Dodaj do ulubionych

Rosja to stan umysłu...

17.09.21, 10:34
... do którego polskie elity niebezpiecznie się zbliżają....


krytykapolityczna.pl/swiat/dorota-kolarska-rosja-wybory-2021-putin/
Obserwuj wątek
      • diabollo Re: Rosja to stan umysłu... 20.09.21, 07:30
        Andriej Konczałowski: Rosja nie ruszy do przodu, dopóki nie zrozumie, jak odstaje cywilizacyjnie od Europy
        Andriej Konczałowski
        17 września 2021 |

        Mamy w Rosji 5 mln bezdomnych dzieci bezdomnych. Po II wojnie było ich 700 tys.

        Trzeba uczyć lud strachu przed samym sobą, aby obudzić w nim odwagę - mówił Marks. Od lat wzywam mój lud, by przeraził się licznymi faktami tworzącymi rosyjską rzeczywistość, by nabrał odwagi i chciał chcieć! Chcieć zmienić siebie i to, co nas otacza.

        Od dawna uchodzę za rusofoba, który gardzi własnym narodem. To nonsens, bo wtedy należałoby tak nazwać Czechowa, Gorkiego, Hercena i Czaadajewa - wielkich Rosjan, którzy chcieli obudzić kraj, zamiast szukać bez końca winnych swych smutków.

        Rosyjski naród to nie zmarły, o którym wolno mówić tylko dobrze. To żywi, pełni sił, utalentowani ludzie, którzy nie przebyli jeszcze swej historycznej drogi do dobrobytu i sukcesu każdej jednostki.

        Według wielu wskaźników Rosja nie jest w Europie ani nawet w Azji - pod względem korupcji, średniej długości życia czy nakładów na naukę jesteśmy w Afryce. I to nie my powinniśmy się obrazić za takie porównanie, tylko Afrykanie. Ich zacofanie tłumaczą cztery stulecia ciemiężenia przez rasistów i kolonialistów, a nas, Rosjan, kto kolonizował i prześladował przez ostatnie trzy wieki prócz nas samych?

        Rosja, kraj porzuconych dzieci
        Oto skala tragedii rozgrywającej się dziś w Rosji.

        ** Śmiertelność. Przez ostatnie dwie dekady [pisane w 2012 r.] w Rosji zmarło ponad 7 mln ludzi. Wyprzedzamy Brazylię i Turcję o 50 proc., a Europę kilkakrotnie. Liczba samobójstw, zatruć, zabójstw i wypadków w Rosji porównywalna jest z poziomem śmiertelności w Angoli i Burundi.

        Pod względem średniej długości życia mężczyzn Rosja zajmuje około 160. miejsce w świecie. Ma za to pierwsze miejsce na świecie pod względem bezwzględnego spadku liczby ludności. Według szacunków ONZ do 2025 r. populacja Rosji spadnie z obecnych 140 mln do 121-136 mln.

        ** Kryzys rosyjskich rodzin. Osiem na dziesięć osób starszych mieszkających w domach opieki ma krewnych zdolnych ich utrzymać. Mimo to trafiły do przytułków! Mamy 2-5 mln dzieci bezdomnych (po II wojnie było ich 700 tys.).

        80 proc. z 370 tys. dzieci w domach dziecka ma żyjących rodziców. Jednak musi je utrzymywać państwo! Zajmujemy pierwsze miejsce w świecie pod względem liczby porzuconych dzieci.

        ** Zbrodnie przeciw dzieciom. Według danych Komisji Śledczej Federacji Rosyjskiej w 2010 r. ofiarą przestępstw padło 100 tys. nieletnich, z czego 1,7 tys. zostało zgwałconych i zabitych. W 2010 r. popełniono 9,5 tys. przestępstw seksualnych wobec nieletnich. W ciągu ośmiu lat wskaźnik przestępczości seksualnej wzrósł prawie dwudziestokrotnie.

        ** Narkomania i alkoholizm. Co roku z przedawkowania narkotyków umiera 30 tys. Rosjan (populacja niedużego miasteczka). Co roku od wódki umiera 70 tys. osób (w Afganistanie 14 tys.). Według WHO na obywatela Federacji przypada 15 litrów czystego alkoholu rocznie - a jeśli spożycie to przekracza 8 litrów, zagrożone jest przetrwanie narodu.

        ** Korupcja. Skala łapownictwa wzrosła dziesięciokrotnie. Bezkarność w sferze prawnej doszła do tego, że przeciwko zmarłemu w więzieniu prawnikowi Magnickiemu wszczęto sprawę karną. W Europie ostatni taki przypadek miał miejsce w XVII wieku!

        W rankingu Transparency International Rosja spadła w 2011 r. na 154. miejsce wśród 178 krajów.

        Czy wiecie, że przez ostatnie dziesięć lat na Syberii znikło 11 tys. wsi i 290 miast; średnia gęstość zaludnienia Syberii i Dalekiego Wschodu to dwie osoby na km kw.; średnia gęstość zaludnienia w centralnej Rosji - 46 osób na km; średnia gęstość zaludnienia w Chinach wynosi 140 osób na km; średnia gęstość zaludnienia Japonii - 338 osób na km. Dla kogo więc podbiliśmy i ucywilizowaliśmy Syberię i Wyspy Kurylskie? Wychodzi na to, że dla Chińczyków i Japończyków.

        To wstyd, że w kraju tak bogatym w surowce naturalne i zasoby wodne ponad połowa ludności cierpi nędzę.

        Putin zna fakty. Co myśli w głębi duszy?
        Przytoczone liczby są szokujące. Nie wątpię, że Putin zna fakty. Ciekawe, co o tym myśli.

        A sądzę, że nie sięgnęliśmy dna. Lud nie dojrzał jeszcze do strachu przed samym sobą, by zdobyć się na odwagę i spytać: „Gdzie my żyjemy?". Nie czujemy już smrodu na klatkach schodowych i w toaletach. Oswoiliśmy się ze śmiercią wokół nas. Przywykliśmy, że w Rosji ludzie dosłownie walczą o życie.

        Dziennikarz Anatolij Jermolin pisał o rodzinnej stanicy: „Gdyby w Kuszczewskiej nie zabito naraz 12 osób, tylko np. pięciokrotnie po dwie, nikt by tego nie zauważył, tak to zwykle jest w naszym kraju". Kto w Rosji nie wie, że takie Kuszczewki są wszędzie? Że władzę sprawują bandyci, których sami wybieramy do samorządów. Każdy w wiosce wie, kto jest „w porzo", kto ma chody w policji i prokuraturze.

        Kreml tylko udaje, że walczy z korupcją, zwalniając dziesiątki generałów MSW i urzędników średniego szczebla. Wielkodusznie zastępuje im egzekucję „zasłużonym odpoczynkiem" w Dubaju! W całym kraju sami wybieracie do władz lokalnych kandydatów z napisem na czole: „Jestem złodziejem", a potem dziwicie się, że skorumpowany jest rząd!

        Czy naprawdę musi wyginąć połowa narodu, a Rosjanie ścieśnić się do Uralu, żeby lud - lud, a nie mikroskopijna grupka ludzi myślących - obudził się i zamiast kojących wiadomości zażądał od władz prawdy, a zwłaszcza przyznania, jak jest źle? Musiał to przyznać Stalin w 1941 r., kiedy doszło do katastrofy. Musiał to przyznać Chruszczow w 1956, kiedy bolszewicy poczuli, że grozi im zemsta za dziesięciolecia terroru.

        CDN...
        • diabollo Re: Rosja to stan umysłu... 20.09.21, 07:31
          Rosja potrzebuje nowego Piotra Wielkiego
          Dziś Rosja stoi na progu katastrofy demograficznej i moralnej, jakiej nigdy nie doświadczyła.

          Najważniejszy tego powód to nieodpowiedzialna polityka gospodarcza lat 90., która runęła na ludzi o świadomości feudalnej, nieznających prywatnej własności ziemi ani kapitalizmu; ludzi, którzy przez 70 lat zatracili ducha przedsiębiorczości.

          Nie wiem, co robić, oprócz prób potrząśnięcia ludźmi, przestraszenia ich. Pisarka Julia Łatynina uważa mnie za pesymistę i defetystę, a przecież zmotywować można tylko kogoś, kto jest świadomy i chce, by go ratowano. A jeśli omdlał lub popadł w letarg? Czasem, żeby ożywić człowieka, lekarz wymierza mu policzek.

          Wiem, co usłyszę w odpowiedzi, ale gdyby choćby jedna trzecia czytających te słowa zgodziła się ze mną, bylibyśmy innym krajem.

          Wierzę, że Rosja potrzebuje przywódcy, który z odwagą Piotra Wielkiego rzuciłby ludziom w twarz słowa, których dawno nie słyszeli. Byłaby to gorzka prawda, bo trudno przyznać, że Rosja nie ruszy do przodu, nie chce bowiem zrozumieć, jak bardzo odstaje cywilizacyjnie od Europy. Tylko proste, budzące zapał słowa - nawet bezlitosne, ale szczere - przebudzą naród z feudalnej hibernacji.

          Tylko wtedy możemy żywić nadzieję, że naród z instynktowną mądrością zrozumie i zaakceptuje tę nielitościwą drogę, bo tylko tak może nasz kraj wydobyć się z przepaści. Nie wiem, czy Władimir Władimirowicz Putin jest zdolny do takiego samopoświęcenia. Czy potrafi wymieść to stalową miotłą i ogłosić równość wszystkich wobec prawa. Jeśli tak, jego przeznaczeniem będzie wybitne miejsce w rosyjskiej historii. Jeśli nie...

          Jestem Rosjaninem i tęsknię za Ojczyzną, bo jej nie widzę! Widzę mrowie niezadowolonych twarzy i obcych ludzi, którzy boją się siebie nawzajem. Chcę być dumny z Ojczyzny, lecz się jej wstydzę!

          A kiedy byłem ostatni raz dumny z Ojczyzny? Nie pamiętam! Ale dobrze wiem jedno - że prawda o stanie naszego narodu, prawda wykrzyczana na cały świat, dałaby mi większy powód do dumy niż olimpijskie laury naszych hokeistów.

          przeł. Sergiusz Kowalski

          *Andriej Konczałowski - ur. w 1937 r., znany rosyjski reżyser. Za film „Syberiada" dostał nagrodę w Cannes, później nakręcił na Zachodzie m.in. „Kochanków Marii" i „Uciekający pociąg", a w 2020 r. w Rosji - film „Drodzy towarzysze". Starszy brat równie znanego reżysera Nikity Michałkowa.

          Tekst z 2012 r., tu za: www.kommersant.ru

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka