Dodaj do ulubionych

Szaro, buro i ponuro...

01.12.15, 09:16
a w dodatku wieje, tak z 70 na godzinę, chyba. Wiatru to ja nie znoszę nawet w lecie.
No to sobie pomarudziłam...
Obserwuj wątek
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 01.12.15, 09:21
      Dumna jestem z Podkarpackiego, bo prym wiodło w teście o internecie. Normalnie duma mnie rozpiera.
    • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 01.12.15, 21:08
      U nas silnie wieje nieustająco (prawie) od tylu miesięcy, że już przestałam zwracać na to uwagę. Choć też nie cierrrpię wiatru. uncertain A dziś przez cały dzień pogoda była całkiem ładna, słoneczko się pokazywało co chwilę. Ale oczywiście, jak tylko zaczęłam wychodzić z pracy, lunął deszcz. sad

      Test o internecie? Nic mi o tym niewiadomo, ale to może dlatego, że Mazowieckie wlokło się w ogonie? Hmm. wink
    • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 05.12.15, 11:09
      A dziś mamy słoneczko, które w dodatku ma szansę się utrzymać do popołudnia. smile
      No i nareszcie zauważyłam zwiń dyskusję/rozwiń dyskusję nad wątkami. Więc ogólnie fajnie jest. wink
      • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 05.12.15, 23:28
        Hehe, dobrze, że powiedziałaś o tym zwijaniu i rozwijaniu, bo żyłam w nieświadomości.
        U nas też dosyć fajnie było. A słoneczko codziennie wyziera - raz dłużej, a raz krócej.
        • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 06.12.15, 16:44
          Ja też tego sama nie dostrzegłam, zajrzałam na Forum o Forum i tam przeczytałam. wink
          Dziś nawet parę fotek strzeliłam w słońcu, fajnie było, ale wiatr okropny i straszliwie zimny, brrr.
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 30.12.15, 13:34
      A mój komputer zaczął normalnie działać jak gdyby nigdy nic. Twoje życzenia zadziałały.
      Podejrzewam, że antywirus zaaresztował jakieś pliki i wypuścił po odbyciu kwarantanny.
      Tobie komputer jest potrzebny jako warsztat pracy, a ja nie mam żadnych blogów ani profili, to i nie przejmuję się jak mi coś knoci.

      Ps. A ja siedzę na chorobowym, jeszcze przyszły tydzień. I nie jest to coś, co mi się podoba.
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 31.12.15, 17:47
        Ohoho. Moje życzenia, jak widać, mają moc magiczną. smile Dobrze, że zaczął, oby tak dalej mu szło.
        Diagnoza prawidłowa. Ale wiesz, Ty się nie przejmujesz, za to przejmuję się ja. Bo lubię z Tobą gadać, lubię jak do mnie wpadasz, no i jak podpowiadasz mi w grach. wink

        PS. Niedobrze. Co Tym razem?
        • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 31.12.15, 19:28
          Hoho smile
          Ps. Obustronne spastyczne zapalenie oskrzeli, cokolwiek to znaczy. Ale ładnie mnie wymęczyło i jest lepiej, ale końca jeszcze nie widać. uncertain
          A poza tym dopadło mnie wielkie niechcemisię i nie mogę tego zwalczyć. Byle do grudnia! Mam nadzieję, że jakoś dam radę. big_grin
          • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 31.12.15, 21:16
            Noo. smile
            Paskudztwo, oj. uncertain I pewnie musisz spać na siedząco. sad Szczerze współczuję.
            Nie, nie, do jakiego grudnia?! Do wiosny, Stelka, od wiosny pójdzie już lepiej. smile
            • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 31.12.15, 23:10
              Ale od grudnia będę już miała leżantus. big_grin
              • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 01.01.16, 11:00
                Czy Ty myślisz to, co ja myślę, że Ty myślisz?...
                Jeśli tak, to... ooo, jak ja Ci zazdroszczę!
                • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 01.01.16, 11:26
                  No przecież cały czas mówię. I myślę to, co Ty myślisz, ze ja myślę. DOKŁADNIE.
                  • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 01.01.16, 16:24
                    Ech, Ty to masz fajnie... Rok szybko zleci. A ja jeszcze tyle czasu muszę się męczyć, aż mnie skręca na samą myśl. uncertain
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 05.01.16, 19:48
      Śnieg spadł, ale taki nijaki, bardzo cienka warstw pokrył ziemię. uncertain
      Przydałoby się chociaż z pięć - dziesięć centymetrów śniegu przy tych mrozach.
      Nie kocham się w zimie, ale takie mrozy bez śniegu, to też nie jest nic dobrego.
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 05.01.16, 21:11
        U nas zero opadów, tylko od rana wszędzie utrzymuje się szron/szadź (nie odróżniam jednego od drugiego). Ano, dla przyrody nie ma nic gorszego niż bezśnieżne mrozy, przetrenowaliśmy to w 2012. Na szczęście idzie ocieplenie, przynajmniej kilkudniowe. I może coś popada.
        • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 06.01.16, 21:38
          Oj, nie lubię takich zmian. Wrednie się wtedy czuję. Huśtawki z ciśnieniem i temperaturami to już nie na moje zdrowie.
          Ty pewnie też odczuwasz takie skoki.
          • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 07.01.16, 19:18
            Ja w ogóle jestem okropną meteoropatką, od jakichś 20 lat. uncertain Przy zmianach cyrkulacji o 180 stopni (czyli np. ze wschodniej na zachodnią) miewałam przez te lata przeraźliwe migreny, takie z aurą. Ale ostatnio praktycznie zniknęły, aż sama się dziwię. Najwyżej normalnie mnie głowa boli. wink
            Tak czy inaczej, jestem w stanie wiele znieść, byle tylko zrobiło się cieplej.
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 08.03.20, 18:47
      Mam wrażenie, że w tym roku jakoś tak więcej szumu robią z okazji Dnia Kobiet. (?)
      To wszystkiego dobrego dla pań. big_grin
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 08.03.20, 22:05
        Może to jest ten pierwszy rok, w którym już wszyscy zapomnieli, że to było komunistyczne święto. wink
        Najlepszego. big_grin
    • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 05.04.20, 23:22
      Jestem właśnie po swoich pierwszych nocnych zakupach w Biedronce. big_grin
      Weszłam tam mniej więcej o 22:20, w okolicach kas kręciły się 3-4 osoby, w głębi (sklep jest dłuuuugi i wąski) nie było nikogo poza pracownikami. Jak kończyłam zakupy, byłam już jedyną klientką. Co prawda nie udało mi się kupić wszystkiego co chciałam, bo towar był już dość przebrany, ale generalnie oceniam zakupy jako w pełni komfortowe. A w dzień pod sklepem stoi kolejka na godzinę czekania. wink
      • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 07.04.20, 21:06
        U nas też kolejki w dzień. Ja chodzę tylko do małego sklepu, który mam prawie pod nosem, reszta zakupów przez posłańca. wink
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 07.06.20, 18:59
      Silnie wiało, lało, grzmiało i padał grad przez jakiś czas. Trochę szkód poczyniło: na mieście złamało drzewo, zerwało dach z jednorodzinnego domu, na terenie przyszpitalnym wyrwało drzewo z korzeniami i zniszczyło ogrodzenie, i zalało wjazd dla karetek w jednym ze szpitali. Nie wiem, co działo się w okolicach. Na Śląsku mieli trąbę powietrzną.
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 07.06.20, 19:36
        O rety, u Ciebie, naprawdę? Cuda jakieś. O trąbie czytałam i nawet oglądałam filmik, pełen przerażonych okrzyków. Wcale się tym ludziom nie dziwię, też bym panikowała.
        Do nas te burze idą, idą i nie mogą jakoś dojść.
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 23.06.20, 15:35
      Przestało padać i przejaśnia się. Ciekawe na jak długo? Trochę nas ta pogoda wymęczyła. uncertain
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 23.06.20, 21:30
        Na jak długo? U mnie do jutra. wink Koszmarna ta pogoda.
        Wczoraj przeszło nade mną chyba z osiem burz, a wszystkie ścigały się, która więcej wody z siebie wyleje.
        • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 23.06.20, 22:51
          Tydzień lało i wystarczy. Od stycznia mówią o suszy, a teraz mogą o zalaniach i powodziach. W każdym razie: jak by nie stanął de zawsze z tyłu. big_grin
          • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 24.06.20, 00:48
            Komu wystarczy, temu wystarczy. Jemu nie wystarczyło. U mnie właśnie znowu pada. uncertain
            Klęski żywiołowe to nasza specjalność. Jak nie jedna to druga. Może znowu, jak kilka lat temu, ktoś zbyt intensywnie modlił się o deszcz. wink
          • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 24.06.20, 00:55
            I do tego wszystkiego tablet mi się zepsuł. sad sad sad
            A w takie fajne dwie gry grałam od dłuższego czasu. Akwarium budowałam... i zoo... I wszystko poszło w niebyt. Jestem wkurzona straszliwie.
          • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 24.06.20, 19:51
            A jednak nie, wcale się tablet nie zepsuł. W końcu znalazłam w instrukcji, jak go wyłączyć nie widząc ekranu - po czym tradycyjne 'uruchom ponownie' dało radę. big_grin
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 30.06.20, 00:12
      Widziałam ten armagedon. Podlało Cię?
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 30.06.20, 01:02
        Mieszkam na skarpie, deszcze mi niegroźne. wink
        W takich chwilach baardzo się cieszę, że nie muszę już wracać z roboty o tej ulubionej porze burz. Ile razy przed nimi w życiu uciekałam... ooo, dziesiątki. I wielokrotnie mi się to nie udawało.
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 30.06.20, 00:21
      Czytałam komentarze pod artykułem, że ta ulewa, to kara za głosowanie na T. Aż się nasuwa pytanie - za co podkarpackie? wink big_grin
      Połowa Podkarpacia jest zalana, a nie wiem jak sytuacja po dzisiejszej pompie.
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 30.06.20, 00:56
        Za co podkarpackie? A za to, że D. nie dostał 100%. big_grin
        Tak dzisiaj lało, że świata prawie nie było widać zza tej ściany wody . I dość długo to trwało. Oczywiście wszystko w czasie powrotu ludzi z pracy, to u nas ulubiona pora ulew i burz. uncertain
        • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 30.06.20, 09:05
          k.fanka napisała:

          > Za co podkarpackie? A za to, że D. nie dostał 100%. big_grin

          big_grin big_grin big_grin
          W niektórych gminach niewiele brakło.

          > Tak dzisiaj lało, że świata prawie nie było widać zza tej ściany wody . I dość
          > długo to trwało. Oczywiście wszystko w czasie powrotu ludzi z pracy, to u nas u
          > lubiona pora ulew i burz. uncertain

          To ulubiona pora deszczów. uncertain
        • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 30.06.20, 09:07
          k.fanka napisała:

          > Za co podkarpackie? A za to, że D. nie dostał 100%. big_grin

          Czyli jednak kara. big_grin
          Grunt to siła interpretacji. wink
          • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 30.06.20, 12:49
            No pewnie, że kara. Przecież to niemożliwe, żeby coś takiego działo się bez przyczyny. Jest oczywiste, że przyczyna musi być. wink

            "Cisna (woj. podkarpackie) - frekwencja 75,03 proc. - Andrzej Duda 26,23 proc. - Rafał Trzaskowski 37,26 proc."
            Oj, ta Cisna, zakała Podkarpacia. big_grin
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 15.07.20, 23:47
      Odkomarzają. Czy to znaczy, że trują wszystko jak leci? uncertain
      U Was też takie akcje robią?
      Ludzie zachowują się jakby w życiu komara nie widzieli. Ale mnie komary, to raczej nie gryzą i chyba nie powinnam zabierać głosu. Najbardziej cierpią ławeczkowe plotkary. big_grin
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 16.07.20, 13:52
        Aha, trują wszystko. uncertain Słyszałam u nas o takiej akcji parę lat temu, ale to było w dzielnicy na obrzeżach. Ostatnio chyba już tego nie robią.
        Najgorsze, że ludzie mylą zupełnie niegroźne ochotki z komarami. A ochotki mają to do siebie, że zdarzają im się masowe pojawy. Czytałam kiedyś artykuł ze zdjęciami takiego pojawu, a w tekście wielka panika, że to miliony komarów, chyhających, żeby się rzucić na ludzi. uncertain
        • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 17.07.20, 12:52
          Wytruli do imentu - nawet mi się żadna mucha nie zapląta do kuchni. uncertain Nie żebym tęskniła. Potem wielkie larum, że pszczoły padają. uncertain Bo chyba też nie są odporne? Nawet ostrzegają, żeby przez 2-3 dni nie zbierać plonów.
          • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 17.07.20, 22:16
            Nic nie jest na to odporne. Pszczoły też. A owadami żywią się na przykład ptaki.
            Takie odkomarzanie to jest czyste barbarzyństwo. uncertain
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 28.10.20, 23:25
      Ps. Na Onet.pl jest ciekawy artykuł, który, myślę, warto poczytać: Kościół a aborcja. O czym nie mówi się wiernym?
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 29.10.20, 18:56
        Później postaram się zajrzeć (link by się przydał smile ). Ale chyba wiem dużo na ten temat.
        No i mam swoje własne wspomnienia z okresu, kiedy jeszcze do kościoła chodziłam. Ani razu nie usłyszałam tam nic na ten temat. Nie istniał, po prostu. A było to przecież w czasach aborcji na żądanie.
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 29.10.20, 21:36
        Przeczytałam. Dobre. Dzięki.
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 04.02.21, 12:01
      Ale mamy dzisiaj momentami silny wiatr! I pada. Całe szczęście, że nie mam potrzeby wychodzenia z domu. Nieprzyjemnie jest. uncertain
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 04.02.21, 14:05
        Tutaj aż tak chyba nie wieje, ale przekonam się o tym dopiero za godzinę, jak wyjdę do sklepu. Przez dwa dni siedziałam w domu, więc niestety dziś już mam potrzebę wyjścia. wink
        Wczoraj było gorzej, wieczorem przez kilka godzin lał straszliwy deszcz, stopił cały śnieg - a mrozy idą. Zła jestem, bo śnieżyczki już zaczęły kwitnąć i teraz bez śniegowej pierzynki zmarzną. uncertain
        • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 04.02.21, 14:21
          U nas też resztki śniegu, a wczoraj jeszcze sporo go było. Może tak nie wieje u was, u mnie jak dmuchnie, to mam wrażenie, że mi zaraz okna polecą (od północnej strony).
          O, nie wiedziałam, że już kwitną. Szkoda ich. uncertain
          • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 04.02.21, 16:38
            O rety, nieźle z tym dmuchaniem. W takim razie u nas zdecydowanie lepiej, choć też trochę mnie przegwizdało, jak szłam ulicą pod wiatr. Spojrzałam na Windy - faktycznie, niezła tam u Ciebie wichura.
            Ano, kwitną. Widziałam też irysowe szczypiorki, miały dobrze ponad 10 cm wysokości. smile
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 15.02.21, 23:58
      Jakaś niedouczona jestem. uncertain Całe życie mówiłam "odnośnie czegoś tam". Jakiś czas temu dowiedziałam się, że jest to nieprawidłowe i powinno być "odnośnie do". Nie mogę przyzwyczaić się do takiej formy. Tak się zastanawiam jakim cudem mi to umknęło - zawsze dużo czytałam i czytam (teraz w książkach czasem są błędy), a do tego mam pamięć wzrokową - jakim cudem mi się utrwaliła zła forma?
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 16.02.21, 00:11
        Hehe big_grin Mam to samo, dokładnie, kropka w kropkę. Przysięgłabym, że przez całe moje długie życie tego "do" tam nie było. big_grin
    • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 19.05.21, 19:36
      Szczepili mnie dziś. Przeżyłam. Póki co.
      A pogoda wciąż jak w kwietniu. uncertain
      • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 21.05.21, 08:54
        A ja nawet nie myślę o szczepieniu, póki co. uncertain
        • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 21.05.21, 15:47
          Dlaczego?
          • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 21.05.21, 21:34
            Nie, nie jestem antyszczepionkowcem, ale po prostu boję się.
            • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 22.05.21, 00:46
              To tak jak ja. Przez cztery miesiące się bałam. A potem stwierdziłam, że najwyższa pora zdobyć się na odwagę.
              Na razie skutków ubocznych, poza jednodniowym umiarkowanym bólem ręki, nie mam żadnych. Tfu, tfu, odpukać. wink
              • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 22.05.21, 08:49
                Właśnie tfu, tfu, odpukać. uncertain
                • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 22.05.21, 19:24
                  Przekonywać Cię nie będę, może może kiedyś zmienisz zdanie, a może nie. smile
                  • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 24.05.21, 13:11
                    "Nie zaszczepisz się? Zapłacisz mandat i pokryjesz koszty leczenia. To nie wszystko! Oto propozycje restrykcji i kary dla niezaszczepionych"
                    To w naszej lokalnej. Ale zastanawia mnie jedno, skoro się nie zaszczepię, to kogo zarażę jeśli inni są zaszczepieni? To raz.
                    Dla mnie ważniejsze jest 2. - ja przyjmuję odpowiedzialność za ewentualne powikłania po szczepieniu. Skoro chcą zmusić ludzi do szczepienia, to niech ktoś potem płaci rodzinie odszkodowanie. Mnie na nic to odszkodowanie będzie. uncertain
                    • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 24.05.21, 14:41
                      Żadnych kar i restrykcji nie będzie.
                      A fundusz odszkodowawczy był na początku planowany no i od pół roku ciągle jest w planach.

                      "Ale zastanawia mnie jedno, skoro się nie zaszczepię, to kogo zarażę jeśli inni są zaszczepieni?"

                      To zdanie brzmi jak wypowiedziane przez antyszczepionkowca. wink
                      • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 05.06.21, 14:48
                        Zastanawiam się co jakiś czas, czy mam rację. Przeciwko grypie i pneumokokom sczepiłam się kilka razy i nic mi się nie działo. Nie wiem. Na razie, póki co, wirus w odwrocie.
                        • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 05.06.21, 17:43
                          Ano właśnie. Skoro inne szczepienia dobrze tolerujesz, to czemu z tym miałoby być inaczej? Ja w wieku dorosłym nie szczepiłam się na nic, więc moje obawy były ogromne.
                          Właśnie teraz, póki mamy mało zakażonych, jest dobra pora na szczepienie. Niemal zerowe niebezpieczeństwo zarażenia się w trakcie tej akcji, co się podobno zdarzało w marcu i kwietniu, gdy tłumy niekoniecznie zdrowych tłoczyły się w punktach szczepień. Tego też bardzo się bałam, dlatego wybrałam termin jak najpóźniejszy z dostępnych.
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 18.09.21, 00:37
      Najpierw wizytowałam Małopolskę - okolice Tarnowa: Porąbka Uszewska i Zalipie.
      • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 18.09.21, 00:38
        Chyba mi się udało zdjęcia wstawić. big_grin
        • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 18.09.21, 16:41
          Nawet nie chyba, a na pewno. big_grin Super! Fajnie popatrzeć, zgodnie z zasadą, że jedno zdjęcie mówi więcej niż tysiąc słów. wink
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 18.09.21, 00:43
      Następni Lubelskie: Kazimierz Dolny i Nałęczów.
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 18.09.21, 16:39
        Hohoho! No to się najeździłaś w ciekawe miejsca.
        Te kwiatowe malowanki są śliczne. smile
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 31.08.22, 09:22
      Głucho wszędzie, cicho wszędzie... wink
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 31.08.22, 16:46
        No wiesz, przecież nie będę sama ze sobą gadać. wink
        Dawno tu nie zaglądałam i jestem miło zaskoczona, że zdjęcia jeszcze nie zniknęły. Przecież zlikwidowali Fotoforum. Ale to pewnie dopiero w listopadzie, bo do listopada można pobrać swoje fotki.
        • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 31.08.22, 21:28
          A czemu nie? Człowiek czasami musi porozmawiać z kimś inteligentnym. big_grin
          Własnie widziałam, że fotoforum nie ma. A fora też będą likwidować?
          • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 31.08.22, 23:08
            Z kimś inteligentnym to mogę na głos, nie muszę pisać. big_grin
            Skąd mogę wiedzieć, czy zlikwidują, czy nie. Mam nadzieję, że nie, w każdym razie nie w najbliższej przyszłości. Link do forów wciąż jest na głównej. Link do FF zniknął stamtąd już z pięć lat temu.
            • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 01.09.22, 12:08
              Ale Fotoforum musiało niedawno zniknąć, bo ja sobie tam czasem zaglądałam.
              Blogi już dawno polikwidowali i nie wiadomo, co im do łbów strzeli. uncertain
              • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 01.09.22, 15:39
                FF zniknęło w maju. Natomiast link na głównej przestał się pojawiać bardzo dawno temu. A jak czegoś na głównej nie ma, to znaczy, że już nie jest wspierane i rozwijane, i w końcu zostanie zlikwidowane. Podobnie było z Bloxem.
                W sumie to się Gazecie nie dziwię. Ludzie generalnie przenieśli się na FB i inne media społecznościowe, które spełniają taką samą rolę, a do tego robią to lepiej (jak podejrzewam). No i pochłaniają mnóstwo czasu, którego już dla innych aktywności nie wystarcza (a zresztą po co komu inne).
                • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 02.09.22, 21:30
                  k.fanka napisała:
                  > W sumie to się Gazecie nie dziwię. Ludzie generalnie przenieśli się na FB i inn
                  > e media społecznościowe, które spełniają taką samą rolę, a do tego robią to lep
                  > iej (jak podejrzewam). No i pochłaniają mnóstwo czasu, którego już dla innych a
                  > ktywności nie wystarcza (a zresztą po co komu inne).

                  Jasne. I komórka cały czas w ręce.
                  Nie wiem, ja to jakoś inaczej widzę. Przecież to wszystko lajkami stoi. Zauważyłam, że większość ludzi nawet nie czyta, albo czyta niedokładnie. Na FB np. jest wiele ciekawych zdjęć, opisów, informacji, filmików. A w ogóle jest natłok tego wszystkiego, a im więcej znajomych, tym wiecej informacji i nawet gdybyś nie spała, nie jesteś w stanie tego wszystkiego ogarnąć.
                  • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 03.09.22, 12:18
                    Wyobrażam sobie to świetnie, bo podobnie jest na Twitterze. Obserwuję około 200 kont i z trudem się wyrabiam z czytaniem/oglądaniem. Choć to też trochę dlatego, że czytam w czterech językach, więc zajmuje to trochę więcej czasu. wink
                    Gdzieś koło mnie rok temu ktoś włączył powiadomienia (z FB, jak sądzę) w telefonie na full głośność. Całą dobę to słyszałam, coś upiornego. W ciągu 20 sekund potrafiło tego przyjść z pięć, nawet o pierwszej w nocy. Jak można tak żyć, to ja nie wiem. big_grin
                • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 02.09.22, 21:32
                  Miałam wszystko zalinkowane i nie musiałam wchodzić na główną, i nie wchodziłam.
                  • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 03.09.22, 12:25
                    Też miałam. Ale taka metoda skutecznie ogranicza dopływ ewentualnych nowych użytkowników. Starzy powoli się wykruszają (co jest normalnym zjawiskiem), a nowi nie przychodzą. W efekcie dostaje się dobry pretekst do likwidacji - zbyt małe zainteresowanie.
                    Moim zdaniem likwidacja samego FF to był dobry pomysł. Ale powinny zostać same zdjęcia z komentarzami do nich. Tyle, że wtedy trzeba by zrobić jakąś nową i porządną stronę główną, a na to już zabrakło chęci i mocy przerobowych.
    • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 03.09.22, 10:39
      Średniowiecze. Swego czasu czytałam zbeletryzowaną biografię Michała Anioła (dawno to było, nie pamiętam autora ani tytułu) - był to schyłek średniowiecza i korowody pokutne. Dzisiaj, jak co sobotę ostatnio, przeszedł taki korowód chodnikami. Nie jest to jakiś wyjątek, bo niedawno byłam w Zamościu i to samo.

      Ps. Nie pokazuje mi błędów. Mogę coś z tym zrobić i ewentualnie co?
      Wiesz, ogonki, kreski i literówki.
      • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 03.09.22, 12:49
        No cóż... taki kraj. A za co oni pokutują?
        U mnie to się bardzo zmieniło. Od lat w piątek i/lub sobotę przed Wielkanocą przechodzą koło mnie procesje. Za komuny ludzie szli zbitą masą przez pół godziny. Jeszcze 30 lat temu było podobnie. Teraz - dwie minuty i po sprawie.

        PS. Klik prawym na tle okienka komentarza - sprawdzanie pisowni. Jeśli nie zadziała, to znaczy, że nie masz w kompie żadnych słowników.
        PS2. Widziałaś mojego wybrakowanego bażanta?
        • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 03.09.22, 13:27
          Różaniec odmawiają. A dokładniej - męski różaniec. Co sobotę.

          Ps. Od razu poleciałam oglądać. Ładny. Jeszcze nie zdarzyło mi się widzieć tak na żywo.
          • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 03.09.22, 17:35
            Ale nie napisałaś, za co pokutują. uncertain Nie mam pojęcia, czym się różni męski różaniec od normalnego różańca. I w ogóle nie wiedziałam, że istnieje coś takiego. Żeński jest też?

            PS. Niemożliwe? Byłam pewna, że powiesz coś w stylu: e tam, bażant, widywałam je tyle razy big_grin
            • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 03.09.22, 19:57
              Bo nie wiem za co. uncertain Męski, bo same chłopy (trochę ponad 10).

              Ps. To się nazywa surprise. big_grin W okolicach są bażanty, ale ja nie widziałam.
              • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 04.09.22, 00:59
                Aaa, a już myślałam, że jakiś nowy obrzęd wymyślili. Skoro same chłopy, to już wiem za co. Za to jedno, o czym ciągle myślą. big_grin

                PS. No patrz, a ja widziałam, choć u mnie w okolicach ich nie ma. wink Do dziś się zastanawiam, skąd on się tam wziął.
            • stela2004 Re: Szaro, buro i ponuro... 03.09.22, 19:59
              k.fanka napisała:


              > Żeński jest też?

              Proszę Cie, nie wywołuj wilka z lasu!

              • k.fanka Re: Szaro, buro i ponuro... 04.09.22, 01:00
                Dobra, już nie będę. Wyobrażam sobie, że zawodzenie tłumu bab pod oknami byłoby nie do zniesienia. big_grin

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka