Dodaj do ulubionych

Ideologia katolickokapitalistyczna demoralizuje

17.11.22, 07:44
Coraz więcej z nas ma problem z utrzymaniem płynności finansowej. Dlaczego o tym milczymy?
17.11.2022
Dlaczego powiedzenie na głos- 'nie stać mnie', 'nie mam', 'muszę pożyczać', 'mam długi'- jest takie trudne i rodzi taki wstyd?
Dlaczego powiedzenie na głos- 'nie stać mnie', 'nie mam', 'muszę pożyczać', 'mam długi'- jest takie trudne i rodzi taki wstyd? (Fot. Shutterstock)

Mówi się, że pieniądze nie śmierdzą, ale w Polsce śmierdzą. I to chyba bardzo. Z niechęcią odnosimy się do tych, którzy mają ich dużo, ale z jeszcze większą - do tych, którzy ich nie mają

„Wiele i wielu z nas martwi się w tej chwili o pieniądze, co może mieć ogromny wpływ na nasze zdrowie psychiczne. Jeśli nie dajesz już sobie z tym rady, jesteśmy tu dla ciebie" - czytam na głównej stronie największej brytyjskiej organizacji działającej na rzecz zdrowia psychicznego Mind, która stworzyła kompleksowy poradnik dla osób w podbramkowej sytuacji finansowej, w tym dla tych w kryzysie psychicznym (chorujących na depresję, zaburzenie afektywne dwubiegunowe, uzależnionych), co może się przekładać na ich złą sytuację materialną.

Poradnik ten jest napisany z głębokim zrozumieniem, a przede wszystkim z chęcią realnej pomocy. Nie ma tu oceny i tonu wyższościowej połajanki. Jest za to ustęp, w którym autorzy tłumaczą, dlaczego wiele osób w krytycznej sytuacji wydaje ponad stan albo kupuje pod wpływem impulsu. Dużo uwagi poświęcono też temu, jak paraliżujący lęk i wstyd powstrzymują przed próbą zmierzenia się z narastającym zadłużeniem. Są adresy miejsc, pod którymi można uzyskać pomoc w uporządkowaniu domowego budżetu, a także wskazówki jak wyjść z długów.

Autorzy piszą: „Niektóre sytuacje mogą wyzwalać lęk i panikę, na przykład otwieranie listów z banku albo kwalifikacja pod kątem należnych zasiłków. Może nie być cię stać na rzeczy, które dają ci poczucie bezpieczeństwa: opłacenie czynszu, jedzenie, wodę, ogrzewanie, terapię czy leki (zajrzyj do zakładki z informacjami, co zrobić w takiej sytuacji). Problemy z pieniędzmi mogą wpłynąć na twoje życie towarzyskie i relacje. Możesz czuć się samotny, samotna i wyobcowany, wyobcowana. Możesz mieć poczucie winy. Masz prawo czuć się wyczerpany, wyczerpana, zwłaszcza jeśli od dłuższego czasu mierzysz się z problemami finansowymi. (…) Pamiętaj, że każdy ma prawo do dobrego samopoczucia i do podstawowych dóbr takich jak dach nad głową i jedzenie. Sięgnięcie po pomoc materialną to jeden ze sposobów poradzenia sobie w takiej sytuacji (tu pada informacja o zasiłkach i innej pomocy finansowej oferowanej przez państwo, bankach żywności itd.)".

Próżno szukać tego typu informacji na polskich stronach zajmujących się zdrowiem psychicznym, jakby temat nie istniał, choć dotyczy niemałej grupy osób.

17 października tego roku EAPN Polska (European Anti Poverty Network) opublikowało raport, z którego wynika, że w 2021 roku w skrajnym ubóstwie żyło 1,6 milionów Polaków. Prawie milion - w tak zwanej pogłębionej deprywacji materialnej i społecznej. To oznacza, że nie stać ich było na zaspokojenie co najmniej siedmiu z 13 potrzeb, do których zaliczają się: niespodziewany wydatek, tydzień urlopu poza domem, uniknięcie opóźnień w opłacaniu rachunków, pożyczek i kredytów, posiłek z mięsem lub odpowiednikiem wegetariańskim co drugi dzień, utrzymanie odpowiedniej temperatury w domu, samochód dla własnego użytku, wymianę zużytych mebli, wymianę starej odzieży, dwie pary dobrze dopasowanych butów, regularne zajęcia w czasie wolnym, dostęp do internetu, niewielkie wydatki na własne potrzeby, np. kieszonkowe, wyjście z przyjaciółmi lub rodziną przynajmniej raz w miesiącu do restauracji lub na drinka.

CDN...
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Ideologia katolickokapitalistyczna demoralizu 17.11.22, 07:45
      W związku z galopującą inflacją, wzrostem kosztów życia, brakiem rewaloryzacji świadczeń, a także przewidywanym wzrostem bezrobocia, w roku 2022 i 2023 takich osób ma być jeszcze więcej, co z pewnością odbije się na i tak już marnym stanie zdrowia psychicznego Polaków. Dlaczego więc praktycznie żadne organizacje zdrowia psychicznego nie podejmują tego tematu? Dlaczego sami milczymy, choć coraz więcej z nas ma problem z utrzymaniem płynności finansowej? Dlaczego powiedzenie na głos- „nie stać mnie", „nie mam", „muszę pożyczać", „mam długi"- jest takie trudne i rodzi taki wstyd? A jeśli nawet ktoś się już na to zdobywa, to spotyka się najczęściej z niezręcznym milczeniem albo z pouczaniem? Mówi się, że pieniądze nie śmierdzą, ale w Polsce śmierdzą. I to chyba bardzo. Z niechęcią odnosimy się do tych, którzy mają ich dużo, ale z jeszcze większą - do tych, którzy ich nie mają.

      Według badań CBOS z 2017 roku, 56% respondentów uznała, że czynnikiem utrudniającym wyjście z biedy jest lenistwo i niechęć do podejmowania pracy. Ponad połowa wskazała na alkoholizm, a 49%, na niezaradność. Wielu Polkom i Polakom nie mieści się w głowie, że można mieć pracę, czasem nawet dwie, nie mieć nałogów i żyć w niedostatku. Jak w takiej atmosferze przyznać się do kłopotów materialnych?

      Tyle że cisza wokół tego tematu niczego nie rozwiązuje. Przeciwnie, pogłębia istniejące problemy i sprawia, że osoby borykające się z trudną sytuacją materialną będą to robić w milczeniu, w osamotnieniu i w poczuciu winy. A przecież jest nas więcej. Może więc najwyższa pora otworzyć ten temat? Zwłaszcza że według najnowszych badań CBOS 45 proc. Polaków boi się pogorszenia swojej sytuacji materialnej, a 30 proc. obawia się biedy. Współdzielimy te lęki.

      Oczywiście, otwarta rozmowa nie opłaci rachunków ani nie spłaci długów, ale być może zdejmie warstwę wstydu, poczucia winy i bezradności, a to już pierwszy krok do poszukania pomocy i domagania się od państwa, instytucji systemowych rozwiązań, które mają sens, a nie są ruchami pozorowanymi.

      ***
      Relacje, związki, rodzina, miłość - żyj wystarczająco dobrze. Zapisz się na newsletter psychologiczny Wysokich Obcasów!

      forum.gazeta.pl/forum/w,95165,174373300,174373300,Ideologia_katolickokapitalistyczna_demoralizuje.html?t=1668667480#p174373300
      • diabollo Re: Ideologia katolickokapitalistyczna demoralizu 17.11.22, 07:47
        40 lat rządów ideologii katolickiej, agitacji katolickiej w szkołach i:

        Według badań CBOS z 2017 roku, 56% respondentów uznała, że czynnikiem utrudniającym wyjście z biedy jest lenistwo i niechęć do podejmowania pracy. Ponad połowa wskazała na alkoholizm, a 49%, na niezaradność. Wielu Polkom i Polakom nie mieści się w głowie, że można mieć pracę, czasem nawet dwie, nie mieć nałogów i żyć w niedostatku. Jak w takiej atmosferze przyznać się do kłopotów materialnych?

        Tyle że cisza wokół tego tematu niczego nie rozwiązuje. Przeciwnie, pogłębia istniejące problemy i sprawia, że osoby borykające się z trudną sytuacją materialną będą to robić w milczeniu, w osamotnieniu i w poczuciu winy. A przecież jest nas więcej. Może więc najwyższa pora otworzyć ten temat? Zwłaszcza że według najnowszych badań CBOS 45 proc. Polaków boi się pogorszenia swojej sytuacji materialnej, a 30 proc. obawia się biedy. Współdzielimy te lęki.
        • diabollo Re: Ideologia katolickokapitalistyczna demoralizu 17.11.22, 07:52
          Co na to Główny Ideolog, koszczuj katolicki? A koszczuj jak one-trick-poney od średniowiecza to samo:
          CHARITY. Zoroganizujemy "szlachetną paczkę" (ale tylko dla tych, którzy na to zasługują!).

          No przecież koszczuj katolicki tak zajadle zwalczający socjalizm nie będzie teraz stał na stanowisku zmiany struktury podziału dochodu narodowego na bardziej sprawiedliwy.
          Wszak tylko w niesprawiedliwości koszczuj katolicki kwitnie i opływa w dostatki.

          Kłaniam się nisko.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka