do 32 bln dol. ukrytych w krajach, w których podatki są zerowe lub bliskie zera, co pozbawia pozostałe kraje przychodów w wysokości od 190 do 280 mld”. W dodatku „stawki podatkowe w uprzemysłowionych krajach osiągnęły historycznie niskie poziomy”, czemu towarzyszą „liczne selektywne ulgi podatkowe i bardzo szeroka gama degresywnych subwencji przekazywanych przez rządy i instytucje ponadnarodowe”.

      Mamy więc do wykorzystania grube setki miliardów, wciąż niesprawiedliwie dystrybuowanych. Świadomość tego powinna sprawić, że szybciej uznamy dochód podstawowy za dobry sposób naprawy świata.

      "Dochód podstawowy. Jak możemy sprawić, żeby to się udało"
      Guy Standing
      przeł. Maciej Szlinder, Paweł Kaczmarski, Tomasz Płomiński
      Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka