Re: Lol. Rychło w czas...

07.04.12, 19:36
Miałam to już dawno zrobić, ale leń niemożebny mnie ogarnął. big_grin
Reasumując:
1. Nasi ładnie się pokazali w minionym sezonie. Wygląda na to, że mamy zaplecze. Wreszcie!
2. Kasai mnie nadal zadziwiał. Japończycy w końcu się pokazali. Daiki Ito doczekał się.
3. Słoweńcy pięknie! Kranjec miał chwile chwały - długo na to pracował. Dobrze, że się opamiętał w odpowiednim czasie.
4. Norwegowie sobie nieźle radzili.
5. Ech, Finowie!...
6. Rosjanie kiepscy.
7. I nie mogę powiedzieć: na Austriaków nie było mocnych.

Było emocjonująco, ciekawie. Pogoda nam wszystkim dokuczyła. sad

To tak w skrócie.

Ps. Brakuje mi tych skoków. I muszę się pochwalić, że opuściłam tylko trzy konkursy. Nieźle.
    • k.fanka Re: Lol. Rychło w czas... 08.04.12, 12:44
      Fakt, napisałaś podsumowanie, kiedy ja już zdążyłam o tym wszystkim deczko zapomnieć. wink

      Ciekawie było, bo wielu skoczków prezentowało podobny poziom, więc nigdy nie bylo wiadomo, kto wygra. No i trochę podiów bez Austriaków się trafiło, niby wciąż byli w świetnej formie, ale to już jednak nie ta dominacja.
      Najbardziej mnie zaskoczyli Norwegowie, nie wiadomo skąd nagle wzięli tylu nowych zdolnych. Kojo to niby świetna firma, ale jego odejście najwyraźniej dobrze im zrobiło.
      A najbardziej cieszę się z wyników Kamila. Choć przyznam, że w miarę sezonu apetyt mi wzrastał, więc mimo wszystko czuję pewien niedosyt, on chyba zresztą też. smile
      • stela2004 Re: Lol. Rychło w czas... 09.04.12, 15:39
        Kamil nie miał stabilnej formy. Pewnie i psychika swoje robiła.
        Myślę, że w przyszłości będzie lepiej.
        • k.fanka Re: Lol. Rychło w czas... 10.04.12, 17:43
          > Kamil nie miał stabilnej formy. Pewnie i psychika swoje robiła.

          Niełatwo wejść w rolę lidera, jeśli było się "zawsze tym drugim". Niełatwo też oswoić się z faktem, że nagle i niespodziewanie jest się w samym czubie. Podświadomość szepcze do ucha: 'skoro możesz być czwarty, to czemu nie drugi?' No i wtedy wszystko siada.
          Poza tym trzeba przyznać, że w pewnym okresie Kamil miał sporego pecha do warunków, coś tak jak Ito.

          > Myślę, że w przyszłości będzie lepiej.

          Ja też. Pierwsze koty poszły za płoty. wink
Pełna wersja