k.fanka
27.02.14, 16:33
Wciąż się nie mogę przestać zadziwiać tą naszą lutową wiosną. Jeszcze tydzień temu nie za bardzo w nią wierzyłam, byłam przekonana, że tak tylko na chwilę wpadła. Ale już wierzę, bo jak tu nie wierzyć...

Zła tylko jestem na właścicieli okolicznych ogródków, bo wszystkie wiosenne kwiatki wyrastają u nich gdzieś daleko za płotem, zasłonięte przez zeszłoroczne badyle, nawet dojrzeć trudno, a co dopiero sfotografować. No ale pozoomowałam trochę i dzięki temu mogę się pochwalić rannikami:
...i krokusami:
A na osiedlowym trawniku dostrzegłam nawet rozkwitłego mniszka!