Dodaj do ulubionych

Katoturbokapitalizm pod Tatrami.

22.07.22, 22:18
zakopane.wyborcza.pl/zakopane/7,179294,28709583,wywiad-tygodnia-polski-teksas-pod-tatrami.html?_ga=2.250452559.893174245.1658438920-2086356677.1551012865#S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Katoturbokapitalizm pod Tatrami. 23.07.22, 09:28
      Polski Teksas pod Tatrami. "Stworzyliśmy tego podhalańskiego potwora"
      PODHALE
      22.07.2022, 06:10
      Renata Radłowska

      Ojcowizna na Podhalu wtedy jest najświętsza, kiedy można za nią dostać najwyższą cenę. Te monety muszą naprawdę głośno brzęczeć - mówi Aleksander Gurgul, autor książki "Podhale. Wszystko na sprzedaż", która ukazała się w wydawnictwie Czarne.
      Renata Radłowska: Zacząć z grubej czy z cienkiej rury?
      Aleksander Gurgul: Z grubej.

      Polski burdel.
      - Można bardziej opisowo: wszystkie błędy polskiego kapitalizmu na sterydach. Chaos przestrzenny, nieokiełznana patodeweloperka, niemoc w egzekwowaniu przepisów prawa, kicz, tandeta, bylejakość usług. To widziałem, i wciąż widzę, na Podhalu. Jest symbolem całego polskiego turbokapitalizmu.

      Czyli wszystko źle?
      - W przypadku Podhala optymistą nie jestem. Tu działa się według schematu: cięcie kosztów do kości przy jednoczesnym maksymalizowaniu zysków - na wszystkim.

      Ale przyroda się broni. Wszystkiego wyciąć się nie da, podobnie, jak budować wyciągów na każdym stoku.
      - Przyroda się broni, tyle że nie wszędzie. Mało kto wie, że Tatry nie należą do wszystkich. Zachodnie Tatry mają prywatnego właściciela, Wspólnotę Uprawnionych 8 Wsi w Witowie. Teoretycznie w Dolinie Chochołowskiej obowiązuje ochrona krajobrazowa, ale w praktyce jej właściciele mogą robić, co chcą, bo przecież święte prawo własności. Więc ta ochrona to ponury żart.

      Jest zalesiona góra, w następnym roku wycina się na niej drzewa do gołej ziemi, więc ten krajobraz się zmienia, a miał być chroniony. To fasada, za którą schowany jest dziwny układ Tatrzańskiego Parku Narodowego i Wspólnoty. A zaczęło się od wspólnoty chłopskiej, która prawie 200 lat temu dostała szansę, żeby się usamodzielnić z pomocą miejscowego księdza, który i tak zrobił ludzi w konia, wykupując ziemię. Ludzie poszli do Wiednia, do sądu, żeby walczyć o swoje prawo do ziemi i wywalczyli. Jeżeli miałbym coś dobrego powiedzieć o góralach, to chyba o ich uporze.

      Nie ma chyba bardziej zmitologizowanego regionu w Polsce.
      - I wszyscy dokładamy do tej mitologii swoje cegiełki, ja też (pisząc tę książkę). Zaczęło się od Tytusa Chałubińskiego i Stanisława Ignacego Witkiewicza, potem przyszedł PRL i ówczesne elity zrobiły z Podhala i Zakopanego luksusowy kurort (a właściwie wykreowały ten wizerunek).

      Podhale to taki Teksas.
      - Tak, jest podobieństwo mentalne. W Polsce mówi się, że na Podhalu nigdy nie przyjęło się prawo budowlane, drogowe i wiele innych. Wszyscy uznaliśmy, że Zakopane może być inne, wyjęte spod władzy, że tam można więcej, bo to przecież... Podhale. Ono jest polskim Teksasem, na pewno w rozumieniu Konfederacji - nie rusz, bo moje; nie przyjmuję waszych praw, bo mam swoje i one są lepsze od twoich, na tej ziemi ja ustalam reguły, więc nie przywoź mi innych. To jest ten wolnościowy sznyt, dziwnie rozumiany. Teksas ma inny, niż całe Stany, system elektryczny, przez wiele laty był osobnym państwem, a nawet jak wstąpił do Unii, to na swoich zasadach.

      Powiedzą, że czepiasz się Podhala, bo każdy kurort ma wady i zalety, no może czasem więcej wad, ale w sumie... taka specyfika.
      - Ludzie mówią, że w nadmorskich miejscowościach wypoczynkowych jest dokładnie to samo: samowola budowlana, kicz, tandeta, bylejakość. Ale nad Bałtykiem tych kurortów mamy mnóstwo, a Podhale jest jedno. Tylko kilka gmin ma ten słynny widok na Tatry, dla którego przyjeżdżają turyści z całej Polski. Będą tacy, którzy powiedzą, że wyciągam stereotypy, ale przecież w każdym jest trochę prawdy; interesowało mnie z czego się wzięły, co jest pod nimi, pomiędzy. Inspiracją do napisania tych reportaży była książka Jerzego Kochanowskiego "Wolne miasto Zakopane. 1957-1970". To on pierwszy napisał o kapliczce na Gubałówce i dla mnie był to punkt wyjścia do zrozumienia hiperreligijności górali. Do wejścia w Podhale głębiej. Dowiedziałem się co to znaczy "zaślubić na górce" - góral idzie do kapliczki i ślubuje niepicie. I wiesz co, ta obietnica złożona przed Bogiem jest święta, ludzie tego się trzymają. Nie jest tak ważna obietnica złożona żonie, dzieciakom jak ta przed Bogiem. To fenomen Podhala. A z drugiej strony - nigdy nie ślubują niebicia kobiet.

      Narobiłeś sobie wrogów.
      - Tym, że mówię, że na Podhalu jest szajs i dajemy się naciągać? Opisałem patodeweloperkę - jedni z nią walczą, dla innych nie ma znaczenia, że buduje się hotelowe molochy, przeszklone apartamentowce, które do niczego nie pasują. Jest chciwość deweloperów, ale też chciwość miejscowych, o której pisał już Witkiewicz. Na Podhalu beton leje się szeroką strugą, pozwalamy na to; my stworzyliśmy tego podhalańskiego potwora. Dajemy sobie wmówić, że prawdziwy góral to ten, który spaceruje po lesie z wilkami albo jeździ na niedźwiedziu. Taki obraz dobrze się sprzedaje. Wierzysz, że jedziesz spotykać się z poczciwym i szlachetnym ludem.

      CDN...
      • diabollo Re: Katoturbokapitalizm pod Tatrami. 23.07.22, 09:29
        Wiesz, za co Podhale tak bardzo kocha Jana Pawła II? Za to, żeby był wybitnym Polakiem i kochał góry, ale również za to, że przez dekady robił temu miejscu świetny marketing. Czy kochają szczerze? Nie wiem. Widziałem za to obelisk w jednej z dolin, na którym jego fundatorzy - Wspólnota Uprawnionych 8 Wsi w Witowie - napisali: w tym miejscu lądował helikopter z Janem Pawłem II na podkładzie. Niedługo po odsłonięciu obelisku pojawiła się na nim kartka, na której podziękowania składały inne miejscowości. Bo nie może być tak, żeby nie podpiąć się, nie próbować zaistnieć.

        Dociskanie deweloperów, przedsiębiorców, dla których najważniejszy jest zysk, rozliczanie urzędników, pisanie o absurdach - to poszło ci łatwo, bo taki masz temperament, a co było najtrudniejsze?
        - Rozmowy z kobietami maltretowanymi przez facetów. To, jak mówiły, że taka tradycja, że zupełnie bez emocji opowiadały, że ojciec góral bił matkę góralkę, a dziadek góral babkę góralkę. Że dorosłe dzieci tych kobiet mają ten sam, albo podobny, problem. Przypomnę, że Zakopane wciąż nie przyjęło uchwały antyprzemocowej, bo miejscowi radni uważają, że nie jest to konieczne, a poza tym "przyjdzie ten straszny gender". Co zresztą pochwalił metropolita krakowski Marek Jędraszewski, stawiając je za wzór.

        Ciężko było pisać o ludziach, którzy stracili swoich bliskich przez chciwość innych, przez bylejakość - myślę o rodzinie kobiety i jej wnuczku, których przygniotła brama, oczywiście postawiona bez pozwolenia. Albo o tym mężczyźnie, który stracił żonę i dwie córki w takich samych okolicznościach; za tę śmierć też winię chciwość. Chciałem, żeby te ofiary nie były tylko liczbą w policyjnej statystyce.

        Dlaczego na Podhalu płoną zabytkowe wille? Bo się opłaca?
        - Taniej jest doprowadzić do katastrofy budowlanej niż remontować. Działkę można sprzedać za grube pieniądze. Potem deweloper postawi na niej przeskalowany budynek. Góral zarobił, deweloper też.

        Ojcowizna ma cenę.
        - Ojcowizna na Podhalu wtedy jest najświętsza, kiedy można za nią dostać najwyższą cenę. Te monety muszą naprawdę głośno brzęczeć. Oczywiście są ludzie w Zakopanem, którzy myślą inaczej, którzy nigdy się nie sprzedadzą.

        Naprawdę wszystko jest na sprzedaż?
        - Czytałem policyjny raport: padł koń ciągnący fasiąg, wezwano policję. Ktoś opisał dokładnie, co się wtedy działo.

        Panika? Telefony do weterynarza?
        - Górale stali nad zwierzęciem i zastanawiali się, ile dostaną za jego mięso w rzeźni.

        Tak, wszystko jest na sprzedaż.
        Aleksander Gurgul - rocznik 1987, absolwent dziennikarstwa i latynoamerykanistyki na UJ, od 2014 roku związany z "Gazetą Wyborczą", pracował w jej krakowskim oddziale. Od 2021 roku kieruje zespołem "Klimat i środowisko" w "GW". Stypendysta waszyngtońskiego think tanku Atlantic Council, współpracownik Transaltantic Media Network.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka