Dodaj do ulubionych

Rosyjska gospodarko, idi nachuj!

28.02.22, 15:39

krytykapolityczna.pl/swiat/sankcje-gospodarcze-krach-w-rosji/
Obserwuj wątek
      • oby.watel Re: Rosyjska gospodarko, idi nachuj! 04.03.22, 09:03
        Kiedyś ktoś powiedział, że "nieważne czy Polska jest biedna czy bogata, ważne żeby wyła katolicka". Dla Putina nie ma znaczenia czy Rosja jest biedna czy bogata. Ważne żeby odrestaurować imperium, połączyć zbuntowane republiki. W odwodzie ma bombę atomową. Żeby pokazać, że bez wahania z niej skorzysta rozwali elektrownię atomową.
      • diabollo Re: Rosyjska gospodarko, idi nachuj! 05.03.22, 11:07
        Co, jeśli Rosja nie zbankrutuje przez sankcje, a Putin nie straci władzy? Czarny scenariusz dla Ukrainy [ANALIZA]
        Stanisław Skarżyński, Londyn

        Słabym ogniwem wszystkich, nawet ostrożnie kreślonych scenariuszy korzystnego dla Ukrainy i Zachodu rozwoju wojny gospodarczej z Rosją jest założenie, że z powodu presji ekonomicznej Władimir Putin nie będzie w stanie kontynuować wojny i eskalować przemocy wobec Ukrainy - bo Rosja zbankrutuje lub zostanie odsunięty od władzy. Eksperci są tu bardzo ostrożni.

        „Po nałożeniu przez Zachód sankcji jeden rubel jest wart mniej niż jeden cent amerykański" – napisał w poniedziałek brytyjski „New Statesman". To tylko jedno z wielu porównań świadczących o satysfakcji, z jaką zachodnia opinia publiczna przyjęła efekty nałożonych na Rosję sankcji ekonomicznych.

        Rzeczywiście, sankcje ekonomiczne Zachodu zmusiły rosyjski bank centralny do bezprecedensowych działań. Odcięty od dużej części wartych 630 mld dol. rezerw finansowych musiał ponaddwukrotnie podnieść stopy procentowe i wymusić na firmach kupowanie rubla, by spowolnić paniczną wyprzedaż rosyjskiej waluty, która mimo tych działań w pierwszym tygodniu napaści na Ukrainę straciła ponad 20 proc. w stosunku do dolara amerykańskiego.

        Prowadzący wojnę gospodarczą Zachód z entuzjazmem reaguje na zdjęcia Rosjan stojących w kolejkach do pustych bankomatów, informacje o inflacji, która wedle szacunków skoczyła do 70 proc., oraz widok płaczącego na wizji propagandysty Putina, który stracił – biedactwo – dostęp do swej willi we Włoszech. Jest to zrozumiałe i potrzebne, bo informacja o sukcesach wprowadzanych działań daje nadzieje na utrzymanie poparcia społeczeństw zachodnich dla ostrego kursu wobec Rosji i ponoszenia ich kosztów.

        Entuzjazm dla efektów sankcji nie świadczy o tym, że Europa źle życzy zwykłym Rosjanom: wyraża nadzieję, że są one zwiastunem oczekiwanego efektu końcowego: zmuszenia Putina do ustępstw.

        Są trzy scenariusze, w których Władimir Putin nie jest w stanie kontynuować wojny na Ukrainie. To bankructwo państwa lub odsunięcie go od władzy w wyniku powszechnej rebelii dotkniętej biedą ludności albo zamachu stanu.

        Niestety, w wytyczaniu ścieżki od sankcji ekonomicznych do upadku reżimu Władimira Putina celują politycy, eksperci są wręcz niezwykle powściągliwi.

        Gospodarczy armagedon (bez poprawki na inflację)
        Osoby uważające, że skutkiem inwazji Rosji na Ukrainę już jest głębokie przetasowanie rzeczywistości gospodarczej na świecie, powinny przeczytać opublikowany przez „Project Syndicate" komentarz Jasona Furmana, profesora ekonomii na Harvardzie, a w czasach prezydentury Baracka Obamy szefa zespołu doradców ekonomicznych Białego Domu.

        CDN...
        • diabollo Re: Rosyjska gospodarko, idi nachuj! 05.03.22, 11:08
          „Na bezpośrednie efekty sankcji należy spojrzeć z perspektywy" – pisze Furman, by przez proste uwzględnienie inflacji z ostatniej dekady zdemistyfikować przekonanie, że rynki niezwykle gwałtownie zareagowały na kryzys na Ukrainie. „100 dolarów za baryłkę ropy to przy uwzględnieniu inflacji o jedną czwartą mniej niż ceny między 2011 a 2014 r. Do tego ceny ropy na kontraktach z datą rozpoczęcia w przyszłości są niższe niż ceny bieżące, co wskazuje na to, że rynek uważa obecny wzrost cen za przejściowy".

          I dodaje: „Banki centralne mogą zatem nie brać pod uwagę wydarzeń na Ukrainie, decydując o odraczaniu lub przyspieszaniu odpowiedzi na wzrost inflacji. Globalnie indeksy giełdowe są też na plusie w porównaniu z ubiegłym rokiem".

          Od kiedy Furman napisał swoją analizę, minęło kilka dni, a ceny ropy oscylują już wokół 115 dol. za baryłkę. To nadal daleko od rekordów – Pierre Andurand, inwestor i analityk prowadzący fundusz kapitałowy inwestujący w surowce energetyczne, napisał na Twitterze, że gdy uwzględni się globalne wskaźniki inflacji, to rekord 147 dol. za baryłkę z 2008 r. odpowiada poziomowi 222 dol. przy dzisiejszych cenach. Tymczasem JP Morgan prognozuje, że ropa do końca roku może poszybować do 185 dol. za baryłkę.

          Rosja nie zbankrutuje
          Przeszacowywanie wpływu wojny na Ukrainie i sankcji gospodarczych na gospodarkę światową idzie niestety w parze z przeszacowywaniem wpływu sankcji na Rosję – w mediach w Polsce i za granicą powraca hasło o Rosji będącej „na skraju bankructwa" lub „technicznie niewypłacalnej".

          Nie ma wątpliwości, że sankcje gospodarcze uderzą w Rosję i Rosjan, jednak analitycy są zgodni w ocenie, że droga do bankructwa Rosji jako państwa jest bardzo odległa. „Techniczna niewypłacalność", o której dużo mówi się obecnie w mediach, to decyzja rosyjskich władz, by nie wypłacić inwestorom odsetek od obligacji – nie oznacza jednak braku zdolności do obsługi zobowiązań. Podobnie upadanie mniejszych i większych firm, spośród których najbardziej spektakularne będą bankructwa banków, nie oznacza bankructwa państwa rosyjskiego, które miało ostatnio miejsce w 1998 r. A tylko to rzeczywiście uniemożliwiłoby kontynuację agresji na Ukrainę.

          W zachodnich mediach bardzo duży rozgłos zyskała analiza napisana przez Esfandyara Batmanghelidja, założyciela i prezesa think tanku ekonomicznego Bourse & Bazaar Foundation oraz eksperta European Council on Foreign Relations (ECFR).

          W imponującym studium porównawczym – tekst „Iran, Rosja i ograniczenia wojny finansowej" cytowały jednocześnie „The New York Times", „Financial Times" i Reuters – Batmanghelidj prognozuje, że Rosja nie zbankrutuje z powodu sankcji Zachodu.

          Porównuje on sankcje nałożone na Rosję do jedynego dotąd w historii równie skoncentrowanego nalotu gospodarczego, czyli decyzji o obłożeniu Teheranu sankcjami w 2012 r., co spowodowało załamanie rozwoju gospodarczego Iranu, wysoką inflację i niewiarygodny wzrost kosztów życia – ale nie doprowadziło do upadku tamtejszego reżimu.

          To, co nie wydarzyło się w przypadku Iranu, tym bardziej nie przydarzy się Rosji, ponieważ podchodzi ona do wojny finansowej dużo lepiej uzbrojona niż Iran.

          Po pierwsze, 630 mld dol. rosyjskich rezerw to nie tylko blisko sześć razy więcej, niż Iran miał w 2012 r. – to również 42 proc. rosyjskiego PKB (1,5 bln dol. w 2020), podczas gdy Iran miał w 2012 r. rezerwy warte 17 proc. swojego PKB (600 mld dol. w 2012). Rosja ma do tego dużo większe możliwości ściągania pieniędzy ze swojego społeczeństwa – udział podatków w PKB to 25,8 proc., podczas gdy w Iranie było to 5,3 proc. – oraz jest w dużo mniejszym stopniu zależna od surowców energetycznych: dochody z ich sprzedaży odpowiadają za 36 proc. budżetu Rosji, Iran był od nich zależny w ok. 60 proc.

          Batmanghelidj przypomina, że Iran, podobnie jak obecnie Rosja, został objęty sankcjami wymierzonymi w swój bank centralny, któremu zamrożono dostęp do rezerw walutowych. W 2018 r., gdy gospodarkę Iranu próbowała – bezskutecznie – zmiażdżyć administracja Donalda Trumpa, Teheran zachował dostęp do zaledwie 10 proc. swoich rezerw ekonomicznych. Wywołało to galopującą inflację i duże trudności gospodarcze dla gwałtownie biedniejącej ludności, ale irańska waluta się nie załamała.

          „Rosja jest lepiej niż Iran przygotowana na atak na wartość swojej waluty. Już raz przechodziła tę burzę, gdy rubel stracił połowę wartości w wyniku zakrojonych na mniejszą skalę sankcji Zachodu w 2014 r., po aneksji Krymu" – pisze ekspert. „Jeśli założymy, że [dostęp do] 10 proc. rezerw finansowych to maksymalna skuteczność zamrażania rezerw banku centralnego, to w dyspozycji Banku Centralnego Rosji będą 63 mld dol., dając władzom Rosji dużo większe możliwości stabilizacji waluty, niż miał ich irański odpowiednik".

          Terror odpowiedzią na kryzys
          Brak realnego scenariusza bankructwa Rosji prowadzi do pytania o prawdopodobieństwo odsunięcia Władimira Putina od władzy. Politycy chcą wierzyć, że sankcje doprowadzą do pęknięcia wśród stanowiącej zaplecze władzy rosyjskiej oligarchii albo tak wysokiego poziomu niezadowolenia ludności, że przekroczy on zdolności reżimu.

          CDN...
          • diabollo Re: Rosyjska gospodarko, idi nachuj! 05.03.22, 11:10
            W ten sposób albo groźba zamachu stanu lub rewolucji zmusi Putina do cofnięcia się, albo Putin rzeczywiście zostanie obalony w drodze pałacowego lub ulicznego przewrotu. Problem w tym, że jest trzeci i najbardziej prawdopodobny scenariusz – struktury władzy zbudowane przez Putina wytrzymają wywołane przez wojnę na Ukrainie i sankcje Zachodu napięcia.

            W przeciwieństwie do władz państw praworządnych Putin może sięgnąć po rezerwy finansowe nie tylko w celu wspierania całej gospodarki, ale również po to, by interweniować selektywnie i przekupstwem łagodzić niezadowolenie kluczowych grup społecznych: czy są to pracownicy aparatu przemocy, czy biedniejący oligarchowie.

            W dyspozycji Putina są rozbudowane i całkowicie podporządkowane Kremlowi aparaty przemocy i propagandy, które już teraz są w stanie z dużą skutecznością zapewniać osłonę dla władzy – a Kreml wyraźnie chce wykorzystać wojnę do pogłębienia izolacji rosyjskiego społeczeństwa od Zachodu: piątkowe decyzje o odcięciu Facebooka i Twittera oraz plany wprowadzenia kary 15 lat więzienia za kwestionowanie oficjalnej linii władzy zwiastują, że przed Rosją kolejna epoka głębokiego terroru.

            „Obecnie wszystkie dostępne dane wskazują na to, że decyzja Putina o rozpoczęciu wojny cieszy się dużym poparciem. Pracownicy kilku pracowni badań opinii publicznej w Rosji wyrazili obawę, że te wskaźniki mogą zachęcić Kreml do zaostrzenia kursu i przedłużenia konfliktu" – pisze „The Guardian".
            „Moim zdaniem będzie tylko gorzej. Putin ma tylko zachęty, by eskalować. Idzie na całość i nie widzę żadnej możliwości, by mógł zmienić kierunek swojej wojny, bo uznałby to za porażkę. W kraju czeka nas pełnowymiarowa dyktatura, to już widać" – powiedziała brytyjskiemu dziennikowi Kadri Liik z European Council on Foreign Relations.

            W podobny sposób sytuację widzi „The Economist", według którego Zachód musi wywierać na Rosję wszelką możliwą presję – przypominając rosyjskim wojskowym, że czekają ich śledztwa za zbrodnie wojenne, a otaczającym Putina oligarchom, że „ustawiali się w kolejce do napychania sobie kieszeni w kleptokratycznym państwie, a nie po bilety do [Międzynarodowego Trybunału Karnego] w Hadze. Zachód powinien ich dyskretnie zapewniać, że Rosja dostanie nową szansę, jeśli odsuną prezydenta od władzy".

            Jednocześnie jednak „The Economist" pisze, że „choć może to wywoływać mdłości, Zachód powinien zostawić Putinowi ścieżkę do cichej emerytury".

            Czarny scenariusz dla Ukrainy
            Bez podważenia władzy gospodarza Kremla otwiera się droga do właściwie nieograniczonej eskalacji przemocy wobec Ukrainy, bo groźba sięgnięcia przez Rosję po broń atomową rzeczywiście zwiąże Zachodowi ręce. Według ekspertów nie mamy obecnie z tym do czynienia, ale Putin niewątpliwie jest zdecydowany używać karty zdolności nuklearnej, by utrudniać Zachodowi wspieranie Ukrainy i zupełnie uniemożliwiać bezpośrednie zaangażowanie się w konflikt.

            Jednak nawet bez ryzyka eskalacji atomowej przyszłość Ukrainy maluje się w najczarniejszych barwach. Kreml wydaje się zdeterminowany, by opanować dużą część lub wręcz całą Ukrainę, i coraz wyraźniej widać, że Putin jest gotów na idące w tysiące straty w ludności cywilnej, które pociągnie za sobą ciężki ostrzał artyleryjski, który ma obecnie miejsce w Mariupolu.

            CDN...
            • diabollo Re: Rosyjska gospodarko, idi nachuj! 05.03.22, 11:11
              Jeden z takich scenariuszy opisała w tekście dla „Bloomberga" Ruth Pollard. „Jednym słowem odpowiem tym wszystkim, którzy są wstrząśnięci obrazami ukraińskich cywilów branych na cel przez rosyjskie naloty. To jedno słowo brzmi: Syria" – pisze.

              Rosja w 2015 r. wtrąciła się w wojnę w Syrii, skutecznie broniąc zbrodniczego reżimu Baszara al-Asada – a Pollard przypomina raport ONZ z ubiegłego roku, w którym wprost napisano, że rosyjskie wojsko brało udział w zbrodniach wojennych i „w sposób systematyczny zawiodło w podjęciu jakichkolwiek starań, by oszczędzić życie cywilów".

              Artykuł uzupełniony jest zdjęciem z Binnisz w Syrii, gdzie na ruinach zniszczonego przez trwające rok rosyjskie bombardowania budynku Syryjczycy namalowali mural wyrażający ich solidarność z Ukrainą.

              „Włączenie się Moskwy w wojnę w Syrii przechyliło szalę konfliktu na rzecz Asada, ale dało też warunki do testowania w rzeczywistych warunkach broni, która używana jest teraz przeciwko Ukraińcom" – pisze Pollard. Szczególnie obawia się niezwykle niebezpiecznych pocisków termobarycznych, których Rosja użyła, bombardując Aleppo w Syrii i Grozny w Czeczenii.

              O tym, że Putin obrał kurs na eskalację i chce „powtórzyć Grozny w Kijowie", mówił też brytyjski premier Boris Johnson.

              wyborcza.pl/7,75399,28186703,co-jesli-rosja-nie-zbankrutuje-przez-sankcje-a-putin-nie-straci.html#S.main_topic_ua-K.C-B.1-L.1.duzy
              • diabollo Re: Rosyjska gospodarko, idi nachuj! 05.03.22, 12:56
                Faktem jest, nawet (zbrodnicze) bombardowania dywanowe niemieckich miast nie doporowadziły do obalenia dyktatury nazistowskiej w samych Niemczech na co miało być wszak celem tych nalotów.

                Obawiam się, że już żyjemny w innym świecie i czeka nas (w najlepszym wypadku) długa, nowa "znimna wojna".

                Bohaterska obrona Ukrainy wytowrzy nową tożsamość i nowy mit ukraińskiej państwowości.
                Na dłuższą metę to będzie dla Rosji nie-do-pokonania.

                Kłaniam się nisko.
                • diabollo Re: Rosyjska gospodarko, idi nachuj! 06.03.22, 10:24
                  Problem w tym, że źródłem patologii jest rosyjskie społeczeństwo, reżim Putina to tylko symptom tej choroby. Putin z resztą ma autentyczne poparcie przytłaczającej większości.

                  Patologią są rosyjskie iluzje imperialne, oparte jak zawsze na rasizmie, ruskim nacjonalizmie i bajkach i mitologii. Pewien mój kolega, który wychował się w ZSRR twierdzi (a świata trochę poznał), że rasizm i nacjonalizm rosyjski to potężna siła sprawcza zupełnie niezauważana i niedoceniana.
                  Społeczeństwo rosyjskie łyka putinowską propagandę, bo chce. Ludzie wierzą w to, w co chcą wierzyć. A znacznej większości Rosjan w duszy te imperialne bzdety przepięknie grają.

                  Co na dłuższą metę jest nieszczęściem dla samej Rosji, wszk w samej Federacji Rosyjskiej Rosjanie są mniejszością.

                  A propos, Nawalny to też nacjonalista wielkoruski, a jego rasizm wobec ludów Kaukazu niczym nie odbiega od ruskiej normy aktualnego reżimu.

                  Tak jak w Polsce PIS nie jest przyczyną probemów, ale to wynik nastrojów społecznych, tak w Rosji Putin też jest rezultatem, a nie przyczyną.
                  Przyczyną ruskich problemów jest zacofane rosyjskie społęczeństwo z pierdolniętymi rosyjskimi elitami tkwiącymi w paradygmatach kolonialnych XIX wieku.

                  Kiedy Rosja poczuła się silna za forsę z ropy i gazu, ten prawacki zaduch mozolnie z sukcesami eksportowała do krajów Zachodu.
                  Happy Endu nie będzie, ale może tyle dobrze, że średnio-długookresowo Rosja zostanie izolowana i jej wpływy na Zachodnie do propagandy zostaną ograniczone.

                  Polska ma szczęście, bo tym razem znajdzie się po właściwej stronie muru,
                  Więzniowie tej jednej wielkiej kologii karnej - Rosji będą mieli przejebane. Jak zawsze wcześniej.

                  Kłaniam się nisko.
      • diabollo Re: Rosyjska gospodarko, idi nachuj! 12.03.22, 09:37
        Po teczkę z guzikami może nikt nie sięgnie, ale armaty i rakiety w ludność cywilną, żeby złamać opór społeczeństwa ukraińskiego już wydzimy.

        Nie ma sprawiedliwości na tym świecie i kremlowscy bandyci za swoje zbrodnie przed żadnym trybunałem międzynarodowym nie odpowiedzą, ale jak wyraził się chyba Liliputin o śmierci Biereziowskiego: "sabace sabaczjnaja smiert", to do swojej sabacznej śmierci będą się kryli jak szczury i ciągle ze strachem oglądali za siebie. Czego im serdecznie życzą miliony ludzi.

        Kłaniam się nisko.
        • oby.watel Re: Rosyjska gospodarko, idi nachuj! 12.03.22, 14:40
          Dzięki Bogu NATO nigdy nie rozpocznie III wojny światowej. Poczeka aż Rosjanie zaanektują Białoruś, Ukrainę, Litwę, Łotwę. Estonię Polskę, Węgry (same dołączą) i inne kraje, ale III wojny nie wywołają. Bo tylko Rosja ma prawo robić co chce i wywoływać wojnę o dolnym numerze gdzie chce .
          • walmart.ca Re: Rosyjska gospodarko, idi nachuj! 15.03.22, 02:48
            Więc jeśli pytasz, co powiedziałbym tym ludziom w kolejce po paszporty, to że mogą się czuć bezpieczni tak długo, jak długo Polska jest w NATO.

            Poza tym my nie jesteśmy uznawani przez Rosjan za pole bezpośredniej agresji. Oni w najśmielszych swoich planach nie zakładają, że nas najadą, że będą chcieli podbić Warszawę, wymusić tu zmianę rządu - czyli to, co próbowali zrobić w Ukrainie.


            Ha, ha... Zmianę rządu już dawno 'wymusili' i to bez najazdu i podbijania W-wy...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka