O astmie wśród sportowców zimowych

22.02.10, 18:06
"Od 2004 roku procedura dla osób zgłaszających astmę stała się surowa i cały czas jest uściślana. Dokumentację medyczną zawodników klasy międzynarodowej wysyłamy do Światowej Agencji Antydopingowej i ona podejmuje decyzję o tzw. wyłączeniu - mówi prof. Smorawiński (szef polskiej Komisji Antydopingowej).

W biegach narciarskich nawet 40 procent zawodników ma stwierdzoną astmę, która pojawia się w wyniku ciężkich treningów w suchym mroźnym powietrzu. Aby wyobrazić sobie, że problem jest prawdziwy, wystarczy choć raz pobiec na 100 procent możliwości przy dużym mrozie i poczekać kilka minut na efekt. Prawie na pewno pojawi się trudny do pohamowania kaszel.
Sportowcy, którzy spędzają 300 dni w roku biegając dwa razy dziennie na nartach za kołem podbiegunowym są narażeni na astmę wywołaną wysiłkiem wielokrotnie bardziej niż zwykli śmiertelnicy.
(...)
Leki anty-astmatyczne są na czarnej liście MKOl, ale Światowa Agencja Antydopingowa może wydać zgodę na leczenie tymi medykamentami choremu sportowcowi.

- To, że u wielu naszych sportowców nie stwierdzono astmy, tylko źle świadczy o podejściu do choroby w polskim sporcie. Astma stanowi prawdziwy, obiektywny problem zdiagnozowany w Europie. Wykorzystywanie astmy do dopingu jest po prostu nieprawdą - mówi profesor immunopatologii Marek Kowalski z łódzkiego Ośrodka Diagnostyki i Leczenia Astmy i Alergii.
(...)
Obecnie, aby chory na astmę mógł używać leków przeciwastmatycznych, musi przejść skomplikowane testy i badania. Wśród nich są ciężkie próby wysiłkowe do odmowy organizmu i/lub badania na obecność pewnego składnika, który zawsze występuje w organizmie w przypadku choroby.
Dopiero po zatwierdzeniu badań i uznaniu przypadku przez WADA zawodnik klasy międzynarodowej dostaje zgodę na użycie leków.
(...)
- To, że leki na astmę można wykorzystać jako doping jest olbrzymim nieporozumieniem. Astmatyk-sportowiec może je przyjmować jedynie w formie wziewnej. Żadnych tabletek, żadnych zastrzyków. Badania wykazały, że leki wziewne nie mają najmniejszego wpływu na wydolność sportowca. Natomiast pomagają choremu - mówi prof. Kowalski."

To fragmenty artykułu z gazeta.pl, całość znajduje się tutaj:
tnij.org/astma_i_sportowcy
    • stela2004 Re: O astmie wśród sportowców zimowych 24.02.10, 21:50
      Temat na czasie, a wywołała go chyba Justyna. Trochę poczytałam. Różne są głosy w tej sprawie.
      No... nie wiem... teraz dzieciaki i młodzież, to sami astmatycy.
      W Polsce astmę leczy się sterydami, ale może gdzie indziej inaczej.
      Ja się zastanawiam jaka ta astma jest?
      Mam w rodzinie astmatyków i nie wyobrażam sobie, aby mieli uprawiać np. biegi narciarskie. Może są różne odmiany, czy też rodzaje, astmy?
      Definicja z wiki:
      Astma (łac. Asthma, polski termin to dychawica) – stan, w którym dominującym objawem jest ostra duszność powiązana ze świszczącym oddechem.
      Hmmm...

      Ps. Nie podobała mi się wypowiedź Justyny na temat innych zawodniczek. uncertain
      • k.fanka Re: O astmie wśród sportowców zimowych 24.02.10, 22:29
        > Temat na czasie, a wywołała go chyba Justyna. Trochę poczytałam. Różne są głosy
        > w tej sprawie.

        Ponieważ lekarzem nie jestem, więc zdanie lekarzy uważam za wiążące. A oni
        wypowiadają się jednoznacznie.

        > W Polsce astmę leczy się sterydami, ale może gdzie indziej inaczej.

        Nie mylisz przypadkiem sterydów anabolicznych, wpływających na wzrost masy
        mięśniowej - z kortykosterydami (kortykosteroidami), używanymi przy leczeniu
        astmy? To zupełnie inne związki i inne działanie.

        > Może są różne odmiany, czy też rodzaje, astmy?

        Sądzę, że tak. Korzeniowski nazwał ten typ "astmą wysiłkową". Też na nią
        cierpiał, dziś się wypowiadał w tej sprawie, dość ostro pod adresem Justyny
        zresztą.
        Otylia J. również ma astmę.

        > Ps. Nie podobała mi się wypowiedź Justyny na temat innych zawodniczek. uncertain

        Mi też nie. Ale ją rozumiem. Jest zbyt rozgoryczona zderzeniem nadziei z
        rzeczywistością.
Pełna wersja