Dodaj do ulubionych

Rodzić po ludzku. Standard miejmy w głowie

IP: *.adm.agh.edu.pl 29.04.11, 08:09
Szpital Rydygiera i dobre traktowanie? To śmieszne! Ktoś w to wierzy? Nie ważne czy oddział położniczy czy jakikolwiek inny, nie znam osoby, która dałaby się tam spowrotem zaciągnąć, żeby urodzić kolejne dziecko czy przejść operację.
Obserwuj wątek
    • Gość: qwerty Rodzić po ludzku. Standard miejmy w głowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.11, 08:31
      Szpital Żeromskiego w 2006 roku odebrał nagrodę?! Śmiech na sali! Rodziłam w 2006 roku w tym szpitalu i tak traumatycznego przeżycia nie doświadczyłam nigdy przedtem ani nigdy potem... Na trakcie porodowym, pod drzwiami sali w której miałam rodzić leżałam na podłodze, bo z bólu nie byłam w stanie stać a pielęgniarka zamiast mi pomóc - przynieść krzesło, stołek no cokolwiek na czym mogłabym usiąść (ona cały czas siedziała) zadawała mi "niezbędne" jak na tamten moment pytania dotyczące np. wykształcenia (mojego i męża) i wykonywanego zawodu. Kiedy po serii TYCH BARDZO WAŻNYCH PYTAŃ i moich kilkunastu (!) prośbach o znieczulenie pielęgniarka wreszcie spojrzała na mnie znad papierów usłyszałam: " Czy Pani zawsze taka blada?!" I dopiero wówczas łaskawie zadzwoniła po anestezjologa. Niestety, o jakieś 5 minut za późno i na znieczulenie się już nie doczekałam bo.... na caly WIELKI szpital był tylko JEDEN ANESTEZJOLOG, który akurat 5 min wcześniej rozpoczął inną operację... A standard, o którym dr. Marszał mówi (że kobieta może sobie wybierać dowolną pozycję do porodu) to jest już czysta fikcja! Miałam robić wszystko tak, jak kazała położna - inaczej najnormalniej w świecie na mnie wrzeszczała... że mam się przytulic do worka sako czy wejść na łóżko porodowe - a mnie akurat najwygodniej było na materacu na kolanach, bo wówczas mąż mógł mi uciskać okolice krzyża, co przynosiło znaczną ulgę (a miałam upiorne bóle krzyżowe). Łóżko porodowe w konsekwencji okazało się zepsute i nie mogłam się dobrze zaprzeć, a i tak kazali mi na nim rodzić. Położna co jakiś czas wychodziła z pokoju i wracała przesiąknięta dymem papierosowym.... O nacięcie krocza w trakcie porodu nikt mnie nie pytał chociaż i tak nacięli... Przy zszywaniu usłyszałam kilka kąśliwych komentarzy, że jak jestem pacjentką dr. X to niech sam mnie sobie zeszywa.... Po porodzie pozwolili mi zostać z dzieckiem przez godzinę a nie dwie... Na cały oddział położniczy była tylko jedna toaleta i jeden prysznic na końcu korytarza (reszta ponoć była w remoncie choć ja tam żadnego robotnika nie widziałam), wiec zanim do niego doszłam to zasłabłam pod drzwiami dyżurki pielęgniarek... Jedzenie? Poniżej krytyki - dzwoniłam do męża i prosiłam, żeby mi z domu przyniósł kanapki, bo tego co dostawałyśmy na talerz nie można było przełknąć... i nawet nie za bardzo wiedziałyśmy jak to coś nazwać...

      Całe szczęście, że synek urodził się zdrowy.

      Na kolejne dziecko już się nie zdecydowałam. Trauma wciąż jest zbyt wielka.
      • ojej24 Re: Rodzić po ludzku. Standard miejmy w głowie 29.04.11, 10:17
        Doktor Marszał to wspaniały, doświadczony lekarz, o ciepłym, serdecznym podejściu do każdej pacjentki. Najbliższa mi osoba była przed laty przez Niego operowana w szpitalu Żeromskiego. Trudną operację wykonał po mistrzowsku, pacjentką (bez żadnych "załączników"!) zajął się troskliwie i profesjonalnie. Jesteśmy Doktorowi wdzięczni do dziś!
    • Gość: DeeJay Rodzić po ludzku. Standard miejmy w głowie IP: *.petroinform.net 29.04.11, 09:21
      Rok temu żona rodziła w Żeromskim i do tej pory jesteśmy pod wrażeniem. Fachowy (i ludzki) personel, kontakt z dzieckiem zaraz po porodzie... A że sale wieloosobowe? Dzięki temu młode mamy mogły się nawzajem wspierać, podpowiadać swoje spostrzeżenia. A to bardzo ważne - leżenie w "jedynce" i próba nakarmienia dziecka, gdy to nie umie jeszcze ssać, a nie ma się do kogo odezwać, to nie jest miłe.

      Pozdrowienia dla p. Bogusi :)
    • derylka Rodzić po ludzku. Standard miejmy w głowie 29.04.11, 12:49
      a ja rodziłam w tym szpitalu w lutym i jestem baaardzo zadowolona i z przebiegu porodu (cesarka) i z traktowania nas późniejszego. W szpitalu są naprawdę super lekarze i położne które potrafią rozwiać wszelkie wątpliwości. Ordynator naprawdę świetny lekarz. Ja jestem mega zadowolona ...
    • crusty25 Dr Marszał nasza gwiazdeczka i księżniczka... 29.04.11, 21:49
      Dr marszał jest jednak fachowcem i tego nikt mu nie odmówi. jednak zwracam uwagę na doskonały PR jaki sobie wypracował w kontakcie z klientkami. każda na wizycie dowiaduje się, że ciąża jest książkowa, żadnych problemów, cudo po prostu. No i oczywiście doskonałe traktowanie: księżniczko, gwiazdeczko itp. Inną zaletą jest że nie zleca dużo badań. Gdyby się jednak okazało, że coś jest nie tak, to raczej byłoby za pozno na wazne decyzji i odpowiednie leczenie. dopóki zatem dziecko dobrze sie rozwija, doktor marszał może być gwiazdą obu szpitali. a warunki w obu są kiepskie. ja wiem, że polskie kobiety, traktowane przez okres ciąży jak nachalne zaciążone baby, będą pod niebiosa wychwalać personel, który z łaski zapyta, jak się Pani czuje. Podobnie z kiblami itp. Każdy wie, że poród długo się będzie jeszcze kojarzył z dziadostwem i nędzą. Co do pomysłu dawania dzieci od razu matce, to sama nie wiem. Dziecko całe we krwi i mazi, drze się, matka zestresowana, nie wie jak to dziecko na ręce wziąć, boi się że mu się zaraz jakaś krzywda stanie. Poza tym wyjebana jest po porodzie na maxa, więc myślę że 90% kobiet jest szczęśliwych jak zabierają od nich to wrzeszczące małe żyjątko. Ale oczywiście z uwagi na presję społeczną i ostracyzm (jaka wyrodna matka!) żadna nie chce sie do tego przyznać, ze wolalaby spokoj. i tak się to kręci
      • Gość: silije83 Re: Dr Marszał nasza gwiazdeczka i księżniczka... IP: 182.239.159.* 02.11.13, 14:18
        Naprawde az ciezko mi uwierzyc ze tak myslisz o Czy masz dzieci? bycmoze mialas wlasnie okropne przezycia z porodu... ja mam 3ke dzieci i kazdy porod byl wspanialy.... moge powiedziec z reka na sercu ze uwielbiam rodzic dzieci..... i mysle ze to dlatego ze moglam to zrobic wlasnie w bardzo naturalny sposob i moglam trzymac swoje dzici na swojej skorze po urodzeniu itp.
        POzdrawiam wszystkie mamy ktore uwielbiaja rodzic....
        Mysle ze ten Doktor to wspanialy czlowiek i specjalista skoro promuje taki wlsnie styl.... a nie zacofanie sredniowieczne.... o jakim sie slyszy w polsce...
    • Gość: Agnieszka Rodzić po ludzku. Standard miejmy w głowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.11, 12:13
      Zgadzam się z tym artykułem. Ja rodziałm 30.12. 2006 r w Żeromskim i gdy córka była na świecie dowiedziałam sie że szpital wygrał plebiscyt "Rodzić po ludzku". Nie wiedziałam na czym on polegał ale byłam mile zaskoczona personelem, tym że dziecko zaraz po porodzie (jeszcze nie umyte, płaczące położono na piersi....w moim przypadku na chwilę bo w trakcie szycia straciłam przytomność). Nie tak jak w 2003 gdy rodziła sie moja chrześnica i gdzie personel miał w du...pacjentkę a lekarz musiał prosic mojego brata o asystę do trzymania lampy podczas szycia, bo personel pomocniczy był na innej sali przy cesarce. Szkoda że Dr Marszał odszedł do Rydygiera bo obawaim sie że w Żeromskim standardy znowu polecą na łeb na szyję. Owszem w Żeromskim warunki sanitarne są jakie są...ale sama porodówka jest ekstra. A oddział połozniczy też doczeka się zmian. Najważniejsze jest to żeby personel dotrzymał standardów i żeby ciężka praca Dr. Marszała nie poszła na marne. W tym roku w sierpniu czeka mnie drugi poród, pewnie w Żeromskim bo mam najbliżej, ale jeśli mój lekarz zaleci wcześniejszy przyjazd do szpitala to trafie na 100% na jego oddział...w Szpitalu Rydygiera. A tym samaym od skrzydła personelu wykwalifikowanego i pod wodzami Dr Marszała:)
    • Gość: kasztan Rodzić po ludzku. Standard miejmy w głowie IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 17:11
      Rydygier caly personel połoznych i Dr.Marszal na 5+
      Dziekuje , wszystko co w artykule zamieszczone to prawda
      Wspaniala opieka, doktor spontanicznie po naturalnym porodzie kiedy dzidzius sie kangurował 2 godziny przyszedl i pogratulował poglaskal po głowie
      Wspanialy czlowiek i lekarz uscisnal dłon męzowi , nikt nas nie poganial .
      Nikogo tam nie znaliżmy, totalnie spontanicznie.
      Cudowne położne widac ze zgrany zespół z lekarzami dlatego sama przyjemnośc rodzic
      Jestem szczęsliwą mama od maja 2011
    • Gość: Lifeform Rodzić po ludzku. Standard miejmy w głowie IP: *.tktelekom.pl 01.08.11, 09:12
      Niestety ale nie moge zgodzic sie z trescia artykulu. Pacjentki oddzialu ginekologicznego wciaz traktowane sa jak pacjenci standardowego SORu. Regula jest oczekiwanie kobiety w dziewiatym miesiacu ciazy na obowiazkowe badanie KTG podczas kiedy do gabientu zapraszane sa pacjentki 'po znajomosci' a co wazniejsze nie bedace w ciazy. Do wiadomosci autora tekstu - polecam udanie sie na oddzial polozniczy w dowolnym dniu w godzinach porannych. Warunki panujace tam, nie maja nic wspolnego z haselkiem 'rodzic po ludzku'!
      A Panu ordynatorowi nalezy nie niezla nagana za brak kontroli nad swoimi lekarzami...
      Przykre, gorzkie ale prawdziwe.
      • Gość: xyz Re: Rodzić po ludzku. Standard miejmy w głowie IP: 93.159.157.* 09.01.14, 09:21
        Ciekawe dlaczego większość pielęgniarek zatrudnionych w Rydygierze rodzi swoje dzieci w innych szpitalach???? Żeromski to też porażka, rodziałam tam dwa razy, przez tydzień leżałam na patologi - nie mam nic dobrego do powiedzenia. Takiego syfu jak na patologi nie widział w żadnym szpitalu - na jeden z obiadów podano podgrzewaną kaszankę z ziemniakami - kobietom w zaawansowanych ciążach!!! Dla noworodków warunki ok. No i jeszcze ta nagonka na karmienie naturalne - na szczęscie w domu położna uświadomiła mi, że moje mleko może być niewystarczające dla 4 kg niemowlaka, dziecko trzeba dokarmić. Na każdym kroku "To jest pacjentka doktora....", lekarze myślą tylko i wyłącznie o pacjentkach z prywatnych gabinetów i szybciutko po g.15 do nich zmykają. Po cesarce trzeba było iść do łazienki na drugim końcu korytarza - słaniając się na nogach), a pielęgniarka widząc, że niem mam klapek pod prysznic odradziła mi (szczęsliwie) kąpiel. Trzecia cesarka - już na Ujastku - mega pozytywny szok. Rewelacja!!!!
        • amina33 Re: Rodzić po ludzku. Standard miejmy w głowie 04.02.14, 00:14
          Witam
          Ja rodziłam w Szpitalu MSW na Galla. To był najpiękniejszy dzień w moim życiu i to za co mogę podziękować lekarzom i położnym z Galla to że również dzięki nim ten dzień i moje macierzyństwo tak się ciepło zaczęło. Lekarze zawsze gdy byli do mnie proszeni przychodzili bez ociągania, wszystko dokładnie i cierpliwie tłumaczyli. Nie czułam pośpiechu, opędzania się ode mnie. Po porodzie już tylko doglądali czy wszystko ze mną dobrze. Przy porodzie nie było zbędnego tłumu gapiów jak w niektórych szpitalach, trochę jak na filmach z prywatnych zachodnich szpitali, nie czułam żadnego skrępowania. Położne od początku do końca wręcz fruwały wokół mnie. Przed porodem o wszystko zadbały( niepotrzebnie nim trafiłam do MSW obawiałam się że będę zagubiona nie wiedząc co kolejno robić) , otoczyły troskliwą opieką , były stale przy mnie.Po porodzie służyły radą a to bardzo ważne gdy wszystko jest nowe , trzeba karmić , dziecko nie chce jeść a matka chciałaby przecież wszystko robić najlepiej jak się da.W pierwszą noc byłam bardzo zmęczona-mogłam liczyć na opiekę nad Córką przez położne. Na koniec jeszcze jedno-coś co jest nietypowe dla dzisiejszej służby zdrowia-uczciwie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka