Dodaj do ulubionych

"Rzuć go, jeśli jest przeciw aborcji!"

23.07.22, 10:50
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/7,100865,28701880,rzuc-go-jesli-jest-przeciw-aborcji-haslo-hula-w-internecie.html?_ga=2.204553176.971244628.1658561196-1889970579.1531118249#S.TD-K.C-B.8-L.1.duzy
"Rzuć go, jeśli jest przeciw aborcji!". Hasło hula w internecie od miesięcy, ale konserwatywna burza wybucha cały czas na nowo

Nie wyszukuję tego specjalnie, ale gdy post rzuci mi się w oczy, wsiąkam. No więc pasjami czytam komentarze mężczyzn i chłopców oburzonych komunikatem Aborcyjnego Dream Teamu

Pewnie nie powinnam się do tego przyznawać, bo wtedy przestanie to być skrywaną przyjemnością, ale co tam. Wiem, że nie jestem jedyną, dla której ta aktywność jest źródłem satysfakcji. Dodam uczciwie: złośliwej satysfakcji. Nie wyszukuję tego specjalnie, ale gdy post rzuci mi się w oczy, wsiąkam. No więc pasjami czytam komentarze mężczyzn i chłopców oburzonych komunikatem Aborcyjnego Dream Teamu: „Rzuć go, jeśli jest przeciw aborcji". Hasło hula w internecie od miesięcy, ale konserwatywna burza wybucha cały czas na nowo.

No bo jak to?! – pytają rozwścieczeni panowie. Przecież to szczyt bezczelności, by te „puszczalskie baby", te „nienasycone zdziry" (tak szarmancko rycerze internetu określają kobiety) decydowały, że z takiego powodu chcą z nimi zerwać. Co tam zerwać – nawet nie wejść w związek! Albo choćby nie pójść z nimi do łóżka.

„Rzuć go, jeśli jest przeciwny aborcji" – te sześć prostych, zdroworozsądkowych słów wyzwala w części mężczyzn reakcję, której daleko do racjonalności. „Oburzenie" nie oddaje jednak tego pełnego zgrozy zachłyśnięcia się bulgoczącymi emocjami. To coś znacznie więcej. Najbardziej adekwatnym z możliwych określeń jest obraza uczuć patriarchalnych, wzorowana rzecz jasna na obrazie uczuć religijnych. Odrzuconym bóstwem – podobnie jak w największych wyznaniach – jest tu oczywiście mężczyzna, dotknięty do żywego tym, że kobieta nie chce tracić na niego czasu i ryzykować, że za miesiąc, rok, dekadę zamiast partnera czy męża zobaczy donosiciela (poczytajcie o sprawie Justyny Wydrzyńskiej).

Oczywiście obok husarzy wywijających wyzwiskami jak lancą są też rozgoryczeni, ale nadal kulturalni panowie, którzy uprzejmie tłumaczą, dlaczego związek z nimi, niezależnie od ich stanowiska dotyczącego prawa kobiet do aborcji, powinien być de facto równie obowiązkowy jak donoszenie ciąży.

Istnieją też tacy – niby tacy równościowi, niby tacy europejscy – którzy krzywią się zdegustowani, a podejście ADT nazywają fanatyzmem, bo nie mieści im się w głowie, by kobieta również w taki sposób dbała o swoje bezpieczeństwo.

Jednak „Rzuć go, jeśli jest przeciw aborcji" to nie fanatyzm. To instynkt samozachowawczy.

*Anna Dryjańska – publicystka, feministka
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka