Dodaj do ulubionych

Dlaczego ja?

26.11.10, 22:03
Czy ktoś kiedyś widział fragment tego dzieła? Ja ogladam to regularnie, działa relaksująco- wspaniale odmóżdża,
a drewniane aktorstwo wprawia w dobry humor. Proponuję więc przystąpić do pisania własnej wersji tego dzieła.
Obserwuj wątek
    • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 26.11.10, 22:20
      Limanowa. Tu właśnie mieszka rodzina Chomików. Eurydyka, lat 35, razem z mężem Teofilem, prowadzą własną firmę. Ich syn, Kajetan, szesnaście lat, chodzi do szkoły, podobnie jak jego siostra Mirabella, czternaście lat. Chomikowie są kochającą się rodziną. Jednak w ich życie wkrada się coś, co burzy ich spokój.
      • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 26.11.10, 22:30
        - Zawsze uważałam swoją rodzinę za perfekcyjnie szczęśliwą- mówi Eurydyka- Wiedziałam, że inni ludzie mi zazdroszczą. Większość ludzi prowadzi ubogie, płytkie duchowo i intelektualnie życie. Wracają do domu, oglądają telewizję... zero polotu, zero kreatywności. W głębi serca zawsze takim współczułam. Nigdy nie przypuszczałam, że moje ścieżki przetną się ze ścieżkami pospólstwa.
        • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 26.11.10, 23:10
          Tego dnia Eurydyka kupiła jak zwykle gazetę. Jedno ze zdjęć na okładce przyciągnęło jej wzrok.


          - To zdjecie przedstawiało mojego syna, znajdującego się na koncercie niejakiej Dody. To był dla mojej osoby prawdziwy cios. W moim domu uznaje się wyłącznie kulturę wysoką, dzieci zamiast korzystać z komputera, grają na klarnecie. To było niemożliwe, aby mój syn postąpił w taki sposób, zachował się, jak członek plebsu.


          Roztrzęsiona kobieta postanawia porozmawiać z mężem.
          • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 26.11.10, 23:16
            Godzinę później Teofil wraca do domu. Eurydyka pokazuje mu artykuł. Zgodnie z jej przewidywaniami, mąż również jest zaszokowany.

            - To był dla mnie cios. Zawsze ufałem moim dzieciom i nie przypuszczałem, że coś takiego może mnie spotkać. Nie wierzyłem, że Kajetan zrobił coś takiego. Przypuszczałem raczej, że to był fotomontaż. Ktoś chciał zniszczyć naszą reputację, ośmieszyć nas przed znajomymi. Czułem absmak.
            • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 26.11.10, 23:27
              Chomikowie postanawiają porozmawiać z synem. Czekają aż wróci z próby chóru męskiego.

              - Chciałam wyjaśnić to całe nieporozumienie. Gorąco wierzyłam, że to nieprawda, że to fotomontaż.


              Słychać dzwonek. W drzwiach pojawia się Kajetan. Eurydyka pokazuje mu zdjęcie.


              - Co to jest, syneczku?

              - Zdjęcie.

              - A czyje zdjęcie?
              - Moje, a czemu pytasz?

              - Synu, tu jest napisane, że chodzi o koncert niejakiej Dody.

              - I co z tego?
              • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 26.11.10, 23:30
                - W tym momencie przeraziłam się. Kajetan zachowywał się, jakby nic się nie stało. Skoro w tym mnie rozczarował, może i w innych sprawach mnie oszukiwał?
    • sootball Re: Dlaczego ja? 26.11.10, 22:30
      eee? czuję się zupełnie nie w temacie, tekst trochę tylko przypomina mi sensacje XX wieku (tragedia na żywo) w wykonaniu Grupy Rafała Kmity:
      www.filmiki.razemonline.pl/video/Nz239owifAU/grupa-rafala-kmity-tragedia-na-zywo.html
      • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 26.11.10, 22:38
        Coś podobnego, ale w mikroskali- serial pokazuje rodzinne tragedie pod hasłem 'mój syn okazał się zboczeńcem podglądającym sąsiadki' czy 'dziewczyna, której nie widziałem od miesięcy przyszła do mojego domu, żeby urodzić dziecko na ulubionym dywanie mojej matki' (obie historie naprawdę się ukazały). A wszystko stylizowane na reportaż, okraszone wypowiedziami bohaterów.
        • arcadios1987 Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 03:21
          Kajetan jest oburzony reakcją matki. Zamyka się w swoim pokoju i włącza bardzo głośno utwór "Nie daj się". Utwór ten go uspokaja.

          - Byłem oburzony reakcją matki, zamknąłem się więc w swoim pokoju i włączyłem bardzo głośno utwór "Nie daj się". Utwór ten mnie uspokaja.

          Euredyka jest w głębokim szoku (podpis: "Euredyka l.35 - jest w głębokim szoku")

          - Byłam w głębokim szoku!
          • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 20:18

            - Chciałam dowiedzieć się więcej o Kajetanie, chciałam dowiedzieć, z kim się spotyka. Byłam pewna, że to zachowanie to wybryk pod wpływem otoczenia. Kajetan chodzi do prestiżowego liceum, niestety nie wszystkie osoby w tej szkole to osoby, z którymi warto się zadawać.
            • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 20:26
              Następnego dnia kobieta postanawia iść do szkoły syna, aby porozmawiać z jego wychowawczynią. Na drodze spotyka pana Emiliana, kierującego męskim chórem, w którym śpiewa Kajetan.

              - Ucieszyłem się, że mogę porozmawiać z matką Kajetana. Kajek to zdolny chłopiec, ma przepiękny głos, ale ostatnio przestał uczęszczać na zajęcia.
              • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 20:29
                - Dzień dobry, pani Eurydyko.

                - Dzień dobry, panie Emilianie. Jak tam wczorajsza próba? Kajetan robi duży progres?

                -Eee...
                • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 20:35
                  Kobieta jest przerażona. Dowiaduje się, że jej syn od paru tygodni nie uczęszcza na próby chóru.


                  - Byłam wręcz przerażona. Mój Kajetan mnie oszukiwał! Skoro nie był na próbach, to gdzie on chodził? W tej sytuacji wiedziałam, że muszę porozmawiać z wychowawczynią syna.
                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 20:46
                    Kwadrans później kobieta rozmawia z Angeliką Burek, wychowawczynią.

                    - Przyznam, że zdziwiły mnie skargi pani Chomik na syna. Kajetan miał dobre stopnie, w szkole zachowywał się dobrze, był lubiany przez kolegów.

                    Nauczycielka próbuje przekonać Eurydykę, że sytuacja nie jest poważna.

                    - Myślę, że Kajetan jest na tyle dojrzały, aby sam decydować, w jaki sposób spędzi swój czas.
                    - Pani chyba żartuje? Koncert Dody?
                    • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 20:56
                      Eurydyka jest zbulwersowana postawą nauczycielki.


                      - Absmak, po prostu absmak. Zawsze wydawało mi się, że nauczyciele powinni czuć do tego zawodu powołanie. To niedopuszczalne, aby przyjmować osoby z selekcji negatywnej. Zresztą, czego się spodziewać po kimś, kto tak się nazywa?
                      • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 21:03
                        Po powrocie do domu kobieta skarży się mężowi. Teofil jest również oburzony.

                        - Nauczyciele powinni interesować się życiem swoich wychowanków. Tymczasem tutaj... mówiąc jezykiem niższych klas, totalna olewka.

                        - Kochanie, nie wyrażaj się!

                        - Przepraszam, kochanie. Myślę, że powinniśmy złożyć skargę w kuratorium.
                        • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 21:09
                          Dwie godziny później Kajetan wraca do domu, na obiad.

                          - Cześć, mamo. Szybko coś zjem i zaraz lecę na próbę.

                          Eurydyka wpada na pewien pomysł. Postanawia śledzić syna.

                          - To był wspaniały pomysł. Musiałam wiedzieć, co robi mój syn.
                          • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 21:13
                            Tak jak kobieta przewidywała, jej syn nie udał się na próbę chóru.

                            - Nawet mnie nie zauważył. Po prostu wszedł do jakiegoś bloku.

                            Kobieta podąża za synem. Dzwoni do drzwi mieszkania, w którym zniknął jej syn. Otwiera jej młody chłopak. To Adam, kolega jej syna ze szkoła.
                            • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 21:23
                              - Kiedy weszłam do mieszkania, od progu uderzyła mnie obecność telewizora. To było straszne! Kto w obecnych czasach ogląda telewizję? Wiedziałam, że nie mam do czynienia z kulturalnym towarzystwem.
                              Kajetan jest zaskoczony obecnością matki.

                              - Co za obciach! Teraz cała szkoła będzie się ze mnie śmiać! Ja tylko chciałem trochę sobie pograć w PESa z kolegami. W domu nie mam takiej okazji. Rodzice zabraniają używać komputera w celach rozrywkowych.

                              Sytuację próbuje ratować mama Adama.

                              - Może pani się napije herbaty? Zaraz włanczam czajnik.
                              • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 27.11.10, 21:28
                                Eurydyka jednak zabiera syna do domu.

                                - Chciałam jak najszybciej stracić z oczu to towarzystwo. Oni jeszcze potraktowali mnie, jak kogoś równego sobie, herbatą z torebki chcieli częstować. Nie wiem, jakim cudem ten Adam przeszedł przez sito rekrutacji. Chyba w ramach wyrównywania szans!

                                Kobieta czyni wyrzuty synowi.
                                • sootball Re: Dlaczego ja? 28.11.10, 16:33
                                  :))
                                  wmanewruj synka w granie w RPG.To będzie szok!
                                  "Mój syn... brodatym, śmierdzącym krasnoludzkim rzeźnikiem..."?
                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:21
                                    Czy ja wiem? RPG są grami dla dość ambitnych ludzi. Hmmmm... może niech grają w jakąś rąbankę?
                                • zimna_alaska Re: Dlaczego ja? 29.11.10, 13:40
                                  pisz dalej Roman, to jest dobre.
                                • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:25
                                  - Jak możesz w ogóle się zadawać z takim towarzystwem?
                                  - Ale o co ci chodzi, mamo?
                                  - Nie słyszałeś tego, co ta kobieta powiedziała na końcu?
                                  - Zaproponowała ci herbatę, a co?
                                  - "Włanczam"- nie słyszałeś tego? Boże, co to za ludzie?
                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:27
                                    Po powrocie do domu Kajetan udaje się do swojego pokoju. Eurydyka jest załamana.

                                    - Przeżyłam prawdziwą traumę. Mój syn zachowywał się tak, jakby nie wiedział, o co mi chodzi. Jestem przerażona- mój idealny syn wpadł w złe towarzystwo. Czuję, jak mój perfekcyjny świat rozpada się na drobne kawałeczki.

                                    Kobieta postanawia poprosić męża o pomoc. Razem udają się do pokoju syna, aby porozmawiać o jego szkole, kolegach i chórze męskim.
                                    • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:29
                                      Teofil jest przejęty całą sytuacją.

                                      - Kajetan, co się z Tobą dzieje? Czy ty czasem nie przeżywasz jakiejś traumy, że tak musisz odreagować?
                                      - Tato, nie świruj, dobrze?
                                      - Synu kochany, my jesteśmy po twojej stronie, nasze serca zawsze będą dla ciebie otwarte, możesz zwerbalizować swoje wewnętrzne niepokoje!
                                      - Dobra, werbalizuję więc- DAJCIE MI ŚWIĘTY SPOKÓJ!!!
                                      • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:33
                                        Eurydyka jest oburzona. W tym momencie zdaje sobie sprawę, jak zła jest sytuacja.

                                        - Tu nie chodziło tylko o złe zachowanie. Kajetan został zdemoralizowany i ktoś musiał ponieść tego konsekwencje.

                                        Kobieta próbuje nawiązać dialog z synem.

                                        - Syneczku, a co z twoim chórem?
                                        - Nic, już tam nie chodzę!
                                        - Syneczku, ale masz taki piękny głos, grzechem byłoby go zmarnować.
                                        - Nie obchodzi mnie to.
                                        - Czy ty zdajesz sobie sprawę, że to chodzi o twoją przyszłość? Musisz mieć prestiżowy zawód, inaczej będziesz nikim. Popatrz, jak twoja siostra dobrze się sprawuje, elegancko się ubiera, chodzi na lekcje klarnetu...

                                        Kajetan wybucha śmiechem
                                        - Moi rodzice mieli świra na punkcie swojej młodszej córeczki. Gdyby tylko wiedzieli, jakie z niej ziółko.
                                        • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:36
                                          Teofila zastanawia zachowanie syna.

                                          - Czemu się śmiejesz?
                                          - Tatusiu, a zastanowiło cię, skąd ona wzięła te eleganckie ubrania. Z jej kieszonkowego by nie starczyło.

                                          Teofil jest zszokowany:

                                          - W tym momencie zaczęły ogarniać mnie wątpliwości. Faktycznie, Mirabelka miała ostatnio na sobie bardzo drogie ubrania. Nie było to dla nas powodem do zmartwień, jako że były to ubrania markowe i dobre jakościowo. Ale teraz? Zacząłem się martwić.
                                          • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:45
                                            Rodzice postanawiają zainteresować się sprawą córki, nie tracąc jednocześnie z oczu sprawy syna. Eurydyka postanawia ponownie iść do szkoły Kajetana, tym razem porozmawiać z dyrektorką. Ku jej zdziwieniu, dyrektorka nie przejmuje się sytuacją.

                                            - Młodzi ludzie często buntują się przeciwko autorytetom, szukają własnej drogi. Fascynacja gwiazdą pop to częste zjawisko!
                                            - Ale on do tego siedział potajemnie przy komputerze! Gdyby jeszcze przebywał na forum miłośników muzyki klasycznej, zrozumiałabym! Ale on grał w piłkę nożną, jeżeli chciał sportu, mógł pograć w golfa... albo nie, w golfa gra teraz wielu dorobkiewiczów, mógł grać w polo!
                                            - Proszę pani, ja naprawdę nie widzę problemu.
                                            • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:49
                                              - Poczułam się zlekceważona. A jeszcze jeden problem utrudniał mi cieszenie się życiem, sekret Mirabelki.

                                              Eurydyka postanawia porozmawiać z synem na temat córki. Kajetan jednak nie chce wyjawić sekretu.

                                              - Mamo, sama się domyśl. Nie zastanawia cię, czemu ona tak często znika. I za każdym razem wraca z nowym ciuchem?

                                              Kobieta ma zamęt w głowie.
                                              - Naprawdę, nie wiedziałam, o co mu chodzi.

                                              Eurydyka postanawia zalogować się na popularnym forum internetowym dla matek, gdzie pyta o poradę w sprawie córki. Odpowiedzi internautów poruszają ją.
                                              • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:51
                                                - Wiedziałam, że odkąd Internet trafił pod strzechy, pełno tam pospólstwa. Ale żeby aż tyle?
                                                Ci ludzie byli na tyle bezczelni, żeby sugerować mi, że moja córka jest kurtyzaną! I do tego jeszcze jaką- z galerii handlowej! Gdybym miała więcej czasu, wytoczyłabym im proces o zniesławienie.

                                                Kobieta postanawia śledzić córkę.
                                                • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:53
                                                  Po obiedzie Mirabella udaje się na spacer. Matka podąża za nią i szybko zauważa, jak jej córka znika w dzielnicy willowej, w jednym z domów.

                                                  - Na początku byłam przerażona. Ale potem popatrzyłam na dom, na trawnik i uspokoiłam się. Ludzie z tak wypielęgnowanym trawnikiem muszą należeć do wyższych sfer.

                                                  Mimo to kobieta zapisuje adres domu i postanawia się dowiedzieć, kto jest jego lokatorem.
                                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:58
                                                    Po kwadransie kobieta wraca do domu. Drzwi otwiera Teofil, wyraźnie czymś zmartwiony. Okazuje się, że pod nieobecność Kajetana przeszukał on jego pokój, odkrywając pewne rzeczy.

                                                    - Byłem zaszokowany. Nasz syn posiadał w domu mnóstwo podejrzanych płyt CD- same gry komputerowe, jakieś rozwalanki. Najgorsze w tym wszystkim było to, że w jego posiadaniu znajdowały się też czasopisma o treści pornograficznej. Gdyby posiadał jakieś eleganckie, wysublimowane akty, chętnie pooglądałbym je z nim, ale Playboy?
                                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 03.12.10, 00:02
                                                    Eurydyka jest załamana.

                                                    - Czułam straszny absmak. W mojej głowie kołatały myśli- jak on mógł nam to zrobić? Jak on mógł okazać się takim niewdzięcznym dzieckiem? A my tak o niego dbaliśmy, poszerzaliśmy jego horyzonty, zapewnialiśmy właściwe warunki optymalnego rozwoju. Teraz wiedziałam jedno- trzeba uciec się do radykalnych środków.

                                                    Kobieta dzwoni do znajomego, który pracuje w ośrodku resocjalizującym trudną młodzież. Ten oferuje jej specjalny obóz.

                                                    - Wiadomo, młodzi ludzie często zawodzą oczekiwania swoich rodziców. W takich przypadkach oferujemy specjalny obóz przetrwania, gdzie młodzi mogą zrewidować swój pogląd na życie.
                                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 03.12.10, 00:08
                                                    Kiedy Kajetan wraca do domu, czeka na niego pięcioosobowa ekipa, której zadaniem jest odeskortowanie chłopaka do Rumunii, gdzie pod okiem byłych żołnierzy izraelskiej armii ma odbyć specjalne szkolenie. Kajetan nie wykazuje entuzjazmu.

                                                    - Mamo!!! Proszę, pozwólcie mi tu zostać! Będę chodził nawet na ten zasrany chór, tylko nie wysyłajcie mnie do Rumunii!
                                                    - Synku, to dla twojego dobra. Będziesz jeszcze za to nam dziękował!

                                                    Nastolatek wpada w popłoch, próbuje się wyrwać ekipie.

                                                    - To normalne, że nastolatkowie nie reagują pozytywnie na propozycję szkolenia. Jednak nasza ekipa jest dobrze wyposażona w środki uspokajające, a także wytrenowana w unieszkodliwianiu młodych ludzi.

                                                    Pięć minut później Kajetan zostaje wyprowadzony z domu w kaftanie bezpieczeństwa. Eurydyka płacze:
                                                    - Serce mnie bolało, jako osoba empatyczna potrafiłam wyczuć, że dla syna cała sytuacja jest mało komfortowa, lecz wiedziałam, że takie działanie jest nieodzowne.
                                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 03.12.10, 00:13
                                                    Kajetan wyraźnie nie docenia jednak dobrych intencji rodziców. Szamoce się, krzyczy.

                                                    - Co wy sobie myślicie? Zajmijcie się lepiej waszą kochaną Mirusią!!! Waszą słodką prostytutką!!!

                                                    Teofil jest podłamany negatywną postawą syna. Jednak ekipa bez problemu radzi sobie z sytuacją.

                                                    - Perspektywa odprowadzenia na obóz w kaftanie bezpieczeństwa na oczach sąsiadów zazwyczaj wywołuje w młodzieży negatywne emocje, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę dokonującą się w ich organiźmie burzę hormonalną. Jednak w wielu przypadkach, tak jak w tym, wystarcza odpowiednia dawka zastrzyku uspokajającego.

                                                    Po wyjeździe syna Eurydyka nie może odnaleźć swojego miejsca. Niepokoi ją nie tylko los syna, ale też to, co powiedział o córce. Kobieta postanawia bliżej przyjrzeć się sprawie.
                                                  • sootball Re: Dlaczego ja? 06.12.10, 12:20
                                                    Pisz dalej, robi się coraz ciekawiej :)
                                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 07.12.10, 00:05
                                                    Dokończę, dokończę, nawet mam pomysły na następne odcinki :)
                                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 12.12.10, 23:17
                                                    Eurydyka postanawia dowiedzieć się, z kim zadaje się jej córka.

                                                    - Postanowiłam jeszcze raz śledzić Mirabellę. Stwierdziłam, że muszę ustalić, z kim ona się spotyka, inaczej moja osoba nie odczuje spokoju.

                                                    Eurydyka udaje się więc za córką, która nieświadoma niczego, wchodzi do willi. Tym razem kobieta postanawia działać i, udając ankieterkę, dzwoni do drzwi willi.
                                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 12.12.10, 23:20
                                                    - Byłam przerażona do granic możliwości. Czułam jednocześnie strach tudzież absmak. Ale kiedy drzwi się otworzyły...

                                                    Właściciel willi otwiera drzwi. Ku swojemu zaskoczeniu, Eurydyka go rozpoznaje. To Mścigniew Lutosławski, słynny artysta malarz.

                                                    - O Boże, pan Lutosławski?
                                                    - Tak, czym mogę służyć?
                                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 12.12.10, 23:22
                                                    Wtem z drugiego pokoju słychać głosy.
                                                    - Bella, na co czekasz, rozbieraj się!

                                                    Eurydyka traci panowanie nad sobą. Kobieta wpycha się do mieszkania. Jej oczom ukazuje się rozdzierający serce widok. Jej córka stoi w samej bieliźnie przed mężczyzną w średnim wieku.

                                                    - Ty stary zboczeńcu, Ty!!!!

                                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 12.12.10, 23:26
                                                    Mirabella jest oburzona.
                                                    - Mamo, zwariowałaś? Ty masz pojęcie, kto to jest?

                                                    Mężczyzna odwraca się i w tym momencie Eurydyka dostrzega jego twarz.

                                                    - Niewiarygodne. To był sam Arkadiosław Jasnochocimski, światowej sławy artysta. Moje przerażenie ustąpiło miejsca zachwytowi- moja córka kontaktowała się z ELITĄ.

                                                    Lody zostają przełamane. Eurydyka w rozmowie przyznaje, że zawsze podziwiała twórczość obu panów. Mirabella uspokaja matkę- twierdzi, że jest modelką i pozuje do aktów.

                                                    - Matka narobiła mi niezłego obciachu. Na szczęście, udało mi się wymyślić jakąś bajeczkę. Nie tylko ją łyknęła, ale jeszcze jest zachwycona.
                                                  • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 12.12.10, 23:28
                                                    Eurydyka wraca do domu i od razu dzieli się z mężem radosną nowiną- ich córka pozuje słynnym artystom. Teofil jest zachwycony.

                                                    - W czasach powszechnej pauperyzacji życia duchowego rzadko spotyka się takie postawy wśród młodzieży. Jestem usatysfakcjonowany, że córka spotyka się z ludźmi z towarzystwa. Może zrobi ona karierę w świecie sztuki?
    • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 02.12.10, 23:23
      Czy ktoś może oglądał odcinek z pn/wt, o nadopiekuńczej matce trzydziestoletniego faceta? To była miazga :)
      • zimna_alaska Re: Dlaczego ja? 04.12.10, 17:23
        nie oglądałam. boszszsz co ja straciłam!!! streścisz?
        • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 05.12.10, 00:40
          Pan w wieku 30 lat, imienia nie pomnę, powiedzmy, Jakub, mieszka w jednym domu z mamą-wdową. Matka bardzo dba o synka- przykład kapitalne sceny, w których przynosi mu papier użytkowy do łazienki, podczas gdy on się kąpie albo zaskakuje go w pracy w trakcie rozmowy z klientem, aby przynieść mu pomidorówkę. Poza tym, robi mu awantury, kiedy wraca on późno do domu :)

          Niestety, w tę relację coś się wkrada, kiedy mama zauważa, że jej syn czytuje ogłoszenia dotyczące wynajmu nieruchomości. Do tego, podczas wizyty w jego biurze, po przeszukaniu jego rzeczy, stwierdza, że on ostatnio pobrał sporo gotówki.

          Matka pyta syna, czy on chce się wyprowadzić, on się wykręca, stanowczo odmawia jej pokazania swojego laptopa. Kobieta postanawia zbadać sytuację, śledzi swojego syna, kiedy ten udaje się z koleżanką na koncert, odciąga go na bok i robi mu awanturę, że pokazuje się z kobietą, która wygląda jak prostytutka (koleżanka miała mini i ostry makijaż).

          Poza tym, mama zauważa, że Kubuś próbuje dać jakieś pieniądze sąsiadowi.

          Mama śledzi syna i stwierdza, że spotkał się on z jakąś kobietą, żeby wręczyć jej pieniądze.
          Oczywiście, postanawia porozmawiać z tą kobietą, udaje się więc do jej domu i wywiązuje się między nimi dialog następujący:
          - Przykro mi, nie jestem upoważniona, żeby powiedzieć pani, co powiedział mi Kuba(?) i co mi przekazał?
          - Ale ja tylko chce wiedzieć, o czym rozmawialiście i co było w kopercie!!!

          Okazuje się, że Kuba zamierza sprzedać swój zakład tej koleżance i w tym celu wręczył jej dokumenty.

          Potem rozwiązuje się tajemnica związana z sąsiadem- okazuje się, że syn próbował zapłacić mu za to, aby zaczął on adorować jego matkę, żeby ją trochę oderwać od jego spraw.

          Potem przyparty do muru syn tłumaczy matce, że okazało się, że jego była dziewczyna ma z nim dziecko, że chce on z nimi zamieszkać, dlatego postanowił sprzedać zakład i kupić dom.
          Matka jest niepocieszona, że syn się wyprowadza, ale w ramach rekompensaty postanawia zająć się sąsiadem.

          Syn oddycha z ulgą.

          Kurtyna

          PS: Teraz dziwicie mi się, że to oglądam?
          :P
          • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 05.12.10, 00:43
            Chociaż i tak nic nie przebije odcinka z porodem na dywanie, ale jestem dziś zbyt senny, aby o tym pisać. Jutro się podziele :)
            • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 05.12.10, 21:37
              Rodzinka, w składzie mąż, żona i córka, wraca do domu z wczasów.

              Drzwi do domu są otwarte. Rodzinka z przerażeniem stwierdza, że pewnie ktoś się włamał.
              Wchodzą do środka- dziwne, wszystko jest na miejscu. Jedyną rzeczą, która znikła, jest dywan. Matka dzwoni na policję, policja przyjmuje zgłoszenie.

              Podczas sprzątania domu córka znajduje strzykawkę za kanapą- matka wpada w panikę, stwierdza, że ludzie, którzy włamali się do domu, urządzili sobie narkomańską imprezę.

              Do domu wraca syn, który pojechał na wakacje z kolegami.

              Matka idzie do sklepu, tam sprzedawca pyta ją, czy może zwrócić te pieniądze, które jej syn pożyczył dwa dni temu. Kobieta wypytuje syna, on twierdzi, że sprzedawcy coś się pomyliło, że to nie on.

              Sąsiadka mówi matce, że widziała, jak jej syn w nocy wynosi z domu coś owiniętego w dywan. Kobieta wpada w panikę- postanawia przeszukać rzeczy syna i na jego brudnym ubraniu znajduje ślady krwi.

              Syn przyznaje się do zorganizowania w domu imprezy, tłumaczy się, że wyrzucił dywan, bo się zabrudził. Rodzice proszą policję o pomoc- w końcu syn się przyznaje.

              Otóż faktycznie zorganizował sobie imprezę w domu, kiedy nagle do domu przybyła nieoczekiwanie jego była dziewczyna, z którą nie widział się od kilku miesięcy... w dziewiątym miesiącu ciąży. Dziewczyna rzekła, że nie ma się gdzie podziać, więc przyszła do niego, a potem zaczęła rodzić :) na dywanie, stąd ta krew.

              Rodzina się cieszy, idą do szpitala odwiedzić nowego członka rodziny. Amen
              • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 05.12.10, 21:39
                A ta strzykawka wzięła się stąd, że oszołomiony młodzian dostał środki uspokajające od pracowników pogotowia, które przyjechało po dziewczynę.
                • 3.14-roman Re: Dlaczego ja? 05.12.10, 21:53
                  I jeszcze jedna perełka mi się przypomniała. O ile większość odcinków mnie rozśmiesza, ten mnie wkurzył :/

                  Mamy parę osiemnastolatków, powiedzmy, Jacka i Agatkę. J i A wyprowadzają się z domów, postanawiają ze sobą zamieszkać. A zachodzi w ciążę, razem postanawiają stworzyć rodzinę. Jednak pewnego dnia Jacek stwierdza, że nie czuje się na siłach, żeby być ojcem, więc w nocy, nie budząc Agaty, pakuje swoje rzeczy i znika, zrywając całkowicie kontakt z dziewczyną.

                  Dwa lata później: Jacek ma dość dobrą pracę i mieszkanie, więc stwierdza, że czas poznać swoje dziecko. Odwiedza więc Agatę, która, ku jego zdziwieniu:
                  1) nie cieszy się z jego wizyty,
                  2) oddała dziecko (córeczkę) do adopcji,
                  3) nie chce mu zdradzić żadnych szczegółów.

                  Jacek postanawia więc walczyć o swoje prawa i idzie do prawnika. Okazuje się, że:
                  - w akcie urodzenia córki widnieje adnotacja "Ojciec nieznany",
                  - Agata oddała córkę małżeństwu w średnim wieku,
                  - proces adopcyjny się jeszcze nie skończył.

                  Jacek jest oburzony, że Agata nie podała go jako ojca dziecka i postanawia walczyć. Ku jego zdziwieniu, jego była odwiedza go i mówi, żeby dał sobie spokój, bo to i tak nie jego dziecko. Jacek nie wierzy jej i bierze sprawy w swoje ręce- porywa córkę. Po jakimś czasie zostaje złapany przez policję.

                  Cała historia kończy się specyficznym happy-endem: Jacek dostaje zawiasy, a potem razem z Agatą postanawia razem wychować córkę, a sąd, wyraźnie wzruszony przemianą młodego człowieka, przyznaje mu prawa rodzicielskie.

                  Małżeństwo w średnim wieku, w których domu od dwóch lat mieszka dziecko, musi się z nim pożegnać. No bo przecież zbłąkana owca wróciła, jak tu jej nieba nie przychylić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka