Dodaj do ulubionych

Neoliberalna koalicja dziesięcioprocentowa+

20.05.21, 07:30
wyborcza.pl/7,75968,27104352,neoliberalna-koalicja-dziesiecioprocentowa.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Neoliberalna koalicja dziesięcioprocentowa+ 20.05.21, 07:33
      Jacek Żakowski

      Wkroczenie Hołowni i upodmiotowienie lewicy sprawia, że KO nie może już skutecznie maskować neoliberalnego myślenia społecznego obroną praworządności i kulturowym umiarem.

      Według niezależnego Centrum Analiz Ekonomicznych na pisowskich zmianach PIT i składki zdrowotnej najwięcej zyska grupa o przeciętnych dochodach, czyli czwarty, piąty i szósty decyl dochodowy. A stracą najzamożniejsi, czyli dziesiąty decyl.

      Posługując się liberalnym modelem podziału klasowego, można więc powiedzieć, że PiS chce transferować bogactwo klasy wyższej i wyższej klasy średniej głównie do niższej klasy średniej. Podobie jak Joe Biden i sporo innych liberalnych liderów Zachodu. Koalicji Obywatelskiej to się nie podoba. Totalnie krytykuje pomysły „Polskiego ładu” i jest to jej prawo. Ale skutki już widać.

      Na pisowskich zmianach skorzysta 11 mln gospodarstw domowych, a straci 1,5 mln. Czyli bezpośrednią stratę poniesie mniej niż 15 proc. wyborców. Nie jest zupełnym przypadkiem, że średnia sondażowa KO oscyluje ostatnio właśnie wokół 15 proc. poparcia. W systemie wielopartyjnym liberalna (ekonomicznie) partia klasy wyższej i wyższej klasy średniej może liczyć raczej na mniej niż więcej.

      Interes ekonomiczny nie jest jedynym interesem, jakim się kierują wyborcy, popierając partię. Istotne są podziały kulturowe i wizja demokracji. Pod tym względem KO jest po stronie większości lub bardzo znacznej mniejszości. W ostatnich latach dawało jej to blisko 30-proc. poparcie, którego połowę ostatnio straciła.

      Jednak nie niezborność przywództwa Borysa Budki, lecz pojawienie się partii Hołowni spowodowało tąpnięcie. Bo wyborcy dostali liberalną ofertę, która zgodnie z powszechnym na Zachodzie trendem jest prodemokratyczna, relatywnie otwarta kulturowo i ekonomicznie wolna od neoliberalnego nawyku powtarzania, że im więcej skorzystają bogaci, tym lepiej dla wszystkich.

      Trwający ponad dekadę kryzys, zradykalizowany przez COVID, sprawił, że zwłaszcza młodsi wyborcy stracili cierpliwość i nie chcą dłużej czekać, aż się dobrze urządzonym tak mocno przeleje, iż bogactwo dokapie do średniaków, biednych i młodych dorosłych.

      Wkroczenie Hołowni i upodmiotowienie lewicy sprawia, że KO nie może już skutecznie maskować neoliberalnego myślenia społecznego obroną praworządności i kulturowym umiarem. To stawia Platformę przed trudnym wyborem. Może wybrać opcję partii dziesięcioprocentowej+, zachowując poglądy gospodarcze, lub walczyć o 20+ proc., dołączając do zachodnich liberałów troszczących się teraz o średniaków, słabszych i mniejsze nierówności.

      To nie znaczy, że KO ma paść plackiem przed PiS gospodarczo idącym w sensownym kierunku, ale często bezsensownymi ścieżkami. Choćby w sprawie mieszkań, gdzie PiS oferuje tradycyjną pomoc finansową, która nie pomoże, póki będzie rósł trend zamieniający mieszkania w – jak pisze prof. Dominika Polańska – „globalne aktywa finansowe”.

      Zwłaszcza w dużych miastach wysoki podatek od pustych lokali i działek masowo kupowanych w celach spekulacyjnych lepiej złagodzi kryzys mieszkaniowy niż pisowskie dopłaty pompujące spekulacyjną bańkę, czyli dające dodatkowy zarobek bogatym, funduszom i bankom.

      PO ustaliła wreszcie, kto będzie jej twarzą. Teraz musi ustalić, co ta twarz ma mówić. I zrozumieć, jakie to ma skutki.

      wyborcza.pl/7,75968,27104352,neoliberalna-koalicja-dziesiecioprocentowa.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.glowka

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka