Dodaj do ulubionych

Chrześcijańskie zabobony narzędziami kontroli i...

06.03.22, 10:40
rozlewu krwi.

xxx
"The New York Times": Wojna na Ukrainie ma również wymiar religijny
Andrew E. Kramer

Kościół rosyjski ma nadzieję na zjednoczenie z niezawisłą ukraińską Cerkwią pod władzą patriarchy w Moskwie, co pozwoliłoby mu kontrolować najświętsze miejsca prawosławia w świecie słowiańskim.

Kijów, Ukraina. Stojąc na brukowanym dziedzińcu średniowiecznego monastyru, gdzie lodowaty wiatr owiewa jego czarne szaty, a w oddali huczą pociski artyleryjskie, arcybiskup Jefrem jest zrozpaczony wojną, która powoli ogarnia jego miasto.

Podczas gdy władze Ukrainy wzywają każdego sprawnego mężczyznę do obrony kraju przed rosyjską inwazją, arcybiskup widzi sprawę nieco inaczej. Ponieważ Rosjanie i Ukraińcy są jednym narodem wyznającym jedną religię - powiedział - armia rosyjska nie jest wrogiem. Wierzący na Ukrainie powinni „modlić się o pokój, a nie o zwycięstwo".

Wojna o święte miejsca prawosławia
Wojna na Ukrainie, rozpoczęta przez prezydenta Władimira Putina w celu umocnienia rosyjskich wpływów w regionie, jest również rywalizacją o przyszłość rosyjskiej i ukraińskiej Cerkwi prawosławnej.

Kościół rosyjski - do którego należy Jefrem - nie ukrywa, że pragnie zjednoczenia wszystkich odłamów prawosławia pod nadzorem jednego patriarchy w Moskwie, co pozwoliłoby mu kontrolować najświętsze miejsca tej religii w świecie słowiańskim i miliony wiernych na Ukrainie. Z kolei Ukraiński Kościół Prawosławny, po uzyskaniu niepodległości w 1991 roku, powoli umacnia swoją pozycję pod przewodnictwem własnego patriarchy, odradzając się jako odrębny i niezależny odłam prawosławia.

Jeśli Ukraina odeprze rosyjską inwazję, Kościół moskiewski z całą pewnością zostanie usunięty. Jeśli zwycięży Rosja, Cerkiew ukraińska raczej nie przetrwa nad Dnieprem.

Stawką w tej walce są święte miejsca, takie jak monastyr jaskiń, rozległy kompleks kościołów w Kijowie nad Dnieprem, którego złote cebulaste kopuły lśniły w słońcu ostatniego popołudnia, gdy pociski artyleryjskie eksplodowały w stolicy. W jaskiniach i grotach spoczywają szczątki najwcześniejszych świętych słowiańskiego prawosławia, a kontrola nad nimi miała symbolizować dominację w tym odłamie chrześcijaństwa.

Po odzyskaniu niepodległości przez Ukrainę Patriarchat Moskiewski zachował dostęp do tego miejsca, podczas gdy rząd ukraiński formalnie stał się jego właścicielem jako muzeum.

Rosyjska Cerkiew na usługach Putina
Podporządkowana Moskwie gałąź Kościoła na Ukrainie cieszy się również lojalnością większości miejskich, gminnych i wiejskich kościołów na Ukrainie, choć nowo powstały niepodległy Kościół ukraiński z powodzeniem zachęca parafie do zmiany przynależności. Starania te tak rozgniewały Putina, że w 2018 r. ostrzegł, że może to „przerodzić się w ciężki spór, jeśli nie w rozlew krwi".

Ukraińscy analitycy polityczni i religijni twierdzą, że Rosyjska Cerkiew Prawosławna na Ukrainie jest głęboko infiltrowana przez Moskwę i przez wielu postrzegana jako narzędzie rosyjskiej polityki zagranicznej. W zeszłym tygodniu, gdy rozwścieczony tłum wyrzucił rosyjskiego duchownego z jego kościoła na zachodniej Ukrainie, policja nie interweniowała.

Nauczanie chrześcijańskie stało się również częścią pola bitwy. Księża lojalni wobec Rosji, w kazaniach zalecanych przez swoich przywódców w niedzielę, podkreślali pacyfistyczne ewangelie w czasie, gdy strategia obronna kraju polega na mobilizowaniu cywilów do walki. Wielu Ukraińców postrzegało taką postawę jako wywrotową lub zdradziecką.

Jefrem, członek Kościoła moskiewskiego, który odprawia msze w klasztorze jaskiń, powiedział, że zachęcał wiernych do modlitwy. „Tylko Bóg może przynieść pokój", dodał.

„Gdyby przyszedł wróg, to tak, moglibyśmy walczyć" - powiedział, wyjaśniając swoje stanowisko. „Ale to jest bardzo ważny punkt dotyczący Ukrainy. Jesteśmy z Rosjanami jednym narodem i tylko diabeł szerzy między nami wrogość".

Ukraina nie chce Kościoła Putina
Niezależny Ukraiński Kościół Prawosławny jest zdecydowanie innego zdania. W niedzielnym kazaniu telewizyjnym jego patriarcha metropolita Epifaniusz zdecydowanie poparł opór. „Drodzy bracia i siostry", powiedział. "Módlmy się i działajmy".

Wierzący, jak powiedział, powinni bronić kraju. „Nasz bohaterski naród broni się przed atakiem Rosji, która rzuca swoich żołnierzy i broń na nasze wsie i miasta" - powiedział. „A każda godzina naszego oporu inspiruje coraz więcej ludzi na całym świecie do wspierania Ukrainy".

Zarówno dla rosyjskiego, jak i ukraińskiego Kościoła prawosławnego stawka o to, kto wygra tę wojnę, jest wysoka i prawdopodobnie wpłynie na przyszłość wschodniego Kościoła prawosławnego w Rosji i na Ukrainy.

CDN...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Chrześcijańskie zabobony narzędziami kontroli 06.03.22, 10:41
      Kościół ukraiński, który powstał po odzyskaniu niepodległości, został w 2019 r. zatwierdzony przez patriarchę Konstantynopola, najwyższy autorytet we wschodnim prawosławiu, co oburzyło rosyjskich przywódców politycznych i religijnych. Parafie na Ukrainie szybko zaczęły zmieniać swoją przynależność i dziś Kościół ukraiński liczy około 700 parafii w kraju, podczas gdy 12 tys. pozostaje pod wpływem Moskwy.

      - To również jest jeden z czynników rosyjskiej agresji na Ukrainę - mówi Ihor Kozłowski, religioznawca z Instytutu Filozofii Ukraińskiej Akademii Nauk. - Jeśli nasz Kościół całkowicie zjednoczyłby się z Ukraińskim Kościołem Prawosławnym, wówczas Moskwa straciłaby hegemonię w świecie prawosławnym.

      W zeszłym tygodniu na zachodniej Ukrainie mieszkańcy wsi, wściekli z powodu rosyjskiej inwazji, wyrzucili rosyjskiego księdza prawosławnego z jego kościoła w Ceniwie, w obwodzie iwano-frankowskim.

      Tłum „w barbarzyński sposób zajął kościół" - powiedział w wywiadzie telefonicznym arcybiskup Georgij z Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. „Wyważyli drzwi, wypchnęli parafian". Powiedział, że tłum był uzbrojony w karabiny. Ksiądz wezwał policję, ale „ta nie przyjechała", powiedział Georgij.

      Rosyjska Cerkiew Prawosławna zachowuje się w tym konflikcie ostrożnie. Patriarcha Kirył, najwyższy urzędnik kościelny w Moskwie, nie wspomniał w swoim niedzielnym kazaniu o wojnie, która rozpoczęła się trzy dni wcześniej. Metropolita Onufry potępił inwazję na Ukrainę i w wystąpieniu wideo poprosił Putina o jej wstrzymanie.

      Jednak modlitwy czytane na zakończenie liturgii w parafiach, które są zatwierdzane przez kościelną „górę", zachęcały jedynie do modlitwy i nie wspominały o oporze - ani o Rosji. „Modlimy się o pokój na Ukrainie i o to, by wróg opuścił nasz kraj", głosiła modlitwa podczas sobotniej liturgii, nie potępiając jednak wyraźnie Rosji.

      - Są naturalnymi współpracownikami reżimu Putina - mówi Kozłowski, religioznawca, dodając, że nie dziwi go fakt, iż Cerkiew stara się osłabić teraz cywilny ruch oporu.

      Rosjanie nas zabijają
      Zarówno rosyjski, jak i ukraiński Kościół prawosławny powstały w wyniku nawrócenia księcia kijowskiego, Włodzimierza (po rosyjsku) i Wołodymyra (po ukraińsku), na chrześcijaństwo w 988 r. Dla Putina historia ta jest bardzo ważna, o czym świadczy fakt, że po aneksji Krymu w 2014 roku postawił pomnik księcia Włodzimierza obok murów Kremla w Moskwie.

      Kościół ukraiński był pod jurysdykcją Moskwy od 1686 r., kiedy to pod naciskiem Rosji zrezygnował z wierności Konstantynopolowi, aż do 2019 r., kiedy to formalnie odzyskał niezależność.

      Obie Cerkwie mają te same święte miejsca, z których najważniejszym jest klasztor jaskiń i jego katakumby, w których znajdują się groby świętych, głęboko czczonych na Ukrainie i w Rosji.

      W tym mrocznym, pradawnym labiryncie tuneli - oświetlonym jedynie lampami naftowymi - we wtorek pojawiło się kilku wiernych pomimo wojny szalejącej na obrzeżach miasta. W ciszy uklęknęli przed trumnami, a w ciemności pokłonili się i ucałowali je.

      Marina Szujewa, 37-letnia lekarka, chodziła po zaśnieżonych kamiennych ścieżkach między średniowiecznymi ceglanymi murami, płacząc.

      Łzy spływały jej po policzkach. Jej syn, jak powiedziała, był uwięziony w piwnicy w Charkowie, który we wtorek został zaatakowany przez rosyjskie rakiety. Dodała, że nie wie nic o jego losie i poza modlitwą w jaskiniach nic nie może dla niego zrobić.

      - Napisz prawdę - mówi o rosyjskich wojskach, które wkroczyły do Kijowa, zaś zdjęcia satelitarne pokazują wielokilometrową kolumnę rosyjskich czołgów na drodze prowadzącej do miasta. - Oni nas nie ratują. Oni nas zabijają.

      Na zewnątrz przechadzali się mnisi w czarnych szatach. Podczas rosyjskiego nabożeństwa w tym miejscu wierni pochylali głowy w rytm głębokich, harmonijnych śpiewów chóru mnichów.

      Wiara chrześcijańska zachęca do niestosowania przemocy, mówi Darina Melnik, 28-letnia była stewardesa, która studiuje w klasztorze jaskiń, aby zostać zakonnicą w rosyjskim Kościele.

      - Myślę, że ludzie, którzy naprawdę wierzą w Boga, nie będą stosować przemocy - dodaje. - Rozumiem naszych mężczyzn, którzy chcą bronić naszego kraju. Ale Biblia mówi: „Nie zabijaj".

      O żołnierzach rosyjskich i ukraińskich walczących pod miastem mówi: - Modlę się o zbawienie ich dusz. Ale nie wiemy, jak wygląda zwycięstwo w oczach Boga.

      wyborcza.pl/7,75399,28188192,the-new-york-times-wojna-na-ukrainie-ma-rowniez-wymiar-religijny.html#S.main_topic_ua-K.C-B.3-L.1.duzy
      • diabollo Re: Chrześcijańskie zabobony narzędziami kontroli 07.03.22, 10:44
        Rosyjska propaganda w sprawie wojny w Ukrainie dotarła do kościoła. Zdaniem patriarchy Rosji Cyryla I wojna toczy się z powodu represji i eksterminacji ludzi w Donbasie. Za "ludobójstwem" ma stać Zachód, a represje mają być spowodowane tym, że mieszkańcy Donbasu nie organizują "parad gejowskich".
      • walmart.ca Re: Chrześcijańskie zabobony narzędziami kontroli 25.03.22, 10:20
        ...“in Orthodoxy, God is Caesar’s junior partner” (Huntington 1996, p. 70).

        What is intriguing about this arrangement is that, in making the discursive shift to a foreign policy agenda that
        stresses Russia’s role as a defender of “traditional values” and non-Western/illiberal worldviews around the globe, the Kremlin has inclined towards positions that have long been championed by the ROC, which speaks to the perceived symbolic capital and societal legitimacy of the Orthodox Church in contemporary Russia.


        www.mdpi.com/2077-1444/13/3/208/htm

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka