Dodaj do ulubionych

Cd. cyklu o historii ojczystej...

13.08.21, 07:33
wyborcza.pl/alehistoria/7,162654,27440388,pilsudski-kontra-kosciol.html#S.W-K.C-B.4-L.1.maly
Tomasz Nałęcz

Piłsudski kontra Kościół. Najostrzejsze starcie państwa z biskupami

Kościół grał na czas, ale trafiła kosa na kamień. Piłsudski polecił wstrzymać wypłatę uposażenia dla biskupa polowego Wojska Polskiego Stanisława Galla i całej kurii polowej. To poskutkowało.

Dziewięćdziesiąt lat temu doszło do najostrzejszego starcia między państwem a Kościołem katolickim w całej najnowszej historii Polski.

Kara za przejście na kalwinizm

Zaczęło się od pogrzebu ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego Sławomira Czerwińskiego, który odbył się 7 sierpnia 1931 r. Czerwiński był pierwszym piłsudczykowskim ministrem, zmarłym podczas pełnienia stanowiska, i jego pogrzeb, na polecenie Piłsudskiego, miał uroczysty charakter. Uczestniczyli w nim najwyżsi dostojnicy, z prezydentem Ignacym Mościckim i premierem Aleksandrem Prystorem.

Premier ustalił z metropolitą warszawskim kardynałem Aleksandrem Kakowskim, że osobiście odprawi on mszę żałobną w kościele Świętego Krzyża, zaś kondukt na Cmentarz Powązkowski poprowadzi biskup polowy Wojska Polskiego Stanisław Gall. Jednak kardynał w ostatniej chwili poinformował, że jest chory, zaś Gall mszę wprawdzie odprawił, ale odmówił przejścia w kondukcie na Powązki. Nie pomogła interwencja premiera, żądającego wywiązania się z ustaleń.

Nikt nie miał wątpliwości, że afront był karą za przejście Czerwińskiego przed kilkunastu laty na kalwinizm, spowodowane chęcią zawarcia drugiego małżeństwa. Był wprawdzie wdowcem, ale wybranka – rozwódką, co wykluczało ślub katolicki. Wśród piłsudczyków takich przypadków było więcej. Aby poślubić rozwiedzioną Marię Juszkiewiczową, wyznanie w 1899 r. zmienił sam Piłsudski, który na łono Kościoła katolickiego powrócił w 1916 r. Czerwiński uczynił to dopiero kilka dni przed śmiercią. W opinii hierarchów zasłużył na katolicki pochówek, ale nie na żadne inne specjalne względy.

Gniew Piłsudskiego

Piłsudski się wściekł i zażądał od Watykanu usunięcia Galla. Argumentował, że biskup polowy, a więc żołnierz, odmawiając pójścia w kondukcie razem z Mościckim, demonstracyjnie go obraził, plamiąc honor oficerski. „Zrobił impertynencję Prezydentowi Rzeczypospolitej. Gdyby ktoś taki niehonorowy został – tłumaczył nuncjuszowi Francesco Marmaggiemu – to można pluć na niego, nawet obić kijem i kary na to nie ma". Gall nie zamierzał odchodzić. Wsparł go nuncjusz i inni hierarchowie, którzy sympatyzowali z endecją, a piłsudczyków ledwie tolerowali. Także papież Pius XI, choć cenił i lubił Piłsudskiego w czasach, kiedy sam był nuncjuszem w Warszawie (1919-21), nie zamierzał ustąpić. „Papież – doniósł ambasador Polski w Watykanie – nie godzi się stworzyć precedensu usuwania biskupa przez rząd".

Kościół grał na czas, czekając, aż sprawa rozejdzie się po kościach. Trafiła jednak kosa na kamień.

Piłsudski polecił wstrzymać wypłatę uposażenia dla Galla i całej kurii polowej. To poskutkowało.
W lipcu 1932 r. Watykan poinformował Warszawę o papieskiej zgodzie na odejście Galla.

Piłsudski: „Nazywam go świnią, i to plugawą"

Rozgrywka nie była skończona, gdyż polscy hierarchowie, wspierani przez kurię rzymską, w zamian za poświęcenie Galla chcieli mieć decydujący głos przy obsadzie jego następcy. Piłsudski nie chciał na to przystać, a zgodnie z konkordatem z 1925 r. władze RP miały przy nominacjach biskupich prawo zgłoszenia sprzeciwu. Piłsudski utrącał kolejnych kandydatów, dopiero w lutym 1933 r. przystał na kompromisową kandydaturę ks. Józefa Gawliny, proboszcza z Górnego Śląska, niezwiązanego z ordynariatem.

CDN...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Cd. cyklu o historii ojczystej... 13.08.21, 07:34
      Przed nominacją Piłsudski wezwał Gawlinę do Belwederu, by mu oświadczyć: „Ksiądz podlegać będzie mnie. (…) Muszę też księdzu jako następcy parę słów i moją opinię powiedzieć o poprzedniku księdza. Nazywam go świnią, i to plugawą. Toteż przy obejmowaniu funkcji od niego nie radzę księdzu słuchać jego rad i wskazówek". Gawlina wziął sobie to do serca. Nie zaprosił Galla na swój biskupi ingres i w krótkim czasie, kierując się wskazaniami płk. Korwina-Sokołowskiego, szefa gabinetu Piłsudskiego, wyczyścił kurię polową z zauszników poprzednika.

      Tak Marszałek do listy swoich zwycięstw dorzucił i to w starciu z biskupami.

      „Może fakt ten – zapisał w dzienniku wyraźnie uradowany, bo niecierpiący biskupiej pychy, ks. Bronisław Żongołłowicz, wiceminister wyznań religijnych i oświecenia publicznego – nieco stępi ostre poczucie zupełnej bezkarności, jakie nasi biskupi głęboko zakorzenili sobie w duszyczki".

      Tomasz Nałęcz – historyk i polityk, emerytowany profesor Uniwersytetu Warszawskiego, w latach 2001-05 wicemarszałek Sejmu, doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego ds. historii i dziedzictwa narodowego

      wyborcza.pl/alehistoria/7,162654,27440388,pilsudski-kontra-kosciol.html#S.W-K.C-B.4-L.1.maly

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka