Dodaj do ulubionych

Podatki bolą, stosunek do uchodźców mniej.

27.08.21, 09:25
Podatki bolą, stosunek do uchodźców mniej. Jak Kościół układa się z PiS
Katarzyna Nakonieczna

Wersja chrześcijaństwa proponowana przez PiS różni się od oficjalnej nauki Kościoła. Sprzeczności między rządem a duchownymi będą się więc zdarzać. Z czasem jednak i tak komitywa z Kościołem będzie tracić na znaczeniu.

Arcybiskup Stanisław Gądecki napisał list do premiera Morawieckiego. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski negatywnie ocenił działania rządu bez porozumienia z Kościołem. Zasadniczym problemem są zmiany w podatkach. Na mocy nowego prawa duchowieństwo będzie opłacać 9 proc. składki zdrowotnej.

Arcybiskup Gądecki uważa, że Kościół został postawiony przed faktem dokonanym, bez wcześniejszego prawa głosu:

„Z przykrością stwierdzam, że pomimo tego, że projekt dotyczy także sytuacji prawnej osób duchownych, ani Kościół Katolicki, ani inne związki wyznaniowe, nie zostały uwzględnione wśród kilkudziesięciu podmiotów, z którymi rząd przeprowadza konsultacje publiczne" – pisze arcybiskup.

Gądecki powołał się również na konkordat, który z założenia miał gwarantować współpracę duchownych z polskim rządem.

- Przyjmując za punkt wyjścia w sprawach finansowych instytucji i dóbr kościelnych oraz duchowieństwa obowiązujące ustawodawstwo polskie i przepisy kościelne, układające się strony stworzą specjalną komisję, która zajmie się koniecznymi zmianami. Nowa regulacja uwzględni potrzeby Kościoła, biorąc pod uwagę jego misję oraz dotychczasową praktykę życia kościelnego w Polsce.

Obecnie podatki płacone przez księży zależą od liczby parafian. Według serwisu PITax.pl "W 2021 r. najmniej, bo 420 zł, płaci proboszcz parafii, gdzie liczba mieszkańców nie przekracza tysiąca osób. Najwięcej, 1502 zł, proboszcz z ponad 20 tys. parafian". Miesięczna składka zdrowotna osoby duchownej wynosi 220 zł.

Według eksperta kościelnego prof. KUL Piotra Stanisza po zmianach wynikających z "Polskiego ładu" duchowni będą musieli płacić w całości podatek ryczałtowy oraz składkę zdrowotną. Oznaczałoby to wzrost należności o 7,75 proc.

Jak informuje "Puls Biznesu": „Autor opinii dla KEP dodaje, że księża nie będą mogli korzystać, jak inni podatnicy, z rozwiązań "amortyzujących" wzrost składki zdrowotnej, czyli kwoty wolnej od podatku wysokości 30 tys. zł oraz podniesienia drugiego progu podatkowego z 85,5 tys zł do 120 tys. zł".

Sami jesteśmy uchodźcami
Zgrzyt w relacjach między rządem a Kościołem wywołała też sytuacja na granicy z Białorusią. Głos w tej kwestii zabrał ostatnio przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji i Pielgrzymek bp Krzysztof Zadarko.

CDN...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Podatki bolą, stosunek do uchodźców mniej. 27.08.21, 09:26
      Duchowny zwrócił uwagę, że rozpatrując kwestie uchodźców, rządy powinny kierować się przede wszystkim poszanowaniem praw człowieka.

      - Żywimy przekonanie, że odpowiedzialni za przestrzeganie prawa będą w pełni respektować międzynarodowe zobowiązania wobec osób poszukujących ochrony, w tym również prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej – pisze bp Zadarko. - Funkcjonariuszom straży granicznej – stojącym wobec trudnego wyzwania ochrony granic państwa – należy zapewnić możliwość kierowania osób przekraczających granicę do ośrodków dla cudzoziemców. Wsparcia ze strony państwa domaga się też aktywność organizacji wspierających uchodźców, która w ostatnich latach została ograniczona – dodaje duchowny.

      Biskup zwrócił również uwagę na migracyjne korzenie naszych przodków i zaapelował o solidarność: - Odmawianie przybyszom ich fundamentalnych praw jest odwracaniem się od własnej historii i zaprzeczeniem naszego chrześcijańskiego dziedzictwa – mówił.

      Według publicysty Tomasza Terlikowskiego to stanowisko wcale nie jest zaskakujące:

      - Biskup Zadarko od dawna wypowiada się w ten sposób (w inny zresztą nie bardzo może, bo stanowisko trzech ostatnich papieży wobec problemów imigracyjnych jest spójne i niezmienne, a dla Franciszka jest to sprawa o szczególnym znaczeniu), ale w niczym nie wpływa to ani na większość polskiego Episkopatu, który wybiera wygodne milczenie w tej sprawie, ani tym bardziej na większość polskich duchownych i świeckich, którzy zdają się podzielać raczej ostre wobec problemu uchodźców deklarowane stanowisko władzy – mówi Tomasz Terlikowski dla „Gazety Wyborczej". - Z perspektywy Zjednoczonej Prawicy to właśnie owo milczenie czy też wręcz pozytywny stosunek do podjętych działań jest istotniejszy niż jedno czy drugie oświadczenie, które i tak nie przebiło się do opinii publicznej.

      Rada Biskupów Diecezjalnych wydała zresztą oświadczenie w nieco innym tonie niż bp Zadarko. Wstawia się za biskupami, ale chwali postawę straży granicznej.

      To nie pierwsza taka sytuacja
      Warto przypomnieć, że to nie jest pierwsza sytuacja, kiedy Kościół, albo przynajmniej jego część, nie zgadza się z decyzjami Prawa i Sprawiedliwości.
      W czerwcu, gdy trzecia fala pandemii ustawała, arcybiskup Gądecki pisał do premiera w sprawie zniesienia obostrzeń sanitarnych. Podobnie jak teraz powoływał się na konkordat, ale także zapisy w Konstytucji RP i europejską konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności.

      „Dzisiaj, wobec diametralnie innej i zdecydowanie lepszej sytuacji epidemicznej, wyrażam mój stanowczy sprzeciw wobec dalszego – tak drastycznego – ograniczania prawa wiernych do publicznego wyznawania i praktykowania wiary" – pisał Gądecki, podkreślając, że może to zostać odebrane jako próba ograniczenia wolności religijnej.

      W sierpniu przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki napisał dla portalu Katolickiej Agencji Informacyjnej artykuł "Duszpasterstwo po pandemii", w którym krytykuje działania państwa względem Kościoła w czasie pandemii.

      Do spięcia na linii Kościół - rząd doszło również podczas kryzysu migracyjnego w 2015 r. Gdy PiS zapierał się przed przyjmowaniem uchodźców, Caritas promował pomysł korytarzy humanitarnych. Miały one nieść pomoc potrzebującym przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa. Rząd jednak na to się nie zgodził, co spotkało się z kolejną krytyką ze strony duchowieństwa.

      CDN...
      • diabollo Re: Podatki bolą, stosunek do uchodźców mniej. 27.08.21, 09:27
        Chrześcijaństwo a „chrześcijaństwo" według PiS
        Socjolog Jarema Piekutowski obala mit o dobrych stosunkach na linii państwo – Kościół. Jego zdaniem dobre relacje z rządem dotyczą tylko wybranych środowisk kościelnych, dla których ważne są wartości bliskie tym wyznawanym przez władzę.

        - Istnieją duże różnice między duchem chrześcijaństwa i oficjalną nauką Kościoła a tym, jaką dziwną wersję chrześcijaństwa proponuje władza. Władza, która jako chrześcijańska się przedstawia – twierdzi Piekutowski. - Sam Jarosław Kaczyński mówi, że nie ma Polski bez Kościoła. Ale tu wyraźnie ujawnia się taka przepaść między tym, czym chrześcijaństwo naprawdę jest, a jak traktują je politycy.

        Socjolog przewiduje, że część przedstawicieli Kościoła, sceptyczna wobec działań rządu, będzie to od czasu do czasu wyrażała. - PiS-owi przez długi czas zależało na dobrym układzie z częścią Kościoła, m.in. z Radiem Maryja i niektórymi biskupami. Wraz ze zmianami pokoleniowymi Polacy stają się mniej katoliccy, więc ta komitywa może mieć mniejsze znaczenie dla wyników wyborów – mówi Piekutowski.

        wyborcza.pl/7,75398,27493061,zgrzyty-miedzy-pis-a-kosciolem-nie-tylko-z-powodu-podatkow.html#S.main_topic_2-K.C-B.5-L.1.maly
        • oby.watel Re: Podatki bolą, stosunek do uchodźców mniej. 29.08.21, 14:14
          Neobolszewicy także obiema rękami popierają "dobre" rozwiązania. Zagwarantowali PiS-owi miliardy z Unii, wesprą i polski ład. Przedsiębiorcy to przecież wróg klasowy. Czarzastemu i Biedroniowi zależy tylko na tym, by trwać w parlamencie. Nie zależy na władzy, na braniu odpowiedzialności za kraj, zresztą nie widać chętnych do współrządzenia z nimi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka