Dodaj do ulubionych

Dziad Tata Maty znowu pierdoli jak potłuczony.

09.08.22, 08:27
wyborcza.pl/7,75968,28768165,siedem-pomylek-profesora-matczaka.html#S.opinion-K.P-B.1-L.1.glowka
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Dziad Tata Maty znowu pierdoli jak potłuczony 09.08.22, 14:18
      Magdalena Środa

      Marcin Matczak wypowiedział się w kwestii debaty o aborcji (czy jej braku), mijając się w wielu miejscach z istotą problemu.
      Po pierwsze, uważa, że obrońcy prawa do aborcji używają okropnego języka, głosząc, że np. „płód jest pasożytem" . Ale tak bywa! Hipokryzją jest raczej twierdzenie, że płód zawsze jest „święty" (co zresztą głoszą głównie ci, którzy nigdy nie byli w ciąży). W wielu przypadkach ciało kobiety traktuje płód w ten właśnie sposób. Z medycznego i psychologicznego punktu widzenia nie ma się temu co dziwić.

      Po drugie, jeśli chodzi o język używany w debacie, to trzeba pamiętać, że semantyczną demolkę znaczeń wprowadzili najpierw katolicy. To oni zaczęli nazywać blastocystę dzieckiem, aborcję traktowali jako morderstwo, kobiety, które dokonały aborcji, jako morderczynie, samo zjawisko aborcji Jan Paweł II nazwał „holocaustem", zaś demokratyczne kraje, które uznawały prawa reprodukcyjne kobiet – „cywilizacją śmierci" i „trzecim totalitaryzmem". Słowo „pasożyt", przy tych określeniach jest doprawdy niewinne.

      Po trzecie, nie jest prawdą, że zakaz aborcji stanowi element „ważnego porządku normatywnego" konserwatystów. Przecież w wielu krajach to właśnie rządy konserwatywne uznały prawo kobiet do aborcji i – przypomnijmy - pełen zakaz aborcji, o który walczą teraz katolicy, stanowił element „ważnego porządku normatywnego" w czasach faszyzmu i stalinizmu. Walka z prawem do aborcji weszła do agendy katolików mniej więcej od czasu gdy „nasz papież", zamiast zajmować się pedofilią w Kościele, rozpoczął krucjatę przeciwko kobietom.

      Po czwarte, nie jest prawdą, że kwestia aborcji jest głównym czynnikiem polaryzującym społeczeństwa, tym czynnikiem jest kwestia podporządkowania (lub równości) kobiet. Chodzi w istocie o to, czy społeczeństwa mają być (jak niegdyś) hierarchiczne, gdzie kobiety spełniają swoje powołanie, służąc mężczyznom i państwu, czy egalitarne, gdzie mają takie same podmiotowe prawa jak wszyscy.

      Po piąte, zgadzam się, że „po drugiej stronie konfliktu nie stoją bezmózgowi wyznawcy dogmatu". Bynajmniej!!! Stoją tam jak najbardziej racjonalni, zorganizowani, posiadający władzę ludzie, którzy mają swoje organizacje, służby, uniwersytety, doskonały pijar i potężne środki materialne (jak Ordo Iuris), by świat i kobiety przywołać do porządku.

      Po szóste, polityczna troska o płody nie ma nic wspólnego z konserwatywną moralnością czy wrażliwością; konia z rzędem temu, kto uwierzy, że np. prezes Kaczyński, prokurator Ziobro i im podobni (czyli katolicy u władzy) naprawdę troszczą się o życie płodów, a więc najsłabszych. Bez mrugnięcia bowiem oka pozwalają np. na śmierć niemowlaków na granicy białoruskiej czy wegetację dzieci z niepełnosprawnością. Tu nie chodzi o świętość tego, co poczęte, ale o świętość władzy: panowania i podporządkowania.

      CDN...
      • diabollo Re: Dziad Tata Maty znowu pierdoli jak potłuczony 09.08.22, 14:19
        Po siódme, nie jest prawdą, że społeczeństwa, laicyzując się, stają się coraz bardziej konserwatywne. Albo jedno albo drugie. To właśnie katolicyzm jest najsilniejszą dźwignią politycznego konserwatyzmu, ale jeśli wygrywa (jak w USA czy w Polsce), to nie dzięki woli ludu, ale dzięki środkom, które zgromadził broniący się konwulsyjnie patriarchalizm.

        wyborcza.pl/7,75968,28768165,siedem-pomylek-profesora-matczaka.html#S.opinion-K.P-B.1-L.1.glowka
        • walmart.ca Re: Dziad Tata Maty znowu pierdoli jak potłuczony 11.08.22, 02:44
          www.jesusandmo.net/comic/women2/
          • diabollo Re: Dziad Tata Maty znowu pierdoli jak potłuczony 11.08.22, 10:04
            smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka