Dodaj do ulubionych

macie rytualy i dziwactwa?

15.04.10, 12:09
ja okazuje sie, nie jestem w stanie o poranku wykonywac czynnosci
jednej po drugiej, tylko wszystko na raz, albo raczej zataczajac
kola po mieszkaniu: ogladajac serial zaczynam po umyciu sie kremowac
cialo. Jak sie wlacza reklamy, ide do sypialni, susze wlosy, zbieram
kosmetyki, ktore mi sa potrzebne, wracam do salonu, koncze kremowac
cialo, nakladam opdzywke na wlsoy (taka bez spulukiwania),
rozczesuje wlosy, naciagam bielizne na siebie, perfumy, dezodorant,
znow reklama, lece do kuchni wlaczam wode na herbate, lece do
sypialni, susze wlosy, sciele pol lozka, zabieram kolejna warstwe
odziezy, zalewam herbate, wlaczam komputer, znow leci serial,
ubieram kolejna warstwe odziezy, przynosze herbate z kuchni, pije
herbate, jem banana, ide do pokoju po kasetke z kolczykami, pije
herbate, lece do sypialni i susze wlosy, zabieram kolejny ciuch,
ktory zakladam na siebie przed telewizorem, zagladam do komputera,
zaczynam selekcje zdjec, pije herbate, czesze wlosy, znow reklama,
lece do sypialni, maluje sie, susze wlosy (ktore z kokmpletnie
mokrych robia sie oczywiscie coraz bardziej suche, ale suche jeszcze
nie sa), wybieram kolczyki, ktore dzis chce nosic, doscielam lozko,
robie selekcje zdjec, pije herbate, zbieram kosmetyki i zanosze je
do sypialni, myje zeby, szminka, zakladam szal, dosuszam wlosy,
wkladam kurtke, zrywam kartke z kalendarza, wylaczam komputer,
szukam torebki, pedze przez przed pokoj, wypadam z drzwi na ulice i
juz podjezdza moj autobus...
--
Kackomat...
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: macie rytualy i dziwactwa? 15.04.10, 12:52
      Mam pełno niewytłumaczonych dziwactw.
      Na przykład w pewno miejsce mogę dojechać dwoma autobusami do wyboru (przystanki w bardzo niedalekiej odległości od siebie)-w tym jeden jedzie dłużej.
      I zawsze wybieram tę linię która jedzie dłużej.Z "krótszej" korzystałam tylko raz.
      Zawsze przed wyjściem muszę trzy raz sprawdzić czy mam portfel a w portfelu kartę i bilety.
      Oczywiście po wyjściu jeszcze na klatce schodowej muszę koniecznie sprawdzić to jeszcze raz (po raz kolejny).
      Bilety MPK przed wyjściem wkładam do kieszeni bo mam dziwne wrażenie,że jak będę wyciągać na przystanku ktoś widząc,że grzebię w torebce mnie okradnie :/
      A i jeszcze dzwoniąc do pewnej osoby często jestem w pewnym miejscu (nie powiem jakim),nie wiem czemu,ale uwielbiam do niej dzwonić akurat z tego konkretnego miejsca,wiem że dziwne...
      • kasitza Re: macie rytualy i dziwactwa? 15.04.10, 14:08
        z wychodzeniem z domu tez mam jedno dziwactwo - jesli wlaczalam
        zelazko rano, to ja je zaraz po wyprasowaniu wylaczam. wychodzac
        widze, ze nie tkwi w kontakcie, ale zeby uwierzyc ze jest wylaczone,
        musze sie wrocic, polozyc reke na nim by stwierdzic, ze jest juz
        letnie i dopiero po doswiadczeniu septycznym jestem w stanie przez
        caly dzien nie zadawac sobie pytania, czy wylaczylam zelazko.

        -
        Kackomat...
    • monalajza Re: macie rytualy i dziwactwa? 15.04.10, 15:35
      oczywiscie!
      1.wole chodzic po prawej stronie, bo wydaje mi sie, ze jestem wyższa:)
      2.sprzatam zawsze w ustalonej kolejnosci
      3. wielokrotnie sprawdzam wszystko...czy mam klucze, czy wlaczylam budzik, czy
      zabralam karte z bankomatu...

      jest tego pewnie wiecej, ale akuratnie koncze prace:)
    • rennya Re: macie rytualy i dziwactwa? 15.04.10, 16:14
      - wieszam pranie segregując rodzaje wypranych ubrań (czyli ręczniki obok
      siebie, ścierki razem, koszulki razem, itp iitd)
      - przypinam pranie wybierając spinacze kolorystycznie (jak skończy sie jeden
      kolor, dopiero drugi kolor zaczynam)
      - musze przed położeniem się spać zrobić siku:P bo jak nie zrobie, to usypiając
      jestem gotowa biegiem leciec do lazienki na półśpiąco:)
      więcej nie moge, bo mnie dziecko ciągnie, żeby się bawic:D
      --
      https://lb4m.lilypie.com/Cphyp1.png
      i*link*do*bloga
      s*m*o*k*i
        • dzidzia_bojowa Re: macie rytualy i dziwactwa? 15.04.10, 19:55
          A ma takie swoje przyzwyczajenia ale jak o nich napiszę to odczaruję ich magię.
          Tak mi się przynajmniej wydaje.
          Albo dobra, napiszę i może wtedy zniknie ten przymus kompulsywnego działania.
          Rano najpierw chowam pościel. Nawet jeśli wychodzę na cały dzień ( a zdarza
          się, że i na całą dobę) pościel musi być schowana. Potem w określonej
          kolejności
          odsłaniam rolety w pokojach, w których były zaciągnięte.
          Następnie łazienkowa celebracja. Wolę nie wypić kawy ale makijaż i ułożone włosy
          muszą być. Potem wychodzę do pracy i nie ma mnie baaaardzo długo w domu.

          Jak mam wolne to też dziwaczeję, np naczynia w suszarce muszą być ułożone w
          dla mnie tylko znanym systemie, ręczniki w łazience mają szczęśliwe kolory(
          nieszczęśliwe przeznaczam na ścierki do sprzątania) i wiszą równo i wg
          rozmiarów. Pozbywam się wszystkiego nieaktualnego tzn wczorajsza gazeta nie ma
          prawa leżeć na półce, od razu po przeczytaniu wyrzucam, cierpię gdy odkrywam, że
          w kalendarzu została wczorajsza kartka, nie mówiąc o nieaktualnym miesiącu!
          Mam swój szczęśliwy kubek, szczęśliwe ubrania, książki, długopisy.
          Aha, w garderobie rzeczy układam tak, by na wierzchu nie było nic czarnego.
          Czarne chowam pod spód albo wieszam dalej od wejścia, tak by nie było tego widać.
          Matko jedyna! Ale ja jestem zdrowo szurnięta!!!
          • aaricia_szalona Re: macie rytualy i dziwactwa? 15.04.10, 23:40
            Pościel musi być sprzątnięta rano, inaczej nieszczęście gotowe. Choćbym zaspała i w minutę musiała wyjść z domu, nie ma siły, ścielę łóżko. Poranna ścieżka zawsze taka sama: budzik, roleta w górę, tabletka, siku, mycie, tvn24. Zawsze w takiej kolejności. A, i śmieją się ze mnie, że ręczniki muszą kolorystycznie pasować do łazienki. No, a jak wygląda żółty, albo pomarańczowy (!) ręcznik w szaro-niebieskawej łazience? Żadne desenie również nie wchodzą w grę. Ręcznik w paski?! Zgroza.
            W pracy kalendarze trójdzielne, z takim okienkiem na pasku. Jak przychodzę i nic się nie dzieje to zdążę wszystkie ustawić, ale jak mnie ktoś zajmie, to cały czas myślę o tym nieprzestawionym kalendarzu. Tylko jak jest trzynasty to mi nie zależy. Dwa dni wisi 12 a potem, sru na 14. A, i 18 jeszcze (błe, nie lubię).
            A kawa w nie swoim kubku jest do bani. A jak ktoś pije z mojego to potrafię mu, z mordem w oczach, przelać kawę do innego.
            No, wariatka, mówiłam:/
            --
            "Krystyno Krystyn - Ponboczek z Tobom
            Żol serce ścisko dyć strzimać idzie
            Trza jakoś radzić sie ze żałobom
            Niy ma Cie z nami - czy lepi bydzie?" by broneknotgeld
              • kaga9 Re: macie rytualy i dziwactwa? 16.04.10, 00:43
                Oczywiście! Na drugie mi Monk. Detektyw Monk.

                Rano -słanie łóżka, jeśli nie wychodzę z domu, to może sobie leżeć rozgrzebane
                (zależy od dnia), ale jeśli wychodzę...nie ma bata, muszę złożyć.

                Wszelkie wyjścia z domu na dłużej (np. wyjazd na cały dzień lub więcej) wiążą
                się z koniecznością pochowania naczyń z suszarki, żadnych garów w zlewie!
                Ręczniki muszą wisieć równo, śmieci być wyrzucone, cierpię też bez nowego worka
                włożonego do kosza.

                Po wyjściu z domu mam nawyk grzebania w torbie (a jestem dużotorbaczem bez
                względu na modę), czy aby na pewno nie zgubiłam portfela, dokumentów, kluczy,
                komórki, ew. biletu.

                Numery ze spinaczami w jednym kolorze też odstawiałam, teraz akurat nie
                wywieszam prania na dwór, więc ten kompuls mi odpadł.

                Aha, jeśli zauważę (jak Monk), że staję na złączeniu płyt chodnikowych,
                natychmiast zmieniam rytm chodu. Jeśli drapię się w lewe ucho, muszę podrapać
                się po prawym. Itede, itepe.
              • aaricia_szalona Re: macie rytualy i dziwactwa? 16.04.10, 09:49
                dzidzia_bojowa napisała:

                > Aariciu! Siostro! Po raz kolejny stwierdzam, żeś moją duchową bliźniaczką!

                :))))) Cieszę się. Mam braci bliźniaków, a siostry dotąd nie miałam:)
                --
                "Krystyno Krystyn - Ponboczek z Tobom
                Żol serce ścisko dyć strzimać idzie
                Trza jakoś radzić sie ze żałobom
                Niy ma Cie z nami - czy lepi bydzie?" by broneknotgeld
            • gazeta_mi_placi Re: macie rytualy i dziwactwa? 16.04.10, 10:12
              >A, i śmieją się ze mnie, że ręczniki muszą kolorystycznie pasować do łazienki.
              No, a jak wygląda żółty, albo pomarańczowy (!) ręcznik w szaro-niebieskawej
              łazience?

              Ja też dopasowuję kolor ręczników do koloru łazienki.
              Raczej to normalne i świadczy o poczuciu estetyki.

              >> A kawa w nie swoim kubku jest do bani.

              Ja herbatę piję tylko w jednym konkretnym kubku.W inny nie lubię.
              • kasitza Re: macie rytualy i dziwactwa? 16.04.10, 10:19
                My mamy w domu mase kubkow, ale tylko nieliczne sa "wybrane" i jest
                im wolno zawisnac na haczykach miast byc zamknietym w szafce. Te
                kubki uzywane sa do picia kawy. I tylko kawy. I jest jeden kubek, z
                ktorego moge pic tylko ja.
                --
                Kackomat...
    • labellaluna Re: macie rytualy i dziwactwa? 19.04.10, 15:11
      Ja mam rytuały odnośnie poranków, a wynikają one ściśle z właściwego zarządzania
      czasem - dzięki nim wiem ile czasu dana czynność mi zajmuje i zawsze wszystko
      zdążę zrobić. I tak:

      dzwoni budzik, wyłączam go, za 10 minut dzwoni drugi raz i wtedy siadam na
      łóżku, ubieram papucie, biorę do jednej ręki telefon, do drugie klamerkę do
      włosów, wstaję i idę do przedpokoju gdzie wrzucam do torebki trzymany telefon
      (coby go nie zapomnieć zabrać), wchodzę do łazienki, siku, spinam włosy,
      odkręcam wodę, zaczynam myć zęby myjąc zęby idę do salonu, włączam tvn24,
      głaszczę kota, odsłaniam rolety, wracam do łazienki, wypluwam pastę, myję twarz,
      kremuję ją, biorę z pralki lusterko i kuferek z kosmetykami i wchodzę z nimi do
      kuchni - ustawiam na stole, biorę czajnik i nalewam wodę łapiąc w locie dwa
      kubki, wstawiam wodę, wkładam do kubków herbatę, siadam i zaczynam się malować
      (zawsze tym samym systemem podkład, puder, brwi, cienie, rzęsy, róż), w
      międzyczasie zalewam herbatę, robię sniadanko, idę z nim do salonu celem
      spożycia go w trakcie oglądania tvn24, siedzę jeszcze jakieś 10 minut (bardzo
      ważne jest dla mnie to poranne siedzenie bezczynnie) aby dobudzić się wreszcie i
      obmyślić w co się ubrać, wstaję i ubieram się, wracam do kuchni skończyć
      malowanie, odstawiam na pralkę kosmetyki i lusterko, psikam się perfumami,
      zakładam biżuterię, ubieram buty, szal/apaszkę, kurtkę (zawsze ta kolejność),
      wyłączam tv, mówię kotu "grzeczna bądź", biorę torebkę i wychodzę.

      Łączny czas od wstania z łóżka do wyjścia z domu: 1h 10min. Lubię ten poranny
      schemat, bo łagodnie budzę się i przygotowuję się do całego dnia pracy. Czas na
      makijaż i 10 minut nic nie robienia jest świętością! Mąż zawsze się wścieka jak
      tak siedzę, bo przecież mogłabym dłużej pospać, ale ja tak lubię i już. Łóżko
      ściele mąż obowiązkowo rano, chyba że nie zdąży wtedy ja. Nienawidzę
      niepościelonego łóżka. A, czasem zmieniam poranny schemat i zamiast od razu
      włożyć telefon do torebki idę z nim najpierw do salonu aby włączyć tv :)))

      Reszta dnia jest już na luzie.
      • aaricia_szalona Re: macie rytualy i dziwactwa? 19.04.10, 16:21
        labellaluna napisała:

        wstaję i idę do przedpokoju gdzie wrzucam do torebki trzymany telefon
        > (coby go nie zapomnieć zabrać),


        Z telefonem też tak mam. Wygrzebuję spod łóżka razem z okularami między "tabletka" i "siku" , i sru do taśki. Jak zapomnę w odpowiednim czasie, to jest pewne, że się będę wracać z windy. Tylko nigdy koty w przelocie nie zdążę pogłaskać, chyba, że sama przyjdzie jak siedzę na tronie:)
        --
        and now for something completely different... http://i47.tinypic.com/2hhiq1y.jpg
    • sootball Re: macie rytualy i dziwactwa? 20.04.10, 19:10
      Zawsze kiedy wychodzę z domu, przypomina mi się na schodach, że muszę sprawdzić
      czy gaz jest zakręcony, okna pozamykane (koty), światła pogaszone, itp. muszę
      też tuż przed wyjściem zobaczyć, ze oba koty są na pewno w mieszkaniu. Zazwyczaj
      zapominam którejś z tych rzeczy i muszę wracać, bo inaczej nie miałabym spokoju.
      Czasem wracam po trzy razy ;)
    • nessie-jp Re: macie rytualy i dziwactwa? 24.04.10, 16:13
      Raczej dziwactwo niż rytuał -- zdarza mi się nie kończyć książki albo nie
      oglądać serialu do końca, bo się boję, że się... skończy. No wiecie. Koniec
      kropka więcej nie ma i radź sobie człowieku sam z odwykiem od ukochanych bohaterów.

      Albo mam obawy, że książka się skończy źle i na wszelki wypadek wolę nie czytać
      do samiutkiego końca, tylko przerwać gdzieś, gdzie jeszcze sytuacja jest do
      odratowania i ciąg dalszy wymyślić sobie osobiście.

      --
      Zakochani w zbrodni, ofiar wiecznie głodni,
      wodnik i topielica, topielica i wodnik...
      • ilovethesmiths Re: macie rytualy i dziwactwa? 24.04.10, 22:24
        aaaaa! z książkami i filmami mam tak samo. jak podejrzewam, że
        skończy się źle, albo inaczej niżbym chciała to przestaję czytać i
        resztę wymyślam :))

        inne dziwactwa też posiadam. wyjście z domu bez sprawdzenia czy oba
        koty są w domu i "na wierzchu" (nie zamknięte w szafie np przypadkiem
        :)) musowo, wracanie się po 10 razy czy zamknęłam okna, wyłączyłam
        żelazko, przypadkiem płyta kuchenna jest nie włączona i czy
        odłączyłam czajnik elektryczny z kontaktu (takie zboczenie ;)) na
        100% pewne. znalazło by się jeszcze sporo, długo by pisać :)
    • katiko Re: macie rytualy i dziwactwa? 24.04.10, 18:39
      1. zawsze przed spaniem musze isc zrobic siku. Nie mam zmiluj sie. Nie pojde-nie
      bede mogla zasnac, az wstane z lozka i pojde do kibelka.
      2. obok lozka, w zasiegu reki, musze miec zawsze: cos do picia, chusteczki
      higieniczne, krem do ust i ksiazke.
      3. Jesli myje wlosy, to zawsze musze myc je 2 razy szpamonem, potem odzywka,
      potem odzywka bez splukiwania. Nie ma mozliwosc zrobic tego inaczej. Nawet jak
      sie spiesze i bede musiala placic za taksowke, choc mam przystanek autobusowy 2
      minuty od domu.
      4. Co tydzien robie dokladny plan na temat aktywnosci fizycznych
      (basen/silownia/bieganie/zagle) - potem nigdy do niego nie zagladam i robie to
      na co mam ochote
      5. Jak nie zrobie zakupow sama/albo nie dam listy zakopow mezowi to nie gotuje.
      Moze i byc tak przez tydzien, ze chlop sie musi w kuchni wysilac albo umzec z glodu
      6.Taleze na suszarce/zmywarce ukladam wedlug schematu. Przy czym w moich
      szafkach kuchannych/ubraniowych panuje tworczy nielad i nierzadko mi cos ginie
      co sie odnajduje, gdy przychodzi Pani do sprzatania albo maz tego poszuka.
      7. obecnie mam suszarke do ubran ale jesli musze je powiesic to klamerki ukladam
      w sekwencje mnie tylko zrozumiale.
      8. przed spaniem musze dobrze przewietrzyc pokoj, albo zostawic otwarte okno
      nawet w zimie
      9. codziennie czyszcze uszy - nawet jak nic tam jeszcze sie nie zdazylo
      wyprodukowac.
      10. jak jem ptasie mleczko to najpierw obgryzam czekolade. To samo z delicjami.
      11. chodze w sandalach sportowych i skarpetkach jesli tylko mi zmarzna stopy -
      na szczescie tutaj kazdy chodzi ubrany/rozebrany jak chce
      12. zawsze nosze ze soba chusteczki i z regulu butelke wody do picia. Moge nnie
      wziasc kluczy, portwela, kart platniczych, itd ale chusteczki musza byc. Jak nie
      mam butelki wody to musze miec gotowke by moc ja kupic w razie potrzeby.
      13. zawsze mam w portwelu minimum 50.00 mimo, ze poza weekendami nie robie
      zakupow. Zdaza sie, ze ten sam banktnot nosze przez pare tygodni jesli nic nie
      kupuje.
      14. zawsze uzywam swiezych warzyw, albo tych wlasnorecznie zamrozonych. Kupne
      leza w zamrazalce az minie ich termin przydatnosci i mozna je w koncu wyrzucic.
      Umre z glodu a nie pomysle by je ugotowac.
      15.codziennie sprawdzam lokalne oferty lokali na craigslist, nawet teraz kiedy
      wiem, ze wyjezdzam na rok za granice imoje plany musza jeszcze poczekac.

      Generalnie, z wiekiem i ze stazem malzenskim ilosc moich nawykow/rytualow
      maleje. I np. moj pednatyzm - w recznikach, ulozeniu ubran, ksiazek juz dawno
      zanikl :)
    • detour Re: macie rytualy i dziwactwa? 25.04.10, 01:50
      Ja mam strasznego hopla na tle sprawdzania, czy mam portfel w torbie.
      Wychodzę z domu, sprawdzam czy portfel jest. 5 minut później upewniam się
      kolejny raz. Za 10 minut myślę sobie, że przecież ten portfel mógł mi wypaść,
      kiedy ostatni raz sprawdzałam, czy go mam. No to sprawdzam jeszcze raz. I tak
      trochę trwa, zanim się uspokoję ;) W ciągu godzinnej jazdy pociągiem jestem w
      stanie 4-5 razy sprawdzić, nawet jeśli cały czas siedzę w jednym miejscu i
      nigdzie się nie ruszam.

      Nie wiem, skąd mi się to wzięło, nigdy niczego nie zgubiłam, niczego mi nie
      ukradziono ... znajomi się już śmieją z tej manii ;)
    • cafe_justysia Re: macie rytualy i dziwactwa? 25.04.10, 09:36
      1.Też obgryzam najpierw czekoladę z ptasiego mleczka,delicji i
      jeszcze rogalików 7days
      2.Gdziekolwiek bym nie spała(w domu,na urlopie,u rodziny)zawsze
      muszę mieć pod głową parę poduszek,bo inaczej nie zasnę
      3.W szafie układam wszystkie bluzki kolorami
      4.Jak przychodzę do pracy(jestem barmanką)i widzę,że w
      cukierniczkach jest za mało cukru to muszę koniecznie je uzupełnić.
      --
      Bo jest paru ludzi,bo jest parę w życiu dobrych chwil,bo jest parę
      złudzeń,które warto mieć,by żyć...
    • koczot Re: macie rytualy i dziwactwa? 25.04.10, 11:58
      Rano pod prysznicem:
      1. Myję włosy
      2. Myję zęby
      4. Spłukuję szampon z włosów
      4. Myję się cały(żel podprysznicowy)
      Jak mi się czasem kolejność pomyli np. najpierw chwycę żel pod prysznic potem zęby i szmpon i wyjdę spod prysznica to włażę ponownie i znów, tym razem uważając 1. 2. 3. 4...

      --
      a mialo byc tak pieknie...
      mialo nie wiac w oczy nam...
    • pdanusia Re: macie rytualy i dziwactwa? 25.04.10, 12:45
      Zaczynam czytać książki od zakończenia. Normalnie czytam rozdział ostatni i jak
      wiem jak się kończy mogę czytać od początku. Bardziej mnie wtedy ciekawi. A
      muszę nadmienić, że interesują mnie tylko kryminały i horrory. Kiedyś próbowałam
      czytać tym systemem harlekiny, ale nie doszłam do końca, nudne jakieś. Tak samo
      jest z filmami, przed obejrzeniem muszę znać jego treść łącznie z zakończeniem,
      bo inaczej nie obejrzę. Mąż wściekły, bo potrafię w trakcie trwania filmu czytać
      jego streszczenie na telegazecie.
    • pretensja_kowalska Re: macie rytualy i dziwactwa? 25.04.10, 13:14
      :)
      1. nie mogę założyć kurtki/płaszcza jeśli najpierw nie ubiorę butów (problematyczne "w gościach", bo zwykle ludzie wychodzącemu podają najpierw kurtkę!)

      2. nie mogę patrzeć na to, jak ktoś świeżo po zalaniu kawy od razu wlewa do niej mleko! (trzeba trochę odczekać:) )

      3. rytuał poranny chyba każdy ma ustalony więc też swój mam ;)

      4. aha, zaraz po przebudzeniu muszę popatrzeć w lustro lub w coś, co spelniłoby jego rolę, (choćbym była w szczerym lesie)

      swoją drogą uwielbiam odkrywać u innych ludzi takie drobne dziwactwa ;)

    • marta.uparta Re: macie rytualy i dziwactwa? 30.04.10, 22:13
      ja robię wszystko po 10. Dla przykładu: sprzątam kuchnię:
      - ze zmywarki wyciągam 10 czystych naczyń
      - chowam 10 miepotrzebnych przedmiotów leżących na blacie
      - znowu wyciągam 10 naczyń, może być 20, wazne, żeby liczba była okrągła, bo 20 to przeciez dwie dziesiątki
      - 10 przeciągnięć miotłą po podłodze
      - znowu 10 naczyń ze zmywarki.

      Na koniec zostaje mi wiele pojedyńczych czynności do wykonania np. 4 czyste naczynia w zmywarce, 2 niepotrzebne przedmioty na blacie, zbieram do wszystko do kupy jako 10 czynności, zawsze znajdzie się coś żeby dopełnić do tej dziesiątki.

      Chore, wiem, bardzo chore. Zwłaszcza że często ktoś przerywa mi i się gubię, i musze zaczynać liczenie od nowa.
      --
      "Poza tym uwazam, że Kartagina powinna być zburzona"

      Forum A&O
        • marta.uparta Re: macie rytualy i dziwactwa? 06.05.10, 15:04
          na szczęście najbardziej kuchnia tak na mnie działa, w innych pomieszczeniach jestem bardziej wyluzowana, ale dopada mnie jeszcze to przy prasowaniu, układaniu dziecięcych zabwek, porządkach ciuchowych (przy selekcjonowaniu ciuchów do wyrzucenia też muszę miec w równych dziesiątkach, najwyżej czegoś nie wyrzucę jak mi się nie zgadza).
          I kuśwa z wiekiem mi się pogłębia.
          --
          "Poza tym uwazam, że Kartagina powinna być zburzona"

          Forum A&O
          • tamitthecat Re: macie rytualy i dziwactwa? 06.05.10, 23:20
            W wieku lat paru zostałam ciężko straumatyzowana przez dwie ciotki ( obie tz.
            średni personel medyczny)opowieścią o tym że jak się gumę do żucia połknie to
            się żołądek skleja i trzeba robić operację...i oczywiście tego nieszczęsnego
            donalda kupionego w peweksie za odpalone przez ciotkę 10 centów połknęłam...po
            bezsennej i nerwowej dobie doszłam do tego że jednak mnie operacja nie czeka. Od
            tej pory nie zdarzyło mi się wyrzucić wyrzutej gumy ...zawsze je triumfalnie
            łykam- kata niemalże religijna chwila- moje A JEDNAK SIĘ KRĘCI( ZNACZY NIE SKLEJA)
            Jeżeli jestem gdzieś na jakiejś imprezie typu festyn czy kiermasz z robioną
            przez siebie biżuterią mam obsesję by była ona jak najdoskonalej
            wyeksponowana- za każdą kupioną parą przewieszam resztę by na tablicy z
            kolczykami nie było dziur, jeżeli ktoś kupuje jakąś parę zajmującą dużo miejsca
            parę patrze niemalże z wyrzutem - no bo będę musiała teraz parę
            poprzewieszać...zmieniam też miejsce w którym siedzę bo mi się wydaje że będę w
            nowym miała lepsze światło
            Przeliczam różne rzeczy na metry srebrnego drutu czy sznurki ulubionych kamieni-
            potrafie powiedzieć do mauża - ale tu piwo drogie tyle co te swary co mi potrzebne
            Jak miałam 6-8 lat rysunek trupiej czaszki przyprawiał mnie o katatoniczny
            bezruch...potem niedostrzegalnie przeszło mi to w cos przeciwnego...kocham
            horrory wszelkiej maści tylko pragnienia by dostać zestaw meksykańskich
            cukrowych czaszek nikt jeszcze nie zrealizował
            Uważam że KAŻDY film albo serial w którym bohaterem ( nawet epizodycznym) jest
            PATOLOG SĄDOWY JEST ŚWIETNY


            --
            zagródka mojego chłopa</br>
            • grave_digger Re: macie rytualy i dziwactwa? 07.05.10, 21:24
              - chorobliwie sprawdzam czy mam telefon, portfel i klucze w torebce.
              - macham nogą jak siedzę
              - rysuję swymi palcami na swych rękach wzory kwiatków 4-listnych tylko, by było
              równo, rysuję tak sobie jak siedzę i niby nic nie robię
              - wygrywam palcami melodie na fortepian, której się nauczyłam jak miałam lat 10,
              w szkole muzycznej, pamiętam nazwisko pani nauczycielki od fortepianu chociaż to
              był dodatkowy instrument, a nie pamiętam nazwiska babki od głównego instrumentu.
              trauma? ;)

              tak, mam nerwicę natręctw :D
              --
              - Tutiturumtu.
              - Tamtaramtam, idioto.
              https://www.gify.org/bazagif/robaki/verme010.gif
              Portrety ze zdjęcia
              • grave_digger Re: macie rytualy i dziwactwa? 07.05.10, 21:27
                "Uważam że KAŻDY film albo serial w którym bohaterem ( nawet epizodycznym) jest
                PATOLOG SĄDOWY JEST ŚWIETNY"

                dobre dobre :D coś dla mnie również. namiętnie oglądam np. dr g :)
                --
                "Ostra jak ciastko z kremem, bezwzględna jak mieszanka wedlowska,
                mroczna jak toffi" by triss_merigold6
                https://i43.tinypic.com/298w1w.gif
                Portrety ze zdjęcia
                • tamitthecat Re: macie rytualy i dziwactwa? 07.05.10, 23:50
                  Najlepsze jest to że miałam to wcześniej w złagodzonej książkowej wersji-
                  książki Kellermana czytałam głównie dla pojawiającego się zazwyczaj na moment
                  super wyluzowanego "zimnego doktora" - swoją droga czy to nie cudne określenie
                  patologa?
                  Teraz to Kości rządzą , Dexter też mnie powala- tu ciekawostka mauż kochający
                  wszystkie masakry piłą mechaniczną, archiwaX i inne uważa że ten serial to
                  przegięcie...jest jeszcze takie coś co się Jordan nazywa ...nie mam zielonego
                  pojęcia na jakim kanale ten serial leciał bo miałam 4 sezony z netu na raz
                  sciągnięte też fajny jest.
                  Czasem jak siadamy coś oglądać pytam się mauża- a patolog będzie w tym
                  filmie...zazwyczaj się dowiaduje że nie, jeżeli jednak się pojawi napotykam
                  dziwny wzrok pod tytułem "jak ona k@wa to robi?!"
                  --
                  zagródka mojego chłopa</br>
                  • grave_digger Re: macie rytualy i dziwactwa? 08.05.10, 09:08
                    jordan w 2004 leciała na hallmarku już :D nie wiem, czy ten kanał jeszcze
                    istnieje, chyba nie... potem na axn z rok temu oglądałam również.
                    wstyd się przyznać, ale nie miałam okazji dextera oglądnąć. czekam aż się pojawi
                    w tv gdzieś, bo jestem zbyt leniwa, by na kompie oglądać, chociaż mam zmienne ip
                    a komp mogę go sobie do tv podłączyć. no, ale już tyle się o nim nasłuchałam, że
                    chyba czas najwyższy... chyba będę ostatnia :D
                    --
                    Satanista nie ma przyjaciół. On ma wiernych.
                    https://www.gify.org/bazagif/potwory/mostro001.gif
                    Portrety ze zdjęcia
      • marta.uparta jeszcze o dziwactwach mojego męża... 21.05.10, 23:34

        ... chciałam powiedzieć. Najgorsze ze wszystkich to to z zegarami.
        WSZYSTKIE (z wyjątkiem jednego) zegary w domu są ustawione tak, że
        pokazują parę minut do przodu. Niektóre 10 min, inne 4, a jeszcze
        inne 8. Mój mąż ma taką manię, że żaden nie może chodzić dobrze,
        wszystkie muszą się spieszyć. Jest tylko jeden zegar (mój), budzik
        elektroniczy, którego mąż nie ma prawa ruszać, chociaż kiedyś
        przesunął mi o jedną minutę, ale się zorientowałam. Mamy w sumie
        trzy zegary wiszące, plus dwa budziki męża, plus zegary ustawione na
        wieży, DVD i kuchence i wszystkie się spieszą. Samochód w
        samochodzie męża też ma 7 min do przodu ( w komórce też tak ustawił).
        Najlepsze jest, że mąż się doskonale orientuje, który zegar ile się
        spieszy, bo ja jak chcę znać czas dokładnie muszę biec do sypialni,
        bo ufam tylko mojemu budzikowi.
        --
        "Poza tym uwazam, że Kartagina powinna być zburzona"

        Forum A&O

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka